Z okładki dziewiątego numeru NEO zalotnie spoglądają na nas Leeloo i Bruce Willis. Nie bez przyczyny, bo na łamach magazynu znajdziemy m.in. recenzje gier The Fifth Element (ocenione na 4) oraz Apocalypse. Szczególnie ta druga produkcja zrobiła na redakcji duże wrażenie i została ogłoszona grą numeru, zgarniając wykraczającą poza skalę szósteczkę. Czy była tak dobra, czy może Merlinowi spodobał się zeskanowany komputerowo Bruce? Nie powiem, przeczytajcie wstępniak.
Wśród innych zrecenzowanych tytułów, szczególnie wyróżniły się Tenchu: Stealth Assassins i Moto Racer 2 ocenione na pięć. Na drugim końcu skali z notą równą jeden uplasowało się Xenocracy. Ogólnie w numerze zrecenzowano 21 gier, wśród których było całkiem sporo solidnych czwórek (choćby Spyro The Dragon, Future Cop L.A.P.D., Vandal Hearts, Duke Nukem: Time to Kill i inne).

Wracając jeszcze na chwilę do okładki można zauważyć, że do platform wymienionych nad logo czasopisma doszedł GameBoy. Wewnątrz energicznie za konsolkę zabrał się Konsolite, opisując nie tylko gry, ale także sprzęt. W bieżącym numerze przetestował kamerkę i drukarkę do „chłopca”. Zaraz, czy na jednym ze zrobionych przez GameBoy’a zdjęć nie jest czasem Krupik?

W samym magazynie próżno szukać jakichś większych rewolucji, choć nie da się ukryć, że delikatne modyfikacje nastąpiły. Rubryka Tips & Tricks uległa lekkiemu wizualnemu odświeżeniu, a dwie strony związane z prenumeratą i archiwaliami doczekały się totalnego przemodelowania.
Warto zauważyć, że w sekcji Varia pojawiły się dwa mniej lub bardziej okołogrowe artykuły. Pierwszy poświęcony został Techno Festiwalowi, który odbył się w Łodzi. Drugi komiksowi Resident Evil 2. Oba oczywiście okraszone odpowiednimi zdjęciami. Co ciekawe, teksty te są pierwszymi zwiastunami tematów, które na łamy miesięcznika jeszcze nie raz powrócą. Ale nie uprzedzajmy faktów.
Zapraszamy do lektury opisu NEO 9, a szczególnie sekcji „Ciekawe artykuły”, gdzie oprócz wspomnianych wyżej tekstu o komiksie Resident Evil 2 i testu GameBoy’owych gadżetów, znajdziecie również relację z targów ECTS 98.





źródło zdjęć:
NEO 10/1998 (9)

Ten Bruce Willis wygląda bardziej jak Jason Statham.
Krupik wygląda mniej więcej jak Krupik.
Za to Duke Nukem w całej okazałości wygląda jak Duke Nukem.
Ale przynajmniej wyjaśniło się, kto jest autorem tysięcznego wpisu. Słowa te pisze Mic de Goc, który wygląda jak Mic de Goc albo trochę młodszy Adam Woronowicz.