Wydawnictwo Gamebook nie zwalania tempa i stara się wydawać przynajmniej cztery pozycje każdego roku. W bieżącym były to: “Mortal Kombat: Flawless Victory”, “Heros of Might and Magic: 30 lat legendarnej serii”, “Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Oficjalny artbook” oraz “Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium”. Wszystkie dla Was zrecenzowaliśmy. A była nawet w planach piąta, która jednak zaliczyła lekkie opóźnienie. Ale nic się nie stało, bo otworzy serię w przyszłym roku. A jak już jesteśmy przy przyszłym roku to 29 października, po uprzednim wysłaniu newslettera, odbyło się spotkanie na żywo ze Zbyszkiem Jankowskim, który zdradził jakie smakołyki czekają nas w 2027 roku.

I tak zacząć należy od pozycji zatytułowanej “Kronika RTS” bo to jest właśnie ta książka, która początkowo zapowiadana była na koniec bieżącego roku. Chęć dopieszczenia zawartych w niej tekstów i grafik sprawiła, że ukaże się 15 marca 2027 roku. Raczej już na pewno. Raczej, bo jak wiadomo przy tak monumentalnej pozycji wiele może się jeszcze wydarzyć. Przypomnę tylko, że całość będzie sobie liczyła przeszło 450 stron, wydrukowanych na papierze premium, szytych i ubranych w twardą oprawę. Jest szansa, że okładka zostanie wzbogacona o chropowatą fakturę, ale to się jeszcze okaże. Zobaczymy na co technologia pozwoli. W tomiku zostanie opisanych blisko 300 gier, począwszy od 1979 roku do czasów współczesnych (2024). Zamieszczonych zostanie także osiem wywiadów z twórcami, ozdobionych specjalnie na tę okazję przygotowanymi pixelartowymi portretami. Generalnie w książce wszelkich grafik i zrzutów ekranów ma być około tysiąca, więc będzie na czym oko zawiesić. A także poczytać, bo każda gra dostanie dla siebie od jednej do dwóch stron wypełnionych tekstem. Co zresztą doskonale widać na załączonych materiałach (po zapisie na newsletter na stronie książki, można pobrać makietę PDF).
Warto zaznaczyć, że nie będzie to polski przekład zagranicznej pozycji, a w stu procentach rodzima produkcja. Autorem książki jest Robert Chełstowski, którego możecie kojarzyć z polskiego dodatku do “I’m Too Young To Die”. Gdy w czerwcu Kambr Ordowik wspominał o niej w poprzednim artykule o planach wydawnictwa Gamebook, nie wiedzieliśmy jeszcze jak będzie wyglądała okładka. Dziś nie jest to już tajemnicą, a grafikę przygotowaną przez Piotra Sokołowskiego załączam do tej relacji. Choć trzeba zastrzec, że sam wygląd tytułu jak i pewne szczegóły samej okładki mogą jeszcze ulec delikatnym modyfikacjom.

Preordery na “Kronikę RTS” powinny ruszyć pod koniec stycznia lub na początku lutego. Co ciekawe, tym razem wydawca planuje przygotować edycję kolekcjonerską, której szczegółów jeszcze nie znamy, ale ma być limitowana do nie więcej niż 500 sztuk (choć ta liczba też nie jest jeszcze do końca klepnięta). Przewidywana cena regularna wyniesie 159,90 zł, ale jak zwykle zamawiając książkę w przedsprzedaży będzie można trochę zaoszczędzić. Wielkościowo tom ma być dokładnie w takim samym formacie jak “Księga CRPG”.
Uff, sporo tych szczegółów, a to dopiero początek.

Drugą z zapowiedzianych na 2027 rok pozycji są “Crackerzy. Tom I. Gorączka złota”, która pierwotnie została opublikowana przez wydawnictwo Microzeit. Jej autorem jest Marco A. Beddin, za przekład odpowiedzialna będzie Pola Stawiany, a całość liczyć będzie sobie 336 stron. Oczywiście na papierze premium, z szyciem i w twardej oprawie.
O czym to? W zajawce czytamy: “książka odkrywa tajemnice komputerowego podziemia lat 80. i 90. – świat piratów komputerowych, łamania zabezpieczeń, tajnych organizacji i międzynarodowej rywalizacji. To fascynująca historia czasów Commodore 64, Amigi i Atari ST, gdy gry kopiowano na dyskietkach, a crackerzy rzucali wyzwanie całej branży gier”. Brzmi interesująco.
Premiera planowana jest na drugi kwartał przyszłego roku, ze startem przedsprzedaży w okolicach marca.
Ale skoro w tytule widnieje tom I, to pewnie będzie także drugi. A jakże! Wydanie kontynuacji planowane jest na luty/marzec 2028 roku. Żeby było jeszcze ciekawiej, to być może, ale tylko być może (bo to na razie koncepcja) jest szansa na tom trzeci. Ten byłby już nasz, oryginalny, skupiający się na rodzimym podwórku. Pytanie tylko gdzie znaleźć speców, którzy zdradzą nam swoje tajniki oraz kogoś, kto to wszystko opisze?
Format dwóch zapowiedzianych tomów ma być zbliżony do “Legend gier wideo”, choć jednak nieco większy. Na marginesie wspomnę tylko, że z oferty Microzeit wydawnictwo Nordberg szykuje nam “Wojny klanów”, a i sam szef Gamebooka pokazywał na ekranie “Breakin’ The Borders”, więc kto wie, czy z czasem nie doczekamy się kolejnych przekładów od tego wydawcy.

Lećmy dalej. Trzecią zapowiedzią jest “Oskarżenie: Space Invaders” Simona Parkina. Tytuł na razie jest roboczy, a okładka najprawdopodobniej będzie inna niż w oryginale (który, nawiasem pisząc, jeszcze się nie ukazał na rynku). Za przekład odpowiedzialny ma być Marcin Moń. Na razie Gamebook ma podpisaną umowę z zagranicznym wydawcą oraz wstępne uzgodnienia z tłumaczem. Ten ostatni nie będzie miała łatwego zadania, bo to podobno bardzo wymagająca językowo pozycja i ma czytać się niczym dobry thriller.
Warto może rzucić nieco światła na fabułę: “Nowy Jork, 1988 rok. Przed amerykańskim sądem federalnym rozpoczyna się proces, którego wynik na zawsze zmieni historię gier wideo. Naprzeciw siebie stają Nintendo i Magnavox, tocząc bezwzględną batalię o patenty, ogromne pieniądze i prawa do technologii, która dała początek jednej z największych gałęzi przemysłu rozrywkowego…”.
Będzie to książka, którą oczu nie nacieszymy, bo nie będzie tu grafik, ale za to narracja powinna być na wskroś satysfakcjonująca. Autor znany jest z dokładnego badania tematów oraz ciekawego i angażującego stylu pisania.
Planowany termin wydania do trzeci kwartał 2027 roku.

Przechodzimy do ostatniej, czwartej zapowiedzi. O tej pozycji mogliście już usłyszeć pewne plotki w swoim osiedlowym warzywniaku lub na pobliskim targowisku. Wreszcie mamy potwierdzenie. Trwają prace nad “Legendami gier wideo. Vol 2”, które będą kontynuacją, co nie będzie pewnie dla nikogo zaskoczeniem, książki “Legendy gier wideo” (te tak przy okazji, dorobiły się ostatnio dodruku).
Całość powstaje pod czujnym okiem Bartłomieja Kluski, ale do współpracy zostali zaproszeni różni autorzy i autorki, których listę mamy poznać wkrótce. Aktualnie ukończone jest 65% zawartości. Premiera planowana jest na koniec przyszłego roku, choć może być to też początek 2028 roku. Czas pokaże.
Sam format publikacji raczej się nie zmieni, choć podczas wspomnianego na wstępie spotkania na żywo wyraźnie było widać, że wydawca chciałby tu coś zakombinować. Coś zmodyfikować. Mam jednak nadzieję, że forma zostanie zachowana i obie pozycje będą mogły stanąć obok siebie na półce.
Czy to już wszystko? A gdzie tam! Niech no spojrzę do moich notatek, których zapisałem ponad trzy strony. Przed wydarzeniem do subskrybentów newslettera była wysłana ankieta m.in. z pytaniem o kolejną książkę z repertuaru Bitmap Books, która mogłaby zostać wydana nakładem Gamebooka. Do wyboru były: “The JRPG Book”, “Run ‘n’ Gun” oraz “Happy Trigger”. W momencie nagrania najwięcej głosów uzyskała ta pierwsza (39,9 %), ale i ta druga nie została w tyle (39%). Walka między obiema pozycjami jest wyrównana, a ja brałbym obie. Zdaję sobie jednak sprawę, że książka poświęcona japońskim produkcjom jest bardziej ryzykowna, trudniejsza i pracochłonna. W końcu są to około 2 mln znaków. I tak czekam.
Na koniec jeszcze kilka słów o dodrukach. Nowy nakład “Legend gier wideo” już się ukazał, o czym wspomniałem. Planowany jest druk dodatkowych egzemplarzy “I’m Too Young To Die”, ale to raczej w drugim kwartale przyszłego roku. Warto wspomnieć, że planowany jest też przekład kontynuacji tej książki, czyli “Hurt me Plenty”, ale to jeszcze pieśń przyszłości. Za to jeśli ktoś odwleka decyzję o zakupie “Almanachu: Gry przygodowe Point and Click” to może warto się przyspieszyć, bo co prawda kilka egzemplarzy jeszcze zostało, ale dodruku raczej nie będzie.

źródła zdjęć:
https://www.youtube.com/@GamebookWydawnictwo
newsletter wydawnictwa


Kroniki to mój faworyt na 2027. Raz, to bliski mi typ gier, dwa, produkt stworzony lokalnie. Często zdarza się, że byłem niecierpliwy i polskie wersje nabyłem już wcześniej w oryginale. Tak było z CRPG, point-and-click i jest z Crackers. Nie jest jednak źle, w 2026 skuteczność zakupowa wyniosła 2z4, 2027 zacznie się również od zakupu RTSów.
Będzie co czytać, trzeba się sprężać – skończyć Amigę i wrócić do Heroesów.
„Wydawnictwo Gamebook nie zwalania tempa i stara się wydawać przynajmniej cztery pozycje każdego roku.”
A to ciekawostka. Bo widzisz (w sumie wszyscy Czytelnicy ZP to zauważają)… ja się głównie skupiam na „CD-Action” oraz „PSX Extreme” i ich marszrutach wydawniczych, które nieraz tutaj podsumowywałem. A powyższe mi umknęło. To znaczy przeleciało mi pod radarem. Skierowanym na oba nasze mainstreamowe printaski gierkowe.
„W bieżącym były to: “Mortal Kombat: Flawless Victory”, “Heros of Might and Magic: 30 lat legendarnej serii”, “Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Oficjalny artbook” oraz “Commodore Amiga: Nieoficjalne kompendium”. Wszystkie dla Was zrecenzowaliśmy.”
W tych 2 zdaniach tkwi potęga. Pokazuje zaangażowanie i pasję ekipy ZP. Stwierdzam fakt.
Inna sprawa, że… dużo tych książek. No dobrze, ale to tak, jakbym wszedł do mięsnego i stwierdził, że… dużo tych kiełbas.
„Format dwóch zapowiedzianych tomów ma być zbliżony do “Legend gier wideo”, choć jednak nieco większy. Na marginesie wspomnę tylko, że z oferty Microzeit wydawnictwo Nordberg szykuje nam “Wojny klanów”, a i sam szef Gamebooka pokazywał na ekranie “Breakin’ The Borders”, więc kto wie, czy z czasem nie doczekamy się kolejnych przekładów od tego wydawcy.”
Dużo tych kiełbas. To znaczy książek.
„Lećmy dalej. Trzecią zapowiedzią jest “Oskarżenie: Space Invaders” Simona Parkina.”
Coraz więcej.
„Przechodzimy do ostatniej, czwartej zapowiedzi. O tej pozycji mogliście już usłyszeć pewne plotki w swoim osiedlowym warzywniaku lub na pobliskim targowisku.”
Albo w mięsnym. Dobra, wystarczy tych nowości.
„Czy to już wszystko? A gdzie tam!”
Co?! Dobra, przeczytałem, no nieźle. Ale to już wszystko na chwilę obecną, prawda?
„Na koniec jeszcze kilka słów o dodrukach.”
Spadam, pozdro underluk, cześć!
Bzdur związanych z (widniejącą na okładce) katapultą nie będę wymieniał. Od technicznych po… logiczne.
@DaeL, dasz prompta z opisem katapulty? Ty się znasz.
Żartuję. Natomiast nie żartuję z tym, że żniwiarka przyprawowa też wyszła (wyjechała) raczej niezbyt. Dlaczego w ogóle komin ma… z boku? I co to za dobudówka po drugiej stronie? A skoro jesteśmy już przy zbieractwie… gdzie się podziały kryształy tyberium?
Kane? Caaa… Kane? A kto przy telefonie? Słuchaj, jest Kane w Świątyni Nod? (…) po co on tam pojechał do Rafinerii? Moje tyberium wyciął, po moim chodził, moje kredyty zabrał. Kto mu dał takie pozwolenie? Ty powiedz temu (…) gdzie on pojechał, bo go (…). Wygolił tyberium! Jako (…) miał tam z tym naszym Solomonem jechać na tyberium i powycinać nasze tyberium?
Dalszej części nie parafrazuję, gdyż jest tam STANOWCZO zbyt duże zagęszczenie yyy… powiedzmy… przecinków. Zakończę jedynie tymi słowami…
Gdzie kredyty są za tyberium?
Natomiast pomysł z „hexami” jest… genialny.