Strona główna » Newsy » The Case of Andrew D. – detektywi na start!

The Case of Andrew D. – detektywi na start!


Opublikowano: 11/09/2025 | Autor: Avok

W tym tygodniu miała miejsce premiera trzeciej gry Marcina [Borka] Borkowskiego pt. The Case of Andrew D. (po polsku Przypadek Andrzeja D.). Wcielacie się w informatyka śledczego i pomagacie rozwiązać kilka spraw, m.in. znaleźć uciekiniera z domu czy ustalić okoliczności samobójstwa Andrzeja Dutko. Jeżeli graliście w poprzedni tytuł Marcina – Pendrive znaleziony w trawie – to wiecie czego się spodziewać. Dostajecie raporty ze spraw i garść plików, które musicie otworzyć posiadanymi programami i przeglądnąć. Nie jest to łatwe, bo pliki są zabezpieczone hasłem, zdjęcia miejsc wymagają lokalizacji na mapie, a część danych ma drugie dno i potrzebuje analizy. Trzeba będzie uruchomić szare komórki.

Borek

The Case of Andrew D. jest dostępny na platformie Steam od 9 września br. Cena nominalna to 39,99 zł, jednak do 16 września jest promocja i grę można nabyć 15% taniej. Pojawiły się już pierwsze recenzje, jak dotąd wszystkie pozytywne. Gra, co oczywiste, nie ma dużych wymagań sprzętowych i uruchomi się na każdym pececie. Jeśli więc lubicie gry detektywistyczne i intelektualne wyzwania, Andrzej D. będzie dla Was łakomym kąskiem.

Marcin [Borek] Borkowski to legendarny Naczelny magazynu Top Secret, redaktor Bajtka, felietonista Gamblera i Pixela. Jest autorem Puszki Pandory, czyli „pierwszej polskiej pełnowymiarowej graficzno-tekstowej gry typu adventure na ZX Spectrum”, jak pisano w Bajtku. W 2021 roku ukazała się jego druga gra – Pendrive znaleziony w trawie, której Przypadek Andrzeja D. jest twórczym rozwinięciem. Borek lubi programować więc nie wykluczone, że jeśli jego najnowsza gra zostanie dobrze przyjęta, napisze kolejną.

Kto jakimś cudem nie słyszał i i chce bliżej poznać Marcina Borkowskiego, zapraszam do przeczytania wywiadu, jakiego udzielił Zapachowi Papieru.

Zdjęcie z gry
Zdjęcie z gry
Zdjęcie z gry (Andrzej Dutko?) 😉
Zdjęcie z gry

źródła zdjęć:
Wikipedia
Steam / The_Case_of_Andrew_D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 Komentarzy

  1. Dzisiaj mija trzeci dzień, odkąd najnowsza gra Borka trafiła na Steam. Jakie oceny (Polecane/Odradzane) otrzymuje i czym są one uzasadniane?

    Polecane
    „Just started playing. Can say its very well made and worth the money.”

    Polecane
    „Just finished my first case and I really liked it!”

    Polecane
    „(…) I absolutely highly recommend this Game and hope it gets the recognition it deserves. Well done!”

    Polecane
    „(…) An unusual sleuthing game where half the game is played through a combination file manager and forum arrangement and the other half is spent digging through files and maps, googling, and trying to put all the pieces of the puzzle together to solve the mystery. Intriguing.”

  2. Jakie złośliwości? Proszę się nie czepiać Borka.

    A co do wspomnianego felietonu: ja wiem że nie ma prostych odpowiedzi, ale idąc tokiem myślenia autora, również Mein Kampf możemy uznać za ciekawą książkę. Wprawdzie wiemy, kto ją napisał, ale może trzeba dostrzec w nim coś więcej niż cechy, którymi pogardzamy.

    1. Chodziło mi jedynie o… tytuł tej gry. Gdyby nazywała się (przykładowo) „Karta SD znaleziona w piasku” – nie miałbym żadnych zastrzeżeń.

      Tamta książka, którą tamten akwarelista napisał w pudle – nigdy nie będzie miała dla mnie żadnej wartości. Nawet jednej jej strony nigdy nie przeczytałem (swoją drogą, nie miałem gdzie) i nie zamierzam.

      Dzieła oceniam przez pryzmat ich autorów. Oraz odwrotnie.

  3. „Borek lubi programować więc nie wykluczone, że jeśli jego najnowsza gra zostanie dobrze przyjęta, napisze kolejną.”

    Chciałem napisać złośliwy komentarz, jednak ostatecznie zrezygnowałem. Zaoszczędzony czas przeznaczę na ponowne przeczytanie felietonu klawiaturą Ninho, będącego częścią nowej rubryki w najnowszym numerze „CD-Action”. Jakże życiowy, jakże ponadczasowy, jakże… wart kolejnej lektury.