Nie mam problemu z czytaniem prasy o grach w miejscach publicznych. Zamiast klikać jak 90% populacji na komórce, rozkładam sobie magazyn i zaliczam artykuł po artykule. I mam w nosie, że się młodzi i starzy gapią. Młodzi, bo „boomer ma gazetę o grach!”. Starzy, bo „stary i siwy, a czyta o głupotach”. Ja jednak jestem w doskonałym nastroju, bo cały czas mam dostęp do świeżych gamingowych prasy i literatury. Niech się zatem ludzie marszczą, ja się bardzo cieszę.
I mam nadzieję, że ta radość wciąż we mnie będzie, a 2026 rok okaże się co najmniej tak dobry jak poprzedni. Bo w 2025 naprawdę było co poczytać. Prasa o grach znalazła swoją niszę i sprzedaje się może nie w spektakularnych nakładach, ale za to ze wsparciem wiernej grupy czytelników, gotowych co miesiąc (PSX Extreme) lub kwartał (CD-Action) wysupłać parę dych, by rozkoszować zapachem świeżej farby drukarskiej. Do tego dochodzą wydania specjalne w/w redakcji (o konsolach z PSX Extreme, o retro a także wszystkim i niczym z CD-Action 😉 ) oraz inne magazyny drukowane: K&A Plus, Atari Fan (na razie jeden numer po latach, ma być więcej) czy reprinty Retronicsa (w przypadku Secret Service z dodatkową zawartością!). A w planach są kolejne (GameAgain).

Z książkami o grach i branży jest równie dobrze, jeśli nie lepiej. Praktycznie co miesiąc mamy jakąś premierę i jest to najczęściej kilkaset stron do przeczytania. Książek pojawia coraz więcej, dlatego otworzyliśmy nasz najmłodszy dział z recenzjami, żebyście nie kupowali kota w worku. Krytykujemy, ale głównie chwalimy, bo jest za co. Badziewia na rynku pojawia się niewiele, a Gamebook, Open Beta i inni wydawcy starają się jak mogą, by nas zadowolić.
Żegnamy rok 2025 z żalem i nadziejami. Z żalem, bo był to najlepszy rok w historii Zapachu Papieru: w końcu mamy duży zgrany zespół, bazy „zapachowe” pęcznieją od informacji, wydawcy i redakcje chcą z nami współpracować, a ja po wymianie podzespołów (choć do miana Robocopa jeszcze mi daleko) czuję się jak młody bóg. Z nadziejami, bo rynek okrzepł i nie szykują się na razie żadne spektakularne bankructwa (poza sklepem Pixela, który już w zasadzie upadł), więc będziemy mieli o czym pisać. Zapach Papieru z roku na rok zyskuje coraz większą popularność, rozpoznawalność i uznanie w branży. Nie ma się co dziwić, w naszej dziedzinie jesteśmy nie tylko najwięksi, ale w zasadzie jedyni. Choć są jeszcze tacy, którzy nas (niby) nie zauważają. Ale jak ich obsmarujemy, nagle sobie o Zapachu Papieru przypominają 🙂
Poniżej pełen raport serwisu Zapach Papieru za rok 2025:
– Redakcja Zapachu Papieru rozrosła się do 7 osób. Taka liczba gwarantuje wpisy na stronie minimum trzy razy w tygodniu. Dzięki temu że różne osoby pracowały nad różnymi tematami, ruszyliśmy leżące wcześniej odłogiem bazy. Każdy z autorów zna dobrze język Polski i ma własny styl, co mnie bardzo cieszy. Dla dalszego rozwoju serwisu przydałoby się jeszcze parę osób, więc się nie zamykamy na chętnych. Chcesz do nas dołączyć, pisz na avok@poczta.fm.
– Na koniec 2025 baza Zapachu Papieru zawierała 935 newsów, 167 biogramów autorów, 12 opisanych magazynów, 35 recenzji książek, 5150 tytułów spisanych z czasopism i 5726 zdjęć. Nasz profil na Facebooku obserwuje prawie 5,6 tys. fanów. W ciągu roku przybyło 1,5 tys. obserwatorów i jest to bardzo duży przyrost. W dużej mierze to na pewno zasługa naszej aktywności w socialach i na łamach pism, udziału w imprezach i reklamy. Łapiemy wszelkie okazje by się promować (patrz zdjęcie 😉 ).

– Baza autorów Zapachu Papieru liczy 638 nazwisk, z czego 169 jest szczegółowo opisanych. Dodaliśmy kilka nowych notek autorów (Leyo, Uran) oraz zaktualizowaliśmy masę istniejących. Zrealizowaliśmy kilka mini-wywiadów i przeprowadziliśmy jeden duży z Dariuszem [Sir Haszakiem] Michalskim. Zawsze chciałem pogadać z Haszakiem, bo jestem fanem strategii i od czasów „sikreta” był on dla mnie wzorem. No i chciałem się dowiedzieć, jakim cudem druga połówka pozwala mu tyle grać 🙂
– Zarchiwizowana kolekcja Zapachu Papieru liczy obecnie 1377 egz. polskich i 62 egz. zagranicznych magazynów o grach, a także 222 egz. polskich pism komputerowych. Użyłem słowa „zarchiwizowanych”, bo drugie tyle leży na kupie i w pudłach, czekając na przeliczenie i wsadzenie w odpowiednie przegródki. Jest tego tak dużo, że przestałem już kupować gazety jak leci i przyjmuję tylko wyjątkowe okazy.
Nasze ankiety popularności pism i autorów w tym roku oblężenia nie przeżywały, muszę chyba jakiś konkurs z nagrodami zorganizować. Czołówka w stosunku do 2024 niemal się nie zmieniła. I tak najpopularniejszym magazynem o grach w 2025 okazał się Top Secret (za nim znalazły się Secret Service i CD-Action), natomiast najpopularniejszym autorem – Dariusz [Berger] Góralski (wyprzedził Gulasha i Smugglera). Ankiety znajdziecie na stronie głównej naszego serwisu.
– Zapach Papieru co jakiś czas proszony jest o podzielenie się swoją wiedzą i pasją na zewnątrz. Dzięki Bartkowi Klusce prawie mi wypalił panel dyskusyjny podczas wrześniowego MFKiG w Łodzi. Niestety, na przeszkodzie stanęło zdrowie (moje, nie Bartka). Skrobnąłem za to tradycyjnie parę tekstów do naszej kochanej prasy: Retro (pozdrówka Smuggler!) i PC Extreme. W 2026 też mnie przeczytacie. Gdzie? Zobaczycie.


– Coraz więcej książek trafia na polski rynek i do naszej redakcji. Recenzujemy, sięgamy też po starsze pozycje, które wciąż można u nas nabyć. W tej chwili w bazie Zapachu Papieru mamy 35 książek, sądzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, bo do końca roku podwoić tą liczbę. Gros woluminów otrzymujemy od zaprzyjaźnionych wydawnictw (Gamebook, Open Beta, N3 Media, Retronics) jeszcze przed premierą, dzięki czemu raczymy Was świeżutkimi recenzjami..
– Co roku obiecuję sobie, że będziemy odwiedzać większą liczbę eventów, no i znów się nie udało. W 2025 odbyło się wiele imprez, większość zapowiadaliśmy i zachwalaliśmy, ale odwiedziliśmy tylko cząstkę: Pixel Heaven (to już ostatni raz), CD-Action Expo, 36. MFKiG w Łodzi. Byliśmy też na koncercie Heroes Orchestra. Tyle. Cienko, ale w tym roku będzie lepiej, obiecuję.
– W 2025 umieściliśmy w naszej bazie kultowych pism 12-ty tytuł – NEO. Underluk się naprawdę napracował. Jednocześnie kontynuujemy opisywanie pojedynczych numerów, nie tylko Świata Gier Komputerowych, ale także takich magazynów jak Top Secret, Secret Service czy Reset.
– Rok 2025 konkursami stał. Zakończyliśmy roczną edycję konkursu czytelników, nagrody rozdane, czytelnicy zadowoleni. W związku z tym że nasi partnerzy i przyjaciele przesyłają nam różne „takie tam”, co jakiś czas organizujemy mini-konkursy, żeby obdzielić Was np. kodami (The Case of Andrew D.), zaproszeniami (Extreme Party, CD Action Expo) czy książkami.

– Jestem szczęśliwy, że mimo niełatwych czasów (telewizja jak zwykle kłamie) wciąż wspieracie nasz serwis w e-mailach i komentarzach (Anarki rządzisz!), na Facebooku (lajkując, udostępniając nasze newsy, obserwując nasz profil) i Patronite.pl. W przypadku patronite’owych wpłat nieważne jest czy są duże czy małe – istotą jest że dajecie nam sygnał, że nas chcecie i jesteśmy dla ważni. Całość wsparcia przeznaczamy na działalność serwisu: opłaty hostingu i domeny, czasopisma, książki, wyjazdy na imprezy branżowe itp. Bardzo, bardzo dziękujemy!
– Moje osobiste plany na 2025 w większości zrealizowałem: zdrowie podreperowałem, serwis rozwinąłem, czarno-białego Secret Service’a (nr 534) zdobyłem. Plany na 2026? Dalszy rozwój strony (nowi ludzie, nowe kontakty), redukcja cholesterolu, zdobycie czeskiego wydania CD-Action.
Kończąc podsumowanie A.D. 2025 chciałbym podziękować moim kolegom z Zapachu Papieru, starym wygom i stażystom, za zaangażowanie i czas poświęcony naszemu wspaniałemu serwisowi, a więc Kambrowi Ordowikowi, underlukowi, spiro, Juniorowi, Lemkowi, Mic de Gocowi i Onslowowi.
Ogromne podziękowania należą się współpracującym z Zapachem Papieru partnerom, wydawcom i redakcjom, a szczególnie Zbigniewowi Jankowskiemu, Pawłowi Myśliwcowi, Jerzemu Dudkowi, Marcinowi Kosmanowi, Jerzemu Poprawie, Bartkowi Klusce, Arkowi Kosiarskiemu, Piotrowi Krużyckiemu i Pawłowi Kopijerowi. Dziękuję też ludziom z branży, często moim idolom, których co rusz katuję wiadomościami: Marcinowi Borkowskiemu, Michałowi Cichemu, Bartkowi Dramczykowi, Aleksemu Uchańskiemu, Dariuszowi Michalskiemu, Łukaszowi Dziatkiewiczowi i innym, o których zapomniałem, a nie powinienem był. Łączę pozdrowienia dla świeżo poznanego Pisariona 3000, a także Pegaza Assa i CormaCa – może w końcu między nami „pyknie”, Panowie 😉
Nowy 12-miesięczny rozdział czas zacząć. A że to mój pierwszy wpis w 2026, życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!


Jest taki drukowany magazyn „Handel”. Wiedzieliście o tym? Ja też nie. Ale teraz to już i tak jest bez znaczenia.
„Wydawca uwzględnił zmiany na rynku wydawniczym, potrzeby odbiorców oraz kierunki rozwoju spółki.”
I przede wszystkim…
„Wśród powodów wskazał także rosnące koszty druku i dystrybucji magazynu, którego nakład wynosił 40 tys. egzemplarzy.”
https://www.wirtualnemedia.pl/maczfit-z-agencja-searchmeets-ai-stawia-na-seo-i-widocznosc-w-ai,7339973206686176a
Nakład 40K i magazyn ma wyciągniętą wtyczkę?
Kwartalnik ma nakład 30K, a miesięcznik 10-12K i wtyczek wyciąganych nie mają.
A mnie zaciekawiło to…
„W wydawnictwie pozostała również Wanda Żółcińska, dotychczasowa redaktorka naczelna obu zamkniętych tytułów. Kontynuuje pracę jako redaktorka naczelna Computerworld.pl. VFP kupiło licencję na prowadzenie tego serwisu w listopadzie 2025 roku.”
https://www.computerworld.pl
Kojarzycie ten portal? Ja chyba nie. A to ma znaczenie. Ja tam jednak wolę pcformat.pl. Koszula bliższa ciału.