Od 7 sierpnia można nabyć 335 numer PSX Extreme. Mimo wakacji żadnych opóźnień, tylko przyklasnąć. Wprawdzie tym razem jest tylko jeden wariant okładkowy, z chuliganem okładającym maczetą zombiaka (Dying Light: The Beast), ale za to cena i liczba stron nie uległy zmianie (24,99 zł / 116 stron). Pewnie zysk wydawcy zmniejszy się przez to o wskaźnik inflacji czyli jakieś 0,3%, niemniej szacun na dzielni pozostanie 😉

Konsolometry, od zawsze faworyzujące platformy Sony i Microsoftu, tym razem doceniły fakt premiery Switcha 2. Stąd termometr Nintendo powędrował wysoko, aż na 9/10, podczas gdy u konkurencji stanął „zaledwie” na 6/10. A jakie komentarze? Jak zwykle nie przystające wskazań, prawie nic o nowych grach, u wszystkich same kłopoty. PS5 wciąż cieszy się popularnością, w ciągu miesiąca poszło 1,5 mln konsol i sumaryczna sprzedaż oscyluje na poziomie 77,26 mln. Komentarz marudzący, w całości poświęcony wydawaniu przez Sony gier na… Xboxa. Co do konsoli z Redmond, sprzedaż hardware’u jest słabiutka (300 tys. sztuk w ciągu miesiąca), a wyjaśnienie autora, dotyczące masowych zwolnień w Microsofcie dobijające. Nintendo triumfuje, bo nabywców znalazło już 5 mln sztuk Switcha 2. AIe nawet tutaj komentarz nie jest optymistyczny, a… dziwny. Podobno gigant z Kioto wciąż nie wysłał narzędzi developerskich do wielu znanych firm. Jest to jego nowa strategia walki z trwającymi latami pracami nad poszczególnymi tytułami. Nie wysyła devkitów, to nic nie robią, a jak wyśle, mają zrobić szybko. Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem tej strategii. A wy rozumiecie?
W dziale gier czuć trochę sezon ogórkowy, bo gier jest mniej niż zwykle. Znajdziemy tu 3 zapowiedzi, 4 playtesty, 26 recenzji i 1 retro recenzję. Grą numeru (co nie dziwi, wszyscy ją chwalą) został Donkey Kong Bananza, ponoć system seller drugiego „pstryczka”. Ja póki co takich planów zakupowych nie mam. Równie wysokie oceny otrzymały przedpremierowy Titan Quest II i przedpotopowa Syberia. Dobrze że dzieło Benoita Sokala zostało przypomniane i docenione, bo to naprawdę dzieło przez duże „D” (a muzyki słucham do dzisiaj). Ze słabszych tytułów, nie zyskały uznania Doronko Wanko, Tamagotchi Plaza i RoboCop: Rogue City – Unfinished Business. Podstawkę RoboCopa mimo bugów ukończyłem z przyjemnością bo miała mocarny klimat, więc mimo zastrzeżeń Butchera (żmudne czyszczenie poziomów, kopie pomysłów z jedynki) w spin-off-a zagram. Z recenzowanych w bieżącym numerze gier zainteresował mnie też Eriksholm: The Stolen Dream. Lubię izometryczne skradanki, a Ural dał wysoką ocenę, przeczytam zatem reckę i może się skuszę.

Publicystykę otwierają dwa Tematy Numeru. Pierwszy to artykuł o nadchodzących nowych konsolach Sony i Microsoftu. Sęk w tym, że one wcale nie nadchodzą, informacji oficjalnych jest niewiele (i to w zasadzie takie PR-owe „bla bla”), a przecieków, spekulacji i informacji z „pewnych źródeł” też niewiele więcej. Chyba Dżujo mógł poczekać z tym artykułem, bo widać że robiony jest na siłę – zaledwie cztery strony, a i tak sporo miejsca zajmują duże zdjęcia. Drugi z tematów, moim zdaniem ciekawszy, jest o otaczającej nas rzeczywistości. Czy żyjemy w symulacji, Matriksie? Sam się nad tym nieraz zastanawiam, a teraz zobaczymy co Adamus ma w tym temacie do powiedzenia. Art wydaje się solidnie przygotowany, widzę wiele nawiązań do popkultury, może być ciekawie. Z pozostałych tekstów, fajnie zapowiada się gamingowa historia Stevena Spielberga w kontekście gier, pochodzeniu spoilerów (tych w grach, nie w samochodach) rzeczy o widoku izometrycznym w grach i serialu na podstawie gry „Twisted Metal”. Jako kontynuację dyskusji z tegorocznego Pixel Heaven, znajdziecie też art Bartka Kluski o związkach gier z komiksami przekręcie z „Paprium” na Segę Mega Drive. A na deser luźniejszy temat: tekst o „Szczękach” i pokrewnych gatunkowo filmach i grach.
Na koniec chciałbym wspomnieć o kącikach i felietonach, których jak co miesiąc nie brakuje. Wynurzenia zg(red)ów, głosy z forum, maili i listów, dawka newsów ze świata komiksu, filmu i seriali. Nie ma sensu co miesiąc wymieniać to samo. Kto to lubi, ten się nie zawiedzie. Tak ode mnie: koniecznie sprawdźcie dwie rzeczy. Po pierwsze, jak tym razem wypadł felieton „nowego” w PSX Extreme Michała Pisarskiego, bo za debiut trochę mu się dostało. Po drugie – kto w Hyde Parku na pytanie o innej po graniem pasji napisał: sprzątanie! 🙂


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 335 – 8/2025

Tak tylko na marginesie: #336, rysunek pod konsolometrem Sony – zrozumiały jedynie dla starszego pokolenia. Era VHS, wypożyczalni kaset i filmów z „Bogusiem”. Stare dobre czasy.
https://d-tv.ppstatic.pl/images/tv-tv/41/aa/prg1269116_830077747_large.jpg