Wrzesień, koniec wakacji (chyba, że jesteście studentami lub wiecznymi studentami, to jeszcze nie), początek roku szkolnego, i najnowsze PSX Extreme nr 348 do czytania pod ławką. Cena bez zmian (24,99 zł), liczba stron również (116). Okładka nowa ale cieszy fakt, że na niej znowu widnieje propozycja polskiego studia. Ciekawe, czy zagraniczne magazyny umieszczą również na swoich okładkach Valor Mortis od krakowskiego One More Level, jak to zdarzało się wcześniej z The Blood of Dawnwalker. Niekompletna twarz Napoleona spoziera na nas z powagą i zdaje się zachęcać do wczytania się w zawartość pisma.
Druga strona zachęca do wizyty w Łodzi na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier, który odbędzie się w dniach 19-20.09.2026. Ciągle rozważam wyjazd na tą imprezę, spodobało mi na Bit Boat v2 i chętnie odwiedziłbym ponownie łódzkie Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej. Dla fanów grania offline twardy orzech do zgryzienia, bo w ten sam weekend odbędą się Planszówki w Spodku, ale google maps pokazuje niewiele ponad 2 godziny drogi z jednego miejsca do drugiego, więc można jakoś ogarnąć obie imprezy nawet Seicentem w gazie.

W dziale konsol oczywiście utyskiwanie nad chęcią odejścia Sony od fizycznych wydań gier. Temat już nienowy, ale ciągle dyskutowany. Ja lubię te wszystkie płyty i kartridże, mają w sobie jakąś magię i dają nam poczucie, że faktycznie nabyliśmy grę, a nie tylko ją wydzierżawiliśmy. Poza tym pudełka ładnie prezentują się na półce, jak książki i czasopisma gamingowe. Mówię to jak fan jednych, drugich i tych trzecich. Całe to zamieszanie wokół decyzji giganta z kraju Godzilli nie wpłynęło jednak znacząco na sprzedaż PS5, która zwiększyła się przez ostatni miesiąc o ponad milion sztuk z 92,96 mln do 94,09 mln. Dużo? Dużo, poprzednio wzrost był o 0,85 mln. Może to kwestia promocji w sklepach, dzięki którym ten sprzęt można nabyć już za niewiele ponad pół minimalnej krajowej, może to nowe gry, które napędzają sprzedaż, a może kwestia zbliżającej się jesieni, której wieczory najlepiej wypełnić elektroniczną rozrywką. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystko naraz, ale są w naszej ekipie komentatorów eksperci specjalizujący się w researchach wszelakich i pewnie będą mogli lepiej ode mnie odpowiedzieć na to pytanie.
Rozpisałem się o PlayStation, którego nie posiadam, a jeszcze nie było słowa o Xbox-ie i Switchu, którymi akurat dysponujemy rodzinnie, tylko trochę starszymi wersjami. W przypadku pierwszej z wymienionych można mówić o szansie na wykorzystanie decyzji Sony i zwiększeniu sprzedaży, gdyż Microsoft na ten moment nie planuje odejść od wydań pudełkowych. Cyferki pokazują, że ten efekt jeszcze nie nadszedł, ale może za jakiś czas to się zmieni. Sprzedaż 0,19 mln sprzętów do grania w ostatnim miesiącu to może nie jest powalający na kolana i powodujący opad szczęki wynik, ale plany ekipy z Redmond na wydawanie starszych gier na ich konsole dziewiątej generacji dają nadzieję na znaczne zwiększenie zbytu. Obecnie to 35,21 mln sztuk XSX, co jest daleko za głównym konkurentem, jak ja na maratonie za biegaczami z Kenii [eno, aż tak daleko to nie – przyp. Avok]. Natomiast jest to wynik lepszy o prawie 13 mln w porównaniu ze Switchem 2 (22,55 mln sprzedanych konsol, o 0,88 mln więcej od ostatniego zestawienia).
Dobra, wracamy do tematu numeru. Oceniony wstępnie na „8” okładkowy Valor Mortis daje nadzieję miłośnikom machania białą bronią na dużą dawkę adrenaliny i oldschoolową rozrywkę. Trzeba podejść jednak do niej z głową, bo taktyka szturmu, jak na otwarciu nowego Lidla, może przynieść co najwyżej dziurę w brzuchu i czysty zysk dla A.S. Bytom. Opis Valor Mortis okraszony jest wywiadem z jego twórcami, z którego dowiemy się między innymi skąd pojawił się pomysł na tego typu grę, czy możemy liczyć w niej jakieś polskie akcenty i dlaczego nie ma opcji wyboru poziomu trudności. Premiera zapowiedziana jest na 13 października, więc za niewiele ponad miesiąc będziemy mogli siekać oponentów jak w starych dobry Soulsach.

Z nadchodzących tytułów Roger przyznał również wstępnie ósemkę Marvel’s Wolverine, w której krew będzie lała się strumieniami, a od szybkiej rozgrywki nasze smartwatche nie nadążą mierzyć szalejącego tętna. Mocnym punktem tej pozycji ma być możliwość niszczenia budynków. Ja wiem, że taka opcja nie jest niczym nowym i została mocno rozwinięta na przykład w Battlefieldach, ale dla mnie zawsze jest na plus taka opcja alternatywnego przedostania się do środka lokalizacji.
Zapowiedzi nowych gier na dalszych stronach czasopisma jest znacznie więcej z racji wizyty ekipy PSX Extreme na targach Gamescom. Zaczynamy od razu z grubej rury – Metro 2039 ze wstępną oceną 4/6, chociaż ja bym na podstawie screenów przyznał o jedno oczko więcej… albo z sentymentu, bo poprzednie edycje zapadły mi mocno w pamięć. Dalej kolejny klasyk – Gears of War: E-day (4/6) i wjeżdżający na białym smoku albo jak to śpiewał Nocny Kochanek – na białym rycerzu Heros of Might & Magic 3 Remake (3/6). EA Sports FC 27 nie trzeba w sumie zapowiadać. I tak każdy wie, że się ukaże. „Czy będzie lepiej?” to chyba mnie znaczące pytanie w porównaniu z „czy będzie inaczej?”. Czy będzie – przekonamy się jeszcze pod koniec bieżącego miesiąca. Przewijając dalej przez Tomb Raider: Legacy of Atlantis myślałem już, że nie trafię na żaden zupełnie nowy tytuł, na szczęście sytuację uratowały chińskie A Whisper of Fall: Jinyiwei i Genigods: Nexha. Może uratowały to za duże słowo, na pewno lekko polepszyły. Na nic jednak nie zacieram tak rąk, jak na Pieśni przyszłości – trzecie DLC do Wiedźmina 3. Po tylu latach od premiery ekipa z CD Project RED przypomina o swoim klasyku oferując kolejne 20-30 godzin zabawy, ale czy trzeba kogokolwiek do tego zachęcać? Mnie na pewno nie. Pamięć mięśniowa została, więc pewnie szybko odetnę się od świata zewnętrznego, żeby ponownie zatopić się w wiedźmińskim uniwersum. Uzupełnieniem zapowiedzi jest ciekawy wywiad z aktorami Dougiem Cockle’em i Johnem Schwabem podkładającymi głosy pod Geralta i Jaskra. Jest jeszcze sporo innych zapowiedzi nowości, ale przeczytajcie je sami i wyłówcie wśród nich te, na które nie poskąpicie w przyszłości grosiwa.

Recenzje rozpoczyna The Blood of Dawnwalker zdobiący okładkę poprzedniego PSX Extreme, ale nie tylko tego czasopisma, o czym Avok wspominał w jednym ze swoich komentarzy. Ten erpeg otrzymał tytuł gry numeru i ocenę 9, więc można spodziewać się wielkiego hitu. Na rekomendację redakcji zasłużyła Onimusha: Way of the sword – slasher z niezłą fabułą i akcją w Kioto w okresie Edo oraz perspektywą z trzeciej osoby. Parę ósemek wpadło takim grom jak Big Walk, Quake: dawn of the Machine i Mortal Shell II, ale pojawiła się tez kolejna dziewiątka dla Marvel Tokon Fighting Souls z komiksową grafiką i możliwością okładania się po maskach naszych ulubionych superbohaterów oraz dla Elden Ring Tarnished Edition na Switcha 2. Dla przeciwwagi są rozczarowujący Defender of the Crown: The Legend Returns (4/10) i metroidvaniowy Akatori, który uzyskał tylko o jedno oczko więcej. Oprócz tego zrecenzowano sporo gier ze średniej i wyższej półki, jest więc co poczytać i nad czym zastanawić pod kątem kolejnych zakupów i polowania na promocje. W retrorecenzjach gości I Have No Mouth, and I Must Scream. Pamiętam jak dzisiaj, chociaż to było ponad trzydzieści lat temu, jak ta gra wychodziła i jej opisy, a w szczególności zdjęcia, budziły we mnie dosyć ambiwalentne uczucia. Nie wiem czy dzisiaj po nią bym sięgnął, mimo archaicznej grafiki może chyba dalej budzić niepokój w trakcie ogrywania.

Z publicystyki na pierwszy plan wysuwa się obszerna analiza HIV-a dotycząca kondycji dziennikarstwa growego – szczerze, czasami brutalnie, bez owijania w bawełnę. Przemyślenia poparte faktami i przykładami z życia wziętymi. Przeczytałem na jednym wdechu i pomyślałem, że z jednej strony się zgadzam z autorem i jego słowami krytyki, a z drugiej sobie myślę, że Lemmy Kilmister czy Dave Mustaine też do grona najlepszych wokalistów nie należą, a mimo to utwory Motorhead czy Megadeth zapisały się złotymi zgłoskami w historii metalu. Podobnie chyba z redaktorami czasopism gamingowych – można wytykać im błędy, ale mimo to wielu stworzyło artykuły zapadające w pamięć, które czytało się czasami wielokrotnie i wracało do nich nawet po latach. Zgadzacie się ze mną? A może tylko ja tak miałem. Jeszcze o jednym tekście wspomnę – „Etnografia Cienia i Krwi: o dawnych łowcach potworów”. Wpisuje się on idealnie w okres, kiedy mówimy o kolejnym dodatku do Wiedźmina 3 i mając na horyzoncie czwartą część tego hitu.
Końcówka czasopisma to stałe rubryki, felietony, listy czytelników, recenzje filmów i komiksów. Dużo czytania, analizowania, masa polecajek i trochę wspominek. W sam raz, żeby umilić sobie ostatnie tygodnie lata, a może nawet początek jesieni, jeśli ktoś czyta wszystko od deski do deski, jak na przykład autor tego tekstu. Ekipa PSX Extreme dowiozła jak zawsze, a ja jak zawsze jestem pełen podziwu, jak co miesiąc można rzetelnie przygotować aż tyle ciekawych artykułów, które nie wystarczy tylko napisać, ale wcześniej zgłębić jeszcze omawiany temat. Miłej lektury i udanego czasu spędzonego z czasopismem w ręku.


źródła zdjęć:
PSX Extreme nr 348 – 9/2026


Ale nawalone tego!
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1792269799068416&set=a.575049590790449
Jest to drugie zdjęcie tego typu. Tym razem skupiające się na tematyce: felietony (poprzednio były recki).
Sam pomysł? Własny. Autorski (Adama Piechoty). Genialny! Wszak AP niedawno napisał tutaj (pod recką #347), że…
„Dużo pracy wkładam w te pościki i śmiem twierdzić, że wyglądają schludniej niż rok temu”
Czy ja wiem, czy schludniej? Nooo tak samo spoko i tyle, nie znam się. Za to z pewnością… pomysłowiej!
Hmmm… takie trochę… ekszynowanie. Tak właśnie mi się pomyślało, gdy przeczytałem to…
„Wychowałeś się na grach PC-towych? A może od zawsze Twojemu sercu bliższe były konsole? To dla nas nieważne, bo i tak mamy coś dla Ciebie! Od dziś możesz zamówić pakiety naszych retro-specjali w promocyjnej cenie 79 zł! I to z przesyłką gratis! Blisko 400 stron recenzji, historii i wywiadów o sprzętach, które Cię ukształtowały! Mamy deal?!”
https://www.facebook.com/PSXExtremePL/posts/pfbid0Ry5zgjgAgqoqQdF9FtCZ7Jh1uQui24L9WJ5pRWXCBvNb7xnYjLrYZR6cXPsTZ8BGl
Hmmm… taki trochę ŁAPUSZER? Tak właśnie mi się pomyślało. Ale że czemu? No przecież dobrze przędą. Na Włochy się ekspandują.
Moment. Ich jeden specjal kosztuje 29,99 zł. Powiedzmy, że 3 dychy. Razy 3 równa się 9 dych. A oni zrobili pakiety po 79 zł. Hmmm… czyli 11 zeta taniej na takim trójpaku. Słabo. To się nie kwalifikuje na bycie nazwanym (przeze mnie)… ŁAPUSZEREM. Może po prostu… czyszczenie magazynu.
A gdy jesteśmy już przy ekspandowaniu się „Ekstrima” na Włochy…
Rok temu wrzucili na ów rynek „Metal Gear Solid: Trylogia” (o_O), tymczasem teraz nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki – niczym filip z konopi…
„To nie koniec naszej współpracy z włoskim wydawnictwem Tora Edizioni! Oprócz „Resident Evil: L’incidente di Raccoon City” zdecydowali się jednocześnie wydać jeszcze jedno z naszych wydawnictw i tym razem jest to Amiga Extreme!”
https://www.facebook.com/PSXExtremePL/posts/pfbid02gHdRSoY3WSfpTzvXiJBTHTbPgbSZaqYg6VYmWnjxueGq7B3fw7YC4Jzv4qpfV9SBl
O_o
Ktoś złośliwy mógłby stwierdzić, że w takim tempie, to od nowego roku zacznie wychodzić… włoska edycja „PSX Extreme”. Ja taki nie jestem, więc zapytam tylko… co się dzieje? Czy są to silniki dodatkowe, które MUSIAŁY być doczepione (mayday mayday?)? Lub też… MOGŁY, by zwiększyć rentowność? Czy… Z NUDÓW, czy czemu?
Ale przecież niedawno Perez kupił od Fenixa prawa do pierwszych numerów miesięcznika. Za jak wysoką kwotę? Nie mam pojęcia (po cichu napiszę, że PRYWATNIE uważam, iż niezbyt wysoką, ale to temat na osobny wątek). Więc z tej perspektywy… kasę mają. Zatem dlaczego taka (pozwólcie, że tak ją nazwę, no offence, rzecz jasna, gdyż tak to oceniam) agresywna ekspansja teraz?
Owszem, przychód mieli niedawno z kupowania biletów na „Extreme Party”, ale to było zużywane na organizację tegoż (dobrze rozumuję?). Rok temu… nie zwróciło się nawet. Nie wiem, jak było w tym.
Swoje działania biznesowe rozszerza się, aby prosperować. Oczywista oczywistość. Ale… teraz? Przy Brencie za stówę ($104,91 za baryłkę aktualnie, a solidnie rośnie już od bodaj tygodnia)? Perez te umowy zawarł z „Tora Edizioni” wcześniej. Przewidywał, co będzie się wybuchało (że tak powiem) na Ormuzie? Muszę to sobie przemyśleć na spokojnie. O co w tym chodzi?
Dlaczego „Ekszyn” (również potrzebujący silników dodatkowych) nie wdrożył takiego modus operandi już dawno temu? Owszem, na 2027 planują (a przynajmniej tak odczytuję jedną z linijek opisu zawartości drogiego biletu na niedawne EXPO) wydawanie specjali poza granice naszego kraju. No rychło w czas! Poczekajcie jeszcze z rok, aż „Ekstrim” postawi swoją flagę na wielu ziemiach Europy zachodniej. Nie no, przesadzam/żartuję. O co w tym chodzi?
Aaa! Już wiem! Bo ja tu niedawno pisałem, że częściej komentuję sprawy „Ekszyna”, bo u nich więcej się dzieje. Więc dlatego Perez postanowił… wyrównać szanse. Dlatego to wszystko. Żebym więcej tu pisał o „Ekstrimie”. Zatem – jak widać – tak właśnie się dzieje. Dobra, case closed.
Teraz komentarze pod wpisem o „Amisi”…
„No. I to jest ten poziom który chce zawsze widzieć. Trzeba zalać też inne rynki, zwłaszcza tam gdzie prasa gamingowa już dawno zniknęła…”
Ale mamy świadomość, że skoro tak właśnie się stało, to nie bez powodu? Nie deptaaać! Pograbione było!
„Ale ekstra! Zaczynacie łączyć fanów Retro z całej Europy! Może dałoby się sprzedać kilka włoskich egzemplarzy w Waszym sklepie? Choćby dla okładek?”
Z całej Europy!
Jeszcze trochę i „Ekszyn” będzie musiał zmienić treść stopki na swojej stronie, na…
„Oficjalny serwis PRAWIE największego magazynu o grach w Polsce, który od 1996 roku dostarcza najświeższe i najlepsze informacje na temat gier komputerowych i konsolowych.”
Nie śmiać się! Ja tu poważne analizy przeprowadzam. A gdy jesteśmy już przy ważkich tematach…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1788559282772801&set=a.575049590790449
Mazzi… Kanpai!
Dziękuję Tobie najszczerzej – za to, że w jednym z dawniejszych „Hyde Parków” napisałeś o tamtym incydencie z napojem i MacBookiem. Od tamtego czasu… ani razu nie położyłem już puszki energola (lub procentola) na biurku, tuż obok laptopa. A muszę nadmienić, że raz „udało mi się” przewrócić… szklankę z colą (oryginalną z McDonald’s) i czymś tam jeszcze (ot, chemia). Na podwójne szczęście… owa skierowała się wtedy w dal, w stronę ściany (oraz 3/4 jej zawartości także w owym kierunku, ot, fizyka), a na biurku miałem wtedy jeszcze zwykłą klawiaturę. Tak więc… puszkę kładziemy na podłogę.
-Ale nawrzucali tego wszystkiego!
-Tekstów w tym najnowszym numerze? Że aż tyle?
-Nie! Właśnie tych najnowszych numerów!
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1787364759558920&set=a.575049590790449
Tym sposobem inauguruję… durnowate komentowanie fotek z FB „PSX Extreme”. Tylko musicie dawać więcej takich, które jestem w stanie zdurnowatokomencić.
To, moi drodzy, to…
https://www.facebook.com/PSXExtremePL/posts/pfbid02R5sCgTohrEoa5g4HEFFDNfPVa1QYEWVnexVTLfZFgv2TMmE3w2iKHyQq2tUqUjxql
uświadomiło mi (tym razem) w pełni, co oznaczał jeden z punktów na liście dobrodziejstw najdroższego biletu na tegoroczne EXPO, ten konkretnie…
„– wszystkie wydania specjalne (wydane po polsku), jakie opracujemy w 2027 roku”
Miesięcznik uprzednio zrobił tak tylko raz. Musiało zatrybić. Zatem teraz czyni tak ponownie. Co oznacza że? Że jest w tym potencjał finansowy. Kropki się łączą?
Chyba że błędnie to interpretuję.
Tutaj możemy zobaczyć zdjęcia z „Extreme Party 2026”, przeczytać update’owane spisywanie swoich wrażeń na gorąco (od Adamusa), feedback już po imprezie (od jednego z forumkowiczów) oraz podziękowanie od Pereza…
https://www.psxextreme.info/topic/128663-extreme-party-2026-5-wrze%C5%9Bnia-2026-roku/page/7
Praktycznie cała siódma strona tegoż tematu, poświęcona jest… temuż tematowi.
To znaczy feedbacków jest więcej (umknęły mi podczas szybkiego scrollowania).
A tutaj zdjęcia wrzucone na FB „PSX Extreme”…
https://www.facebook.com/PSXExtremePL/posts/pfbid0RkCQuQnA6r9gDUcu2JFsz7y5ucr3EEJDojPZcmrcpbxNrMgFst8UpvgBM72f3t7xl
Ta!
https://www.facebook.com/photo?fbid=1786358746326188&set=pcb.1786361662992563
Bo napisali na FB miesięcznika, że…
„Rozpoczynamy relację zdjęciową z Extreme Party 2026! Na dobry początek – fotobudka imitująca jubileuszową okładkę czasopisma! Zwróćcie uwagę na te artykuły! No, byłoby co czytać. Zwłaszcza przy takich eleganckich okładkach! Która najlepsza?”
A ja cały czas próbuję zrozumieć kulisy tego, że wyżej pokazany…
„dogadał niedawno z Fenixem temat przeniesienia praw do archiwalnych wydań PSX Extreme na rzecz N3 Media (…) Lada moment dojdzie do finalizacji porozumienia, a skoro poczyniono wydatki, trzeba coś z tym fantem zrobić.”
Jakim cudem? Jaka suma została położona na stole? I przede wszystkim – ile mają zysku ze sprzedaży standardowych oraz specjali, gdy ja jestem (to znaczy byłem) przekonany, że to (silnik główny oraz dodatkowe) jedynie pozwala im… trwać, a nie się rozwijać?