Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 1/2026 (340)

PSX Extreme nr 1/2026 (340)


Opublikowano: 09/01/2026 | Autor: Avok

Niby premiera 2 stycznia, ale przez te wszystkie święta PSX Extreme nr 340 trafił do mnie dopiero teraz. Ze względu na kalendarz numer jak co roku jest droższy o piątaka (29,99 zł) i liczy mniej stron (116). Jeśli dodać do tego tradycyjnie wyższą niż w innych miesiącach sprzedaż to widać, że wydawca nieźle to skalkulował. Będzie kasa na nowe skórę, furę i komórę. 😉

Kalendarz gracza tak jak w zeszłym roku jest bardzo estetyczny, w sam raz na ścianę mojej zagraconej komórki Harry’ego Pottera. Na okładce ten sam napis „gramy z wami 29 lat”, liczba lat się tylko zmieniła. Już chyba wiem, jak będzie wyglądał kalendarz w przyszłym roku. Wewnątrz standard: na każdej stronie duża grafika znanego tytułu, zaznaczone dni wolne, rocznice gier i dziwne święta np. kurczaka, jednorożca i pizzy itp. Jest kolorowo i wesoło.

Sprzedaż XSX

Kondycja konsol lekko niższa niż w poprzednim miesiącu, ale nadal przyzwoita. PlayStation 5 (ocena 7/10) sprzedaje się świetnie (3,8 mln w ciągu miesiąca), nabywców znalazło już w sumie 86,3 mln egzemplarzy. Rok 2026 rysuje się bardzo dobrze, zapowiedzianych jest kilka dużych tytułów (Marathon, Marvel’s Wolverine, NiOh 3) i szereg akcesoriów, m.in. nowy głośniki, kontrolery i monitor (!). Konsole XSX/XOne cenione są nieco słabiej (6/10). Dalej kuleje zbyt konsol – w ciągu miesiąca sprzedało się zaledwie 200 tys. egzemplarzy (w sumie 34,1 mln). Na szczęście nie przeszkadza to Microsoftowi ogłosić nadejścia hitowych tytułów jak Forza Horizon 6, Gears of War: E-Day czy Halo: Campaign Evolved. Krążą też plotki, że w tym roku gigant z Redmond ogłosi nową platformę do grania. Natomiast Switch 2 (ocena 7/10) sprzedaje się bardzo dobrze (1,8 mln w ciągu miesiąca, w sumie 12,5 mln sztuk), więc nic tylko zapowiadać kolejne gry. Już w najbliższym czasie pojawią się tytuły first party: Animal Crossing: New Horizons Nintendo Switch 2 Edition, Mario Tennis Fever i Pokémon Pokopia. Na horyzoncie czają się też gry od zewnętrznych producentów, jak Final Fantasy VII Remake Intergrade, Fallout 4: Anniversary Edition czy Dynasty Warriors: Origins.

Początek roku zazwyczaj nie obfituje w mnogość dobrych gier, ale tym razem jest wyjątkowo słabo. W dziale z grami pojawiły się 3 zapowiedzi, 1 playtest, 21 recenzji i 1 retro recenzja. Można powiedzieć, że w ubiegłym roku było jeszcze mniej, ale wtedy grą numeru był Indiana Jones, a teraz jakaś japońska gra strategiczno-fabularna o piłce nożnej, którą jara się Roger. W tamtym numerze było kilka „dziewiątek”, teraz jest tylko jedna dla Forestrike – popierdółki na Switcha. Bieda aż piszczy. Dobrze że zrecenzowano choć niewiele crapów – dostało się jedynie Bubble Bobble Sugar Dungeons. Oczywiście trochę przesadzam, przelatując po raz wtóry recenzje zawiesiłem oko na paru tytułach, jak Terminator 2D: No Fate (Butcher trochę go objechał), Routine (opuszczona baza kosmiczna zawsze jest cool) czy The Last Case of John Morley. Po dokładniejszym zapoznaniu może się na którąś z w/w gierek się zdecyduję.

Terminator 2D: No Fate

W Publicystyce zamieszczono trzy Tematy Numeru, wszystkie podsumowujące rok 2025. Na 21 stronach mamy po pierwsze: redakcyjne podsumowanie (każdy z 21 Zg[red]ów prezentuje swój Top 10, grę roku i rozczarowanie roku); po drugie – ranking 100 najlepszych gier; po trzecie – kalejdoskop najważniejszych wydarzeń i trendów. Uwielbiam takie analizy i jak zawsze od nich zacznę lekturę „szmatławca”. Z pozostałych materiałów, poczytam chętnie o serialu i franczyzie „Stranger Things” (rewela, ale piąty sezon już męczę), androidach, dronach i punktacji za niesienie śmierci (w sumie to straszne), grach w świecie „Terminatora” i historii EA Sports BIG. Na deser zaliczę wywiad z byłym redaktorem PSX-a Mashterem, który obecnie robi filmy, a jego „Chcę więcej” z Julią Wieniawą i Janem Fryczem wchodzi z końcem stycznia do kin.

To nie wszystko rzecz jasna, co do zaoferowania nowy PSX Extreme. Jak co miesiąc mamy garść felietonów i drugą kącików. Tych pierwszych naliczyłem siedem, drugich – aż 12 (bez prenumeraty i Patronite’a)! To stałe rubryki i stali felietoniści, więc jeśli lubicie ich czytać to materiałów Wam nie zabraknie. Warto odnotować debiut na łamach Ranafe z CD-Action, jednak nie jako felietonistki, tylko recenzentki. Ale następnym razem… kto wie. No to do następnego razu.

PSX Extreme nr 340 – okładka przednia
PSX Extreme nr 340 – okładka tylna
Kalendarz gacza 2026 – przód
Kalendarz gacza 2026 – tył

źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 340 – 1/2026

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

69 Komentarzy

  1. Ostateczne potwierdzenie (przez Pereza) mojego porównywania magazynów growych do maszyn lecących.

    „aby miesięcznik mógł sobie funkcjonować spokojnie to trzeba mieć skądś kasę i ta kasa pochodzi dzisiaj trochę z Patronite, trochę ze specjali, trochę z książek.”

    https://www.psxextreme.info/topic/125679-wydania-specjalne-temat-og%C3%B3lny/page/62/#comment-5554106

    Czyli… ze silników dodatkowych. Pierwszego rzędu (wydania specjalne), drugiego rzędu (książki) oraz trzeciego rzędu (Patronite). Czasami piszę tutaj o istotności specjali, dodając… wyłączmy ten silnik dodatkowy i zobaczmy, co się stanie. Mamy teraz pełną świadomość tego, co się stanie?

    Przeczytajcie cały tamten komentarz Pereza. Ja jeszcze nie przeczytałem, gdyż chciałem napisać tutaj powyższe.

    1. A więc po kolei…

      „Sytuacja wygląda tak, że dzisiaj najwięcej czasu zajmuje miesięcznik, który jednocześnie finansowo jest najmniej do przodu (a bywają numery, że jest do tyłu – słabsza sprzedaż, mało reklam).”

      Miesięcznik (flagowy print marki „PSX Extreme”) jest… finansowo najmniej do przodu. Przy niektórych numerach… nawet do tyłu. Tak wygląda aktualna sytuacja (omawiany przez nas przypadek) prasy growej. Dlatego MUSZĄ BYĆ silniki dodatkowe, jeżeli ma wyjść #341, #342, #343 i tak aż do #350 oraz dalej.

      „Uwierzcie, ja bym naprawdę wolał wydać jednego specjala na pół roku/rok, ale to nam nie zrobi wyniku.”

      Szacunek dla Pereza – za to, że szczerze pisze, jak się rzeczy mają. A mają się tak, gdyż… takie czasy. Coraz trudniejsze. Nie tylko dla growej prasy drukowanej, ale… całej.

    2. „To że specjal będzie dłużej w sprzedaży nagle nie sprawi, że go więcej zejdzie, bo te wydania mają jakiś swój sufit.”

      Ale pisałeś przecież, że – w kwestii wydań specjalnych – tak sobie kapie powolutku. Tylko że… silnik – by właściwie funkcjonował – nie może mieć paliwa dostarczanego na zasadzie, że… tak sobie kapie powolutku. Należy to rozumieć. Zatem Perez stwierdza, jak jest.

      „Ktoś ostatnio wspominał, że arhn podawał dane tego swojego specjala zrobionego z CDA – i to było bodaj 5k, tak? Czyli dokładnie górny pułap tych naszych specjali ergo no z tego więcej się nie wyciśnie.”

      Tak, podał wartość 5K. Zastanawia mnie jednak, dlaczego co chwilę wspominał, że ten specjal nie był nigdzie promowany. A na stronie cdaction.pl i na ich FB? Otóż był. W takim razie wychodzi na to, że mimo promowania w mediach największego polskiego magazynu o grach – to wydanie specjalne zeszło w liczbie… 5K.

    3. W jakiej by zeszło, gdyby dyskobol nie uczestniczył w premierze? Nie wiemy. Takie czasy.

      „Dla mnie wejście ze specjalami do Empiku było dobrym przykładem – myślałem, że taka Amiga jak jest to „każdy ma”, bo to wałkowane od 1,5 roku, przypominane, reklamy w piśmie etc. Poszło do Empiku, 3 miesiące sprzedaży, żadnego promo – pyk 1000 sztuk.”

      Ha! xD

      Zatem widzimy, że empikurycznie zostało dowiedzione, iż wrzucenie printu do saloniku prasowego – zwiększa jego sprzedaż. To znaczy… empirycznie. Euforycznie. Ekscentrycznie. Eterycznie. Enigmatycznie.

    4. „Czyli gdzieś jeszcze trochę tego Czytelnika jest, który zupełnie nie śledzi tego, co się dzieje wokół PE.”

      Ale ów Czytelnik, wchodząc do Empiku po nowy album „Maty” (czy kto tam teraz jest na topie, nie znam się; nie zakochuję się pod pocztą czy kantorem; nawet do spania słucham „Polskie Radio 24”, a tam muzyki nie uświadczysz; https://www.empik.com/bestsellery/muzyka?sort=topCurrentYear ) i widząc fajną okładkę magazynu o „Przyjaciółce” – postanawia ją zdobyć. To znaczy ten specjal o „Amidze”.

      „Tak że nie czujcie absolutnie przymusu „trzeba kupować, bo Perez zbankrutuje” :D”

      Jak się nie podoba, to nie kupuj! – jak to stwierdził pewien klasyk, już dekady temu. Jakże ponadczasowo. Po tym poznać prawdziwego wieszcza.

    5. „Tak to z grubsza wygląda. Stąd też te ruchy z Extreme Party, aby spróbować robić je cyklicznie (chociaż do edycji 2025 dołożyliśmy, ale to było do przewidzenia), stąd ta ankieta, gdzie jest kilka pomysłów, które potrzebują Waszej oceny.”

      Zatem poprawnie zinterpretowałem TAMTE słowa Pereza (na forumku) oraz Miela (w #337)…

      https://zapach-papieru.pl/2025/10/psx-extreme-nr-10-2025-337/comment-page-1/#comment-5030

      Bywa, że błędnie odczytuję czyjeś zdania. Bywa też, że właściwie.

      „Tak to niestety wygląda w tym temacie wydawniczym.”

      Wiem. Interesuję się tym już od kilku lat. Jest ciężko. Aktualnie skupiam się na „JV”, który z MIESIĘCZNIKA przeszedł na KWARTALNIK i który to w jednym z najnowszych wpisów (już bez ceregieli) zachęca, by wspierać magazyn – nawet, jeśli tematyka zwierzaków w grach (nadchodzący #116) nie jest dla kogoś zbytnio interesująca. To już jest (IMHO) krzyczenie.

    6. W „JV” mają już… mayday, mayday, mayday. Tymczasem w „PSX Extreme” tak nie ma. Odstukać. W „CD-Action” także tak nie ma. Odstukać. Aczkolwiek…

      „Ja bym osobiście wolał, aby PE sprzedawało się po naście tysięcy, zarabiało konkret kasę i wtedy jakieś takie specjale/książki to by można faktycznie było sobie wydać „dla zajawy”, no ale tak nie ma i trzeba tej kasy szukać w różnych miejscach, bo – co też powtarzam – ja uwielbiam pismo, całą otoczkę, nawet trochę Was 😉 – no ale coś z tego musi zostawać – jest redakcja do opłacenia, druk, jakaś reklama, księgowość, hostingi etc. i albo to się spina, albo dajemy spokój, bo czasowo jest to dość zajmujące i nie da się z tego zrobić hobby na zasadzie „a, luz, byle nie dokładać”.”

      Rozumiemy powyższe słowa Pereza? W momencie, gdy silniki dodatkowe utracą OCZEKIWANY od nich ciąg – silnik główny nie wystarczy. Wtedy… maszyna straci siłę nośną i… runie na ziemię.

    7. Wtedy nie będzie jakiegoś tam (nawet i) półrocznika „PSX Extreme”, nie będzie jakiejś tam strony z płatnym kontentem, wydań specjalnych czy książek, czy „Extreme Party”. Wtedy już w zasadzie (raczej na pewno)… nie będzie niczego.

      Sytuacja ta jest nader zero-jedynkowa.

      Perez – szacun za to, że tak dokładnie (dosadnie) to wszystko opisałeś. Trzeba mieć… albo inaczej…

      https://www.youtube.com/watch?v=3UuzoYweHmE

      Ty takie właśnie masz. []