Marcowy PSX Extreme dostępny jest już na rynku, więc wypadałoby rzucić okiem, co tam ekipa „szmatławca” nam wysmażyła. Tym razem w zastępstwie Avoka dokonam tego ja, ale spokojnie, tylko w drodze wyjątku i za miesiąc wszystko powinno wrócić do normy.

Sprzedaż PlayStation 5 przekroczyła 90 mln egzemplarzy i według vgchartz osiągnęła 90,20 mln sztuk (89,44 mln było w zeszłym miesiącu), choć samo Sony twierdzi, że rozesłało 92,2 mln egzemplarzy (ale zapewne liczą z tymi, które są jeszcze na sklepowych półkach). Świetny wynik, który pociąga za sobą także sprzedaż gier. W ostatnim kwartale opchnięto 97,2 mln produkcji na PS5 i PS4. Co mniej optymistyczne (przynajmniej dla nas, miłośników fizycznych rupieci) 76% z nich sprzedano w dystrybucji cyfrowej. Niemniej w tym miesiącu konsolometr dla niebieskich wskazuje 8/10. Punkcik mniej jest u zielonych i wydaje się to być nad wyraz wysokim wskazaniem biorąc pod uwagę, co dzieje się w obozie Microsoftu. Phil Spencer – CEO działu odpowiedzialnego za gaming oraz od wielu lat twarz marki, odchodzi na emeryturę. Przychody ze sprzedaży gier spadły o 9%, treści i usług o 5%, a sprzętu aż o 32%. W końcu wszystko może być Xboxem, prawda? Jeśli chodzi o cyferki z vgchartz to w tym miesiącu mamy 34,29 mln sztuk, co jest tylko minimalnym wzrostem względem 34,17 mln z zeszłego miesiąca. Zerknijmy jeszcze do Kioto. Tam na konsolometrze widnieje dumne 8/10. Switch sprzedał się w 16,35 mln sztuk (16,09 w poprzednim numerze), choć w samej notatce pada liczba 17,37 mln konsolek kupionych przez graczy, co przekłada się na łączną sumę 155,37 mln sprzedanych „pstryczków” obu generacji. Nieźle Nintendo, naprawdę nieźle. A skoro sprzedaje się sprzęt, to sprzedają się także gry. Choćby takie ostatnie Poksy, które przebiły 12,3 mln upłynnionych egzemplarzy w niespełna trzy miesiące. A na horyzoncie czekają kolejne pozycje, które pewnie jeszcze bardziej wypchają kieszenie czerwonym.
Tematy numeru mamy dwa. Pierwszy skupia się na trwającym kryzysie RAM-owym. Co go wywołało? Krótko pisząc boom na SI, przez który producentom pamięci bardziej opłaca się dostarczać kości dla centrów danych niż na rynek konsumencki. Ciekawsze mogą być jednak konsekwencje wzrostu cen. Otóż już dziś w cenie 32 GB RAM można sobie kupić PS5. A to podobno jeszcze nie koniec. Czy w takim razie Sony, Nintendo i Microsoft będą musieli podnieść także ceny konsol? I jak to wpłynie na nową generację? Prawdopodobnie ją opóźni. Ale czy to źle? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami, a ja tym czasem przejdę do drugiego tematu numeru, a jest nim… druk 3D. Znowu? No tak, ale jak twierdzi Konsolite (a on się zna), na rynku drukarek zachodzą ciągle zmiany i od ostatniego artykułu, poświęconego temu zagadnieniu trochę się pozmieniało. Co dokładnie? Tego dowiecie się już z tekstu, a ja napiszę tylko, że jest ciekawie.

Zapewne widzieliście już okładkę? Zdobi ją Leon i Grace i nie mogło być inaczej. Premiera nowej osłony głównej serii Resident Evil (tym razem o podtytule Requiem), to zawsze spore wydarzenie. Ja sam musiałem się oderwać od grania (dzięki Avok ;P ), a jestem już mniej więcej w połowie, by przedstawić Wam zawartość świeżutkiego numeru PSX Extreme. Ale spoko, to sama przyjemność i sam się zgłosiłem. Przyznam, że gra daje radę, o czym świadczy ocena 8/10 i znaczek jakości. A jakże! Przy okazji Graba popełnił artykuł przybliżający nam sylwetkę Leona Kennedy’ego. W recenzjach nieźle poradziły sobie także Reanimal, odświeżony Dragon Quest VII, Planet of Lana II, Mario Tennis Fever czy zgarniające najwyższą ocenę (9-) Avowed. Cóż, gra trafiła właśnie na PS5 i doczekała się sporej aktualizacji. Zdecydowanie gorzej poradziło sobie The 9th Charnel, choć odznaka koneserów brązu to też przecież jakiś medal, prawda? Ogólnie zrecenzowano 26 produkcji. No i jest jeszcze retrorecenzja – Red Dead Revolver. Dla przypomnienia, miesiąc temu było 22 + 1, więc mamy progres.
Przejdźmy teraz do publicystyki, bo tu jak zwykle sporo się dzieje. Lubicie uniwersum Fallouta? No raczej. A baliście się serialowej ekranizacji? Ja przyznam, że nauczony doświadczeniami z przeszłości nieufnie patrzyłem na ten pomysł, ale efekt końcowy okazał się udany. No to przeżyjmy to jeszcze raz i porównajmy z grami, wyłapmy smaczki i zastanówmy się, czy seria od Amazonu to udany sequel. Znaczy to w sumie nie musimy tego robić, bo zrobił to za nas Kozłowski. W pozostałych artykułach będzie o oszukiwaniu w grach (i to nie tylko o cheatach, ale także akcesoriach ułatwiających rozgrywkę), propagandzie oraz malowaniu padem (że też nadal są osoby twierdzące, że gry to nie sztuka). Do tego porządna dawka retro w postaci Vanillaware Ltd., rozmowy z Tomkiem Lipińskim z zespołu Tilt, a także przypomnienie historii He-Mana (nowy film aktorski za rogiem, więc warto sobie odświeżyć tego bohatera). Wreszcie jest artykuł o Quake II i wstrząsie jaki branża przeżyła podczas jego premiery (rany, chyba mam flashbacki z lat młodości). A to nie wszystko bo coś niecoś pominąłem, a są przecież jeszcze stałe rubryki i felietony. A nawet tym razem całkiem wypasiony HC Room (ktoś sobie chyba wziął do serca groźbę Avoka z opisu numeru #341).
W każdym razie jak co miesiąc PSX Extreme dowozi porządną dawkę lektury. Jest różnorodnie, ciekawie i już nie mogę się doczekać aż na spokojnie, zasiądę z gazetką w łapkach i doczytam to, co teraz zaledwie liznąłem (a w przerwach wracam do RE Requiem).


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 342 – 3/2026

Albo mi się wydaje, albo Perez (z kosmicznym opóźnieniem) opublikował podsumowanie swego… pilotowania.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1622676376027760&set=a.575049590790449
Przeczytajmy je więc.
„Była sobota, jakoś przed południem, gdy w towarzystwie Rogera zawitałem do biura Idea Ahead, aby dopełnić formalności. Potem info na naszej grupie redakcyjnej, post na forum, przywitanie w social mediach i… tak nam zleciały dwa lata”
Pamiętam tamte czasy. Gdy wszyscy – z wypiekami na twarzy – czekaliśmy na jakiekolwiek informacje od Rogera. Ów jednak (co zapisało się w mej pamięci)… nie kwapił się wtedy zbytnio do apdejtowania – na forumku – ówczesnej sytuacji.
„Chciałem Wam serdecznie podziękować za ten czas! W czerwcu stuknie mi 15 lat, odkąd blisko współpracuję z PSX Extreme, ale to te dwa ostatnie lata zdecydowanie najbardziej zacieśniły tę więź, bo jednak inaczej odczuwa się odpowiedzialność jako sekretarz redakcji czy zastępca naczelnego, a inaczej jako wydawca.”
Wiadoma sprawa.
„Jak wygląda ten nasz gamingowy rynek prasowy sami doskonale wiecie, więc tym bardziej słowa uznania dla Was, Czytelników, że tak wiele osób wciąż wybiera czasopisma czy książki, aby być blisko swojego hobby.”
Nie no, nie jest chyba aż tak źle, skoro…
https://www.facebook.com/photo?fbid=2015358149253975&set=a.1058828551573611
„Dziękujemy za wsparcie na Patronite, za prenumeraty, za comiesięczne wizyty w salonikach prasowych, za zakup wydań specjalnych i książek, że odwiedzacie nas na naszych stoiskach podczas eventów, za posty na forum, że podeślecie maila „dobrze, że jesteście” (…)”
https://www.youtube.com/watch?v=Bg-lZyw71CU
„(…) że mamy niesamowitą frajdę, gdy wrzucamy informacje o kolejnym wydaniu specjalnym, o Extreme Party, a zwłaszcza takie posty jak ten, bo to znaczy, że wciąż istniejemy, coraz śmielej odliczając do 350. numeru, jednocześnie nieśmiało spoglądając w stronę 30-lecia – to wbrew pozorom już tylko 1,5 roku.”
Wpis wrzucony nie WCZORAJ, tylko… DZISIAJ. W dniu premiery konkurencyjnego magazynu, który PRZEDŚWIĘTUJE swe… 30-lecie.
„My póki co nie zwalniamy tempa – już na początku kwietnia nowy numer PSX Extreme, w połowie miesiąca informacje o kolejnym specjalu, w maju premiera książki o Resident Evil, jesienią Extreme Party, a po drodze jeszcze może uda się nam czymś Was zaskoczyć, ale to póki co w sferze planów (…)”
Jaki cel przyświeca opublikowaniu powyższego wpisu? Jak frajer (swego czasu) czekałem, aż Perez wrzuci podsumowanie swego „ekstrimowego” dorobku. Które (z rok temu?) zapowiedział, że wrzuci. Tymczasem… teraz nagle publikuje jakiś taki… ekwiwalent tego, a w sumie to nawet nie.
Zatem zachodzę w głowę… w jakim celu? []
Tak sobie myślę, że jest tutaj pewne drugie dno…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1621276529501078&set=a.575049590790449
A może nie jest. Ale jeśli jest, to sam nie wiem, który przymiotnik (je opisujący) byłby najwłaściwszy. Po trochu „zabawne”, lekko „złośliwe”, ze szczyptą „pamiętliwe”.
Też je dostrzegacie? To znaczy wymagana jest świadomość szerszego kontekstu.
Po krótszej przerwie w kupowaniu tego czasopisma stwierdzam, że trzyma całkiem dobry poziom. Kilka tematów jest dla mnie ciekawych i dobrzr napisanych. Może nie wszystkie recenzje przeczytam, ale warto wziąć w ręce, żeby poczuć zapach papieru.
A czy tylna okładka napewno jest z reklamą Mario Tennis? Bo u mnie są Pokemony 😉
Ha! Czekałem kto to zauważy i już spieszę z odpowiedzią. Otóż… to zależy :).
Jako prenumerator wcześniej mam dostęp do wersji cyfrowej PSX Extreme niż papierowej i tekst powstał właśnie na podstawie tej pierwszej. Wiem, wiem… Zapach Papieru do czegoś zobowiązuje, ale nie chciałem tracić czasu czekając na przesyłkę. I jak się okazuje… PDF ma tylną okładkę z Mario Tennis Fever, a wersja papierowa, która trafiła do mnie już po opublikowaniu powyższego materiału, z Pokemonami. Ot, taka mała rozbieżność świata cyfrowego z materialnym.
Dzięki za wyjaśnienie 🙂
Wrzucam ten komentarz pod recenzję #342, a nie pod recenzję #346, gdyż tam już wystarczająco tekstów nawaliłem (z jednej strony fajnie byłoby, gdyby przed premierą #347 było tam 400 komentarzy, ale… nic na siłę).
O czym tym razem chcę napisać? Więc tak. Wybrałem się do pewnego pustelnika z doliny krzemowej i zadałem mu pytanie dotyczące… zarówno miesięcznika, jak i kwartalnika. Jak brzmiało pytanie? Jaką odpowiedź uzyskałem? Zobaczcie…
https://imgur.com/a/ve5hcrA
– – – = = = STRONA 342 = = = – – –
Felieton #6/2026
Strona 342. W książce pisanej przez 28 lat i 6 miesięcy. Ile pagin jeszcze przed nami? Tymczasem skupmy się na aktualnej.
Kryzys RAM-owy Czy ceny konsol wzrosną? (Dżujo)
PS5 Digital kosztuje tyle, co 32GB DDR5? O tempora, o MOREs! Ekonomiczne następstwa wojny w Ukrainie. A przed nami (zapewne) ekonomiczne następstwa wojny w Iranie. Pamięć HBM. Czyli takie buty. Już teraz (a to nawet nie połowa artykułu) oceniam go na (nie, nie zrobię nawiązania) 10/10 i uznaję za jeden z najlepszych, ostatnio lekturowanych. Czytam dalej those… CRUCIAL informations. Ceny SSD mogą w Q1 wzrosnąć o około 50%? Nieźle. Premiera PS6 będzie kiedy? W 2028? Przecież do tego czasu Perez będzie miał brodę. Ale jak to, że najtańsze wersje smartfonów, laptopów czy pecetów nie będą się ich producentom kalkulować? To co mam już teraz kupować na zapas? I w jakiej kolejności?
Hyde Park (Perez)
Już dwa lata? Jak ten czas leci. A gdyby tak zapuścić brodę? Niczym kapitan okrętu.
Hyde Park (Roger)
Biologia. Mechanizm przedłużania gatunku. Tak po prostu. U roślin. U zwierząt. U ludzi także. Nawet u wirusów. Komputerowych też (zapisany w kodzie binarnym). Dzięki temu Twojemu tekstowi – wiem już teraz, na kogo zagłosuję tutaj…
https://zapach-papieru.pl/redaktorzy-autorzy
Nawiasem mówiąc – poprzednio też tak zrobiłem. I kiedyś tam jeszcze poprzedniej.
Hyde Park (Konsolite)
Ano „RePlay Fest 2026”.
Headshot (Anonim) / Odejść godnie
Nie mam zdania.
Headshot (Konsolite) / Dżinie, stwórz mi grę…
Może i tak.
Headshot (Koso) / Haj(p)gard
Nieźle.
Propaganda w grach wideo (Buczyński)
Czyli że co? Propaganda zadziała, jeśli będzie aktywowana bardzo rzadko? A to nie będzie się wtedy bardziej rzucała w oczy?
QUAKE II Techniczny wstrząs (Graba)
FPS a nie FPP. Z tym zdefiniowaniem gatunku w przypadku „Wolfenstein 3D” to bym nie przesadzał – miał wielu protoplastów.
Może i „Quake II” był technicznym wstrząsem. Ale emocjonalnym był ostatni poziom ostatniego epizodu w „Call of the Machine”. Majstersztyk. Wyjaśniający wydarzenia z poprzednich map. Klarujący także to, co widzieliśmy (to znaczy co Bitterman widział) w „Quake II”, dekady temu. Powtórzę – majstersztyk.
Serio? Ile zdrowia zabierała Ci seria od Enforcera (z odstrzelonym łbem), że musiałeś rozpoczynać od punktu kontrolnego? Stawałeś mu wtedy centralnie przed lufą czy jak? Wcześniej te wredne Stroggi pozabierały z podłogi wszystkie armor shardy? Nie wspominając o zbrojach i apteczkach? Chyba że grałeś na najwyższym poziomie trudności, wtedy w pełni rozumiem sytuację.
Huby upstrzone ekranami ładowania? Huby? Upstrzone?
Poziom „Power Plant” to punkt kulminacyjny dla narracji środowiskowej w „Quake II”? Wspaniale! Ale z jakiego powodu? Dla Bittermana pytam.
„Quake II” miał premierę SIÓDMEGO grudnia 1997? A nie przypadkiem DZIEWIĄTEGO?
en.wikipedia.org/wiki/Quake_II
quake.fandom.com/wiki/Quake_II
7 grudnia widnieje na jego karcie w polskojęzycznej Wikipedii. Oraz 30 listopada. o_O
„Quake II” był drugim tytułem (po „Final Doom”) od id Software, przeniesionym na PlayStation? W takim razie którym był „Doom”, który został przerzucony na tę konsolę niemal rok wcześniej?
doomwiki.org/wiki/Doom_(Sony_PlayStation)
doomwiki.org/wiki/Final_Doom_(PlayStation)
„Quake II Enhanced” (od Nightdive Studios) zawiera port „Quake II” na… PlayStation?
https://nightdivestudios.com/quake-ii-game
Super Pisario (Michał Pisarski) / Powrót zza grobu
Już miałem zbesztać za deprecjonowanie „dwóch kilogramów smutnych opowieści o niepowodzeniach”, ale przeczytałem kolejny akapit. Cóż za plot twist! Felieton oceniam na piątkę.
Savepoint (Michał Walkiewicz) / Zło we mnie
Ultymatywna egzamplifikacja konstruktu kampu.
Dwóch zgryźliwych tetryków (Mielu) / Dark Souls książek
Przewracam oczami. Ostatnie zdanie przeczytałem cztery razy, próbując zrozumieć jego sens. Bezskutecznie.
Dwóch zgryźliwych tetryków (Marcellus) / Młot na wrogów!
Dobra, Cypher, załatw mi powrót do matrycy. I żebym nic nie pamiętał. Wliczając powyższy tekst.
Story Mode (Kacper Adamus) / …i zaniedbaniem
Nie piechotuj! Emocjonalna waga to była jedna z moich byłych. Mniejsza o nią. Natomiast w kontekście… gameplayowych dioram (sic!) – emocjonalna może być… głębia. No i znowu wyliczanka gier. Boooring. Next! Felieton ogólnie ciekawy. Aczkolwiek na tej stronie wolałbym czytać te od… Adama Piechoty. Się przyzwyczaiłem. Polubiłem. Je oraz ich autora. Z którym nawet tutaj pisałem. I którego teraz pozdrawiam. Odpisz, jeśli to czytasz. To znaczy jeśli będziesz chciał.
Czytuję. Odpisuję. Pozdrawiam 🙂
Graczpospolita (Mazzi) / Te ostatnie poziomy
Szkoda, że w prawdziwym świecie – prawdziwego zagrożenia nie można… rip and tear. Szkoda, że w prawdziwym świecie nie można wystukać na klawiaturze… IDDQD. Szkoda. Nic więcej nie dodam. Zdanie o DLC usunąłem. Ciężki temat. Przygnębiający. Kiedyś miałem jakieś takie negatywne podejście do Johna Romero. W sporej mierze za tamten krzyż (umiejscowienie w nim oka, do którego trzeba strzelić) w drugim „Sigilu”. Ale od czasu obejrzenia filmiku, gdy przechodzi .wad-a „MyHouse”, coś tam sobie popija i komentuje… zmieniłem zdanie. Powyższy tekst utwierdził mnie, że miałem rację zmieniając swe nastawienie.
Listy (HIV)
Pierwsze zdanie jest pomysłem godnym przemyślenia. HIV dzieli się z nami spostrzeżeniem, że potrafi tygodniami nie uruchamiać żadnej konsoli. Takiego podejścia należy pogratulować. Ów dodaje też, że wtedy… włącza handheldy. Stwierdza również, że nasze zabawki mocno nas definiują. W rzeczy samej. Jak traktowany będzie Piotrek – z trzykomorowym (!) piórnikiem? Zostanie przewodniczącym klasy. Jak postrzegany będzie Piter – w czarnym garniturze, co w czarnym Mercedesie z piskiem opon bierze każdy zakręt?* To przy nim będzie kręciło się najwięcej kocic. Jak odbierany będzie Piotr Iksiński – ze złotym Roleksem? To z nim przeprowadzony zostanie wywiad dla „Forbes”.
*Big Cyc – Czarne garnitury
Okiem maniaka (Roger) / Betonowy kolos nad Wisłą
Pojechaliśmy dzisiaj – my wszyscy, Czytelnicy „PSX Extreme” – na jednodniową wycieczkę do Warszawy. Jednym z jej punktów było odwiedzenie Stadionu Narodowego. Przewodnik opowiedział nam o historii tego miejsca, ale – przede wszystkim – o jego własnych wspomnieniach związanych z ową konstrukcją. Może i niepotrzebnie zdradził zbyt wiele szczegółów, ale najwidoczniej tak właśnie chciał. Abyśmy dowiedzieli się ciekawostek nie tylko dotyczących tej lokalizacji, ale też… osoby, dla której jest ona kawałkiem dzieciństwa, takim z duszą. Ów przewodnik powiedział o tym miejscu: świadek czasów, których nie da się już powtórzyć. To była udana wycieczka.
To była też udana lektura kolejnego numeru miesięcznika. Gdy jest to – w tej cały czas piszącej się książce – strona 342. []