Cztery numery czasopisma Komputer Świat GRY z I poł. 2002 (2/2002 – 5/2002) wpadły mi w ręce. Kolorowe 84-stronicowe gazetki, szatą przypominające starszego brata (Komputer Świat) zachowały się w bardzo dobrym stanie, choć minęły 23 lata. Nie odmówiłem sobie przyjemności przewertowania zawartości, poczytania o ówczesnych hitach, wspomnienia starej gwardii pismaków i przypomnienia sobie, za co to pismo lubiłem.
Najpierw to, co było najsłabsze w każdym numerze, czyli płyta CD. Zawartość delikatnie mówiąc nie powalała. Pełne wersje w tym okresie to 2-3-letnie tytuły ze średniej półki, rzadko przekraczające 6/10 w branżowych recenzjach. Czasem zdarzały się rodzynki pokroju Księcia i Tchórza, ale generalnie słabo było. Mówią Wam coś takie „hity” jak Midnight Racing, Theocracy, Sno-Cross Extreme czy Hype: The Time Quest? No właśnie. Jedynym plusem tych gier było to, że były spolszczone (niekiedy specjalnie na potrzeby pisma!), co w tamtych czasach wcale nie było oczywiste. Na cedeku znajdowało się ponadto kilka dem, łatki, dodatki i minigierki.

Zawartość Komputera Świata GIER, zgodnie z podtytułem „czytasz-rozumiesz-grasz” kierowana była do mniej doświadczonych adeptów komputerowej rozrywki. Stąd używanie prostego języka, unikanie branżowego slangu i tłumaczenie trudniejszych zagadnień. Tak naprawdę magazyn był jednym wielkim poradnikiem, a czytelnik w większości spraw prowadzony był za rączkę. Cechą charakterystyczną KŚ Gier były tabelki, kreseczki i rameczki. Mnóstwo rzeczy było podawane w tabelkach: oceny testów, zapowiedzi premier, zestawienia cen produktów, adresy wydawców, porównanie ocen gier z różnych pism czy polecane zestawy PC. Z kolei artykuły, ściągawki i poradniki pełne były czerwonych kreseczek, zakreśleń, odnośników i rameczek pokazujących łopatologicznie, co trzeba zrobić. Czegoś na taką skalę nie było w polskiej prasie gamingowej. Doświadczeni gracze mogli się krzywić, większość czytelników była zachwycona.
W Komputerze Świat Gry nie recenzowano tytułów lecz „testowano”, a to oznaczało analizę pod wszelkim możliwym kątem, od instalacji, poprzez treść i przebieg rozgrywki, po technikalia, obsługę i serwis. Gry sprawdzano na 36 komputerach w różnych konfiguracjach, a na ocenę końcową składało się 50 not cząstkowych! Czyste szaleństwo. Ponadto co miesiąc otrzymywaliście aktualności z branży gier, zapowiedzi, ściągawki, tajne kody, listy, przegląd dostępnej prasy komputerowej i garść publicystyki. W „moich” numerach podobały mi się artykuł o „Władcy Pierścieni”, który akurat wtedy wchodził do kin, oraz teksty o retro konsolach i wywiad z Gulashem, nazwanym „najsłynniejszym polskim kolekcjonerem starych konsol”. Tytuł chyba na wyrost, ale stara znajomość z Martinezem zobowiązuje 😉

Przeglądam tytuły, które wtedy były na topie: Throne of Darkness (mam do dziś oryginalnego big boxa), Europa Universalis II, Medal of Honor: Allied Assault, Serius Sam: Drugie starcie, Silent Hunter II, Ś.W.I.N.I.A., Knights and Merchants i inne. Widzę opisy Harry’ego Pottera… i Skoków narciarskich 2002 – gier nie wybitnych, ale dzięki pottero- i małyszomanii wydanych w odpowiednim czasie. Większość wspomnianego stuffu ograłem, większość do dziś mile wspominam. Nam marginesie: sporą bibliotekę dobrych tytułów z tego okresu zdobyłem dzięki „pełniakom” dodawanym do czasopism, choć raczej nie tym z KŚG 😉 Najlepsze „kąski” serwowano w CD-Action i Play’u.
Kartka z kalendarza: Komputer Świat GRY to miesięcznik (na początku i końcu dwumiesięcznik) o grach, wydawany przez Axel Springer Polska (potem Ringier Axel Springer Polska) w latach 2000-2014 (edycja podstawowa do 2013). Pismo było tworzone na wzór niemieckiego Computer Bild Spiele (1999-2019). Redaktorami naczelnymi byli kolejno Aleksy [Alex] Uchański, Krzysztof [Banan] Papliński, Jakub [Cubituss] Kowalski, Bartłomiej [Quentin] Kossakowski i Paweł Paczuski. W okresie największej popularności sprzedaż miesięczna magazynu przekraczała 90 tys. egzemplarzy. Łącznie ukazało się 125 numerów edycji podstawowej i 111 (!) numerów specjalnych i extra.
Pisemka lądują już w pudle, a ja przypominam o trwającym konkursie czytelników #6. Termin udzielania odpowiedzi mija 11 marca, a z poprawnymi odpowiedziami krucho… Nie chcecie wygrać pięknie odrestaurowanych wydań Gier Komputerowych i Computer Studio? Chcecie? To do dzieła!






źródła zdjęć:
https://zapach-papieru.pl
archiwalne numery Komputer Świat GRY

Redaktor naczelny serwisu „Komputer Świat” zaprzeczył słowom redaktora naczelnego serwisu „Spider’sWeb”, który 3 dni temu napisał to…
„Jak mówiłem, że idzie tsunami w mediach – także w tych technologicznych – to nie sądziłem, że to się będzie zaczynać od grubasów. Dziś podobno ma zostać ogłoszone, że legendarny serwis Komputer Świat @komputer__swiat od @onetpl przestaje istnieć”
https://x.com/przemekspider/status/1999421404673093653
Jak ja nienawidzę takiego czarnowidztwa, takiego defetyzmu, takiego braku wiary w lepsze jutro. Czy ja tak tutaj podchodzę do kwestii magazynów growych?
Moraś, Adam Piechota… no sami powiedzcie – czy ja tak tutaj podchodzę?
Theocracy to akurat był jeden z ciekawszych RTS-ów wydanych w roku 2000, więc to był moim zdaniem jeden z ciekawszych pełniaków KŚ Gry z tamtego okresu.
Zresztą, jak zrobiłem sobie moje osobiste porównanie pełnych gier dodanych na płyty CD-Action i KŚ Gry w 2002, to wyszło mi, że o wiele więcej i chętniej grałem (i ukończyłem) w pełne gry dołączone do tego drugiego. Mimo że (jak wielu lubi podkreślać) to w CD-Action było więcej tych „rozpoznawalnych” tytułów.
A co do czytania, to oba i tak nie miały startu do (jeszcze istniejącego wtedy) Świata Gier Komputerowych. W którym o wiele bardziej podobały mi się i recenzje i publicystyka (nie mówiąc o braku odstraszaczy w postaci fanfaronady EGMa czy pseudo-humoru Śmiuglera).
Przy czym KŚ Gry był pod względem treści specyficznym periodykiem, z pisanymi w formie „GROM spodobał się…” tekstami.
IMHO CD-Action miało jednak mocniejsze pełniaki. Popatrzmy na „ekszynowe” tytuły z 2002: Battle Isle: Andosia War, Legacy of Kain: Soul Reaver, Daikatana, Deathtrap Dungeon, Freespace 2: Colossus, Jagged Alliance 2.5: Unfinished Bussines, Mortal Kombat 4 i inne. Jest w co pograć, a to jeszcze nie wszystko.
W Tzara i Stung GP (oba dołączone do KŚ Gry w 2002) grałem o wiele więcej (i chętniej) niż w wymienione tytuły. Za to Revenant (dołączony do CDA pod koniec roku 2002) był naprawdę w dechę i nad nim spędziłem mnóstwo czasu. Mimo labiryntów, których sporo w „środku” gry. Wiem, że to kwestia gustu, ale (pomijając komercyjną popularność tytułów/marek) mam spore obiekcje do uznania Daikatany czy Mortal Kombat 4 za hitowe tytuły 🙂
Ale patrząc ogólnie na cały rok – uważam, że 2002 był o wiele gorszy zarówno dla CD-Action jak i Komputer Świata Gry pod względem doboru pełnych wersji, w porównaniu do 2001.
KŚ Gry dawało bardzo fajne przygodówki na płytach – wspomniany Książę i Tchórz, ale też Simon the Sorcerer 2, Jack Orlando, Woodruff and the Schnibble of Azimuth, Torin’s Passage czy King’s Quest 5. Ale dobrze wspominam też pełniaki z innych gatunków, np. Get Mediewal, Gorky17, Emergency, Swedish Touring Car Championship, Septerra Core, Caesar 2, Airfix Dogfighter.
Imo całkiem fajne pełniaki wrzucali.
Tak, to są świetne gry, ale nie AAA, jak dzisiaj byśmy powiedzieli. A CD-Action dawał hity z górnej półki.
CDA też nie zawsze dawało hity, zwłaszcza w tamtych latach. Owszem, ogólny poziom pełniaków w CDA stał na wyższym poziomie niż w KŚGry, ale ludzie bardzo dobrze wspominają gry dodawane do tego ostatniego pisma i w nim również zdarzały się perełki – wystarczy zajrzeć na profil Zapachu Papieru na Facebooku, by się o tym przekonać. 😉
W tamtym czasie CD-Action sprzedawał 140 tys. egz. miesięcznie, to był dopiero kosmos
„W okresie największej popularności sprzedaż miesięczna magazynu przekraczała 90 tys. egzemplarzy.”
Dzisiaj brzmi to jak jakieś s-f.