Ósmy numer Top Secret datowany był na przełom 1991 i 1992 roku. Według zapewnień Naczelnego numer oznaczony „grudzień’91/styczeń’92” powinien był ukazać się w kioskach w Warszawie w połowie stycznia. „Tak więc w tej chwili opóźnienie jest nadrobione” – pisał Martinez. Hm, to się jeszcze okaże. Zresztą, co to byłby za Top Secret, na który nie trzeba wyczekiwać i którego nie trzeba codziennie wypatrywać w kiosku. Czynię zadość tej tradycji, rzadko racząc Was kolejnymi wpisami. Pamiętając jednak o zasadzie, żeby nie przedobrzyć, po dłuższej przerwie zapraszam na wpis z opisem TS 8 12/1991-1/1992.
Co w środku? Przede wszystkim recenzje kolejnych klasyków, m.in. strategii Centurion: Defender of Rome, dwóch Space Questów (III oraz IV) oraz Monkey Island. A także Gods, F-15 Strike Eagle i Shermana M-4. Plus parę innych hiciorów. Zachęcam do włączenia symulatora i ogrania na ulubionej platformie.
Redakcja we wstępniaku składa kilka obietnic. Ma być więcej opisów gier na małe Atari. Vox populi, vox Dei, ankieta pokazała, jaki jest przekrój sprzętu czytelników.
Będąc przy Atari – w listach do redakcji znajdujemy korespondencję przesłaną przez niejakiego Krzysia Kubeczkę. Na razie Krzychu zadaje podchwytliwe pytanie o szkodliwość przesiadywania przed komputerem, ale w przyszłości wyrośnie na piewcę potęgi małego Atari i kultową postać związaną z Top Secretem. Wyśle do TS wiele listów, działać będzie na scenie Atari. Niestety zginie w wypadku siedem lat później.

Tymczasem inflacja w Polsce szaleje, w roku 1991 wyniosła ponad 70%. To znaczący sukces, rok wcześniej było rekordowe 585,5%. Ale i tak trzeba się spieszyć z zamawianiem prenumeraty – kupon ma określoną ważność, później cena, jak opóźnienie pociągu, może ulec zmianie.

Inflacja szaleje, ale czytelnikom TS nie brakuje kreatywności. Ludzie listy piszą i mają…



Aha, stron w TS nie przybyło, cena na szczęście bez zmian, za to we wstępniaku pojawiła się zapowiedź niespodzianki, która wymknęła się spod kontroli i w numerze 9 mieliśmy już małą rewolucję. O tym w kolejnym odcinku.

A tymczasem, chrońcie oczy, nie siedźcie ciągle przed ekranem! No chyba, że kupiliście odpowiedni przedłużacz. Albo czytacie Zapach Papieru.



źródło zdjęć:
Top Secret nr 8, 12/1991-1/1992

Zróbcie kiedyś skany Play magazynu, bardzo chciałbym sobie je przypomnieć
„Będąc przy Atari – w listach do redakcji znajdujemy korespondencję przesłaną przez niejakiego Krzysia Kubeczkę.”
Czytałem z maksymalnym zaciekawieniem, by na końcu aż na głos powiedzieć: łooo. Smutna historia.
„Tymczasem inflacja w Polsce szaleje, w roku 1991 wyniosła ponad 70%. To znaczący sukces, rok wcześniej było rekordowe 585,5%. Ale i tak trzeba się spieszyć z zamawianiem prenumeraty – kupon ma określoną ważność, później cena, jak opóźnienie pociągu, może ulec zmianie.”
W takim razie trzeba skumulować kilka lat prenumeraty na zapas. A nie, tak się nie da z tym kuponem.
„Aha, stron w TS nie przybyło, cena na szczęście bez zmian, za to we wstępniaku pojawiła się zapowiedź niespodzianki, która wymknęła się spod kontroli i w numerze 9 mieliśmy już małą rewolucję.”
W takim razie co to za ogromna inflacja, która nie dotyka prasy growej, a ta (w omawianym przypadku) kwitnie?
Jedynka kosztowała 5.000, piątka już 9.000 – będą jeszcze podwyżki, nie zawiedziemy Pana 😉
O Play fajnie wspominają w najnowszym #4 Game Again. Niestety wciąż cisza z wydaniami papierowymi…
Zebrałem (skąd tylko się dało) najświeższe informacje…
facebook.com/gameagainpolska
26.02 – „Wkrótce pojawią się więcej informacji na ten temat”
27.02 – „Będziemy informować”
28.02 – „Będziemy spamować na stronie www również będzie informacja”
28.02 – „W nadchodzącym tygodniu pojawią się informacje”
youtube.com/@game_again_pl
5 dni temu – „Niebawem ruszy też druk na życzenie!”
gameagainpolska.com
01.03 – „Mamy jednak doskonałą wiadomość dla kolekcjonerów: już niebawem do nabycia będzie limitowana edycja fizyczna.”