Strona główna » Newsy » Komputer Świat GRY z I poł. 2002 – przegląd

Komputer Świat GRY z I poł. 2002 – przegląd


Opublikowano: 28/02/2025 | Autor: Avok

Cztery numery czasopisma Komputer Świat GRY z I poł. 2002 (2/2002 – 5/2002) wpadły mi w ręce. Kolorowe 84-stronicowe gazetki, szatą przypominające starszego brata (Komputer Świat) zachowały się w bardzo dobrym stanie, choć minęły 23 lata. Nie odmówiłem sobie przyjemności przewertowania zawartości, poczytania o ówczesnych hitach, wspomnienia starej gwardii pismaków i przypomnienia sobie, za co to pismo lubiłem.

Najpierw to, co było najsłabsze w każdym numerze, czyli płyta CD. Zawartość delikatnie mówiąc nie powalała. Pełne wersje w tym okresie to 2-3-letnie tytuły ze średniej półki, rzadko przekraczające 6/10 w branżowych recenzjach. Czasem zdarzały się rodzynki pokroju Księcia i Tchórza, ale generalnie słabo było. Mówią Wam coś takie „hity” jak Midnight Racing, Theocracy, Sno-Cross Extreme czy Hype: The Time Quest? No właśnie. Jedynym plusem tych gier było to, że były spolszczone (niekiedy specjalnie na potrzeby pisma!), co w tamtych czasach wcale nie było oczywiste. Na cedeku znajdowało się ponadto kilka dem, łatki, dodatki i minigierki.

Cover CD z KŚ GRY 5/02

Zawartość Komputera Świata GIER, zgodnie z podtytułem „czytasz-rozumiesz-grasz” kierowana była do mniej doświadczonych adeptów komputerowej rozrywki. Stąd używanie prostego języka, unikanie branżowego slangu i tłumaczenie trudniejszych zagadnień. Tak naprawdę magazyn był jednym wielkim poradnikiem, a czytelnik w większości spraw prowadzony był za rączkę. Cechą charakterystyczną KŚ Gier były tabelki, kreseczki i rameczki. Mnóstwo rzeczy było podawane w tabelkach: oceny testów, zapowiedzi premier, zestawienia cen produktów, adresy wydawców, porównanie ocen gier z różnych pism czy polecane zestawy PC. Z kolei artykuły, ściągawki i poradniki pełne były czerwonych kreseczek, zakreśleń, odnośników i rameczek pokazujących łopatologicznie, co trzeba zrobić. Czegoś na taką skalę nie było w polskiej prasie gamingowej. Doświadczeni gracze mogli się krzywić, większość czytelników była zachwycona.

W Komputerze Świat Gry nie recenzowano tytułów lecz „testowano”, a to oznaczało analizę pod wszelkim możliwym kątem, od instalacji, poprzez treść i przebieg rozgrywki, po technikalia, obsługę i serwis. Gry sprawdzano na 36 komputerach w różnych konfiguracjach, a na ocenę końcową składało się 50 not cząstkowych! Czyste szaleństwo. Ponadto co miesiąc otrzymywaliście aktualności z branży gier, zapowiedzi, ściągawki, tajne kody, listy, przegląd dostępnej prasy komputerowej i garść publicystyki. W „moich” numerach podobały mi się artykuł o „Władcy Pierścieni”, który akurat wtedy wchodził do kin, oraz teksty o retro konsolach i wywiad z Gulashem, nazwanym „najsłynniejszym polskim kolekcjonerem starych konsol”. Tytuł chyba na wyrost, ale stara znajomość z Martinezem zobowiązuje 😉

Anna Gidyńska i Alex w KŚG

Przeglądam tytuły, które wtedy były na topie: Throne of Darkness (mam do dziś oryginalnego big boxa), Europa Universalis II, Medal of Honor: Allied Assault, Serius Sam: Drugie starcie, Silent Hunter II, Ś.W.I.N.I.A., Knights and Merchants i inne. Widzę opisy Harry’ego Pottera… i Skoków narciarskich 2002 – gier nie wybitnych, ale dzięki pottero- i małyszomanii wydanych w odpowiednim czasie. Większość wspomnianego stuffu ograłem, większość do dziś mile wspominam. Nam marginesie: sporą bibliotekę dobrych tytułów z tego okresu zdobyłem dzięki „pełniakom” dodawanym do czasopism, choć raczej nie tym z KŚG 😉 Najlepsze „kąski” serwowano w CD-Action i Play’u.

Kartka z kalendarza: Komputer Świat GRY to miesięcznik (na początku i końcu dwumiesięcznik) o grach, wydawany przez Axel Springer Polska (potem Ringier Axel Springer Polska) w latach 2000-2014 (edycja podstawowa do 2013). Pismo było tworzone na wzór niemieckiego Computer Bild Spiele (1999-2019). Redaktorami naczelnymi byli kolejno Aleksy [Alex] Uchański, Krzysztof [Banan] Papliński, Jakub [Cubituss] Kowalski, Bartłomiej [Quentin] Kossakowski i Paweł Paczuski. W okresie największej popularności sprzedaż miesięczna magazynu przekraczała 90 tys. egzemplarzy. Łącznie ukazało się 125 numerów edycji podstawowej i 111 (!) numerów specjalnych i extra.

Pisemka lądują już w pudle, a ja przypominam o trwającym konkursie czytelników #6. Termin udzielania odpowiedzi mija 11 marca, a z poprawnymi odpowiedziami krucho… Nie chcecie wygrać pięknie odrestaurowanych wydań Gier Komputerowych i Computer Studio? Chcecie? To do dzieła!

Komputer Świat GRY nr 2/2002 (19)
Komputer Świat GRY nr 3/2002 (20)
Komputer Świat GRY nr 4/2002 (21)
Komputer Świat GRY nr 5/2002 (22)
Tabelka z oceną
Ściągawka ze wskaźnikami i ramkami

źródła zdjęć:
https://zapach-papieru.pl
archiwalne numery Komputer Świat GRY

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

9 Komentarzy

  1. Redaktor naczelny serwisu „Komputer Świat” zaprzeczył słowom redaktora naczelnego serwisu „Spider’sWeb”, który 3 dni temu napisał to…

    „Jak mówiłem, że idzie tsunami w mediach – także w tych technologicznych – to nie sądziłem, że to się będzie zaczynać od grubasów. Dziś podobno ma zostać ogłoszone, że legendarny serwis Komputer Świat @komputer__swiat od @onetpl przestaje istnieć”

    https://x.com/przemekspider/status/1999421404673093653

    Jak ja nienawidzę takiego czarnowidztwa, takiego defetyzmu, takiego braku wiary w lepsze jutro. Czy ja tak tutaj podchodzę do kwestii magazynów growych?

    Moraś, Adam Piechota… no sami powiedzcie – czy ja tak tutaj podchodzę?

  2. Theocracy to akurat był jeden z ciekawszych RTS-ów wydanych w roku 2000, więc to był moim zdaniem jeden z ciekawszych pełniaków KŚ Gry z tamtego okresu.

    Zresztą, jak zrobiłem sobie moje osobiste porównanie pełnych gier dodanych na płyty CD-Action i KŚ Gry w 2002, to wyszło mi, że o wiele więcej i chętniej grałem (i ukończyłem) w pełne gry dołączone do tego drugiego. Mimo że (jak wielu lubi podkreślać) to w CD-Action było więcej tych „rozpoznawalnych” tytułów.

    A co do czytania, to oba i tak nie miały startu do (jeszcze istniejącego wtedy) Świata Gier Komputerowych. W którym o wiele bardziej podobały mi się i recenzje i publicystyka (nie mówiąc o braku odstraszaczy w postaci fanfaronady EGMa czy pseudo-humoru Śmiuglera).

    Przy czym KŚ Gry był pod względem treści specyficznym periodykiem, z pisanymi w formie „GROM spodobał się…” tekstami.

    1. IMHO CD-Action miało jednak mocniejsze pełniaki. Popatrzmy na „ekszynowe” tytuły z 2002: Battle Isle: Andosia War, Legacy of Kain: Soul Reaver, Daikatana, Deathtrap Dungeon, Freespace 2: Colossus, Jagged Alliance 2.5: Unfinished Bussines, Mortal Kombat 4 i inne. Jest w co pograć, a to jeszcze nie wszystko.

    2. W Tzara i Stung GP (oba dołączone do KŚ Gry w 2002) grałem o wiele więcej (i chętniej) niż w wymienione tytuły. Za to Revenant (dołączony do CDA pod koniec roku 2002) był naprawdę w dechę i nad nim spędziłem mnóstwo czasu. Mimo labiryntów, których sporo w „środku” gry. Wiem, że to kwestia gustu, ale (pomijając komercyjną popularność tytułów/marek) mam spore obiekcje do uznania Daikatany czy Mortal Kombat 4 za hitowe tytuły 🙂

      Ale patrząc ogólnie na cały rok – uważam, że 2002 był o wiele gorszy zarówno dla CD-Action jak i Komputer Świata Gry pod względem doboru pełnych wersji, w porównaniu do 2001.

  3. KŚ Gry dawało bardzo fajne przygodówki na płytach – wspomniany Książę i Tchórz, ale też Simon the Sorcerer 2, Jack Orlando, Woodruff and the Schnibble of Azimuth, Torin’s Passage czy King’s Quest 5. Ale dobrze wspominam też pełniaki z innych gatunków, np. Get Mediewal, Gorky17, Emergency, Swedish Touring Car Championship, Septerra Core, Caesar 2, Airfix Dogfighter.

    Imo całkiem fajne pełniaki wrzucali.

    1. CDA też nie zawsze dawało hity, zwłaszcza w tamtych latach. Owszem, ogólny poziom pełniaków w CDA stał na wyższym poziomie niż w KŚGry, ale ludzie bardzo dobrze wspominają gry dodawane do tego ostatniego pisma i w nim również zdarzały się perełki – wystarczy zajrzeć na profil Zapachu Papieru na Facebooku, by się o tym przekonać. 😉

  4. „W okresie największej popularności sprzedaż miesięczna magazynu przekraczała 90 tys. egzemplarzy.”

    Dzisiaj brzmi to jak jakieś s-f.