3 sierpnia ruszyła przedsprzedaż kolejnej z tegorocznych nowości od wydawnictwa Gamebook – polskiej wersji bestsellera brytyjskiego Bitmap Books – „Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium„.
Wspominaliśmy o tej zapowiedzi co nieco pod koniec czerwca. Kilka kwestii, m.in. wygląd okładki, dobór polskich gier i objętość dodatkowego rozdziału było jeszcze otwartych, teraz ostateczne decyzje zostały podjęte i wszystko jest jasne.






Polskie wydanie ma być graficznie maksymalnie zbliżone do brytyjskiego. Przypomnijmy, że za projekt książki odpowiada Sam Dyer, dyrektor artystyczny i założyciel Bitmap Books. Autorami opisów i komentarzy są przede wszystkim sami twórcy, artyści, programiści oraz projektanci gier na Amigę, a także dziennikarze i gościnni recenzenci.
Ostatecznie zdecydowano się na okładkę identyczną z oryginałem. Rozważany wcześniej alternatywny projekt ze śliczną wektorową Amigą 500 trafi do pierwszych nabywców zamawiających książkę w postaci dużej eleganckiej pamiątkowej karty o wymiarach 20×15 cm (nakład karty limitowany do 2 000 sztuk). Uważni czytelnicy nie przeoczą innej drobnej zmiany. W stosunku do poprzedniego projektu nieznacznie zmienił się tytuł – „niebieska” okładka w odcieniu „wczesnego Workbencha” zawierała jeszcze napis „Ilustrowane kompendium”.

Przekład na język polski powierzono Marcinowi Moniowi (tłumacz literatury, miłośnik fantastyki, pisarz i zapalony światotwórca). Marcin sprawdził się już w tej roli – spod jego ręki wyszły tłumaczenia m.in. „Heroes of Might and Magic”, „Mortal Kombat. Flawless Victory” oraz „Wielki przewodnik po grach FPS 1992-2002”.
Co znajdziemy w środku? Część odpowiadająca oryginalnemu wydaniu zawiera prezentację ponad 140 najważniejszych gier na Amigę. Każda z nich w formie screena zajmującego dwie strony – można wygodnie, w trybie „szerokoekranowym”, podziwiać piksele z tamtych czasów. Do ilustracji dodano opisy kultowych studiów, wywiady i wspomnienia twórców. Są wśród nich Sid Meier, Ron Gilbert, David Braben czy RJ Mical.

Oprócz tego otrzymujemy znacząco podnoszący wartość publikacji polski rozdział. Znajdziemy w nim solidną porcję wiedzy o grach na Amigę powstałych w Polsce. Łącznie 70 tytułów zostało przedstawionych na dodatkowych 148 stronach. Rozdział wyszedł spod ręki Bartłomieja „V0yager’a” Dramczyka, znanego czytelnikom m.in. Commodore & Amiga, Bajtka czy Top Secretu. Grafikę i układ tej części dopracowano tak, by w pełni komponowały się z częścią „międzynarodową”.

Nad redakcją książki pracował doświadczony zespół: Przemysław Wańtuchowicz (były redaktor naczelny polskiego Eurogamera), Andrzej Bazylczuk (m.in. Świat Gier Komputerowych i Pixel), a koordynatorem i redaktorem prowadzącym był Zbigniew Jankowski.


W skrócie: 568 stron (w tym 140 polskiego dodatkowego rozdziału), ponad 210 opisanych gier, twarda szyta oprawa, druk offsetowy, wysokiej jakości papier powlekany 130 g, pamiątkowa karta z Amigą 500, specjalna obwoluta z reprodukcją autografów twórców Amigi 1000, zniżka na kolejny zakup, darmowa dostawa w Polsce. Jesteście ciekawi, jakie polskie gry wybrano? Specjalnie dla Was bezpośredni link do obecnej wersji spisu treści. Uff, może jednak dacie się jakoś namówić na zamówienie 🙂
Przedsprzedaż trwa, premiera książki już 28 września! Nie będę się z tym ukrywał – przyznaję się, ja już zamówienie złożyłem.
źródło zdjęć:
Strona i newsletter wydawnictwa Gamebook


Niebawem będzie opis. Nie mój, u mnie jeszcze nie zostało odpakowane i zalegalizowane u 2. połowy. Kurczę, pozycja wyglądała na formatowo mniejszą, a to jednak spore. Zajmie trochę półkowej przestrzeni.
Ciekawe czy będzie to będzie coś a la „Historia Amigi piksel po pikselu” Chrisa Wilkinsa, czy może znajdziemy coś extra. Przyglądnę się.
Może niektóre tematy będą się dublować, ale z pewnością będą też jakieś nowe. Każdy z nas ma swoje wspomnienia z tym komputerem. Ja mam jedynie związane z grą SWIV, gdy z kumplem (na przemian) grałem w nią u niego. Kliknąłem na (alfabetyczny) spis treści (zalinkowany w powyższym artykule) z postanowieniem znalezienia tegoż tytułu. Poszło szybciej, niż leciał tamten myśliwiec. Strona 158. Ten (choć nader pojedynczy) przykład pokazuje, że ta książka będzie w stanie nakarmić nasze wspomnienia. A co już zasiano?
1. „Historia Commodore 64 Piksel po Pikselu”
2. „C64 – polskie piksele w grach”
3. „Commodore 64: Życie po życiu”
1. „Historia Amigi piksel po pikselu”
2. „Amiga Extreme”
3. „Commodore Amiga Nieoficjalne kompendium”
1. „Atari. Więcej węgla!”
2. „Atari Extreme”
Czas na monografię – życie starego gracza boomera „po Pikselu” 😉 Niedługo to będą już 4 lata.
Za niecałe 4 miesiące. Piątego grudnia. To znaczy #84 wyszedł w styczniu, ale dla mnie ów magazyn zakończył się właśnie wraz z tamtą datą. Przeskoczmy na chwilę w przyszłość, dooo…
„Gdańsk, rok 2045”
„Co było, jak „Secret” powrócił? To jest już… zupełnie inna historia.”
https://www.youtube.com/watch?v=KjmLG9ce-yo
3:05
…
Powróćmy do teraźniejszości.
Ano inna. Tylko 2 numery zdołały wyjść. Ale dzięki temu… „Pixel” wystartował z rozgłosem i udało mu się trwać prawie 8 lat. Gdyby pojawił się na świecie jako całkowicie nowy tytuł, to szansy na rozpęd jego popytu (a zatem rentowność) bym nie oceniał zbyt wysoko.
…
Na szczęście „Secret Service” znów powrócił. Tym razem jako… reprodukcje jego numerów od 1 do… dooo… doooookończcie sami. Albo skoczcie do 2045, sprawdźcie, wróćcie do teraźniejszości i tu napiszcie.
Możemy zacząć wyścig „ślimaków” (bez obstawiania, nie możemy promować hazardu). A może maraton?
Łączymy się z naszym komentatorem. Halo trasa maratonu. Halo Przemku, czy mnie słyszysz?
Halo Warszawa, dzień dobry Państwu, słoneczny poranek, Państwo przy porannej kawie, może jednak nie wiedzą, że już od szóstej trzydzieści na retro trasie biegną zawodnicy. Od dłuższego czasu mamy samotnego lidera. W czarnej koszulce Top Secret, wyraźnie z przodu. Minął już 22 punkt kontroli czasu i ma w zasięgu wzroku dwa kolejne.
W pogoni za nim, o dziwo, już na 14 punkcie zameldowały się Tajemnice Atari w zielonej koszulce. Nasz faworyt, Secret Service, cały na czerwono, w czerwonym skarpetach do pary, w środku peletonu, z innymi uczestnikami, gdzieś w okolicach może czwartego punktu kontrolnego.
Liczyliśmy na więcej, ale wyścig nadal trwa, nic nie jest jeszcze przesądzone. Może jeszcze przedrze się do czołówki po konsultacjach z trenerskim duetem Jerzym i Waldemarem. Mam wrażenie, że trochę spowolniły go częste zmiany kolorowych koszulek, czekanie na porady trenerów. A przecież jego jedynie słuszny kolor to tylko czerwień.
Sędzia główny zawodów, poznajemy go po idealnie czystych białych skarpetach, pan Bajtek, jeszcze wyjaśnia, że numery podwójne jak liczą się jako jeden. A my będziemy się z Państwem ponownie łączyć, gdy na trasie zajdą zmiany. Oddaję głos do studia w Warszawie. Do usłyszenia!
Mamy do wyboru książki oraz wydania specjalne. Tematyka każdej z tych maszynek (opisana w tych printach) jest polem uprawnym. Coraz bardziej zasiewanym, abyśmy docelowo zebrali cały plon i nakarmili nim naszą nostalgię za tamtymi czasami. Z pewnością lepszymi. Jakoś tak metaforycznie na to spojrzałem.