W sprzedaży jest już 27 numer magazynu Komoda & Amiga Plus. Bez zmian w stosunku do poprzedniego wydania: numer klejony, sztywna okładka, kredowo-błyszczący papier i 82 strony, a wszystko za 35 zł. Świetna cena za magazyn, którego jakość wydania śmiało może konkurować z wydawnictwami Retronics.

Okładkowy, spowity w mroku zamek, do którego prowadzi plątanina korytarzy podpowiadają, co jest tematem przewodnim bieżącego wydania – labiryntówki i komnatówki. Poczytacie o pierwowzorze Maze z 1973 roku, jak zrobić labirynt w Basicu, zaliczycie opisy najpopularniejszych przedstawicieli gatunku na 8-bitowce, historię polskiego Robbo i zagranicznego Labirynth: The Computer Game. Do tego dochodzą bieżące recenzje gier, z których wiele „łapie się” pod komnatówki, felietony autorów i redakcyjna dyskusja o ulubionych grach labiryntowych. Można powiedzieć, że tematyka numeru została wyeksploatowana do cna 🙂
Jak zwykle opisano mnóstwo tytułów (prawie 50), głównie nowości. W większości dedykowane są 8-bitowcom (nie tylko C64, także takim rodzynkom jak PET, Plus/4, VIC-20), 30% dotyczy Amigi, jest też kilka „występów gościnnych” z grami na Atari XL, Spectrum, Amstrada CPC czy MSX-a. Warto zaznaczyć, że oprócz krótkich newsów reszta tytułów prezentowana jest na jednej, dwóch, a nawet trzech stronach. Autorzy nie szczypią się co do ilości miejsca, a teksty ozdobione są grafikami i dużymi screenami. Gry opisane są w staroszkolny sposób, z podaniem niezbędnych do rozgrywki informacji, statystyk, sposobu sterowania, zdarzają się nawet mapy. Przypominają mi się stare czasy Bajtka, Top Secret czy Secret Service.

W publicystyce każdy znajdzie coś dla siebie. Z sentymentem przeczytam wspomnienie o zmarłym w 2015 roku Mariuszu [Ramosie] Rozwadowskim, znanym Commodorowcu, współautorze (razem z Bartkiem Kluską) książki „Bajty Polskie„. Książka jest świetna i mam ją w swojej biblioteczce, jest też w bazie Zapachu Papieru. Z pozostałych artykułów, zaciekawiły mnie teksty o magazynach dyskowych (sam do jednego w młodości pisałem) i demoscena po fińsku. Jak zwykle docenię kącik planszówek i niesamowitą galerię (na zwykłą Amigę!) niejakiego Faceta. Troszkę mniej zainteresują mnie kursy programowania i dział sprzętowy, ale one też mają swoich amatorów.
Porządny magazyn nie może obejść się bez cover dysku (CD-Action – słyszycie? 😉 ), stąd w K&A Plus nr 27 takowy znajdziecie. Wprawdzie tylko cyfrowy, wprawdzie tylko z grami na Amigę, ale jak dają to trza brać. Nie przedłużam już więcej, kawę zaparzam, Huey Lewisa nastawiam i lekturę poczynam. Strona 24, film „Labirynt”, patrzę na zdjęcie aktorów. Jennifer, ja cię skądś znam…



źródło zdjęć:
Komoda & Amiga Plus #27

Na FB „K&A Plus”, 4 dni temu pojawiła się informacja…
„Drodzy Czytelnicy, jutro ruszamy z kolejna partią wysyłek nowego #28 numeru Komoda & Amiga (PL, EN), a spóźnialskich zapraszamy do zakupu: [link wyciąłem – ja]
Obecnie ruszyły również prace nad kolejnym numerem, ponieważ chcielibyśmy zdążyć z #29 i #30 jubileuszowym numerem do końca tego roku.
Pozdrowienia od całej redakcji Komoda & Amiga”
A oto link do sklepu…
https://ka-plus.pl/pl/sklep/KOMODA-&-AMIGA-Printed-Edition-Polish-c86130232
Natomiast we wczorajszemu wpisu poinformowalu o dodruku…
„Drodzy Czytelnicy. Dla tych, co przeoczyli wcześniejsze posty, przypominamy, że wraz z nowym numerem ukazał się również dodruku brakującego numeru #24, o który część z was prosiła.
Uwaga! Nakład ograniczony”