Strona główna » Newsy » Podsumowanie roku 2025 – underluk

Podsumowanie roku 2025 – underluk


Opublikowano: 29/12/2025 | Autor: underluk

Podsumowanie 2025 - underluk

Nadszedł zwyczajowy okres podsumowań. I choć na Zapachu Papieru nie spędziłem nawet połowy z tych dwunastu minionych miesięcy, zerknę za siebie i podsumuję ten miniony czas. A w 2025 roku, z mojego punktu widzenia, nie brakowało ciekawych papierowych premier oraz lekkich zawodów.

Zacznę może od razu od tych przyjemniejszych rzeczy. Na rynku było całkiem gorąco. Nadal ukazują się papierowe czasopisma, choć nie wszystkie możemy znaleźć na kioskowych półkach (o ile jakieś z nich zostały jeszcze w waszej okolicy). Nie brakowało także premier książkowych. Właściwie w każdym miesiącu było na co wydawać ciężko zarobione pieniądze. Ba… były nawet takie momenty, że trzeba było dokonać wyboru co kupić od razu, a co może trochę poczekać. Z jednej strony fajnie, że nadal trafiają się takie dylematy, z drugiej świadczy to jednak trochę o tym, że dziś czytanie na papierze staje się zajęciem ekskluzywnym. W końcu często wydanie grubo ponad stu złotych na książkę, to… no powiedzmy, że nie jest to artykuł pierwszej potrzeby.

Metal Gear Solid: Trylogia - okładka przód
MGS: Trylogia

PSX Extreme kroczy z miesięcznym cyklem wydawniczym, za co czapki z głów, a do tego od czasu do czasu raczy nas jeszcze tematycznym wydaniem specjalnym. W tym roku były to PC Extreme, Super Nintendo Extreme, Xbox Extreme oraz Game Boy Extreme. Na wszystkie ekipa szmatławca ma mniej więcej podobny pomysł, ale platformy powoli się kończą (przynajmniej te popularne w Polsce) i pojawia się pytanie: co dalej? Hmm… mogą być np. książko-albumy skupiające się na konkretnej serii. W 2025 roku mieliśmy ich przedsmak w postaci Silent Hill: Początki – części 1-4 oraz Metal Gear Solid: Trylogia. To wydaje się bardziej perspektywiczna opcja. No i lepiej prezentuje się na półce.

CD-Action Wiedźmin

Rzućmy teraz okiem do jedynej konkurencji, czyli CD-Action. Tam robi się coraz bardziej karykaturalnie, bo od dłuższego już czasu nie ma w sumie ani CD, a i z Action jest tak średnio bym powiedział. Choć trzeba przyznać, że ekipa jak chce, potrafi wywołać niezłą burzę, jak ta związana z ofertą czteropaku ich książek „Gry, które trzeba znać”. Na szczęście aferkę udało się załagodzić, choć niesmak co niektórym pozostał. Kwartalnik cały czas się ukazuje, ale przy takim cyklu wydawniczym już w dniu premiery jest lekko nieświeży, a i raz na pół roku wpadnie Retro. Dodatkowo ofertę uzupełniały wydania specjalne, jak to poświęcone Wiedźminowi, League of Legends czy horrorom. Wyraźnie czuć, że ekipa szuka jakiegoś kierunku, ale chyba potrzeba kogoś kto im ten kierunek wskaże. Za to zapowiedzi na nowy rok wydają się obiecujące (Switch Magazyn patrzę na ciebie). Chciałbym jednak by CD-Action znowu był miesięcznikiem…

Przegrani. Legendarne porażki świata gier - Michał Pisarski - okładka przód
Przegrani

Dobra, zostawmy już te kioski (serio, są jeszcze jakieś w waszej okolicy? Bo ja u siebie mam raptem… jeden) i wejdźmy do ciepłego wnętrza księgarni. Książek w odchodzącym roku ukazało się tyle, że mi kasy na wszystkie nie wystarczyło. Szczególnie, że przez ten ich kredowy papier, duży format i kolorowy druk pełen zdjęć, cena często straszy portfel skuteczniej niż zawartość CD-Action Horrory (choć muszę przyznać, że zawartość tego wydania specjalnego jest super). Żeby nie przynudzać wskażę tutaj tylko po jednej pozycji. Tej, którą wspominam najcieplej i tej, po której cały czas czuję… może nie zawód, bo to nie do końca dobre określenie, ale pewien niedosyt.

W kategorii książka roku underluka nagrodę na przekór tytułowi zdobywa: Przegrani. Legendarne porażki świata gier Michała Pisarskiego. Dlaczego? Bo to pozycja trochę inna niż wszystkie. Bo lubię humor autora i przyznaję, podczas lektury ze trzy razy parsknąłem. Bo całość bardzo dobrze mi się czytało. I na koniec, choć może to najważniejsze, książka jest przemyślana i bardzo konkretna w zakresie swojej tematyki. Po przewróceniu ostatniej strony chciałem więcej.

Kompendium PSX - okładka - przód
Kompendium PSX

To teraz ta druga kategoria. Nagrodę underluk nie czuje się usatysfakcjonowany otrzymuje… „Kompendium PSX„. I żebyśmy się dobrze zrozumieli – to nie jest zła książka. Bynajmniej. To kawał konkretnego i bardzo ładnie wydanego tomu, po którym spodziewałem się… więcej. Tak po prostu. Pierwsze PlayStation to konsola, która na moich sentymentach gra jak żadna inna i może to leży u podstaw mojego lekkiego, podkreślam, lekkiego zawodu. Uważam że temat nie został do końca zgłębiony, a szansa na wiekopomne dzieło trochę stracona. Ale i tak cieszę się niezmiernie, że mam ją na półce.

Książek ukazało się oczywiście więcej. Jak napisałem powyżej, nie wszystkie zdołałem też kupić, dlatego swój wybór zawężam do tego z czym miałem okazję się zapoznać. Również prasy papierowej ukazało się więcej bo należy pamiętać o takich magazynach jak K&A Plus czy Atari Fan. Inicjatywy, którym przyklaskuję. Pamiętajmy także o Retronics i ich reedycjach klasycznych czasopism, na których niejeden z nas się wychował. Fantastyczną inicjatywą jest także wydawany tylko w formie cyfrowej Game Again, który przecież doskonale wpisuje się w prasę o gierkach, ale niestety brakuje mu tej namacalności papieru i zapachu farby. Ale i tak kupuję każde wydanie. Ogólnie pisząc, w sumie jest w czym wybierać, a i w roku 2026 powinniśmy mieć czym się nacieszyć.

A co tam u mnie w 2025? Znów nie udało mi się przeczytać stu książek w roku (licznik zatrzymał się na 89, ale w 2026 na pewno się uda, a co!). Za to zdołałem wbić platynę w Cronos: The New Dawn. Całkiem fajna gierka, którą warto nadrobić jak ktoś lubi horrory, a jeszcze nie miał okazji. Nie ma na co czekać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

14 Komentarzy

    1. O minionych 12 miesiącach, ale pod kątem naszego ogniska. O prasie i literaturze growej także. Jak co roku.

      Wracając do powyższego podsumowania – wszystko elegancko, tylko… dlaczego nastąpiła taka bezpardonowa ofensywa w kierunku dyskobola?

      „Rzućmy teraz okiem do jedynej konkurencji, czyli CD-Action. Tam robi się coraz bardziej karykaturalnie, bo od dłuższego już czasu nie ma w sumie ani CD, a i z Action jest tak średnio bym powiedział.”

      Brak CD dodawanego do numerów? Tyle razy było to tłumaczone przez redakcję i jest tak oczywiste, że ja ograniczę się jedynie do pytania: w co byśmy mieli taką płytkę wkładać? W gniazdo USB w smartfonie czy w laptopie? Mam mnóstwo kompaktów z „tekturek”, na których są (moje ulubione) FPS-y od „City Interactive”. Cedeki te trzymam już tylko dla samego faktu ich posiadania, dla nostalgii.

    2. Owszem, jedną płytę kiedyś pociąłem – ale dlatego, że szlag mnie trafiał podczas przechodzenia gry z niej (coś we Wietnamie czy na pustyni, już nie pamiętam) i już w trakcie zmagań obiecałem sobie, że gdy dobiegną końca, to ten nośnik spotka zasłużony los.

      Średnio z Action? Magazyn musi wychodzić jako kwartalnik, żeby moc tego silnika głównego zapewniała solidną siłę nośnią (choć to osobna historia). Jako miesięcznik – dawał coraz mniej kN. Identycznie rzecz się ma z „Retro” jako półrocznikiem. Może wychodzić co kwartał i przynosić straty albo co pół roku i zapewniać zyski (w co chcę wierzyć). Co wolimy?

      O ile recenzje gier na łamach „CD-Action” nie są (wyolbrzymię) z dnia ich premier, tak publicystyka jest już ponadczasowa. Taka, której chyba próżno szukać w cyberprzestrzeni, a przynajmniej takie jest jej założenie.

    3. Moraś we wstępniaku do #346 napisał…

      „Zamierzamy przynajmniej raz w miesiącu wydać nową pozycję: nie zabraknie oczywiście kwartalnika oraz odświeżonego Retro, a do tego dorzucimy parę ciekawych wydań specjalnych, które bez wątpienia trafią w wasze gusta.”

      Należy rozumieć tę zaistniałość. Co miesiąc (a w zasadzie to przynajmniej raz w miesiącu) będzie wychodziła kolejne pozycja. Zatem co miesiąc (jakiś czas wcześniej) będzie ruszała przedsprzedaż tejże. Następna laska, następna dziewczyna, jedno się kończy, drugie się zaczyna. Następna laska, następna dziewczyna, jedno się kończy, drugie się zaczyna. Przypominają się słowa szlagieru „Ciemnej Strony Miasta”. Już teraz trwa preorderowanie „CD-Action Nasze Lata ’90.”, które ma wyjść za niecałe… 2 miesiące. Oraz „CD-Action GTA”, które ma ujrzeć światło dziennie za… niemal rok.

    4. Należy także pamiętać, że aktualnie w przedsprzedaży jest też TRZECI tytuł – „CD-Action Switch”. Zarówno w normalnej wersji, jak i z etujem na gry. Premiera w styczniu.

      To nie jest… Action? Z perspektywy czytelniczej? Bo z perspektywy redakcyjnej – nader. Efektem tego są pojedyncze błędy (DUMDUM oraz Mario), co jest w pełni zrozumiałe. Przy obecnym pędzie. Jak to będzie wyglądało w… przyszłorocznym? A tenże pęd być musi. Nie ma już silników dodatkowych drugiego rzędu (książek), więc ich miejsce zajęły te rzędu pierwszego (wydania specjalne).

      Nie ma stricte „CD-Action” co miesiąc, ale za to będą… printy od „CD-Action” co miesiąc. 12 wydań na 12 miesięcy. Dla porównania – u konkurencji jest to… 18 wydań na 12 miesięcy. Takie czasy. A czytelnictwo prasy drukowanej… maleje.

    5. Kolejna kwestia. O ile „CD-Action” leci (że tak się wyrażę) o własnych siłach, tak jego konkurencja korzysta z finansowania społecznościowego (serwis „Patronite”). Owszem, gdyby swego czasu (gdy Bauer postanowił sprzedać prawa do marki dyskobola) ów nie zorganizował akcji na „Beesfund” – teraz jedynym polskim magazynem growym byłby „PSX Extreme”. Ale ważny jest efekt końcowy. Podczas zdawania pisemnej matury z języka polskiego – można mieć katar, można mieć (wybaczcie nomenklaturę) rozwolnienie, ale nie to jest istotne, tylko fakt, że się ją docelowo… zdało.

      Albo jedno i drugie, równolegle. To znaczy przeciwlegle. Dobra, wystarczy tego wizualizowania, bo Avok się wkurzy.

    6. Można zapytać – dlaczego dyskobol nie decyduje się na „Patronite” albo „Zrzutkę”? Uważam, że w jego przypadku jest to kwestia… honoru. Choć mogę się mylić. Za 3 miesiące i 2 dni – będzie obchodził TRZYDZIESTOLECIE. Czyż dla magazynów growych nie jest to już wiek (że tak powiem) senioralny? Który z polskich printów gamingowych może pochwalić się takim osiągnięciem? No który?

      A dyskobol tak. To znaczy za 3 miesiące i 2 dni. A jakiś czas później (to znaczy dłuższy czas później) także „PSX Extreme”.

      Oba magazyny przeleciały przez 2025. Przed nimi 2026 i 2027. Oraz 2028 i dalej?

    7. 20 grudnia, FB kwartalnika, „Retro” #9…

      https://www.facebook.com/reel/1387061463140627

      Czy istniałaby potrzeba zachęcania do kupna, gdyby popyt był bardzo wysoki?

      30 grudnia, FB kwartalnika, książka #4…

      facebook.com/reel/2002166043681321

      Czy istniałaby potrzeba zachęcania do kupna, gdyby popyt był bardzo wysoki?

      Rozumiemy sytuację?

      Oni chcą tylko jednego. Trwania w tych coraz trudniejszych warunkach. Wydawania kolejnych numerów „CD-Action” oraz następnych wydań specjalnych, może kiedyś znów jakiejś serii książkowej. Żeby samolot leciał – musi mieć siłę nośną. Żeby miał siłę nośną – silniki muszą grzać na pełnej. Wszystkie. Takie czasy. U konkurencji jest identycznie.

    8. underluk…

      Są jeszcze dwa aspekty, które uważam za nader warte wspomnienia – w świetle podsumowania tego roku. Dwa aspekty będące swoistymi… głazami milowymi.

      Głaz milowy 1 – Smuggler postanawia wdrożyć doktrynę BEZ SENSU TO i rezygnuje z bycia redaktorem naczelnym „Retro”. Powoduje to EMERGENCY w redakcji, w efekcie czego otrzymujemy… odświeżoną formułę tego półrocznika. Był od zawsze na swoim stanowisku. Od zawsze.

      Głaz milowy 2 – Łapusz postanawia wdrożyć doktrynę GUY HYC i… znika, w efekcie czego zorganizowanie przez niego kolejnej (2026) edycji „Pixel Heaven” staje pod znakiem zapytania. Był od zawsze na swoim stanowisku. Od zawsze.

  1. „Podsumowanie roku 2025″

    Avok, ale czemu już dzisiaj wrzuci…

    ” – underluk”

    Aaa, czyli osobne, dobra, mój mózg musiał sobie to wszystko ułożyć na osobnych półkach neuronowych.

    „Nadszedł zwyczajowy okres podsumowań. I choć na Zapachu Papieru nie spędziłem nawet połowy z tych dwunastu minionych miesięcy, zerknę za siebie i podsumuję ten miniony czas.”

    Każdy z nas – tutaj – był kiedyś tym nowym. Każdy z nas – tutaj – z czasem jest/będzie tym hardcore’owym.

    „W końcu często wydanie grubo ponad stu złotych na książkę, to… no powiedzmy, że nie jest to artykuł pierwszej potrzeby.”

    Trafne stwierdzenie. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

    1. „PSX Extreme kroczy z miesięcznym cyklem wydawniczym, za co czapki z głów, a do tego od czasu do czasu raczy nas jeszcze tematycznym wydaniem specjalnym.”

      Równo co kwartał – wydanie specjalne (silniki dodatkowe pierwszego rzędu) i równo co pół roku – album (silniki dodatkowe drugiego rzędu). Taka marszruta tego… lotu. Konieczna.

      „Na wszystkie ekipa szmatławca ma mniej więcej podobny pomysł, ale platformy powoli się kończą (przynajmniej te popularne w Polsce) i pojawia się pytanie: co dalej?”

      Schneider Extreme! Oh, wait…

    2. „Hmm… mogą być np. książko-albumy skupiające się na konkretnej serii. W 2025 roku mieliśmy ich przedsmak w postaci Silent Hill: Początki – części 1-4 oraz Metal Gear Solid: Trylogia. To wydaje się bardziej perspektywiczna opcja. No i lepiej prezentuje się na półce.”

      Ja bym w tej kwestii polemizował. Uważam, że silniki dodatkowe pierwszego rzędu zapewniają (sumarycznie) więcej ciągu niż te drugiego. Zobacz – „CD-Action” w 2026 nie będzie wypuszczał książek, więc… zastąpią je (częściej wychodzącymi) wydaniami specjalnymi. À propos…

      „Rzućmy teraz okiem do jedynej konkurencji, czyli CD-Action. Tam robi się coraz bardziej karykaturalnie, bo od dłuższego już czasu nie ma w sumie ani CD, a i z Action jest tak średnio bym powiedział.”

      Excuse-moi… k a r y k a t u r a l n i e? Czy Ty na serio chcesz, żeby tu Moraś wparował z railgunem?

    3. „Choć trzeba przyznać, że ekipa jak chce, potrafi wywołać niezłą burzę, jak ta związana z ofertą czteropaku ich książek „Gry, które trzeba znać”.”

      Albo (co gorsza!) CormaC z BFG 9000?

      „Kwartalnik cały czas się ukazuje, ale przy takim cyklu wydawniczym już w dniu premiery jest lekko nieświeży, a i raz na pół roku wpadnie Retro.”

      Lub też (padnij!) Smuggler z pilotem do Działa Jonowego?

      „Dodatkowo ofertę uzupełniały wydania specjalne, jak to poświęcone Wiedźminowi, League of Legends, czy horrorom. Wyraźnie czuć, że ekipa szuka jakiegoś kierunku, ale chyba potrzeba kogoś kto im ten kierunek wskaże.”

      Ekipa szuka takich silników dodatkowych, które będą zapewniały solidny ciąg. „Wiedźmin” się wywiązał. „League of Legends” już mniej.

      „Za to zapowiedzi na nowy rok wydają się obiecujące (Switch Magazyn patrzę na ciebie).”

      Aktualny jego ciąg – też.

    4. „Chciałbym jednak by CD-Action znowu był miesięcznikiem…”

      Raczej nie w obecnych realiach rynkowych.

      „Fantastyczną inicjatywą jest także wydawany tylko w formie cyfrowej Game Again, który przecież doskonale wpisuje się w prasę o gierkach, ale niestety brakuje mu tej namacalności papieru i zapachu farby.”

      Raczej nie w obecnych realiach rynkowych.

      „Ogólnie pisząc, w sumie jest w czym wybierać, a i w roku 2026 powinniśmy mieć czym się nacieszyć.”

      Z mainstreamowej prasy growej – w roku 2026 wyjdą…

      „CD-Action” – 4 numery standardowe + 2 „Retro” + 6 wydań specjalnych
      12 printów / 12 miesięcy

      „PSX Extreme” – 12 numerów standardowych + 4 wydania specjalne + 2 albumy
      18 printów / 12 miesięcy

      Pomysł na odrębne podsumowanie – genialny! []