Strona główna » Newsy » Prosto z Holandii: Power Unlimited nr 5/2026 (372)

Prosto z Holandii: Power Unlimited nr 5/2026 (372)


Opublikowano: 08/08/2026 | Autor: Avok

Dwa lata minęły od chwili, gdy ostatni raz wciągałem zapach papieru magazynu o grach Power Unlimited. To taki holenderski dinozaur, starszy od PSX Extreme i CD-Action, którego korzenie sięgają 1993 roku. Dzięki uprzejmości kolegi redakcyjnego Michała mam możliwość zapoznania się z tegorocznym, majowym, 372 numerem tego periodyku. Już mi się gęba cieszy na widok okładki (dlaczego? o tym niżej), ale zanim przejdę do przeglądu zawartości, wspomnę co tam od ostatniego razu u nich się działo.

Simon Zijlemans

A działo się, oj działo. I nie chodzi nawet o to, że w sierpniu 2024 nastąpiła zmiana na stołku redaktora naczelnego. Znany dziennikarz telewizyjny Simon Zijlemans sprawnie przejął stery po poprzedniku nie zmieniając wiele zarówno w strukturze, jak i klimacie pisma. Niestety, jak to zazwyczaj bywa, problemy przyszły „z góry”. Wydawca – Reshift Digital – w styczniu br. sprzedał markę Power Unlimited maltańskiej firmie hazardowej. W efekcie magazyn utracił stronę domową (https://pu.nl), na której obecnie publikowane są treści generowane przez AI. Redakcja wprawdzie uruchomiła nową, ale brak w niej ducha tytułu z 33-letnim stażem, zresztą sprawdźcie sami: https://id.nl.

Na szczęście fala zmian nie zmyła papierowego Power Unlimited za burtę i jego druk jest przez Reshift Digital kontynuowany, tym razem na licencji. Po miesięcznej obsuwie, spowodowanej wyżej wymienionymi zawirowaniami, magazyn wystartował ponownie w marcu 2026. I wszystko zostało po staremu – skład redakcyjny, zawartość, szata graficzna. Jedynym novum jest logo tytułowe, które trzeba było wymyślić nowe. Stare, prestiżowe, pozostało przy maltańskim właścicielu i wabi teraz amatorów hazardu 🙂 I tak oto doszliśmy do numeru majowego, który trzymam w dłoniach. Przez te dwa lata nic się nie zmieniło: tyle samo stron (76), podobny format, layout i papier, jedynie cena lekko wyższa – 9,25 EUR.

Nie bez dumy ogłaszam, że na okładkę omawianego numeru wybrano grę The Blood of Dawnwalker warszawskiego studia Rebel Wolves. Stąd mi się ta gęba cieszyła. Rebel Wolves to nowe studio, ale tworzą je weterani m.in. z CD Projekt RED. Nic więc dziwnego że ich pierwsza gra, która będzie miała premierę we wrześniu, wzbudza takie zainteresowanie. W magazynie poświęcono jej obszerny sześciostronicowy materiał, i z tego, co zrozumiałem, Holendrzy są tytułem zachwyceni. A tak przy okazji: dopiero teraz, w sierpniowym numerze PSX Extreme pojawiła się okładka i materiał o The Blood of Dawnwalker. Obudzili się cztery miesiące po Holendrach! 😉

Jeśli chodzi o bieżące tytuły, mamy dwie zapowiedzi (w tym nowej „yakuzy” Stranger Than Heaven), jeden wspomniany materiał o The Blood… oraz siedem recenzji. Wśród opisywanych gier znalazły się produkcje duże i trochę mniejsze, a najwyższe oceny, co raczej nie dziwi, zebrały Saros (91/100), Pragmata i Mouse P.I. for Hire (po 90/100). Nie ma co ukrywać, recek jest niewiele, na szczęście ich niedobór rekompensowany jest w innych działach i rubrykach. I tak mamy opisy nowych DLC, gier VR i indyków, jest też kalendarium premier i przegląd nowości z PS Plusa. A na deser, przy okazji zapowiedzi The Expanse: Osiris Reborn, możemy zaliczyć wywiad z gościem z Owlcat Games. Gdy zsumować to wszystko do kupy to wyjdzie, że całkiem sporo o nowych tytułach znajdziemy.

The Blood of Dawnwalker – fragment artykułu

Zawsze chwaliłem Power Unlimited za publicystykę i nic się w tej materii nie zmieniło. W dziale Speciaal znajdziemy dużo artykułów okołogrowych. Są retrorecenzje: Body Harvest (gra z N64, wysoko ceniona przez redakcję, ale mnie jakoś nie podeszła) i uwaga! – naszego Wiedźmina (nadal chwalony, głównie za uniwersum i klimat). Oprócz tego nieźle wyglądają: mega przegląd i historia serii Star Fox, art o twórczości Tima Schafera, 36-lecie Fire Emblem, wywiad z Olivierem Derivière (kompozytorem muzyki do Remember Me, Obscure czy naszego Dying Light 2 Stay Human), a także wspomnienia targów E3 w 1995 (!). Jak widzicie generalnie jest co poczytać, a lektury bez problemu starczy na kilka dni.

Obok poważnych działów jest też kilka luźniejszych rubryk: kącik redakcyjny (coś jak hyde park w PSX Extreme), poczta, komiks, quiz itp. Widać że to wszystko ładnie się spina. Reasumując: Power Unlimited przeżył zawieruchę i nadal sobie spokojnie funkcjonuje. Mimo iż w sprzedaży jest już numer lipcowy, fajnie że w moje ręce trafił akurat numer majowy, ze względu na „mocne” akcenty polskie.

A więc do następnego razu, chłopaki z Power Unlimited. Może za kolejne dwa lata będziemy wspólnie świętować 400 numer.

Power Unlimited nr 372 – przednia okładka
Power Unlimited nr 372 – tylna okładka
Saros – najwyżej oceniona gra w numerze
Wiedźmin – retrorecenzja

źródło zdjęć:
Power Unlimited nr 372, 5/2026

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

8 Komentarzy

  1. Gazetkę przywiozła mi ciotka, która od prawie 40 lat mieszka w Holandii. Jej mężowi (rodowitemu Holendrowi) kupiliśmy kilka lat temu na urodziny opisywanego tutaj Wiedźmina 3 ze wszystkimi dodatkami… i wujek przepadł na parę miesięcy. Potem na kolejne urodziny dostał od nas Wiedźmina 2… i znowu przedpadł. Takie ciekawe przenikanie kultur – Avok recenzuje holenderską gazetkę, wujek w Holandii ogrywa opisywaną w niej polską klasykę. Przy okazji recenzowanego tutaj w czerwcu Gameplay nr 5/2026 obiecałem Anarkiemu raport z kondycji prasy drukowanej w Beneluxie i za ok. 2 tygodnie planuję słowa dotrzymać przy okazji sprawdzając, czy wujek odważył się zmierzyć z Wiedźminem 1.

  2. Avok zrecenzował zagraniczny kolorowy magazyn growy! Odskocznia od szarej rzeczywistości kwartalnikowo-miesięcznikowej. To znaczy nasze rodzime printy gamingowe także korzystają z pełnej palety barw, rzecz oczywista, to już nie czasy żółtych stron dodatkowych. Ale skupmy się na treści powyższej recenzji. Czegoś zagranicznego, czegoś fajnego. Z Pewexu jakby.

    „Dwa lata minęły od chwili, gdy ostatni raz wciągałem zapach papieru magazynu o grach Power Unlimited.”

    Długo. Ale im dłużej się czeka, tym apetyt bardziej się wzmaga.

    „To taki holenderski dinozaur, starszy od PSX Extreme i CD-Action, którego korzenie sięgają 1993 roku.”

    Tak, widzę, #372, pfff, nieźle. U nas odpowiednio… #347 i #348. Niebawem KONIUNKCJA! Już za 26 dni. Jak ten czas leci.

    1. „Już mi się gęba cieszy na widok okładki (dlaczego? o tym niżej), ale zanim przejdę do przeglądu zawartości, wspomnę co tam od ostatniego razu u nich się działo.”

      A mi na czytanie tejże recki. Ha! xD

      „Niestety, jak to zazwyczaj bywa, problemy przyszły „z góry”. Wydawca – Reshift Digital – w styczniu br. sprzedał markę Power Unlimited maltańskiej firmie hazardowej.”

      What could possibly go wrong?

      „W efekcie magazyn utracił stronę domową (https://pu.nl), na której obecnie publikowane są treści generowane przez AI.”

      Do których dostęp mają wszelkiej maści inne AI – ucząc się na owych treściach. Hehehe, chów wsobny, hehehe. „Model Autophagy Disorder” – mówiąc bardziej naukowo. Dobrze, że zostałem wykluty jeszcze w poprzednim milenium. Jak to wszystko zacznie zjadać własny ogon, to będę już dziadkiem i nie będzie mnie to interesowało. Nie żeby teraz jakoś przesadnie. Ot, ciekawostka taka.

    2. „Redakcja wprawdzie uruchomiła nową, ale brak w niej ducha tytułu z 33-letnim stażem, zresztą sprawdźcie sami: https://id.nl.”

      Moment…

      Już. No niby jest to coś w rodzaju tego, co jest u dyskobola. Niech zrobią, żeby wyświetlało NEWSY po kolei! Idę czytać o lodówkach. Dobrze, że chwilowo upałów nie ma. Potem będę czytał o wentylatorach. Moment…

      Już. Na ECMWF widać czasem jakieś jednodniowe upały, więc spoko. Byle do jesieni.

      Jakiś odkurzacz dostał u nich 8,5! Konkret! Ale w minusach jest… brak kółka do leżenia na płasko (cokolwiek to oznacza). Niemniej jednak…

      Pani Lidio… Danielu Bartosiku… Barnabo Siegelu i cdaction.pl… Nie idźcie tą drogą. Nie idźcie tą drogą.

      „Po miesięcznej obsuwie, spowodowanej wyżej wymienionymi zawirowaniami, magazyn wystartował ponownie w marcu 2026. I wszystko zostało po staremu – skład redakcyjny, zawartość, szata graficzna.”

      Ufff…

    3. „I tak oto doszliśmy do numeru majowego, który trzymam w dłoniach. Przez te dwa lata nic się nie zmieniło: tyle samo stron (76), podobny format, layout i papier, jedynie cena lekko wyższa – 9,25 EUR.”

      #352 (2/2024) – 8,25 €
      #346 (6/2023) – 7,75 €
      #275 (11/2016) – 5 €

      https://zapach-papieru.pl/?s=power+unlimited

      „Jeśli chodzi o bieżące tytuły, mamy dwie zapowiedzi (…) oraz siedem recenzji. (…) mamy opisy nowych DLC, gier VR i indyków, jest też kalendarium premier i przegląd nowości z PS Plusa. A na deser, przy okazji zapowiedzi The Expanse: Osiris Reborn, możemy zaliczyć wywiad z gościem z Owlcat Games. (…) W dziale Speciaal znajdziemy dużo artykułów okołogrowych. (…) Oprócz tego nieźle wyglądają: (…) a także wspomnienia targów E3 w 1995 (!).”

      Ale mix wszystkiego. Ale to dobrze. Ale co to za wspominkowe (ekhm) bajajanie? xD

    4. „Obok poważnych działów jest też kilka luźniejszych rubryk: kącik redakcyjny (coś jak hyde park w PSX Extreme), poczta, komiks, quiz itp. Widać że to wszystko ładnie się spina.”

      Quiz! Kwartalniku, widziałeś? Miesięczniku, widziałeś? No i jak, Moraś, z tytułem tego nowego działu we wrześniowym? I o czym on będzie? Co? „Najlepsze teksty Anarkiego”? Jak to? Że całe moje felietony tutejsze na kopiuj-wklej?

      Żartuję.

      „Reasumując: Power Unlimited przeżył zawieruchę i nadal sobie spokojnie funkcjonuje”

      Czyli podobnie jak kwartalnik i miesięcznik. Oczywiście każdy z nich w innym stopniu przechodził przez swoisty… mezoskalowy układ konwekcyjny na swej drodze. To znaczy na innej wysokości, przy innym ciągu i takie tam.

    5. „A więc do następnego razu, chłopaki z Power Unlimited. Może za kolejne dwa lata będziemy wspólnie świętować 400 numer.”

      Może, nie wiem, nie mam puzzli (ich dotyczących), by móc ułożyć sobie pełen (albo chociaż cząstkowy) obraz. W przypadku kwartalnika i miesięcznika mam ich tyle, że śmiało mogę rzucić tutaj analizą, że oba te magazyny za kolejne dwa lata będą targać. Z palcem w… uchu.

      PS A wierzcie mi, że kwartalnik miał kie… Mniejsza o to. Aktualnie lecą pełnym ciągiem (coraz większym). No już siedzę cicho. Ale chciałem, żebyście o tym wiedzieli. Natomiast miesięcznik po prostu leci sobie na pełnej cały czas. Więc luz.

      A na deser… tamta moja tabelka koniunkcyjna…

      https://zapach-papieru.pl/2023/07/cd-action-nr-3-2023-336/comment-page-3/#comment-4454

      Zwróćcie uwagę na dzień i miesiąc, w którym tamten komentarz opublikowałem.