Strona główna » Newsy » Retromags i Retronics

Retromags i Retronics


Opublikowano: 14/11/2023 | Autor: Avok

Dział linków Zapachu Papieru został uzupełniony o dwie interesujące strony: Retromags i Retronics.

Retromags to angielskojęzyczna baza starej prasy growej, zawierająca informacje, okładki i skany pism, głównie ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii. Można nawet znaleźć magazyny z dość egzotycznych krajów: Chin, Meksyku, Argentyny czy Brazylii. Europa, poza Wielką Brytanią, jest słabo reprezentowana, a Polska wcale. Mimo iż więcej rzeczy tu nie ma niż jest, serwis jest aktywny i wciąż uzupełnia swoją bazę.

Strona Retronics

Retronics natomiast to nasz rodzimy site, a właściwie firma i sklep sprzedające artykuły związane z retro gamingiem, m.in. reedycje starych polskich gier i czasopism. Wśród pism można znaleźć takie tytuły jak Top Secret, Bajtek, Komputer, Commodore & Amiga, Computer Sudio, PSX Fan czy Gry Komputerowe. Oferta sklepu wciąż jest aktualizowana i już teraz można sobie uzbierać całkiem pokaźną kolekcję odświeżonych klasyków. Na Pixel Heaven przeglądnąłem kilka numerów i byłem pełen podziwu dla jakości wykonania, choć żadnego nie kupiłem. Może to skrzywienie, ale wolę zapach starego 30-letniego papieru niż świeżej drukarskiej farby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

328 Komentarzy

    1. 2. Cztery dni temu pod tutejszym artykułem o książce „Saboteur!” napisałem…

      „A przecież czekamy jeszcze na reprodukcję „Secret Service” #4. Który to – tym razem – NIE BĘDZIE oferowany najpierw w przedsprzedaży.

      Ehhh… coś czuję, że jednak będzie. Nie wiem. No taka jest ta nasza szara rzeczywistość. Cóż poradzić?”

      Powtórzę moje tamte słowa: coś czuję, że jednak będzie.

      https://zapach-papieru.pl/2026/05/historia-gry-saboteur-ruszyla-przedsprzedaz/comment-page-2/#comment-9140

    2. Przedsprzedaże być muszą. Takie czasy. „CD-Action” oferuje (najpierw właśnie) w preorderze swoje standardowe wydania, te specjalne oraz książki. „PSX Extreme” daje światu (pierwotnie) w tejże formie swe specjale oraz albumy. Nie czyniono by tak, gdyby nie musiano. No taka jest ta nasza szara rzeczywistość. Cóż poradzić? Skupmy się jednak na dalszej treści tamtego dzisiejszego wpisu…

      „Mamy cichą nadzieję, że stanie się to jeszcze w lipcu. Ze względu na urlop wysyłki rozpoczną się od 28 sierpnia.”

      Tutaj widzimy konkret. Konkretną datę premiery reprodukcji „Secret Service” #4. To jest nader pozytywna wiadomość. Jedziemy dalej…

      „Przedstawiamy Wam wizualizacje, na razie robocze – jeszcze się mogą zmienić (tak jak i zawartość opisana na belce!).”

      Ano muszą się zmienić, wszak skoro #4 wyjdzie w sierpniu, to ten właśnie miesiąc powinien widnieć na górze okładki.

    3. Powiększyłem sobie grafikę przedstawiającą obwolutę.

      https://www.facebook.com/photo?fbid=1619216713537205&set=pcb.1619220596870150

      W oryginale… groźnie wyglądający wojownik podnosi… takąż buławę, szykując się do ataku. Natomiast na obwolucie… przystojny blondas (niczym tleniony Lorenzo Lamas) podnosi… jakieś coś z wypustkami, patrząc tyleż przenikliwie, co uwodzicielsko w naszym kierunku. Co to ma być, reklama szamponu? Niech się skupi na swoim zajęciu. Wyobrażacie sobie, żeby na okładce „Duke Nukem 3D”, ów się tak mizdrzył?

      W oryginale… rycerz u dołu trzyma miecz w górze. Natomiast na obwolucie… rycerz u dołu trzyma miecz… u dołu. A w zasadzie to widzimy akurat ten ułamek sekundy, w którym ten miecz… puszcza (ułożenie dłoni).

    4. Jest jeszcze typ z toporem. Jego wyglądu nie będę się czepiał, bo się go boję. Po co mu tamten pień? Jest jakiś związek między tym jego toporem a tamtym pniem?

      Blondasowi palce dłoni zlały się z nią, a uchwyt tarczy z ową.

      Istny kosmos. Jak ten w tle.

      Tak, wiem, graficzne modele AI nie są jeszcze doskonałe, jest też kwestia napisania odpowiedniego prompta oraz wielu prób, by osiągnąć coś, co nas usatysfakcjonuje. Pomijając jednak ten aspekt – grafika obwoluty w pełni oddaje klimat grafiki oryginału (rozpikselowanej, swoją drogą, jak to w zamierzchłych czasach było). Dam 8/10. W ogóle nie w tym rzecz! To tylko… obwoluta. Osłona dla magazynu.

    5. Czytamy dalej tamten wpis…

      „Przy okazji mała uwaga – wielu z Was czeka z zakupem numeru np. 03, aż ukaże się 04, żeby zaoszczędzić na wysyłce. Może się to źle skończyć – wielu z Was dopytuje się, czy będzie jeszcze wersja premium numerów 02 i 03 w czarnych obwolutach – niestety, nakład czarnych nam się wyczerpał, to samo za chwilę może się stać z pozostałymi wersjami. Dodruku raczej nie planujemy, bo drukowanie np. 100 sztuk kompletnie nie spina się finansowo – obwoluta musiałaby kosztować ze 40 zł.”

      Dokładnie. Internauta zapytał…

      „Czy będzie jeszcze 2 i 3 z czarną obwolutą?”

      na co otrzymał odpowiedź wydawnictwa…

      „Jak pisaliśmy, nie będzie. Chyba że zbierze się ze sto osób chętnych.”

    6. Tak więc raczej nie będzie dodruku reprodukcji #2 oraz #3 z czarną obwolutą, gdyż…

      „obwoluta musiałaby kosztować ze 40 zł.”

      a poza tym…

      „drukowanie np. 100 sztuk kompletnie nie spina się finansowo”

      Na szczęście ktoś zrobił „quick save’a” całego naszego świata na początku lipca i teraz wcisnął F9. Więc jeszcze raz, ale wybierając inną ścieżkę podejścia…

      „Czy jesteście skłonni zapłacić 25-30 zł za samą obwolutę? Jeśli tak, to spróbujemy dodrukować np. po 100 sztuk przy okazji druku kolejnych obwolut.”

      Pomysłowe! Ile ja bym w swoim życiu pozmieniał, gdyby ktoś nagle załadował „sejwa” naszego świata sprzed kilku dekad. Ehhh…

      https://www.facebook.com/retronics.eu/posts/pfbid066M12pbEVi4TmzfkhuyXCSTm2PaZch9z8Bt8oPB8uSg41HYxsdec62vvWAtaKWntl

    7. Szczerość – takie słowo pojawiło się w mojej głowie, gdy przeczytałem (pod powyższym wpisem) komentarz jednego z internautów…

      „Tajemnice Atari?”

      a następnie odpowiedź Pana Jurka…

      „będą. Ale sprzedaż innych niż SS tytułów jest o wiele niższa, dlatego nie są priorytetem. Próbowaliśmy zachęcić Czytelników do wspierania nas na Patronite, żebyśmy mogli zatrudnić więcej osób do pomocy – niestety, poza paroma osobami wsparcie nie istnieje. Dlatego robimy co możemy, żeby jakoś to spinało się finansowo.”

      Żeby jakoś to spinało się finansowo.

      Po prostu… szczerość. Postawienie kawy na ławę. Za to (kolejny raz tutaj to stwierdzam)… szacun dla Pana Jurka. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby tak napisać. Perez też takie ma. Moraś czaaasem (ale rozumiem sytuację, tam wszystko trzymają za czarnym lodem).

    8. Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja ABSOLUTNIE nie stawiam w tej chwili Morasia w jakimkolwiek gorszym świetle, w omawianej kwestii. Musimy znać realia panujące u dyskobola.

      -Jaki się sprzedaje aktualny numer?
      -Idź do sklepu i spytaj ekspedientkę o jej utarg, a tak w ogóle to… https://zapach-papieru.pl/wp-content/uploads/2022/10/macabra6.jpg.webp

      No może trochę wyolbrzymiłem z tym gestem. Ale… tego typu sytuacja. Natomiast Moraś… podczas ubiegłorocznego EXPO wypowiadał się w normalnym, luźnym tonie, ale (i znowu nie chcę, by to źle wybrzmiało)… używając słów, których taki (dajmy na to) b-side by nie użył. Moraś mówił szczerze, od serca, jak co widzi. Dlatego napisałem powyżej o tym, że… Moooraś czasem (ma jaja ze stali).

    9. No. Tak to wygląda. Owszem, czasem piszę tutaj o jakichś tam nieścisłościach między jakimiś tam zdaniami Pana Jurka. Ale to są detale. Poza tym – „Retronics” optymalizuje wiele kwestii (jak ta powyższa z obwolutami), zatem… trzeba mi patrzeć… holistycznie. A nie wybiórczo na jedno czy drugie jakieś zdanie. To wszystko to jest pikuś. Najistotniejsze jest (powtórzę), że Pan Jurek jest z nami szczery. Mówi jak jest, w kwestii jego wydawnictwa. Warto mieć to cały czas na uwadze. Dobra, teraz graficzki z kolejnych reprodukcji. Internauta…

      „to chyba obwoluta? Inny samolot, inna banderą na lotniskowcu, sam okręt pozbawiony masy szczegółów. Ktoś bardziej znający się na okrętach zaraz by pewnie napisał jaki okręt jest na oryginalnej okładce.”

    10. Na co „Retronics”…

      „przecież to nie encyklopedia okrętów. Strzelać też z tego nie będziemy. Poza tym, jak już napisaliśmy – to wersje mocno robocze.”

      Hahaha! No strzelać nie. Inna sprawa, że ówczesne lotniskowce nie miały jeszcze „gatlingów”. Raz widziałem w TV jak one „grzeją”.

      Powiększcie sobie ten screen…

      https://www.facebook.com/photo?fbid=1620170640108479&set=pcb.1620170880108455

      Żaden ze mnie Pete Mitchell, ale uważam, że ten dolny samolot za chwilę wleci prosto w dziób tego lotniskowca. Statecznik pionowy (i lotki) ma prosto, więc nawet nie próbuje skręcać. A ta strona konfliktu (bynajmniej) nie używała taktyki… kamikaze. Tym bardziej na swoich okrętach. Natomiast ten górny samolot ma… 2 podwozia tylne.

    11. Właśnie! W oryginale ten lotniskowiec ma 2 wieżyczki strzelnicze na dziobie.

      No i to, o czym wspomniał ów internauta. W oryginale ten lotniskowiec ma banderę wojenną Japonii, podczas gdy na obwolucie… USA. Zamiast kotwic – ciężarki jakieś. Burta co kawałek jest zardzewiała (bo AI zobaczyła rdzę pod kotwicą w oryginale, więc ją… rozpleniła na pół okrętu, a na rufie jest rdza w poprzek). Skrzydło górnego samolotu jakieś grube. Brak słów.

      Nie no, nie oczekujmy cudów od obecnych modeli AI, pisałem o tym kilka dni temu. W ogóle nie w tym rzecz. To ma być obwoluta, która chroni tę reprodukcję i tyle.

    12. Za to grafika na obwolucie #5…

      https://www.facebook.com/photo?fbid=1620170553441821&set=pcb.1620170880108455

      To już zupełnie inna bajka. A raczej horror erotyczny. Z racji nader odsłoniętego dekoltu, widzimy górną część biustu tejże niewiasty. Mamy zatem wyobrażenie wielkości i kształtu jej piersi. I teraz uwaga…

      Jako że góra jej sukni jest po środku… prześwitująca (WTF?) – widzimy dokładnie linię jej biustu. Mającą się NIJAK do… podziwianego powyżej dekoltu. Oraz… jej brzucha. To jest tragedia. To jest slop najwyższych lotów. No chyba że ma to za zadanie zwiększać popyt (ale chyba nie taki był cel, prawda? prawda?). Już nie wspominając o tym, że taka kreacja jest po prostu… niesmaczna. Wszak mamy do czynienia z księżniczką.

      W kioooskach wszystko jest prosteee. Maaagazyny growe są niżej, a te dla dorosłych wyżej. To tak parafrazując słowa Wiadernego.

  1. „Retronics” od soboty będzie w Sokółce, na festiwalu Turcon ze stoiskiem.

    No tak właśnie napisali, sami zobaczcie…

    „Od soboty 4.07 jesteśmy w Sokółce na festiwalu Turcon ze stoiskiem.”

    https://www.facebook.com/retronics.eu/posts/pfbid025zDZNu9yQh6KRsmMh7zPQ5mR1oZD1A2n3PuhHWfmfihnjwSKSv3QjckiDdCnrrbpl

    Jaja sobie robię. Po przyjacielsku, oczywiście.

    Czasem (że tak powiem) cisnę tu któremuś wydawnictwu (czy redaktorowi). Ale jedynie wtedy, gdy widzę jakieś… sam nie wiem co, dywergencje jakieś. Jednakże wierzę w to, że informowaniem tutaj o wszystkich nowościach od tychże wydawnictw… (że tak powiem) rehabilituję się. A Wy jak uważacie?

    1. Ja tutaj pisałem już z… Krisem, Morasiem oraz Smugglerem („CD-Action”), z… Adamem Piechotą („PSX Extreme”) oraz z… Panią Magdą („Game Again”). Wszystkie te osoby (chyba, a przynajmniej chciałbym) lubią mnie. Bartłomiej Kluska, bynajmniej, mnie lubi (tak Avok napisał tu kiedyś, sprawiając, że chodzę dumny jak paw). A teraz śpiewamy (parafrazując Dymszę)…

      Anaaarki daaa się lubiiiiić… Anaaarki daaa się lubiiiiić…

    1. „Hej, jeszcze mała prośba do Was

      Facebook lubi kombinować, więc bywa, że ktoś został zaproszony do obserwowania profilu, ale… strona nie jest faktycznie obserwowana / polubiona.
      Jeśli lubisz nasze retro‑treści, zajrzyj proszę, czy:

      – masz kliknięte „Obserwuj”,
      – masz zaznaczone „Ulubione” (żeby algorytm nie chował postów),
      – strona jest polubiona

      Dlaczego to ważne?

      – dzięki temu nasze posty częściej się u Was wyświetlają,
      – zasięgi rosną, więc możemy poświęcać więcej czasu na nowe treści,
      – łatwiej nam rozwijać projekt, organizować konkursy i tworzyć kolejne retro‑smaczki dla Was

      Jeśli masz chwilę – sprawdź ustawienia i kliknij, co trzeba.
      Dla Ciebie to sekunda, a dla nas ogromny sygnał, że warto dalej to robić”

      Dobra, wystarczy!

    2. Jeśli ktoś interesuje się wydawnictwem „Retronics”, to wchodzi na jego FB regularnie, nie potrzebując mieć klikniętego każdego przycisku na nim. A przynajmniej ja tak do tego podchodzę. Identycznie mam z blogiem Bartłomieja Kluski. Znam na pamięć link – kluska.substack.com – i kilka razy w tygodniu tam zaglądam (do zakładki „Notes”), nie wspominając o piątkach (latem w co drugi). No i z „Ekszynem” tak mam oraz z „Ekstrimem”.

      „– dzięki temu nasze posty częściej się u Was wyświetlają,”

      Jak wyżej. Aczkolwiek rozumiem potrzebę budowania zasięgów na FB.

      „– zasięgi rosną, więc możemy poświęcać więcej czasu na nowe treści,”

      Natomiast tej zależności… nie kumam. Mniejsza o to.

    3. „– łatwiej nam rozwijać projekt, organizować konkursy i tworzyć kolejne retro‑smaczki dla Was”

      Wspaniale! To kiedy ruszy sprzedaż reprodukcji „Secret Service” #4? Rozumiem, że najpierw musi być książka o „Saboteur!” wydrukowana (w tej swojej pierwszej puli), a nadal trwa jej PRZEDSPRZEDAŻ. Wtedy dopiero „czwórka” by szła do druku. A teraz jest jeszcze utrudnienie (nooo sami je sobie nałożyliście) w postaci braku PRZEDSPRZEDAŻY dla #4. Bo, jak mniemam, „bajajania” już dawno zostały zaimplementowane doń.

      Niemniej jednak – co uważam za bardzo istotne – doceniam szczerość w tamtym komentarzu. Swoiste wylanie nam kubła zimnej wody na głowę. Ale… jakże potrzebne w te upały. Pomyśleć, że GFS widzi już kolejną ich falę (trzydniową, od 8 lipca). Oby jedynie bajdurzył!

    4. Czytam komentarze pod tamtym wpisem. Jeden z internautów zapytał…

      „Ja z innej beczki, co z 4 secretem?”

      po czym przeczytał…

      „już odpowiadaliśmy – czekamy na materiały od Pegaza”

      Ale… 2 czerwca ów stwierdził…

      „(…) jutro lecę do Wiednia”

      https://www.facebook.com/secretservicemagazine/posts/pfbid0YTbsPixKGbCL7RF5qL8559g29tiXFBzX12e6Pwzy6MC7ChaRKia3SnGYy6knWgNEl?comment_id=992534797051425&reply_comment_id=1017765684106986

      Warto przypomnieć komentarz Pegaza z 3 czerwca…

      „(…) Bajajania się piszą…”

      2 czerwca pojechał do Wiednia, 3 czerwca pisały się. W sumie przecież mogłyby powstawać także w stolicy Austrii.

      Czyli może faktycznie nadal się piszą. Wszak nie ma deadline’u i #4 może równie dobrze wyjść dopiero we wrześniu.

  2. https://www.facebook.com/retronics.eu/posts/pfbid02MF6vRa2eJpBxGC3nC7NF3EwjgVJ6uSFRhaxNESgfZchgsqzc23NFd86SbktLQzYVl

    „Jak myślicie, jak będzie wyglądał świat komputerów za kolejne 30 lat?”

    Nie mam pojęcia, ale z pewnością nagle wyskoczy takie coś…

    2056-03 Aktualizacja zbiorcza dla systemu Windows 11 Version 56H1 dla systemów opartych na architekturze x64 (KB5082300)

    A ja zrobię, żeby wstrzymało na 5 tygodni, żeby w tym czasie naprawili ewentualne błędy aktualki.

    Ale… co to ma do rzeczy?

    Sorry, że napisałem tu średnio na temat, ale to – bezpośrednio – przez Pana Jurka, to znaczy przez (hehe) takiż jego powyższy wpis.

  3. Patrzę na reprodukcje „Secret Service”, to znaczy na ich ceny.

    https://retronics.eu/?a=cat&id=63&l=pl

    #3 – 5 dych za repkę i 7 dych za obwolutówkę. Bez 1 grosza, oczywiście.

    #2 – 5 dych za repkę i 7 dych za obwolutówkę. Bez 1 grosza, oczywiście.

    Oraz…

    #1 (NA ZAMÓWIENIE) – 6 (!) dych za repkę i 8 (!) dych za obwolutówkę. Bez 1 grosza, oczywiście.

    Się porobiło. A morał z tej bajki, drodzy Czytelnicy ZP, jest taki, że dodatkowy miot (MNIEJSZY od pierwotnego) sprawia, iż drukarnia woła za niego więcej.