Strona główna » Newsy » Replay Fest 2026 – relacja

Replay Fest 2026 – relacja


Opublikowano: 21/04/2026 | Autor: Kambr Ordowik

Zapowiadała się wielka smuta i posucha w temacie imprez retro w Warszawie. Na szczęście grupa odpowiedzialnych osób, mających festiwalowe przetarcie, postanowiła, że tak jednak pozostać nie może. Zaryzykowała sporo, bo porównań do poprzednich imprez nie da się uniknąć. Panie i Panowie organizatorzy dostali jednak spory kredyt zaufania od uczestników i gości i tym sposobem w dniach 17-19 kwietnia 2026 na terenie Warszawskiej Szkoły Filmowej i kina Elektronik znów zawitać mogli fani gier wideo. Tym razem pod hasłem przewodnim RePlay Fest 2026. Rzecz oczywista, nie mogło tam zabraknąć Zapachu Papieru. A jak było? Nasza relacja poniżej.

Festiwal rozpoczął się w piątkowe popołudnie. Tradycyjnie dominowała tematyka Amigi, a w tym roku również C64. Tomasz „alt_” Marcinkowski i Bartłomiej „Voyager” Dramczyk wzięli na tapetę cudaczny pomysł Commodore – Amigę CDTV, zaś Rafał Szyja opowiadał o Warsaw Basic. Na głównej hali panował luz, można było swobodnie porozmawiać z już obecnymi wystawcami. Na pięterku trwała jeszcze gorączkowa krzątanina, niektóre sale dopinały wszystko na ostatni guzik przed sobotą, by sprzęt działał jak należy. Dla chętnych wrażeń kinowych wieczór kończyła projekcja filmu „Thank You For Playing: Kultowe Magazyny o Grach”. Przyjemnie ogląda się filmy na dużym ekranie z kinową atmosferą, na trzeszczących składanych fotelach, dałem się więc skusić. Gdy oglądałem ten film zaraz po premierze przez głowę przemknęła myśl, że nasi idole redaktorzy trochę się zestarzeli. Z biegiem czasu jednak jest coraz lepiej. Teraz oglądam i na filmie wyraźnie odmłodnieli 🙂

Kłania się Retronics!
Papkin z gospodarską wizytą u wydawców

Sobota była głównym dniem imprezy. Przygotowano najwięcej atrakcji, ściągnięto ciekawych gości. Znacząco wzrosła frekwencja na festiwalowych obiektach. Było gęsto, choć nie ciasno. Powiedziałbym, że w sam raz – sporo ludzi, a nie trzeba się było przepychać w wąskich korytarzach czy długo czekać na możliwość skorzystania z jakiegoś sprzętu.

Na stare tematy – Amiga CDTV
Na nowe – AI, Andrzej Dragan

Organizatorzy zadbali o różnorodność rozrywek. Kto chciał pograć na starych i nowych maszynach, ten mógł zaszyć się i oddać rozrywce (ja w Sensible’a, młodzi w Resident Evil), kto chciał oglądać, mógł zapoznać się z wybranymi różnymi produktami firmy z jabłkiem, konsolami i konsolkami. Miłośnicy dyskusji panelowych i prezentacji mieli wybór między tematami wspomnieniowymi i spotkaniem starych idoli z czasów Bajtka, Top Secretu i Secret Service (m.in. Marcin Borkowski, Aleksy Uchański, Marcin Baryłka, Dariusz Michalski, Rafał Piasek, Rafał Wiosna, Jacek Trojański, Waldemar Nowak) i aktualnymi tematami (m.in. panel o AI, w którym brał udział prof. Andrzej Dragan).

Pokolenie Bajtka, Top Secretu…
…Top Secretu i Secret Service

Całość wieńczyło Afterparty z udziałem Sensible Band. Zespół Zapachu Papieru przemieścił się na chwilę do centrum, by zajrzeć na imprezę Starego Gracza (pozdrawiamy i dziękujemy za gościnę) i niestety troszkę tam zabalowaliśmy. Liczymy na Waszą relację i jakieś nagranie z występów na afterze RePlaya.

Wielki Finał Turnieju Sensible Soccer na kinowym ekranie, komentuje Maciej Skomarowski
W Sensible Soccer też ukrył się Replay

Niedzielny program był zdecydowanie mniej napięty. W przeciwieństwie do imprez z ubiegłych lat, nie był to jednak leniwy dzień. Organizatorzy zrobili małego psikusa, najpierw informując stosowną kartką na drzwiach o przeniesieniu wszystkich wydarzeń z małej sceny na główną, a potem przenosząc w locie z powrotem opóźnione o godzinę spotkanie Prasa growa dziś: spotkanie z redakcjami PSX Extreme i CD-Action na małą scenę. Z małym poślizgiem, ale dotarliśmy tam, by dowiedzieć się, jak się mają i co planują wodzowie kwartalnika i miesięcznika.

Dobrym posunięciem było przedłużenie otwarcia imprezy w niedzielę do 16. Dzięki temu po 13-ej nie rozpoczynał się pospieszny exodus wystawców i demontaż stoisk – spóźnialscy dostali szansę, by jeszcze skorzystać ze sprzętu i stoisk. Nie było to regułą w poprzednich latach.

Silny skład polskiej prasy growej – spotkanie CD Action i PSX Extreme, gościnnie Bartek Kluska i Mateusz Witczak

Bardzo ciekawie przebiegała dyskusja z udziałem kolekcjonerów sprzętu oraz rozmowa Bartka Kluski z Michałem „Kroogerem” Cichym o nostalgii, remakach i remasterach.

Podsumowanie: z punktu widzenia uczestnika festiwal uważam za bardzo udany. Dało się zauważyć większą troskę organizatorów, by wszystko zagrało, jak należy. Oczywiście, cytując Kroogera, nie zabrakło i kilku fxckxpów. Mój towarzysz też twierdził, że bawił się lepiej niż rok temu. Spotkałem, udało mi się pozdrowić od Zapachu Papieru kilka osobistości i uścisnąć im dłoń. Były też spotkania niespodziewane, jak z pewnymi dostawcami kontrabandy, którzy szepnęli mi, że kolejny Pegagruz „już, już”. Czekamy na info.

Przyjemnie było usłyszeć, że najlepsza gra strategiczna wg Sir Haszaka to Cywilizacja
Miło mi było, że nazwa Zapach Papieru była rozpoznawalna i budziła wszędzie serdeczne powitanie i zainteresowanie. Z pewnością moja ocena uczestnika powinna zostać dopełniona przez opinie wystawców.

Jeżeli mam wymieniać minusy, to zdecydowanie nie przesłaniają one plusów 🙂 Dość skromnie wypadły foodtrucki (tylko dwa, brak mojego ulubionego pana z kawą). Nie odnotowałem też stoisk indyczych i chyba nie doszedł do skutku konkurs BestPlay Awards. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w przyszłym roku…

Do zobaczenia!

No właśnie! Koniecznie i zdecydowanie prosimy organizatorów za rok o RePlay!

P.S. Telegram i wybrane cytaty ze spotkania PSX Extreme i CD Action (pisał człowiek, nie będzie tak doskonały, jak by mógł przygotować „Ajajaj”).

Papier trzyma się mocno | Czytelników jest dużo, są różni, trzeba iść szerzej z książkami, wydaniami specjalnymi | Specjale mają dłuższą żywotność niż regularny numer, wolniej się dezaktualizują | Cieszy interakcja z ludźmi | Recenzje mają mniejsze znaczenie, niż dawniej, a recenzenci są narażeni na kwestionowanie opinii przez młodych | UWAGA: B. Kluska wygłasza optymistyczną opinię – odpływ czytelnictwa został zatrzymany | Jeżeli to jest kaczka, wygląda, jak kaczka – to to będzie kaczka | Retro w Polsce to naprawdę silna nisza | Ważne jest znalezienie sensownej grupy odbiorców | Kambr Ordowik: Konsolite ma zjawiskowy głos, który magicznie nie nagrywa się na mój dyktafon. STOP.

Z pozdrowieniami

Kambr Ordowik

CD Action desygnowało Pawła – pozdrawiamy – na budzącego respekt gospodarza stoiska
PSX Extreme też akredytowało stosownego pomocnika gospodarza. Pozdrawiamy Właścicielkę i czworonoga 🙂
Zapach Papieru pozdrawia Pegaza i ukrytego po lewej J. Dudka
Można było nabyć i takie „rarytasy”
Czyżby zbliżały się jakieś wybory?
Jest taktycznie – Sir Haszak i Voyager
Piękna gra na pięknym monitorze

źródło zdjęć:
Zapach Papieru

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

6 Komentarzy

  1. Bardzo fajna relacja. Kusi, żeby za rok pojechać, jeśli zorganizują kolejną edycję.

  2. „Papier trzyma się mocno”

    W ujęciu holistycznym.

    „Czytelników jest dużo, są różni, trzeba iść szerzej z książkami, wydaniami specjalnymi”

    Gdzieś jest ten klient – jak to Perez stwierdził raz na FORUMKU, nie chce mi się szukać cytatu.

    „Specjale mają dłuższą żywotność niż regularny numer, wolniej się dezaktualizują”

    Oczywista oczywistość.

    „Cieszy interakcja z ludźmi”

    Popytu może i nie zwiększa, ale skutecznie utrzymuje go na stałym poziomie, tak?

    „Recenzje mają mniejsze znaczenie, niż dawniej, a recenzenci są narażeni na kwestionowanie opinii przez młodych”

    Takie czasy. Prasa growa przestaje być wyrocznią w tej kwestii.

    „UWAGA: B. Kluska wygłasza optymistyczną opinię – odpływ czytelnictwa został zatrzymany”

    Potrzebuję konkretnych danych na potwierdzenie tejże opinii.

    „Jeżeli to jest kaczka, wygląda, jak kaczka – to to będzie kaczka”

    Ale że w odniesieniu do czego?

    1. „Retro w Polsce to naprawdę silna nisza”

      Ale też silnie wypełniana. Przez wszystkie wydawnictwa (nie tylko kwartalnik i miesięcznik).

      „Ważne jest znalezienie sensownej grupy odbiorców”

      Dopiero teraz?

      „Kambr Ordowik: Konsolite ma zjawiskowy głos, który magicznie nie nagrywa się na mój dyktafon. STOP.”

      Może ma zaimplementowane w gardle jakieś… szumidło. Żartuję. A głos ma faktycznie niesamowity.

      Kambr Ordowik – dziękuję za przekazanie cytatów z panelu dotyczącego prasy growej! To był (IMHO) najważniejszy punkt całej imprezy.

    2. Na tym zdjęciu – z powyższego artykułu – z niedzieli (jak mniemam)…

      https://zapach-papieru.pl/wp-content/uploads/2026/04/13-sasiedzi.jpg

      widzimy Papkina oraz Pereza. Nie widzimy natomiast – wśród gości festiwalu – zainteresowania zarówno stoiskiem po lewej stronie, jak i po prawej. To znaczy w momencie robienia owego zdjęcia.

      Teraz powróćmy do jednego ze stwierdzeń z panelu dotyczącego prasy growej…

      „Ważne jest znalezienie sensownej grupy odbiorców”

      Przykładowo wystawieniem większości swoich printów, podczas hucznej imprezy. Czy takie coś działa?

    3. Natomiast na jednym ze sąsiednich zdjęć, tym (warto je powiększyć)…

      https://zapach-papieru.pl/wp-content/uploads/2026/04/11-polska-prasa-1536×1152.jpg

      zwróćmy uwagę na miny zebranych. Widzimy wyraźnie, że jedyną osobą, która się uśmiecha jest… Konsolite. Acz jego przypadku (może błędnie) dopatruję się raczej… cynizmu. Coś tam, coś tam danger zone.

      Perez, wrzuć na luz z ogarnianiem tego wszystkiego, bo się wykończysz. Mówię poważnie. Przedtem Twoje zdjęcie w HYDE PARK (w #343), teraz to. Twoje ciało KRZYCZY, że ma już dość. Więc się go słuchaj.

    4. A teraz coś na poprawę humoru. Spójrzmy jeszcze na minę (jego spojrzenie) Bartłomieja Kluski.

      Następnie przypomnijmy sobie to…

      „UWAGA: B. Kluska wygłasza optymistyczną opinię – odpływ czytelnictwa został zatrzymany”

      No bo został, prawda?

      https://i.imgflip.com/516d0i.jpg

      Prawda?