Strona główna » Newsy » NEO nr 11, 12/1998

NEO nr 11, 12/1998


Opublikowano: 02/07/2026 | Autor: underluk

Nasza encyklopedia pism cały czas się rozwija i regularnie dodajemy do niej kolejne odsłony czasopism. Dział poświęcony NEO otrzymał właśnie kolejny, jedenasty, świąteczny numer z grudnia 1998. Analizujemy magazyn szczegółowo: znajdziecie tu nie tylko ciekawostki, ale także spis treści i autorów, dane o wydaniu, ciekawe artykuły i grafiki. Warto zajrzeć.

Przyglądnijmy się pismu. Z okładki 11-ego numeru NEO zerkają na nas Lara Croft, dinozaur i odbity w jego oku Turok. Pierwsze, co rzuca się w oczy to informacja o 84 stronach. To o 16 więcej niż dotychczas i biorąc magazyn do ręki wyraźnie się to czuje. Druga rzecz to cena bieżącego numeru. Zamiast 3,90 zł przyszło czytelnikom zapłacić 4,50 zł. Niby wzrost tylko o sześćdziesiąt groszy, ale podwyżka to podwyżka. Trzeci szczegół, który na pierwszy rzut oka może umknąć to lista platform, które widnieją nad logo. Otóż miejsce Saturna zajął Dreamcast, co dobitnie świadczy o zmianie warty w stajni SEGA.

Do kwestii ceny i większej liczby stron we wstępniaku odnosi się Hunter, pisząc: „od teraz NEO będzie miało 84 strony, aby pomieścić więcej zapowiedzi, recenzji i opisów gier, których stale przybywa. Ponieważ jednak nic nie ma za darmo, nieznacznie musiała wzrosnąć również cena pisma„. Czas pokazał, że cena owszem – została, ale objętość to niestety tylko jednorazowy wyskok. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Kartkując magazyn można zauważyć, że działy Testy i Gameboy zamieniły się miejscami. Wkradł się też mały błąd w nagłówku Szkoły Przetrwania, gdzie nad poradnikiem do Tenchu widnieje napis „recenzje”.

A skoro już przy recenzjach jesteśmy, to w opisywanym numerze oceniono 21 gier. Bank rozbił Turok 2: Seeds of Evil, który zgarnął notę celującą. Trafiło się także kilka produkcji na „piąteczkę”: Pocahontas, Tomb Raider 5, ToCA 2, Crash Bandicoot 3: Warped, Invasion oraz Shadow Gunner: The Robot Wars. Z kolei najgorzej wypadły G.A.S.P.!! oraz Space Station Silicon Valley zgarniając po „dwójeczce”.

Grupka przebierańców

Przechodząc do działu Varia możemy zauważyć, że rubryka Tips & Tricks ma trzy strony, a NEO Fantasy rozrosła się do dwóch, choć tym razem skupia się tylko na jednej grze – Final Fantasy VIII. Trafiły się jeszcze dwa półstronicowe teksty o figurkach z FF VII oraz o grupce zapaleńców, którzy na jednym z konwentów pojawili się przebrani za bohaterów Final Fantasy. Nie dorównywali może dzisiejszym cosplayerom, ale to i tak wystarczyło by zapisać się na łamach pisma. Warto zwrócić również uwagę na Podsumowanie 1998 roku, zawierające najważniejsze tytuły minionego okresu na wszystkie ówcześnie liczące się platformy. Kto jakiś hit przegapił – mógł z tej ściągawki skorzystać.

Na koniec warto może jeszcze wspomnieć, że jak na numer gwiazdkowy przystało, w grudniowym NEO obrodziło w konkursy. Poza tradycyjnym wyzwaniem rysunkowym dodatkowo było jeszcze pięć innych, w których można było wygrać konsole (Dreamcast, PlayStation oraz Nintendo 64), gry (ISS PRO 98, International Track & Field) oraz akcesoria (kierownica V3 SX, pad Barracuda 2 i Infrared set). Było o co powalczyć.

Rzucając okiem na autorów poszczególnych recenzji, pojawiają się tu dwaj dość nietypowe podpisy. Za tekst o ToCA 2 odpowiada Farid D. Starman. Natomiast z Tomb Raiderem 3 zmierzył się Andrej [Mamoulian] Anastasov, który pojawił się już wcześniej w numerze 8, gdzie relacjonował imprezę Activate 98.

Jeszcze raz zapraszamy na naszą stronę do zaznajomienia się z materiałami poświęconymi jednemu z najlepszych magazynów konsolowych lat 90.

Okładka NEO #11 – przednia okładka
Okładka NEO #11 – tylna okładka
Spis treści, w którym możemy zaobserwować zmianę kolejności działów Testy i Gameboy
Bomb(k)owy Konkurs Gwiazdkowy

źródło zdjęć:
NEO 12/1998 (11)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeden komentarz

  1. „Pierwsze, co rzuca się w oczy to informacja o 84 stronach. To o 16 więcej niż dotychczas i biorąc magazyn do ręki wyraźnie się to czuje.”

    Skoro więcej stron, to pewnie cena też wyższa.

    „Druga rzecz to cena bieżącego numeru. Zamiast 3,90 zł przyszło czytelnikom zapłacić 4,50 zł. Niby wzrost tylko o sześćdziesiąt groszy, ale podwyżka to podwyżka.”

    Ano właśnie.

    „Do kwestii ceny i większej liczby stron we wstępniaku odnosi się Hunter, pisząc: „od teraz NEO będzie miało 84 strony, aby pomieścić więcej zapowiedzi, recenzji i opisów gier, których stale przybywa. Ponieważ jednak nic nie ma za darmo, nieznacznie musiała wzrosnąć również cena pisma„. Czas pokazał, że cena owszem – została, ale objętość to niestety tylko jednorazowy wyskok. Ale nie uprzedzajmy faktów.”

    Hahaha! No ale przecież chcieli pomieścić więcej zapowiedzi, recenzji i opisów gier, nie?