Piramidogłowy z Silent Hill 2 łypie na mnie złowrogo (no, powiedzmy) z okładki CD-Action nr 341. To już kwartał minął, odkąd nabyliśmy na CD-Action Expo poprzedni numer „ekszyna”. Upływ czasu nie wpłynął na cenę i objętość pisma, dalej trzeba zapłacić 35 złotych za 164 strony. Spora cegła, choć do 200-stronicowych wydań z lat 2000-2001 jeszcze trochę brakuje 🙂 A że redaktor Kozierkiewicz skupił się we wstępniaku na inicjatywie Stop Killing Games i nie raczył nic wspomnieć o zawartości nowego numeru, ja niejako w jego zastępstwie to czynię.

W dziale z grami na dzień dobry wita nas relacja z kolońskiego gamescomu. Autorzy przedstawili 16 nadchodzących tytułów, z których część pokrywa się z tymi opisanym w ostatnim PSX Extreme. Tam jednak teksty były mniej więcej równe i każda gra otrzymała wstępną notę, tu wszystko wrzucone jest na kupę bez ładu i składu. A może mi się zdaje. Jeśli chodzi o bieżące tytuły, mamy 3 playtesty i 14 pełnoprawnych recenzji, a na deser trzypak nowych turówek w stylu X-COM-a i 7 drobiazgów z rubryki „Świeże, dobre, niezależne”. Cztery gry otrzymały bardzo wysokie noty i znaczki jakości: World of Goo 2, Black Myth Wukong, Elden Ring Shadow of the Erdtree i Nobody Wants to Die. Najniżej, co raczej nie dziwi, wypadł Concord (6/10). Dziwi natomiast relatywnie niska ocena Star Wars Outlaws – tylko 6+/10. Co kolega Morawski ma do nowych „starwarsów” i dlaczego postanowił zaniżyć średnią światową (77% na Metacritic)? Cóż, przeczytamy, przekonamy się.
Publicystyka jak zawsze stoi bogactwem i różnorodnością tematów. Są artykuły rocznicowe: 10 lat Zaginięcia Ethana Cartera, 18 lat Dark Messiah of Might and Magic i 20 lat Kronik Riddicka. Są artykuły dziwne: o gotowaniu w grach, hulajnogach, zbrojach (Mac Abra pisał już o husarii a DaeL o łukach, czemu by nie tykać zbroi. Czekamy na pióropusze 😉 ). I są artykuły „normalne”: o branży w Indiach, kobietach w e-sporcie, filmowym uniwersum Marvela czy sekretach konsol PlayStation. Poczytamy też o krakowskich ziomkach z Bloober Team, grach z serii „Gwiezdne Wojny” (sześć stron? Czyli wymienili jakieś 10%) i historii spamu (o, tego chyba nie było…).

Poza wyżej wymienionym i niewymienionym stuffem, tradycyjnie dopełnieniem numeru są dział sprzętowy i technologiczny, felietony (namówili nawet na skrobnięcie paru słów naszego słynnego zabijakę Jana Błachowicza – czyżby nowy cykl?) oraz stałe rubryki i kąciki: Magazyn Kulturalny, Kadrem i Dymkiem, Kantrapunkt, Szpile, Action Redaction. Co do tego ostatniego to mam wrażenie, że Smugglerowi chyba coraz mniej się chce. Niby to jego rubryka, niby aż sześć stron, a może ze trzy razy się aktywował, użeranie zostawiając młodszym 🙂
Nie ma na co czekać, 164 strony się same nie przeczytają, a do 10 grudnia wbrew pozorom niedaleko. W fotelu więc zapadam, herbatę z cytryną i szczyptą cukru przystawiam, Marka Bilińskiego włączam i lekturę poczynam. Strona 103… O, Janek Błachowicz przeszedł Syberię: The World Before! To fajnie się składa, bo ja też… pod pewnymi względami jesteśmy podobni do siebie jak dwie krople wody. 🙂
BTW Został jeszcze tydzień do zakończenia konkursu czytelników. Nie wiedziałem, że pytania (szczególnie drugie) okażą się dla Was takie trudne. Potrzebne dane znajdziecie w bazie Zapachu Papieru, wystarczy odrobinę pogrzebać. Jest bardzo mało poprawnych odpowiedzi, więc walczcie, macie szansę wygrać fajne książki Wydawnictwa Gamebook.


źródło zdjęć:
CD-Action nr 341, 4/2024

Od dzisiaj można nabyć w przedsprzedaży drugi tom czteropaku „Gry, które trzeba znać”. Tym razem z podtytułem – „Od Silent Hilla 2 do Diablo III”.
Książka na allegrowym koncie „CD-Action” kosztuje (przedsprzedażowo) 91zł.
allegro . pl/oferta/gry-ktore-trzeba-znac-od-silent-hilla-2-do-diablo-iii-16603911549
Innym miejscem, gdzie można wejść w posiadanie tej pozycji, jest sklep na stronie magazynu. Tam owa została wyceniona (przedsprzedażowo) na 89zł, zamiast 99zł.
sklep.cdaction . pl/shop/gry-ktore-trzeba-znac-od-silent-hilla-2-do-diablo-iii
Tamże jest też możliwość zakupu… pakietu. W jego skład wchodzą: ów drugi tom oraz – uwaga – „CD-Action” 01/2025, czyli grudniowy #342. Taka paczka ma cenę (przedsprzedażową) 119zł zamiast 134zł.
sklep.cdaction . pl/shop/pakiet-cd-action-01-2025-ksiazka-gry-ktore-trzeba-znac-od-silent-hilla-2-do-diablo-iii
Dotychczas odpowiedziałem na niemal wszystkie Twoje komentarze. Z wyjątkiem jednego (pod tymże wpisem), w którym poruszyłeś kwestię banowania i immunitetu na stronie kwartalnika. Tutaj staramy się unikać tematów światopoglądowych oraz pochodnych.
Na chwilę obecną, chciałbym zapytać Ciebie po raz drugi – co sądzisz o zagadnieniu, które omówiłem w tym felietonie?
https://zapach-papieru.pl/2024/06/cd-action-nr-3-2024-340/comment-page-2/#comment-845
Informacje dotyczące głównego wydania „CD-Action” oraz specjalnych.
= CIEKAWOSTKI =
1. O czym będzie następne wydanie specjalne „CD-Action”?
Następne będzie bardzo specjalne, o „Counter-Strike”. Są też plany odnośnie do „Wiedźmina” i „GTA”.
2. Jaki jest nakład „CD-Action”?
30.000 egzemplarzy.
3. Jaki jest nakład „Retro”?
15.000 egzemplarzy.
4. Jaki był nakład wydania specjalnego „Heroes of Might and Magic”?
Początkowo 5000 egzemplarzy, ale został natychmiast wyprzedany, więc zrobiono dodruk.
= ŹRÓDŁO INFORMACJI =
1. „We will be doing soon a very special issue about „Counter-Strike”. We have plans for a special issue about „Witcher” and „Grand Theft Auto”.” (20:51)
2. „It’s 30.000 of the main issue.” (22:03)
3. „It’s 15.000.” (22:21)
4. „With this one we started with 5000, but it was immediately sold out, so we’ve got to do a new reprints.” (22:32)
Barnaba Siegel, PLRUG, 29.09.2024
https://www.youtube.com/watch?v=mlLGFyhm53Y
= SENSACJE =
5. Co to znaczy, że wydanie o „Counter-Strike” będzie bardzo specjalne?
Będzie to wysokiej jakości, unikatowy album z ciekawymi artykułami, ale głównie z wysokiej jakości grafikami. Tego typu pozycji będzie więcej.
6. Jak „CD-Action” widzi swoją przyszłość?
W redakcji trwają ciekawe rozmowy na temat innych dobrodziejstw, jednak na chwilę obecną jest to tajemnicą. Barnaba Siegel ma nadzieję, że w ciągu kolejnych 5 lat nastąpi lekka zmiana – w kierunku bycia wydawnictwem, które wydaje nie tylko „CD-Action”, ale także wiele innych rzeczy. Możliwe, że nie tylko związanych z grami.
= ŹRÓDŁO INFORMACJI =
5. „And we are also thinking about making a high-quality exclusive albums, like we’ve also some interesting articles, but mostly with the high-quality artworks and some in that fluke in the games. Our first will be about „Counter-Strike”, which is having 25th anniversary this year. And it’s a huge story like from the early days of internet cafes in Poland. Through the early victories of „Golden Five” and all those things up to „Counter-Strike 2″.” (24:21)
6. „And we are having some interesting talks about other stuff, I can’t say about this right now. But I hope that in 5 years we will change a little bit into a publishing house, that is not only issueing „CD-Action”, but also many other things. Possibly not only about video games.” (24:56)
Ile z tego nakładu jest sprzedane? Czemu kanał YT się bardzo wolno rozwija? Czemu Strona jest kiepsko zrobiona? Co z akcjami na giełdzie dla inwestorów które były obiecane podczas zbiórki na beesfund?
Prawie 2 tygodnie temu odpowiedziałem na Twój komentarz (choć nie na pytania w nim zawarte), jednocześnie samemu o coś Cię pytając.
https://zapach-papieru.pl/2024/09/cd-action-nr-4-2024-341/comment-page-2/#comment-1128
Jeśli zdecydowałeś się na bycie częścią naszej społeczności [co jest pozytywne, choć trochę czasu Tobie zajęło (odkąd Avok uruchomił nową wersję ZP), zanim rozpocząłeś aktywność tutaj] – bądź nią cały czas. Jednak to wymaga wspólnego dyskutowania na poruszane zagadnienia. Bynajmniej nie na takiej zasadzie, że przylatujesz, niczym Su-57, wypuszczasz (nomen omen) pocisk w stronę „CD-Action” i odlatujesz.
Na ZP jest neutralny grunt. Każdy może wyrażać swoją opinię na temat kwartalnika. Ba! Sam Smuggler do nas zagląda i czasem komentuje. Czy czyta komentarze? Myślę, że te związane ze „CD-Action” – tak. Z pewnością oczekuje konstruktywnych analiz, a nie ciągłego ostrzału.
„Ile z tego nakładu jest sprzedane?”
Nie jestem w stanie oszacować aktualnego średniego poziomu sprzedaży (powiedzmy z #338-340, #341 jest aktualnie w sprzedaży, więc odpada). Zbyt wiele zmiennych. Nawet obserwacja liczby sztuk dawanych na półki poszczególnych punktów sprzedaży w dniu premiery oraz po miesiącu, dwóch i pod koniec trzeciego – nie da miarodajnej odpowiedzi, gdyż jest to jedynie kilka miejsc w zaledwie jednym mieście. Czy można skorzystać z DAWNYCH LICZB? Chyba nie. Aczkolwiek jakiś czas temu sporządziłem takie oto opracowanie. Dotyczy oczywiście czasu, gdy magazyn wychodził w trybie czterotygodniowym.
DAWNE LICZBY
Dane dotyczące średniej sprzedaży „CD-Action” pochodzą ze serwisu wirtualnemedia.pl, a dane dotyczące średniego nakładu pochodzą z powyższej zakładki. Wynik procentowy zaokrąglałem do jednej wartości po przecinku. Wierzę, że dobrze dokonałem obliczeń (podwójnie liczone na kalkulatorze).
ROK: SPRZEDAŻ / NAKŁAD = %
2009: 86 834 / 132 866 = 65,4%
2010: 84 626 / 131 645 = 64,3%
2011: 84 316 / 131 631 = 64,0%
2012: 80 937 / 130 792 = 61,9%
2013: 85 180 / 129 140 = 66,0%
2014: 81 263 / 127 568 = 63,7%
2015: 79 080 / 128 308 = 61,6%
2016: 71 573 / 125 934 = 56,8%
2017: 67 019 / 122 161 = 54,9%
2018: 54 398 / 113 308 = 48,0%
W trakcie 10 lat (od 2009 do 2018) średnia sprzedaż „CD-Action” wynosiła od 48,0% do 66,0%. Czyli średnia średniej miała wartość 57%. Powtórzę… Czy można skorzystać z DAWNYCH LICZB?
„Czemu kanał YT się bardzo wolno rozwija?”
Jestem (samozwańczym) analitykiem branży drukowanych magazynów growych. Na sprawach związanych z YT za bardzo się nie znam. O ile dobrze rozumiem, determinantem rozwoju jutubowego kanału (wzrostu liczby subskrybentów) jest poziom zainteresowania jego treścią. Chyba palnąłem właśnie oczywistą oczywistość. Wobec powyższego – mogę jedynie dokonać porównania liczby subskrybentów jutubowego kanału „CD-Action” z innymi z tejże branży.
„@CDAction 55,8 tys. subskrybentów”
Żeby daleko nie szukać…
„@arhneu 364 tys. subskrybentów”
Liczba subskrybentów „CD-Action” to 15,3% liczby subskrybentów „ARHN.eu”.
Oraz…
„@tvgrypl 1,21 mln subskrybentów”
Liczba subskrybentów „CD-Action” to 4,6% liczby subskrybentów „tvgry.pl”. Dobrze policzyłem?
WIDEO
Gdy wejdziemy na kwartalnikowy kanał jutubowy, klikniemy na zakładkę „Wideo”, a następnie na „Popularne”, zobaczymy…
„The Crew Motorfest: nikt nie spodziewał się TAKIEJ gry”
„114 769 wyświetleń 25 lip 2023”
Gdy przebrniemy przez wszystkie pozostałe miniatury filmików, ujrzymy…
„Gry, których już nie kupicie. Trzeba COŚ z tym zrobić”
„3915 wyświetleń 15 paź 2024”
SHORTS
Gdy wejdziemy na kwartalnikowy kanał jutubowy, klikniemy na zakładkę „Shorts”, a następnie na „Popularne”, zobaczymy…
Pokerową minę Spikaina. Dobra, teraz na poważnie…
„Jaka gra trafiła na najwięcej platform?”
„580 257 Wyświetlenia”
„2022 13 sie”
Gdy przebrniemy przez wszystkie pozostałe miniatury Shortsów, ujrzymy…
„No Man’s Sky znalazło JEDEN PROSTY SPOSÓB na uratowanie gry”
„2223 Wyświetlenia”
„13 paź 2024”
Jest jak jest. Co jeszcze mieliby zrobić prowadzący ten kanał, aby nastąpił może nie jakiś nagły i lawinowy, ale sukcesywny i zauważalny wzrost liczby subskrybentów oraz oglądających publikowane treści? Co jeszcze mieliby pokazywać? Robią, co mogą, by swoimi materiałami zainteresować widzów. Są na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się w tak zwanym „giereczkowie”. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Przedstawiają to w ciekawy i rzetelny sposób. Czego więcej chcieć? Ano liczby subskrybentów i wyświetleń. Zatem wracamy tutaj do punktu wyjścia. Nasuwa się więc pytanie – kto jest odpowiedzialny za aktualną (według Ciebie niesatysfakcjonującą) sytuację? Moim zdaniem winy nie należy upatrywać w Dawidzie Bojarskim i jego ekipie. Błędem byłoby także obarczanie nią graczy, a konkretnie naszego pokolenia ich, które czytało „CD-Action” w podstawówce czy średniej. Zatem co zawodzi? Otóż…
Zasadnym uważam dokonanie następującej (poprawcie mnie, jeśli jednak błędnej) asercji… Winowajcą aktualnego stanu rzeczy nie jest dzisiejszy widz – będący w tym przypadku ofiarą skutku, a nie źródłem powodu tegoż. Ów jest inny. Mianowicie… bezlitosny upływ czasu, niweczący oczekiwaną ekspansywność. Więcej młodych ludzi to więcej graczy. Ale… czy nowe pokolenie, które nie sięga po drukowany magazyn o grach, będzie regularnie zaglądać na jutubowy kanał owego? Po cóż by miało w ogóle? W dobie TikToka, Insta, Fejsa czy też Iksa, a nawet i JuTuba.
Ktoś mógłby stwierdzić w kontrze, że przecież wśród naszego pokolenia są niezliczone pokłady potencjalnych oglądaczy jutubowego kanału „CD-Action”. Jednak tutaj także działa powyższy upływ czasu. Jest gdzieś granica wieku, w którym człowiek coraz mniej interesuje się… filmikami o grach. Mając 40 lat, może jeszcze. Ale 45? 50? Młodsi już się nie staniemy.
To samo dotyczy też (pośrednio) poziomu sprzedaży magazynów growych.
„Czemu Strona jest kiepsko zrobiona?”
U mnie działa. A mówiąc poważnie… Jeśli klinie się na „NEWSY” i przy „WIDOK” na ikonkę dwóch prostokącików – mamy to samo, co tutaj (na ZP), gdy klikniemy na „Newsy”. Czyli przejrzystą – chronologiczną – listę wpisów.
„Co z akcjami na giełdzie dla inwestorów które były obiecane podczas zbiórki na beesfund?”
Jest to poza obszarem mojej wiedzy, więc nie mam zdania na ten temat. []
Wrocław, dokładna lokalizacja nieznana, tajny ośrodek badań i rozwoju, 27.09.2024, 15:58.
Centrum operacyjne.
-Dobra, nie ma co zwlekać. Integralność systemu?
-Na sto.
-Najlepszy wynik wzorca probabilistycznego?
-Zejdzie 59 pakietów.
-Nawet nie jedna trzecia. Słabo.
-Wiem. Albo błędne dane wejściowe. Rekonfigurować?
-Nie ma czasu.
-Zmniejszyć liczbę pakietów?
-Nie. Odpalamy tak jak jest.
-Wkurzy się, jak to zobaczy.
-Raczej upewni w świadomości, że jest trendsetterem.
-Mówisz?
-Stwierdzam. Dobra, odpalaj machinę.
-Łapuszer aktywowany. Oferta dodana i widoczna.
https://allegro.pl/oferta/pakiet-7-x-retro-wydanie-specjalne-cd-action-od-numeru-1-do-7-16572396821
-No to czekamy na popyt. Idę sobie kawy zaparzyć. Chcesz też?
-Nie, raczej dziękuję. Zastanawia mnie poprawność tych danych wejściowych.
-Raczej? Poczekajmy, aż czytelnicy zobaczą ofertę, wtedy się porówna wzorzec ze stanem faktycznym i pomyśli o rekonfiguracji. To jak, chcesz tą kawę czy nie?
Wrocław, dokładna lokalizacja nieznana, tajny ośrodek badań i rozwoju, 28.09.2024, 15:57.
Centrum operacyjne.
-Another day, another dusty air vent.
-Nie powinny. Pilnują tego cały czas.
-Nie o to mi chodzi. Cytat z „Duke Nukem 3D”. W nowym „Retro” jest o nim, ale na konsole. Jak rano przeczytałem, to mi się apetyt zrobił na granie. Tylko te screeny… jakieś takie…
-O „Doomie” by mogli coś dać, obojętnie którym.
-No przecież dali o trójce.
-Serio?
-Tak. Widziałem kilka stron. Niektóre teksty już przeczytałem. Najlepsze jest to! Zaczynam czytać o „Doomie”, pod koniec leadu jest tak… „Czekali więc na niego z utęsknieniem, zastanawiając się tylko, czy ich komputery podołają wzywaniu.”. Mówię sobie – jakiemu wzywaniu? Siły nieczyste? Bez przesady. Co ten Michał natworzył? Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to jest zwykła literówka. Nie podkreśliło im, bo nie miało powodu, a Patrykowi musiało umknąć i tyle. Jeszcze jest „musiała” zamiast „musiał”, ale mniejsza z tym. Jak już numer wyjdzie, to przeczytaj wstępniak. Najlepszy ze wszystkich. Smuggler przeszedł sam siebie! Dobra, lecimy z tym koksem. Przydałoby się dosłownie, bo zimno.
-Ja rano kalesony nałożyłem.
-W tym wieku?
-No bo zimno.
-Co z Łapuszerem? Siedmiopak schodzi? Popyt się rozpędza?
-Moment… statystyki… no właśnie nie za bardzo.
-Co to znaczy, że nie za bardzo?
-Nikt nie kupił, nadal 200 na stole.
-Drugie wynika z pierwszego. Sorry, ale lewą nogą dzisiaj wstałem i mnie wszystko wkurza. Czyli co? Doba minęła i nikt nie odczuł potrzeby kupienia siedmiu „Retrów” w jednym pakiecie?
-Mogliśmy dać cenę na 3/4 sumy ich wszystkich.
-Chyba żartujesz.
-Nie żartuję. Dodatkowo nie ma jeszcze info na sajcie i SoMe, więc zasięgi nie są budowane. Jedynie tamten koleś dał info w komentarzu na zetpie. Ale nie znamy zasięgów tamtego sajta, więc nie możemy tego dorzucić do probalki, a by się przydało, bo ten koleś robi im zasięgi z czystej pasji. Im, Perezowi i Łapuszowi.
-Widziałem. Robi zetpowi za dodatkowy silnik jonowy wyświetleń sajta. Pewnie są tacy, co częściej wchodzą, żeby zobaczyć, co tam nabazgrał, niż żeby sprawdzić czy nowy artykuł jest. Facet znalazł sobie niszę z analizowaniem tych wszystkich gazet growych i ją zdominował całkowicie. Tymczasem u nas nie napisali nigdzie o promce na nasz flagowy siedmiopak, ponieważ?
-Nie wiem. To nie nasza działka przecież.
-No w sumie… A ten nowy kubek schodzi? Z re-usem grafik z podkładek?
-1 osoba kupiła 1 sztukę. 99 na stole.
-No to chociaż coś. A jak schodzi predek tego nowego „Retro”?
-28 osób kupiło, 167 na stole. Dzisiejsza averka godzinowa jest na 1,2.
-W miarę dobrze. Ale porównaj to z „Hirołsami”, „Gotykiem” i „Soulsami”.
-To były nowości.
-A „Retro” #7 jest czym?
-Sequelem.
-No proszę, aż mnie zatkało. Wyrabiasz się.
-Ale info o nim dali tylko na fejsie i grupce. No i tamten koleś na zetpie w komentarzu. Na sajcie cisza. Wiesz, jak Smuggler zaanonsował je na grupce? Napisał „WIDZIELI?” i dał link do tego info na fejsie.
-No to nad WYRAZ rozbudowana zachęcajka.
-Jesteś złośliwy.
-Życie jest złośliwe. Ale #341 cały czas dobrze schodzi, tak?
-Powiedziałbym, że akceptowalnie. Dzisiejsza averka godzinowa jest na 0,4. Jeśli będzie się cały czas trzymało stat delty pierwszego miesiąca, a powinno, to jutro zacznie zjadać z dorzuconej puli. Aktualnie 142 osoby kupiły i 106 na stole.
-Ano akceptowalnie. To dobrze. Teraz tak sobie myślę… Z tych 3 specjali też by można pakiecik zrobić.
-Ale za 3/4 sumy ich wszystkich.
-3/4 to, 3/4 tamto. Co ty masz z tym 3/4?
-Widzisz, jakie safari Łapiński robi u siebie, zjechał o prawie 2/3 na komiksach i po 3 dniach ma prawie połowę puli sprzedaną. 22 z 50.
-Widzę. Ale czy Perez tak u siebie robi?
-Nie.
-No właśnie. Każden sobie rzepkę skrobie. Widziałeś jaką Perez dał cenę digitala?
-Tak. Czytałem uzasadnienie. Porównał tą poprzednią u siebie, z tymi w innych magazynach. Brzmi rozsądnie.
-Czyli nie widzisz luki.
-Jakiej luki?
-Powtórz to, co przed chwilą powiedziałeś.
-Że jakiej luki?
-Nie, to wcześniej.
-Że uzasadnienie? Ale chwila, bo mi się pomerdało. On dał porównanie z innymi magazynami nie w kwestii cen digitala, tylko prenumeraty.
-Bez znaczenia. Ty cały czas nie widzisz luki i chyba nikt jej nie widzi oprócz mnie.
-Ale jakiej luki?
-Aksjologicznej. U nas digital to 43% printu. Czyli przeliczając na twoje – sporo mniej, niż 1/2. A wiesz ile jest u niego? 76%. Teraz przelicz to sobie na swoje. Powinna ci wyjść twoja ulubiona wartość.
-Znowu jesteś złośliwy.
-Życie jest takie. Chociaż czasem odwrotnie. Pamiętasz tamtą aferę? Zgłoś się do mnie, proszę i tak dalej. Ile ta aferka w ogóle trwała? Pół tygodnia? Jakie miała zasięgi? Perez samymi okładkami wrześniowego, robi teraz takie zasięgi, że już pewnie rozważa, jak to wykorzystać w praktyce, bo tworzy się taka możliwość. Może wejdą na jakiś zagraniczny rynek, może tylko digitalem, bo z printem to by logistycznie mieli trochę więcej zachodu, ale zawsze. Zgłodniałem. Pilnuj maszynerii, ja idę po jakieś żarełko. Chcesz też?
-Poproszę. Kupiłbyś mi jeszcze energetyka? Ale w półlitrowej puszce, nie lubię tych ćwiartkowych.
-Dobra. A teraz tak szczerze i prywatnie, zostawię to dla siebie. Myślisz, że do wieczora ktokolwiek kupi ten siedmiopak „Retrów”?
-Dwie stówy wydać tak o, na paczkę gazet, które się już ma, nie licząc najnowszego numeru? Może w innym wymiarze, bo raczej nie w naszym.
-Czyli ten mój pomysł z pakietem specjali mogę sobie o kant własnej?
-Smakowego energola mi kup, jakbyś mógł, bo te normalne mi już zbrzydły.
-Smakowego w półlitrowej. Rozumiemy się bez słów. Wszystko zostaje między nami, jakby co. Dobra, spadam. Wrócę, to bierzemy się za wyżerkę. Zrobiłem się głodny, jak szakal, pewnie przez to zimno. Ty tego swojego energola będziesz popijał i się bierzemy za rekonfigurację danych wejściowych. Chociaż cudów bym nie oczekiwał. 59 wypluło, że po miesiącu czy jakim czasie?
-Miesiącu.
-Może w innym wymiarze, jak to ująłeś. Jak do wieczora 4 października nikt nie kupi, to zdejmujemy promkę.
-Równy tydzień?
-Tak. Dobra, lecę upolować jakieś żarcie. Niczym szakal.
Lubimy raz po raz wracać myślami do przeszłości. Do czasów, gdy po lekcjach uruchamialiśmy kolejny poziom w jakiejś grze. Od opuszczenia szkolnych murów i zaliczenia tamtych tytułów, minęły już dosłownie dekady. Ta epoka, niestety, nie powróci już w praktyce. Jedynie w naszych wspomnieniach. Pomóc w tym może kolejny numer wydania specjalnego „Retro”, który od dzisiaj możemy zamówić w przedsprzedaży w sklepie „CD-Action” albo na allegrowym koncie magazynu. Na półkach saloników prasowych pojawi się 22 października.
sklep.cdaction . pl/shop/retro-7-02-2024-wydanie-papierowe/
allegro . pl/oferta/retro-7-16567091913
Sekcja komentarzy „Zapachu Papieru” informuje o tym jako pierwsza. Dołącz do nas, by współtworzyć naszą wspólnotę.
Jest czas na pisanie felietonów w komentarzach. Na publikowanie wszelakich zestawień. Jest też czas na zwykłe dyskusje. Aczkolwiek wszystkie te teksty i tak znikną w czasie, jak wiadomo co. A gdyby tak przyczynić się do czegoś o wiele trwalszego? Pożyteczniejszego, ale też znacznie bardziej wymiernego dla obu stron – Czytelników oraz Redakcji?
Jeżeli „CD-Action” nie angażuje się w pewne przedsięwzięcie, oznaczać to może tyle, że po prostu nie czuje takiej potrzeby. Jednak owa inicjatywa ma dwie warstwy, przynoszące obopólne korzyści – zarówno materialne, jak i duchowe. Mianowicie… wspierającą oraz tworzącą dodatkową więź i świadomość przynależności do wspólnoty.
Prawdopodobnie nie ma potrzeby budowania pierwszej płaszczyzny, jednak co z drugą, która mogłaby przecież zostać stworzona? Jeżeli działa ona (coraz lepiej) u konkurencji, można by pomyśleć o zastosowaniu jej także w tym przypadku.
Rzucam pomysłem, by redakcja „CD-Action” (na początku) po prostu wybadała grunt. Stworzyła stosowny wpis na stronie kwartalnika (oraz na FB), ze zapytaniem – czy robić? A jeśli ziemia okażę się żyzna – ruszyć z przedsięwzięciem. O co w ogóle chodzi? Otóż o…
Stworzenie dodatkowej więzi między „CD-Action”, a Czytelnikami – w serwisie Patronite.
Ktoś mógłby stwierdzić – rzucasz pomysł, a jak widziałbyś jego realizację? Otóż następująco…
16zł – FAN
* Obecność na liście Patronów w kolejnym numerze.
32zł – PASJONAT
* Obecność na liście Patronów w kolejnym numerze.
+ Kolejny numer magazynu w wersji drukowanej i elektronicznej.
64zł – MIŁOŚNIK
* Obecność na liście Patronów w kolejnym numerze.
* Kolejny numer magazynu w wersji drukowanej i elektronicznej.
+ (JEDNORAZOWO) Długopis „Wspieram CD-Action” oraz mini-plakat (A5) z grafiką Michała „Śledzia” Śledzińskiego.
128zł – HARDKOR
* Obecność na liście Patronów w kolejnym numerze.
* Kolejny numer magazynu w wersji drukowanej i elektronicznej.
* (JEDNORAZOWO) Długopis „Wspieram CD-Action” oraz mini-plakat (A5) z grafiką Michała „Śledzia” Śledzińskiego.
+ Możliwość opublikowania tekstu (do 100 znaków) w dziale „SMS” na łamach kolejnego numeru magazynu.
Poniższe jest szkieletem, dzięki któremu opracowałem powyższe. Pisanym swobodnym językiem, ze skrótami myślowymi.
UWAGA! Patronite pobiera opłatę, więc sumy otrzymywane przez magazyn, docelowo byłyby niższe (nie wiem o jaki procent), niż wskazałem w szkielecie.
Uważam, że profity są w miarę opłacalne dla Patronów oraz zauważalnie opłacalne dla wydawcy magazynu. Tworzy się więź oraz wparcie finansowe.
Należy mieć świadomość, że w przeciwieństwie do konkurencji – „CD-Action” wychodzi co 3 miesiące, a wpłaty dokonywane są co 1 miesiąc. Zatem zyskuje się… dopiero po dłuższym czasie. Można ustawić, że od razu idzie cała suma na wybraną ilość miesięcy, albo że pobiera pieniądze co miesiąc, przez wybrany okres.
Przykładowo – zapewniając wsparcie TRZYMIESIĘCZNE…
16zł x3 = 48zł za pojawienie się na liście Patronów w kolejnym numerze. Magazyn dostaje wsparcie.
32zł x3 = 96zł za powyższe i kolejny numer w princie (35zł) oraz digitalu (15zł). Czyli dostajemy ekwiwalent 48zł (umowne, gdyż tyle potrzeba, by pojawić się na liście) + ekwiwalent 50zł (print i digital kolejnego numeru) = 98zł. Płacąc 96zł. Warto! Równolegle – magazyn daje fizyczny numer (warty 35zł, multiplikacja digitalu jest bezkosztowna), więc zyskuje 61zł, czyli otrzymuje wsparcie.
64zł x3 = 196zł za powyższe oraz długopis „Wspieram CD-Action” i mini-plakat (A5) narysowany kreską Śledzia. Czyli te dwa dobrodziejstwa kosztują nas równe 100zł. Ale żeby je zdobyć, trzeba być Patronem wspierającym kwartalnik w takim właśnie progu. A magazyn zyskuje wsparcie.
128zł x3 = 384zł za powyższe oraz swój tekst w kolejnym numerze. Za 188zł (bo 196zł za profit z poprzedniego) pojawić się na łamach magazynu – w dziale innym, niż „Action Redaction” i dzięki temu sprytnie uniknąć riposty Smugglera? Bezcenne! Magazyn odczuwa wsparcie.
…
Dlatego mini-plakat A3, by ograniczyć koszt jego druku, a w razie ewentualnego krachu inicjatywy na Patronite, móc dodawać go do przesyłek z prenumeratą kwartalnika oraz wysyłek ze sklepu lub Allegro. Podobnie z długopisem. Ewentualnie sprzedawać owe w sklepie lub na Allegro.
W szkielecie jest LUKA. Patron, oferując wsparcie na powiedzmy 6 albo 9 miesięcy (lub dłuższą wielokrotność 3) – długopis i plakat dostanie tylko raz. Więc zamiast tak długiego wspierania, mógłby N-krotnie oferować owo – na 3 miesiące, by tyleż razy otrzymać powyższe.
Jeżeli (powiedzmy) 100 osób wybierze próg 128zł i wyśle swój tekst (do 100 znaków), da to maksymalnie 10.000 znaków (oraz nicki). Teksty nie mogłyby być drukowane drobnym maczkiem, więc całość zajęłaby z 2 strony. Jeżeli tych osób będzie 300 – zrobią się (niecałe) 3 strony.
Zapewniając wsparcie SZEŚCIOMIESIĘCZNE (lub dłuższą wielokrotność 3), uzyskujemy stosowną wielokrotność powyższych profitów (pomijając kolejne długopisy i plakaty, chyba że wykorzystamy LUKĘ).
Przez Redakcję powinna zostać zatrudniona dodatkowa osoba, która ogarniałaby to wszystko. Swoisty KOORDYNATOR WSPIERANIA.
To wszystko jest jedynie konstruktem, który mógłby być przez „CD-Action” zmodyfikowany oraz wprowadzony w życie. Oczywiście powinno być to poprzedzone sprawdzeniem popytu na taką właśnie inicjatywę. []
A kto by chciał dawać więcej kasy na kogoś kto ich wyrolował nieźle? Po za tym powiedzieli że nie będą robić Patronite. I tak to nie będzie działać bo nawet strony swojej nie potrafią ogarnąć, co dopiero YT.
„A kto by chciał dawać więcej kasy na kogoś kto ich wyrolował nieźle?”
Czytelnicy, którzy tak nie uważają. A czy byłoby ich 100, 500 czy 1000? Nie wiadomo, dopóki nie sprawdzi się tego w praktyce. Dlatego napisałem…
„Rzucam pomysłem, by redakcja „CD-Action” (na początku) po prostu wybadała grunt. Stworzyła stosowny wpis na stronie kwartalnika (oraz na FB), ze zapytaniem – czy robić?”
…
„Po za tym powiedzieli że nie będą robić Patronite.”
Ale kiedy to było? Gdybym posiadał wiedzę o tym, nie wyszedłbym z powyższą propozycją. Jeśli (powiedzmy rok albo dwa temu) uważali, że nie potrzebują takiej inicjatywy, teraz może ponownie by przemyśleli tę sprawę. Tempus fugit.
…
„I tak to nie będzie działać bo nawet strony swojej nie potrafią ogarnąć, co dopiero YT.”
Patronite to jest coś innego. Gotowy mechanizm, tylko skorzystać. Oczywiście przy wsparciu Czytelników.
CZYTELNICY
W lipcu 2014 postanowiono reaktywować „Secret Service”. Kto pomógł?
Pod koniec sierpnia 2020 ruszyła akcja na Beesfund, by „CD-Action” przetrwało. Kto pomógł?
W marcu 2021 (na skutek lockdownów) „PSX Extreme” i „Pixel” miały ciężko. Kto pomógł?
W kwietniu 2024 Perez miał problem z Allegro. Kto pomógł?
Teraz jest szansa, by zacieśnić więzi między „CD-Action”, a… Czytelnikami właśnie oraz wesprzeć magazyn finansowo. Kto mógłby pomóc?
To jest jedynie pomysł (rozpiska progów oraz szkielet). Czy zrobione zostanie chociaż wybadanie rynku – zależy od decyzji wydawczyni magazynu.
A później moja ksywa we wstępniaku, po słowie „pomysłodawca”. Sława, wywiady, bankiety, zagraniczne wycieczki, selfie ze Smugglerem. Ale spokojnie, będę pamiętał o ZP i nadal tu pisał. No może trochę mniej. Rozmarzyłem się.
Dałem pomysł i tyle. Pewnie i tak nie wypali. Ale chociaż spróbowałem.
Last but not least…
Co, jeśli odzew, a następnie wsparcie byłyby na tyle solidne, by magazyn powrócił do cyklu czterotygodniowego?
Czy nie warto byłoby chociaż spróbować? Dać temat na stronie (i na FB) z pytaniem – pomożecie? []
Mam pełną świadomość tego, że jest to trochę bujanie w obłokach. Powtórzę – dałem pomysł. Czy zostanie wykorzystany? Jak powiedział klasyk… Where we go from there is a choice I leave to you.
A gdy jesteśmy już w temacie chmur, z powyższego frazeologizmu… Te, piętrząc się, w pewnym momencie powodują wyładowania atmosferyczne. Jedno z takich miało miejsce w ubiegły piątek. Związane było z komentarzami na FB „CD-Action”. Pomińmy przyczyny (tutaj zajmujemy się prasą grową oraz sprawami z nią związanymi i tego się trzymajmy), skupiając się jedynie na skutkach. A owe wyrażają się odpowiedzią kwartalnika…
„Z naszej strony dorzucić możemy, że od kilku godzin prowadzimy w gronie redakcynym zażarte dyskusje dot. właśnie szeroko pojmowanej moderacji naszej społeczności, zarówno na SoMe, jak i stronie internetowej magazynu. Doszliśmy do porozumienia i mamy konkretne plany, które będziemy stopniowo wcielać w życie.”
SoMe – skrót od „Social Media”
Jakie konkretne plany? Co można zmienić w sposobie działania komentarzy na cdaction.pl? Przecież nie wyłączą ich. Będą czekały na akceptację przed pojawieniem się? Dodatkowe zajęcie dla redaktorów, którzy i tak mają pełne ręce roboty. Czy jeśli ktoś napisze „gupia gazeta”, to taka konstatacja nie ujrzy światła dziennego? Ale możliwe też, że wybiorą rozwiązanie pośrednie. Mianowicie…
Wprowadzenie systemu ostrzeżeń. Polegającego na tym, że przy nicku pojawiłaby się żółta kartka lub czerwona. Przy czym nie byłoby możliwości cofnięcia ich.
Żółta – za pierwsze przewinienie. Użytkownik może kontynuować komentowanie i lajkowanie.
Czerwona – za drugie przewinienie albo pierwsze o wysokim stopniu naruszenia netykiety. Użytkownik nie może komentować oraz lajkować. Może jednak logować się i zmieniać zawartość swojego konta.
Czy takie rozwiązanie byłoby optymalne?
Już mają rozwiązanie, mianowicie: „Banujemy każdego co nie wyraża tych samych poglądów co my.” oraz „Każdy kto chwali nasze czasopisma i broni każdej naszej decyzji co do marki dostaje immunitet i może robić co chce, łącznie z obrażaniem innych użytkowników.”