Strona główna » Newsy » PC Extreme nr 1/2025 (4)

PC Extreme nr 1/2025 (4)


Opublikowano: 24/03/2025 | Autor: Avok

N3 Media wydał już czwarty numer specjalny. W styczniu br. pisałem zapowiedź, teraz trzymam w ręku pachnący farbą drukarską PC Extreme. Z rzeczy ogólnych: do wyboru jest siedem okładek, w tym jedna limitowana z Prince of Persia, pismo kosztuje 34,99 zł (w przedsprzedaży było tańsze o piątkę) i liczy 140 stron. Pierwotnie miały być 132 strony, ale contentu się tyle uzbierało, że Perez dał się przekonać i magazyn pogrubiono. Tym lepiej dla nas.

Doom

Podtytuł „Epoka MS-DOS – lata 80. i 90.” definiuje główny temat, choć nie trzyma się go kurczowo. Zarówno recenzje, jak i publicystyka zahaczają o czasy późniejsze i system operacyjny Windows. Odrobinę, nie więcej. Redaktorem bieżącego wydania jest Bartłomiej [V0yager] Dramczyk, odpowiedzialny wcześniej za Amiga Extreme. Bartek zaprosił do współpracy 20 autorów, wśród których znaleźli się zarówno zg[red]ziole z PSX Extreme (co oni wiedzą o pecetach… 😉 ), jak i goście specjalni: eksperci PC, redaktorzy serwisów netowych, stara gwardia robiąca prasę o grach w epoce kamienia łupanego (Borek, Alex, Haszak, Jetboy). Znalazło się również miejsce na opinie czytelników z forum psxextreme.info. Taki miły ukłon w stronę fanów. Trudno się więc dziwić, że pismo pęka w szwach.

W PC Extreme zamieszczono 71 jednostronicowych recenzji. Zawsze byłem zwolennikiem krótkich tekstów, więc takie podejście mi się podoba. Opisano tytuły z lat 1984-1999. Każdy tekst okraszony jest ciekawostkami i posiada metryczkę z oceną. To już standard. Gwiazdą numeru został Doom, który nie dość że jako jeden z trzech tytułów otrzymał ocenę 100/100, to jeszcze dorobił się ośmiu stron map. I to jest moim zdaniem jakieś nieporozumienie. Osiem stron zmarnowanych na mapy, które bez problemu można znaleźć w necie, a tak w ogóle to rysują się w trakcie gry! To chyba największe marnotrawstwo, na jakie natrafiłem we wszystkich wydaniach specjalnych, włączając w to wydania Łapusza. Ech… Sam wybór recenzowanych tytułów jest jak zawsze dyskusyjny i wiadomo, że każdego nie zadowoli. Mnie również. Wrzucenie obu części Prehistorik, opisywanie gier z notą 20/100, a nie zrecenzowanie pierwszego lub drugiego UFO to zbrodnia. Rzekłem.

IBM z Muzeum Komputerów Osobistych

W publicystyce, inaczej jak np. w przypadku „makaronów” Majka z Dreamcast Extreme, dominują dłuższe artykuły. Jak zwykle nie mogło braknąć wspominków autorów i historii platformy, włączając dzieje poszczególnych komponentów (karty graficzne, akceleratory). Ech, ten pecet 😉 Z typowo gamingowych tematów oko przyciągają monumentalna rozprawa o grach strategicznych na MS-DOS, opis fenomenu „Małysza”, rzecz o polskim developingu na PC czy historie Sierry i Looking Glass Studio. Są ponadto felietony, poradniki z zakresu emulacji i wywiady z twórcą Electro Body i właścicielem Muzeum Komputerów Osobistych. Nie mogę również nie wspomnieć o dużym, wyczerpującym artykule o historii polskiej prasy o grach na PC. Nie dość że to skarbnica wiedzy o naszym ukochanym papierze, to napisał go pewien miły gość z Zapachu Papieru 🙂

Kolejny fajny numer się udał Perezowi, gruby, ciekawy, stworzony przez pasjonatów, w sam raz do poczytania przy kawce lub w przerwie (albo i w trakcie w trakcie) meczu Polska – Malta. Jeśli wydawca nie koloryzuje i rzeczywiście magazyn spina się finansowo, spodziewajcie się kolejnego, o nowszych „blaszakowych” czasach. Może nie ukaże się w czerwcu, bo ten termin jest już zajęty, ale potem… kto wie.

PC Extreme – okładka z Fallout
PC Extreme – okładka z Duke Nukem 3D
PC Extreme – okładka z Doom
PC Extreme – okładka z Tomb Raider
PC Extreme – okładka z Diablo
PC Extreme – okładka z Quake
Mapa z Dooma
Artykuł o prasie o grach na PC (fragment)

źródło zdjęć:
PC Extreme nr 1/2025 (4)
https://www.facebook.com/PSXExtremePL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

57 Komentarzy

  1. – – – = = = TRZY PIÓRA AVOKA = = = – – –
    Felieton #11/2025

    Istnieją długopisy, które mają 2 wkłady w środku. Są też takie, w których są 3, a nawet… 12. Mam nawet taki egzemplarz. Gdyby przystąpić z nim właśnie do matury z języka polskiego? Tylko w zasadzie to po co? Ja na egzamin dojrzałości kupiłem specjalnie 2 długopisy (jednowkładowe). Piszące, rzecz jasna, na niebiesko. O kolorystyce obudów – jeden niebieski, a drugi fioletowy. W tym pierwszym wkład był luźny, a w tym drugim nie. Było to i tak bez znaczenia, gdyż… na miejscu otrzymaliśmy pisadła szkolne. A tamte 2? Cóż, schowałem chyba do kieszeni. Albo przeleżały na stole. Nie pamiętam. Wiem jednak, że mam je do dzisiaj. Nieużywane. Wyschnięte już? Całkiem możliwe, po upływie tylu dekad. Ważne jednak, że… pisemno matóre ze polaka zdałę. Pozostałe – wliczając ustne – też. Końcowe egzaminy po 3 latach odwiedzania murów „Matki Karmicielki” – także.

    1. Ale wystarczy już o szkołach i długopisach (się rozPISAŁEM niepotrzebnie), wszak ten felieton ma być o… piórach. Avoka. Przeczytałem przed chwilą artykuł naszego szefa, opublikowany na łamach „PC Extreme”. A w nim…

      OSTRE PIÓRO AVOKA

      „Oprócz popularnych tytułów o grach z solidnym zapleczem finansowym, dużym nakładem i mocnym składem na rynku pojawiały się też mniejsze wydawnictwa, uboższe i bardziej amatorskie. Wszystkie łączyło jedno – pokazały się i zabłysły, nie zdobyły popularności i zgasły.”

      Ostre pióro Avoka! Niepowtarzalne, niepodrabialne, niemiłosierne!

      „Nieźle zapowiadającym się tytułem była „Magia Gier” (wyd. Prego). Wydana w 1994 r. w grubej lakierowanej okładce, full kolorze i na 156 stronach, wyglądała ekskluzywnie i bogato. (…) Pismo było pierwszym magazynem o grach w całości poświęconym PC.”

      Dalszej części nie będę cytował, to trzeba przeczytać samemu. Ostre pióro Avoka!

    2. „W marcu 1996 r. zadebiutował „CD Magazyn” (wyd. PPHU Angel). (…) 1000 egzemplarzy (…) Po roku dobito do 84 kolorowych stron i dwóch płyt z demami i shareware’em.”

      Dalszej części nie będę cytował… Ostre pióro Avoka!

      „Graj!”

      Dalszej części… Ostre pióro Avoka!

      „Gry”

      Ostre pióro Avoka!

      „Man!ak”

      Ostre!

      „PC Nonstop”

      No ale tutaj to już przegięcie! Hahaha!

    3. NOSTALGICZNE PIÓRO AVOKA

      „W połowie lat 90. prasa komputerowa o grach zaczęła oferować czytelnikom cover dyski. Najpierw były to dyskietki, potem płyty kompaktowe. (…) „Secret Service” (…) wysyłał prenumeratorom dyskietkę (…) Pozostałym magazynom szło słabo i nie traktowały coverów z należytą powagą, aż do kwietnia 1996 r., kiedy na rynku pojawił się „CD-Action”.

      I trwa po dziś dzień. Po dziś miesiąc. Po dziś rok. Też kwiecień, ale już… 2025.

      29 (!) lat później. Impressive! Do „trzydziestki” (01.04.2026) powinni dotargać. Później… KONIUNKCJA (03.09.2026). No powinni też. Jak ten czas leci.

      „Magazyn, poświęcony wyłącznie PC, szybko zyskał popularność i stał się pierwszym wysokonakładowym periodykiem, w którym integralną częścią był cover CD.”

      I ostatnim.

      „Wszyscy ówcześni gracze rynkowi równali do „CD-Action”, który nie zasypiał gruszek w popiele.”

      No ba.

    4. „Piotr Pieńkowski powiedział kiedyś, że pojawienie się „CD-Action” zmieniło rynek, (…)”

      A co zrobi z rynkiem… zniknięcie „CD-Action”? Zakończy go? Zostawi w rękach konkurencji?

      „PC Games CD”

      Tutaj znowu… ostre pióro Avoka!

      „Ogólnoświatowy kryzys finansowy w 2008 r. był gwoździem do trumny większości tytułów.”

      Hmmm… Szykuje się replay? Oby nie!

      „Z pism pecetowych na placu boju pozostał „CD-Action”.

      I trwa po dziś dzień. Po dziś miesiąc. Po dziś rok.

      „Gramy!”

      I znów… ostre pióro Avoka!

      „W 2014 r. nastąpiła próba reaktywacji „Secret Service”. (…) Zebrano pieniądze, skrzyknięto stary skład i…”

      Brzytwa Avoka!

      „”Pixel” (…) Magazyn po ośmiu latach, z końcem 2022 r. został zamknięty, ale możemy o nim mówić jako o największym sukcesie wydawniczym branży w ostatnich latach.”

      To prawda. Nostalgiczne pióro Avoka.

    5. „Dziś na papierze zostało niewiele. Miesięcznik i kwartalnik plus wydania specjalne.”

      Plus książki. U kwartalnika – 2 rocznie. U miesięcznika – 1 rocznie, z planami na 2. Welcome to the desert of the real.

      ELEKTROMAGNETYCZNE PIÓRO AVOKA

      Ostatnie zdanie artykułu – majstersztyk! Takiego pier***nięcia – niczym z railguna – oczekuję pod koniec każdego tekstu Avoka (na łamach „Retro” przy opisach pojedynczych dawnych magazynów growych). W przypadku „Gier Komputerowych” w „Retro” #7 takiego nie odnotowałem. Za to teraz, w „PC Extreme” – aż z nawiązką! Ostre pióro Avoka. Nostalgiczne pióro Avoka. Elektromagnetyczne pióro Avoka. Trzy pióra Avoka. []

    6. Moje poprzednie felietony opublikowane tutaj od początku roku. W nawiasie fraza, którą należy wpisać w szukajkę, by odnaleźć artykuł, pod którym zamieściłem każdy z nich…

      JUŻ NIE MA KIOSKÓW „RUCH” [Felieton #1/2025] – (podsumowanie)
      ekSzynIa [Felieton #2/2025] – (342)
      TRZY BUTELKI [Felieton #3/2025] – (342)
      HELL ON EARTH [Felieton #4/2025] – (PS3 Extreme)
      S Z E S N A S T O K R O T N E [Felieton #5/2025] – (84)
      Ć W I E R K A N I E [Felieton #6/2025] – (Kluska)
      K R Z Y C Z E N I E [Felieton #7/2025] – (Retronics)
      I TAK CO JESZCZE POWIESZ CIEKAWEGO? [Felieton #8/2025] – (342)
      W ZAPOMNIENIE [Felieton #9/2025] – (Click)
      DO TRZECH RAZY SZTUKA? [Felieton #10/2025] – (Click)

    7. Cała przyjemność po mojej stronie.

      Twój artykuł jest swoistym opus magnum. Podsumowaniem całokształtu polskiego rynku prasy growej. Od jej początku aż do dzisiaj.

      Najgorsze jest to, że w pewnym momencie przyjdzie Tobie napisać, że ostał się już tylko jeden magazyn o grach. A docelowo, że… polska prasa growa dobiegła końca.

      Maybe so, sir. But not today.

  2. „Osiem stron zmarnowanych na mapy, które bez problemu można znaleźć w necie, a tak w ogóle to rysują się w trakcie gry!”

    Niby tak, ale co, jeśli nagle wyłączą prąd? Wtedy taka wydrukowana mapa będzie jedyną działającą.

    1. Bez prądu za długo nie pograsz, więc po co mapa 😉
      Przypomniałeś mi czasy, gdy ojciec chował mi zasilacz do Amigi, żebym nie grał po powrocie ze szkoły. Bez prądu nie pogra się Panie, bateria lapka w końcu też padnie. Lapka nie miałem, na UPS by mnie nie było stać (o ile były).
      BTW – po jakimś czasie znalazłem kryjówkę zasilacza, był tylko jeden myk, musiał tam wrócić odpowiednio wcześnie, żeby w momencie powrotu rodzicieli z pracy nie był już ciepły. Ech te cielęce lata….

    2. „Bez prądu za długo nie pograsz, więc po co mapa”

      Wiem, ale gdy w mojej głowie narodził się pomysł na taki głupkowaty komentarz (moje pierwsze zdanie), to nie mogłem sobie odmówić przyjemności opublikowania go. Nad drugim chwilę myślałem, żeby pasował do pierwszego.

  3. Mamy z Dooma niepotrzebne, mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk.
    Numer obfity, zapowiada się dobrze.
    Choć ocena 40% dla Mortal Kombat to jakiś dowcip. W ogóle wywalić oceny z wydań retro, nie mają one sensu.

    1. Wydania specjalne śmierdzą/pachną bardziej niż te zwykłe, bo są wedle słów Pereza drukowane w innej drukarni inną techniką – z arkusza zamiast roli, czy jakoś tak.

  4. Mam takie same odczucia, co do potrzebności tych stron-map do Doom. Ale nie ma tego złego – dzięki temu zaczynając lekturę w sobotę, przeskoczyłem te strony i jestem już w połowie.
    A samo wydanie, chyba specjalnie zrobione pod zapach papieru – tak intensywnego zapachu farby drukarskiej nie pamiętam od dawna. Może dorównuje mu Pixel z zamierzchłych czasów, którego zawsze pierwszy tydzień wietrzyłem w szufladzie. W przeciwnym wypadku wchodząca do pokoju druga połówka zauważała: „Miałeś pracować, a znowu czytałeś Pixela”.
    Dziwi mnie, że nie napisano nic o Eye of Beholder czy Ultima. A gdzie Kyrandia? Potrzebne wydanie II uzupełnione 😉
    Pozdrowienia dla pewnego miłego gościa z ZP – ten artek przeczytałem awansem.