Strona główna » Newsy » Reklamuj się u konkurencji!

Reklamuj się u konkurencji!


Opublikowano: 19/06/2025 | Autor: Avok

W latach 90-tych czasopisma o grach miały dobrą poczytność, sprzedawały się świetnie i teoretycznie nie potrzebowały reklamy. Dlaczego by jednak nie sprzedawać się jeszcze lepiej? Co zrobić by odkroić większy kawałek czytelniczego tortu? Jak wykosić coraz liczniejszą konkurencję? To może jednak byśmy się gdzieś zareklamowali?

Martinez w Joysticku

O promowaniu się w ogólnym paśmie reklamowym telewizji nikt wtedy nie myślał, spoty pojawiły się dopiero dekadę później, po przejęciu rynku prasowego przez duże korporacje. Ale już zaistnienie w telewizyjnych programach komputerowych – czemu nie. Można było to zrobić przy pomocy zwykłej reklamówki (Reset w Escape) albo przez osobisty udział w programie (Martinez w Joysticku, Banan i Joseph w Multimedialnym Odlocie, Marek Suchocki w Wirtualnej Grze PlayStation). Naturalnym jednak medium reklamowym pozostawała prasa komputerowa. Reklamy magazynów o grach pojawiały się w innych periodykach tego samego wydawcy, np. Bajtku (Top Secret), Amigowcu (Świat Gier Komputerowych), PC Shareware (CD-Action) czy Enterze (Gambler). Ciekawym przypadkiem było wydawnictwo CGS, które wydawało w jednym czasie wiele periodyków o grach i wszystkie one się nawzajem reklamowały, co pożerało ogromną ilość miejsca. Po roku 2000 wspomnieni wyżej duzi wydawcy w podobny sposób mieszali tytułami na łamach swoich wydawnictw.

No dobra, reklamować się u siebie to żadna sztuka, ale u konkurencji? Dziś to nie do pomyślenia, ale 30 lat temu możliwe były reklamy Świata Gier Komputerowych w Bajtku, Gamblera w CD-Action czy NEO Plus i PSX Extreme w Resecie. Dlaczego? Może uważano, że reklamy nie są na tyle skuteczne, by odebrać kultowym tytułom ich wiernych fanów, albo gazety o innym profilu (konsolowe) mają inny target, a może chodziło po prostu o pieniądze? 🙂 Kto wie? Co ciekawe, nikt nie miał problemu z promowaniem tanich serii wydawniczych (tzw. „kioskówek”) i pod koniec lat 90. i w 2000 ich reklamy dosłownie masowo pojawiały się u wszystkich wydawców.

Reklamy (nie wszystkie) pozostałych pism gamingowych CGS-u w Grach Komputerowych nr 54

Czy dziś opublikowanie reklamy własnego magazynu na łamach konkurencji byłoby możliwe? Spytałem szefa jednego z wydawnictw o taką możliwość. W odpowiedzi usłyszałem: „A skąd taki pomysł? Raczej średnia opcja na taką reklamę […] No, byłoby to ciekawe.” Potraktował to jako żart i przyznał, że nigdy się z czymś takim się nie spotkał. No moją uwagę, że drzewiej tak bywało odpowiedział: „O kurcze, to jakieś stare dzieje”. No właśnie, kurcze, to są właśnie te szalone lata 90-te! 🙂

BTW Na jednej z grup fejsbukowych znanego magazynu o grach dostałem bana, bo udostępniłem „zapachową” recenzję książki o grach. Fakt, innego wydawnictwa, ale że dziś słowo drukowane zanika, promuję papier gdzie się da. Z tego mnie znacie. To nawet nie była reklama książki, tylko, mam nadzieję, jej rzetelna recenzja. Może gdyby była bardziej krytyczna… A najlepsze że jestem (a w zasadzie byłem) współpracownikiem tego magazynu, który mnie zbanował. Widać klimatu szalonych lat 90-tych nie czują 🙂

Reklama ŚGK w Bajtku nr 12/1992
Reklama Gamblera w CD-Action nr 9/1996
Reklama PSX Extreme w Resecie nr 5/1998
Reklama NEO Plus w Resecie nr 12/1998

źródła zdjęć:
archiwalne numery pism a o grach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

78 Komentarzy

  1. Trochę inaczej to pamiętam. Ceny były inne, zwykle kupowało się więcej pism miesięcznie. Były tym pismo, jednorazowe zakupione dla załączonej gry lub recenzji. Tak było z gambler, seret service, często o dobrych grach dowiadywałem się z reklam ww. Czasopismach

    1. Now playing… https://www.youtube.com/watch?v=-sMdatCs4Pc

      Stare dobre czasy. Niczym przy zasiedlaniu Ameryki Północnej. Miejsca (i reklam konkurencji) starczało dla każdego. Później jednak – w efekcie różnych ekonomicznych perturbacji/turbulencji – zaczęło się robić ciasno. Rozpoczęła się… walka o przetrwanie. O przekonanie Czytelników, że to NASZ właśnie magazyn jest lepszy od tego ICH. Żeby to NAS właśnie kupowano, a nie ICH. Jak sobie w tym pomóc? Ruszyło wbijanie szpileczek w konkurencyjne tytuły. Z jakim rezultatem? W dwójnasób… żadnym. Wielkich fortec latających (atakowanych) – to nie ruszało. Jednocześnie mniejsze maszyny (atakujące) – traciły siłę nośną niezależnie od czegokolwiek. Po czym… znikały z radarów. Kioskowych.

    2. Zwierzę, które czuje się zagrożone – ucieka. Albo… atakuje. Magazyny growe, którym słupki sprzedażowe sukcesywnie malały – na ucieczkę (zamknięcie tytułu) nie mogły sobie pozwolić, nie po to wszak wychodziły. Co więc im pozostawało? Nie mało to już jednak (jak wyżej wspomniałem) żadnego znaczenia. Żadnego.

      Tak było kiedyś. A jak jest w nowszej historii? Pamiętacie, gdy Łapusz na FB któregoś (nie pamiętam już którego, linkowałem tu nawet, ale jest to aktualnie… nie do znalezienia) swojego magazynu, ceny i liczbę stron obu swych printów porównywał ze… „CD-Action”? Czym to było, jeśli nie wbijaniem szpileczek? Przypomnę – ucieczka albo atak. Jak się to zakończyło? Remember remember the fifth of december. Pamiętamy.

    3. Powracamy teraz do teraźniejszości. Na półkach saloników prasowych… od dekad nie widzimy już tytułów wbijających szpileczki. Pozostały jedynie potężne maszyny latające. „CD-Action” oraz „PSX Extreme”. Wyciskające ze swoich silników głównych i dodatkowych tyle mocy, ile tylko się da. Aby cały czas lecieć. Aby nie pójść śladami tamtych. Przy czym… co należy podkreślić… nie atakując siebie nawzajem, zbyt wysoki poziom kapitanów obu maszyn. Warto nadmienić jednak, że reklama TAKŻE jest silnikiem dodatkowym. Czy dowolny z obu tytułów może sobie teraz pozwolić na użyczenie swej siły ciągu drugiemu? Tutaj ciekawostka!

  2. Wierzę, że Avok i Smuggler – skoro ten ostatni nie banował – dogadają się i będziemy mogli czytać historie starych czasopism na łamach przyszłych numerów Retro. Tak wiele tytułów zostało jeszcze do opisania!

    1. Gdy emocje już opadły, zacząłem być podobnego zdania. Przy czym trzymam się go cały czas. Do października pozostają jeszcze tylko ponad 3 miesiące. Będzie dobrze.

  3. Warto zacytować tutaj komentarz Axela (prowadzącego jutubowy kanał „Retro Archiwizacja”) spod powyższego wpisu na FB „Zapachu Papieru”…

    „na grupie cd action retro też mnie zbanowali bo dodałem post o czasopismach retronics”

    Widzimy zatem wyraźnie, że na „ekszynowej” grupie – jakiekolwiek informowanie o pozostałych wydawnictwach nagradzane jest… byciem zbanowanym.

    Co, jeśli ktoś dowie się o nowej książce spod skrzydeł Pereza albo o nowej printowej reprodukcji spod skrzydeł Pana Jurka? A niech się dowie. Ale… nie z FB grupy „Retro”.

    1. Luzik, przecież Perez sobie poradzi, czasem tylko prosi Czytelników o wsparcie na Patronite. Pan Jurek też da radę, choć często wspomina o pomocy na Zrzutce… oraz Patronite. „PSX Extreme” pewnie niebawem rozpocznie współpracę reklamową z Bogusławem Lindą. Cooo ty wieeesz o gieeercowaaaaaniu? Natomiast „Retronics”… nie, ów raczej nie wejdzie w żadną współpracę reklamową. Projekt na Zrzutce i Patronite wspiera zaledwie kilkanaście osób. Z tym Lindą oczywiście bajdurzę.

      PRINT NOT DEAD

      Pamiętacie to? Hasło wydawcy „Pixela”. Pamiętacie go? []

    2. Z kim był wywiad przeprowadzony przez DaeLa, a opublikowany na łamach… „Retro” #5? Czyżby z Panem Jurkiem? O jakim projekcie była tam mowa? Czyżby o reprodukowanych magazynach growych? Wtedy tematyka reprintów nie dosyć, że nie wadziła, to jeszcze promowana była w powyższym wydaniu specjalnym. Aktualnie… Axel bana dostał na FB grupie „Retro” za… dodanie posta o czasopismach „Retronics”.

      Czas… minionych kilku lat… zaciera się jak sen. W jednym z kawałków Stachurskyego było śpiewane.

    3. Zareklamuję tam powieść pod tytułem „Inne książki, które też warto przeczytać (i znać)”

    4. Jeżeli (inne niż oni) wydawnictwo – którego jest dana książka – nie ma w swym portfolio także AKTUALNIE WYCHODZĄCYCH magazynów growych (specjali/reprintów), to raczej można tam o niej napisać. Tak przynajmniej wnioskuję na podstawie obu wyżej wymienionych przykładów.

      Widzę, że o „Mystery Gamers Pack” można tam pisać. Takie coś…

      https://www.facebook.com/photo/?fbid=9365808820183033

      też tolerują. Te przedmioty nie stanowią konkurencji.

    5. Pamiątka po aktywności Avoka u nich…

      https://www.facebook.com/groups/1131361434389129/user/100001679737546

      -„Retro” #8 – wspaniale!
      -Czarno-bały „Secret Service” – nie wychodzi, więc nie stanowi konkurencji
      -Francuska zbiórka na angielską sowę – zagraniczne, więc tym bardziej nie stanowi konkurencji
      -„Play Nice” – wydawnictwo SQN, nie mają gazet o grach

      Moment…

      -„SNES Extreme” – ten specjal nie wadził, a książka już tak?
      -„K&A plus” – konkurencja (na swój sposób), więc nie wadziła?

      Dalej mi się nie chce spisywać. Jeszcze tylko wpis Avoka tam, z 11 marca…

      „Marek Suchocki wydał 35 numerów PSX Fana. Dziś, po 24 latach, pojawia się następny, z jego błogosławieństwem, wydany przez Retronics. Drodzy fani PlayStation, to coś dla Was.”

      Axel, widziałeś?

    6. Tymczasem chciałbym swą uwagę skupić na innej kwestii. Mianowicie…

      Czy ktokolwiek z Was, Czytelnicy ZP, zauważył może jakikolwiek komentarz na FB grupie „Retro”, stający w obronie Avoka? Wołający, by ów został tam odblokowany? A jak rzeczy się mają na FB „Zapachu Papieru”? No to może tutaj, na ZP, ktoś (oprócz mnie) zawołał w stronę administracji tamtej grupy, żeby przywrócić Avokowi to, co jest mu należne?

      Wieeem, ja też nic takiego w powyższych miejscach nie widzę. Szkoda. Avok ma twardy pancerz, więc po nim to najprawdopodobniej… spływa. Ale po nas też? My także taki mamy? Niczym phloeodes diabolicus?

  4. BLASFEMIA

    Avok napisał pod koniec powyższego artykułu…

    „BTW Na jednej z grup fejsbukowych znanego magazynu o grach dostałem bana, bo udostępniłem „zapachową” recenzję książki o grach.”

    Pytanie, które się momentalnie nasuwa: o który magazyn chodzi, gdyż znane to: „CD-Action”, „PSX Extreme” oraz „Pixel”. Wiemy, że z powyższej trójki – grupę fejsbukową ma tylko pierwszy i trzeci. Zatem może rozchodzić się o „Retro” albo „Secret Level”.

    1. Avok kontynuował…

      „A najlepsze że jestem (a w zasadzie byłem) współpracownikiem tego magazynu, który mnie zbanował.”

      Napisał wyraźnie – „jestem (a w zasadzie byłem) współpracownikiem”, czyli zmiana nastąpiła teraz. Podczas gdy „Pixela” nie ma już od 2,5 roku. Oraz… czy Avok był współpracownikiem „Pixela”? Który magazyn więc pozostaje? Aby się upewnić – wchodzimy na FB grupę „Retro”. Tam w szukajkę wpisujemy: smuggler. Niżej wyskoczy nam on sam. To znaczy jego konto. Następnie wpisujemy dane Avoka. Wyniku nie będzie. Mamy więc 100% pewności.

      Na FB „Zapachu Papieru” – pod omawianym wpisem – nikt nie pomyślał nawet, że sprawa dotyczyć może wcale nie grupy tego no… Łapusza, tylko tej… Smugglera. Wszakże byłaby to istna… blasfemia.

  5. PANI LIDIA UKLEJA

    [List otwarty]

    Szanowna Pani!

    Jest Pani wydawczynią „CD-Action”, „Retro”, wydań specjalnych oraz książek. A także administratorką FB grupy „Retro”. To Pani właśnie jest królową wzgórza z dyskobolem w herbie (aktualnie już bez owego, ale w sercach Czytelników „ekszyna” zawsze tak będzie). To Pani właśnie – na tym dyskobolowym wzgórzu – dysponuje nieograniczoną decyzyjnością.

    To na tejże grupie, w której jest Pani adminką – Avok CO KWARTAŁ wrzucał swoje – pod szyldem „Zapachu Papieru” – recenzje „CD-Action” oraz CO PÓŁ ROKU swe recki „Retro”. Przy okazji… reklamując oba magazyny.

    Pozwoli Pani, że przytoczę słowa Łukasza Morawskiego, spod recenzji najnowszego #344, na FB „Zapachu Papieru”…

    „Liczymy także na naszych wiernych fanów, którzy dzięki potędze social mediów, również mogą wesprzeć nas w promocji kwartalnika. Do czego gorąco Pana zachęcam!”

    1. Avoka, do powyższego, zachęcać jednak nie trzeba. Ów czyni tak z potrzeby swej duszy. W efekcie zamiłowania do drukowanej prasy growej. Czego dowodem niech będzie choćby jego aktywność na FB grupie „Retro”, gdzie wrzuca linki do recenzji, o których wspomniałem powyżej.

      Nie znam szczegółów niedawnego konfliktu, który zaowocował nałożeniem bana na Avoka, na tejże grupie. Moją próbę zrozumienia sytuacji – może Pani przeczytać w mych sąsiednich komentarzach tutaj.

      W świetle całokształtu dokonań Avoka – na płaszczyźnie promowania (i w zasadzie „życia nią”) prasy growej…

      Proszę Panią o zdjęcie mu bana na FB grupie „Retro”.

    2. Czy (w przypadku ewentualnego pozytywnego rozpatrzenia przez Panią – mojej prośby) Avok będzie nadal wrzucał tam recenzje magazynów wydawanych przez Panią – leży to jedynie w jego gestii. Niemniej jednak – odblokowanie go stanowić będzie swoiste wyciągnięcie ręki na zgodę. Będzie dobrym uczynkiem w tym coraz gorszym świecie. Będzie pokazaniem, że jego poświęcanie się swemu hobby – miało, ma i… będzie miało sens. Zawsze. W każdym miejscu. Wliczając grupę, w której jest Pani administratorką. Wliczając recenzowane przez niego magazyny growe, których jest Pani wydawczynią.

      To jak? Trzymamy się wszyscy razem? Proszę Panią ponownie. Aby Pani odbanowała Avoka.

      Anarki
      Dyrektor Centrum Analiz serwisu „Zapach Papieru” (samozwańczy)

    3. Rzecz jasna – końcówka tego listu powinna wyglądać następująco…

      Z wyrazami szacunku

      Anarki
      Dyrektor Centrum Analiz serwisu „Zapach Papieru” (samozwańczy)

      PS Liczę na wybaczenie tego nietaktu. Wszak nie zdarza mi się często wysyłanie listów tradycyjnych czy elektronicznych. Tym bardziej do wydawczyni (!) jednego z dwóch magazynów growych. Powyższe niedopatrzenie uświadomiłem sobie zaledwie sekundy po opublikowaniu komentarza. Czas od wtedy aż do teraz – poświęciłem na myślenie, czy zostawić jak jest, czy też jednak skorygować. Wybrałem tę drugą opcję.

    4. Avok, wstawiłem się za Tobą.

      Niemal identycznie uczyniłem w kwestii Śledzia – wyrzuconego z pokładu „PSX Extreme”…

      zapach-papieru.pl/2024/04/psx-extreme-nr-4-2024-319/comment-page-1/#comment-533

      oraz (mniej bezpośrednio) w odniesieniu do 9kier – zrzuconej z webowego stolika „CD-Action”…

      zapach-papieru.pl/2024/09/cd-action-nr-4-2024-341/comment-page-4/#comment-1415

      Zarówno w tych zalinkowanych wyżej przypadkach, jak i w Twoim – sumienie kazało mi tak właśnie uczynić. Przy czym… o ile 2 wymienione właśnie osoby – są mi w zasadzie obce (gwoli ścisłości – ich przekonania nie za bardzo rymują się nawet z moimi), tak Ty… jesteś moim niejako „szefem” tutaj. A gdy szef jest w potrzebie – co robią jego podwładni?