Strona główna » Newsy » Świat Gier Komputerowych nr 9-10, 9-10/1993

Świat Gier Komputerowych nr 9-10, 9-10/1993


Opublikowano: 07/02/2024 | Autor: Lemek

Przedostatni z podwójnych (w 1993 roku) numer Świata Gier Komputerowych został dodany do encyklopedii pism Zapachu Papieru. Klasycznie możecie zapoznać się z ciekawostkami, stopką, wstępniakiem czy listą opisanych gier, jak również przeczytać artykuł (wówczas 14. letniego) Szymona Grabowskiego o grach platformowych.

Podkład pod tekst

Stało się już tradycją, że kolejne wydanie pisma przynosi ze sobą jakąś zmianę. Nie inaczej jest z numerem 9-10 Świata Gier Komputerowych, w którym ukazał się nowy kącik dla fanów Commodore 64, a także został dodany kolejny już plakat. Również pojawienie się Antygracza na łamach magazynu mogło wzbudzić zainteresowanie czytelników. Widać, że małymi krokami, aczkolwiek nieprzerwanie, ŚGK podążał we wcześniej obranym kierunku pozytywnych zmian. Ale, są też małe potknięcia jak kontrowersyjna uroda okładki czy zbyt intensywne podkłady graficzne, znacznie utrudniające czytanie tekstu. Sprawdźcie sami, szczególnie końcówkę opisu gry Fairy Tales. Dawno moje oczy się tak nie zmęczyły…

Antygracz zadebiutował w felietonie „Między nami, graczami…„, a ja przy okazji tego numeru debiutuję w Newsach 🙂

Świat Gier Komputerowych nr 9-10/93 – przednia okładka
Świat Gier Komputerowych nr 9-10/93 – tylna okładka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

7 Komentarzy

  1. O ile w przypadku promu kosmicznego, zastosowanie tego wszystkiego, o czym napisałeś byłoby wykonalne i z pewnością cieszące jakiś procent pasażerów, tak w kwestii dwóch pozostających na rynku magazynów growych (do tego piłem w dwóch powyższych paralelach, warstwa layoutowa, choć zapewne gdzieś z tyłu głowy nie tylko owa, niech przywrócą płytki! żartuję), dystans między utęsknioną przeszłością, a zastawaną teraźniejszością mierzyć można jeszcze nie w latach świetlnych, ale już parsekach zdecydowanie. Kwestia…

    „(źle złożone, niedobrane kolory, amatorskie teksty itd)”

    o której napisał mój przedmówca, jest (jak wspomniałem przed chwilą) jedną ze składowych konfrontowanych całokształtów. Tutaj też należy zwrócić uwagę na fakt, że początkowe wydania magazynu X, niekoniecznie miały wygląd początkowych wydań magazynu Y czy Z. Zrobił się swoisty galimatias zagadnień. Ale do rzeczy…

    Skupmy się na jednym z dwóch pozostających na rynku drukowanych tytułów growych, gdyż tam „dystans” wydaje się spory. Na stronie kwartalnika, w temacie o „Retro” #5, str. 4, Smuggler odniósł się do komentarza (nie widzę owego, jedynie jego odpowiedź, ale z pamięci napiszę, że) porównującego aktualne „CD-Action” z tym dawnym. Nie będę tutaj wklejał cytatów, gdyż za dużo ich jest wartych Ctrl+V i są stanowczo zbyt długie. Najlepiej przeczytać cały wątek samemu. Od trzeciego komentarza od góry, na czwartej stronie.

    https://cdaction.pl/newsy/retro-5-w-przedsprzedazy-w-nizszej-cenie-premiera-juz-w-przyszlym-tygodniu

    Następnie warto zjechać niżej, aż do komentarza zaczynającego się od słów…

    „Papierowe CDA przestałem zbierać jakoś koło 2015r. Zbierałem blisko 15 lat.”

    Te dwa wątki tam rozwinięte, uważam za doskonałe zobrazowanie (oczywiście nie reprezentujące wszystkich czytelników) aktualnego spojrzenia na ów magazyn, gdy pamięta się jakim był kiedyś.

    Czy gdyby był takim nadal (i graficznie i tekstowo), autor słów, które zacytowałem kilka linijek wyżej, odpowiedział by tymi, którymi autor komentarza rozpoczynającego naszą dyskusję zakończył swój? Czyli…

    „ale gdyby wychodziły w „starej” formie, to bym kupował.”

    Uwaga! Uogólniam w całej rozciągłości! Nie opowiadam się po żadnej ze stron (kwestie światopoglądowe) biorących udział w tamtych rozmowach, które możemy przeczytać po kliknięciu w powyższy link. Skupiam się jedynie na analizowaniu. W tym przypadku próbie porównania przeszłości z teraźniejszością, głównie w warstwie layoutowej. Sam pomysł przytoczenia tamtych rozmów zrodził się w mojej głowie podczas stawiania początkowych zdań mojej odpowiedzi.

    Tak więc omówiliśmy kwestie związane zarówno z „PSX Extreme”, jak i „CD-Action”. W temacie o… „Świecie Gier Komputerowych”. Avok to zobaczy, to go… element logo „Secret Service” trafi na poczekaniu.

  2. Czy te nowoczesne rozwiązania zapewniają tę samą przytulność i poczucie radości, które towarzyszyły nam w tamtych zamierzchłych czasach? Czy takie meble, telewizor czy iluminator są wygodne i funkcjonalne, ale czy potrafią stworzyć taką atmosferę pełną nostalgii i sentymentu? Czy kwadratowy stolik przy dyspenserze syntetycznej żywności może zastąpić smak domowych potraw, które babcia przygotowywała na ogromnym kuchennym stole? Czy elektronicznie regulowany poziom przejrzystości iluminatora może równać się z urokliwymi zasłonami, które sami zmienialiśmy, stojąc na krześle?

    Oczywiście, technologia i postęp są nieodłącznymi elementami naszego życia i przynoszą ze sobą wiele korzyści. Prom kosmiczny, napędzany silnikiem magneto-plazmowym, to symbol zaawansowanej technologii i możliwości podróżowania w kosmosie. Ale czy zawsze musimy rezygnować z przeszłości, by zmierzać w przyszłość? Czy nie jesteśmy w stanie połączyć nowoczesności z elementami, które mają dla nas szczególne znaczenie? Może warto zamontować piec kaflowy na pokładzie promu kosmicznego i cieszyć się ciepłem i atmosferą, która przypomina nam o naszych korzeniach? Może warto zawiesić zasłony i stworzyć przytulne wnętrze, które dodaje nam poczucie spokoju i komfortu?

    Oczywiście, takie kroki mogą wydawać się mało praktyczne w kontekście podróży kosmicznych, gdzie inżynieria i nowoczesność są kluczowe. Ale może to stanowić wyzwanie dla naukowców i projektantów, aby znaleźli innowacyjne sposoby łączenia przeszłości z przyszłością. Może istnieje miejsce na tworzenie kajut kosmicznych, które są zaawansowane technologicznie, ale jednocześnie emanują ciepłem i charakterem naszych dziadków?

    W końcu, każdy z nas ma swoje własne preferencje i potrzeby. Dla niektórych nowoczesność i komfort są najważniejsze, podczas gdy inni mogą tęsknić za pewnymi elementami przeszłości. Ważne jest, aby znaleźć równowagę między tymi dwoma światami i dopasować technologię do naszych własnych oczekiwań i wartości.

    W związku z tym, pytanie, czy chcielibyśmy lecieć w takich warunkach jak piec kaflowy i telewizor kineskopowy na pokładzie promu kosmicznego, jest pytaniem o nasze osobiste preferencje i priorytety. Dla niektórych mogłoby to być niezwykle nostalgiczne i wyjątkowe doświadczenie, podczas gdy inni mogliby preferować nowoczesne udogodnienia. Ważne jest, aby docenić zarówno przeszłość, jak i przyszłość oraz znaleźć indywidualne równowagi między nimi.