1-go kwietnia świętujemy Prima Aprilis, ale też imieniny Celzjusza, Chioni oraz Florentyna, i jest to również Międzynarodowy Dzień Ptaków. W świecie prasy komputerowej w tym dniu obchodzimy urodziny CD-Action (w tym roku okrągłe 30-ste), a jak się również niedawno okazało do listy ważnych wydarzeń tego dnia należy dopisać ogłoszenie przez Jerzego „Smugglera” Poprawę wydania książki pt. „Nie podoba się, to nie kupuj”. Premiera zapowiedziana jest na maj 2026, ale już teraz można składać zamówienia w internetowym sklepie CD-Action na wydania z autografem autora. Ze strony CD-Action dowiadujemy się również, że książka będzie dostępna także podczas imprezy CD-Action Expo, która zapowiedziana jest na 30-31 maja 2026 w Łodzi. Czy będzie do kupienia w salonikach prasowych i Empiku, czas pokaże. Na pewno zwiększyłoby to grupę odbiorców, bo jednak dalej są osoby, które kupują „wzrokiem” i decyzję o nabyciu podejmuję na podstawie wrażenia, jakie robi dana pozycja na półce sklepowej.

Co możemy powiedzieć więcej o pomysłodawcy omawianej książki? Sporo dowiemy się z notatki zamieszczonej na naszym portalu w zakładce Redaktorzy/Autorzy. Jerzy „Smuggler” „Mac Abra” „Lifter” „Sorcerer” Poprawa to wieloletni redaktor naczelny i wicenaczelny CD-Action. Ale nie tylko. Pisał do C&A, Amiga Magazyn, Amigowiec, Amiga Computer Studio oraz Computer Studio Wydanie Specjalne, redagował także wydania specjalne „Retro”. Można by długo wymieniać dokonania autora, ale najlepiej chyba będzie, jak on sam się wypowie i przybliży nam trochę siebie i swoje dzieje. O refleksjach nad życiem, odpowiadaniu na listy czytelników CD-Action, ale również o muzyce demoscenowej oraz kolekcjonowaniu kalkulatorów poczytamy w tej „poniekąd autobiografii”. Na ok. 450 stronach ma się znaleźć również miejsce na opowieści o gamingu, komputerach, czasie spędzonym w salonach gier, a także pracę przy ich produkcji (liczę po cichu na parę słów o Lwie Leonie i Clashu). Ktoś, kto związany jest z elektroniczną rozrywką od 50 lat, na pewno ma prawo wypowiadać się o jej historii i początkach branży w Polsce. Wspominki o giełdach komputerowych, archiwalne zdjęcia, a nawet przewodnik po whisky – to wszystko i pewnie sporo więcej znajdziemy we wspomnieniach Smugglera, na które przyjdzie nam wydać 69,99 zł. Z pewnych źródeł wiem, że autor pisał tą książkę od września do połowy grudnia 2025 i oryginalnie miała ona nosić tytuł „Smuggler Inside”, ewentualnie „Monstrum, albo Smugglera opisanie”. Ale z racji tego, że taki tytuł mógłby „źle siedzieć” na okładce, stanęło na „Nie podoba się, to nie kupuj” [tytuł zajebisty! – przyp. Avok].
Jako mieszkańcowi Wrocławia od ponad ćwierć wieku, wielkiemu fanowi gier i prasy komputerowej oraz świętującemu urodziny w tym samym dniu co CD Action, nie wypada mi nie zainteresować się tą pozycją. Ale jak nie mieszkacie we Wrocławiu, zamiast „Wielkiej Księgi Gier” macie na półce „Poradnik wędkarski” i urodziliście się np. 3-go sierpnia, to też możecie ją zamówić, nikt tego nie sprawdza 😉
Tutaj Avok: ja książkę zamówię bo Smuggler obiecał że będzie lepsza niż „Piloci…” 😉 A tak przy okazji, w swoim i kolegów imieniu życzę wszystkim Zdrowych, Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych!

źródła zdjęć:
https://sklep.cdaction.pl/


Raz, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty, dziesiąty, jedenasty, dwunasty, trzynasty, czternasty, piętnasty, szesnasty, siedemnasty, osiemnasty, dziewiętnasty, dwudziesty, dwudziesty pierwszy, dwudziesty drugi, dwudziesty trzeci, dwudziesty czwarty, dwudziesty piąty, dwudziesty szósty, dwudziesty siódmy, dwudziesty ósmy, dwudziesty dziewiąty, trzydziesty…
Jak Ty, Czytelniku ZP, zareagowałeś, gdy zobaczyłeś tenże komentarz w dolnej sekcji naszego serwisu, w „Najnowsze komentarze”? Pomyślałeś… Co to ma być? Czemu tyle razy? To już jest przegięcie!
Pozwól, że wyjaśnię Tobie mój zamiar (tenże wywód dotyczy Smugglera). Mianowicie…
Trzydziesty pierwszy, hehehe, trzydziesty drugi, trzydziesty trzeci, trzydziesty czwarty, trzydziesty piąty raz… czytać negatywne komentarze na swój temat. Gdy wolałoby się czytać te pozytywne, ewentualnie neutralne.
Owszem, te negatywne czasem są potrzebne, ale gdy zawierają coś konstruktywnego, wnoszą (jakąkolwiek) wartość do dyskusji, sugerują przemyślenie różnych aspektów relacji: ja-inni.
Czym kapiąca woda jest dla… kamienia? Ot… głaskaniem. A taka czyniąca to cały czas, coraz mocniej, w jedno i to samo miejsce?
Smuggler jest twardy. Niczym kamień. Wszak musi, jeśli jest (MOŻNA tak stwierdzić) osobą publiczną. W zasadzie (TRZEBA tak stwierdzić) legendarną. Ciśnie szpilami na lewo i prawo. Jest dominatorem. Ale… tylko człowiekiem. A – jak już wyżej napisałem – nawet kamień może ulec czynnikom zewnętrznym. Dlaczego o tym piszę? Otóż…
https://www.psxextreme.info/topic/104151-dawne-i-dzisiejsze-pisma-o-grach-poza-pe-psx-fan-p-opsm-i-inne/page/201/#comment-5614931
Przeczytajcie tamte 3 strony jego komentarza. Powtórzę. Nawet kamień może ulec czynnikom zewnętrznym. []
Przy czym (przyznam się, choć to i tak tutaj widać czasem) sam święty pod tym względem nie jestem. Choćby w komentarzu sąsiedniego wątku. Można zatem stwierdzić, że sam czasem robię wodą kap kap na tenże kamień. Ale… zwróćcie uwagę na pierwszy akapit komentarza tego wyżej. Pisałem go właśnie z myślą o tym, by odeprzeć ewentualne zarzuty (tejże kategorii) kierowane… do mnie.
W czym rzecz? Ano w tym, że nie lubię tego typu żarcików. W tego typu aspektach. W godzinie (tamtej właśnie) publikowania (nomen omen) „Nadgodzin” od SztywnegoPatyka, czynionej (bodajże) przez spikaina. W tychże „Nadgodzinach” niektórych, samych w sobie. W każdym cyklu musiał być jakiś obrazek z naszym Papieżem czy z Jezusem, czy z treścią okołotematyczną. Nie szło inaczej? Tutaj napiszę o mojej obserwacji (może błędnej, ale tak właśnie zapamiętanej). Otóż gdy zbliżało się kolejne EXPO, to SztywnyPatyk nagle łagodniało z przekazem.
Do rany przyłóż. Czemu? Czyby z tego względu, by nie wkurzać potencjalnych chętnych na kupno biletu (może nawet tego najdroższego)? No ale to takie krótkowzroczne raczej, więc pewnie przypadek. Targi minęły i… przerwa od takich obrazków… wraz z nimi. Tak to zapamiętałem.
Natomiast wszystko powyższe stanowi wspólny mianownik z tym, co czasem do dodania miała 9kier (w swoim onlajnowym cyklu „Sprawdzam”). Oraz (istne creme de la creme jej podejścia) tamta jej… kupa kapibary – w jej printowym cyklu.
Na to wszystko przychodzą różne (też wspólny mianownik) teksty Smugglera, nieraz w „Action Redaction”, choć od kilku numerów – trzeba przyznać – zbastował. Nie wiedzieć czemu. No ale wyjechał wtedy z tamtym. Czy można więc dziwić się mojej poniższej reakcji? Powtórzę: REakcji. Działania reaktywnego. Acz będącego kolejną kropelką robiącą kap (nie mylić z kapibarą).
Przecież Smuggler nie musiał na swoim FB wrzucać tego…
https://www.facebook.com/smugglercda/posts/pfbid0pSFYEJSRqsH45mREF3DWm9ztJM5G2dqLfcXhQngJp6KVA4SpGoZzHPdSkjZre5a4l
Ale wrzucił. Gdyż chciał. A teraz biegusiem kupujcie jego książkę!
I wołajcie go tutaj (mailem, telefonicznie, faksem, gołębiem, obojętnie) do tego mojego komentarza.