Strona główna » Newsy » Retro nr 2/2026 (11)

Retro nr 2/2026 (11)


Opublikowano: 30/10/2026 | Autor: Mic de Goc

Retro 11

W lipcu, kiedy lato było jeszcze w pełni, a dzień długi, Kambr zapowiedział jedenasty numer Retro od CD-Action. Zapowiedzianą na październik 2026 premierę dotrzymano, i to się ceni w tej branży. W drugiej połowie miesiąca wyciągnąłem z paczkomatu najświeższe wydanie pisma wraz z drugą częścią ARHN.eu, coby nie przeciążać budżetu domowego zbędnymi kosztami logistycznymi. Magazyn Archona czeka jeszcze na swoją kolej, ale Retro przeczytałem od deski do deski i mogę się z Wami podzielić wrażeniami. Są one ogólnie pozytywne poza dwiema drobnostkami, a właściwie jedną znajdującą się w dwóch miejscach, ale o tym później. Ważne, że jest co poczytać w czasie długich jesiennych wieczorów.

Ogólna koncepcja pozostała bez zmian – otrzymujemy 132 strony dokładnie w tej samej jakości i rozmiarze, co jubileuszowy numer 10. Okładka błyszczy się jak moja głowa w blasku słońca, a matowy środek sprawia, że czytając przy lampce nie będzie się wam odbijało światło od kartek. Dla mnie git, w końcu ma się to nie tyle podziwiać, co dobrze czytać. Cena również nie uległa inflacji – 35 polskich nowych złotych. Można wydać taką kwotę raz na kilka miesięcy bez znaczącego wpływu na swój status materialny.

Grzegorz „Krigor” Karaś

Po wzięciu magazynu do rąk pojawił się zgrzyt – grafika na okładce. Ja wiem, że tematem numeru jest Grand Theft Auto III i gry z tego uniwersum mają zapisaną w DNA komiksową grafikę na okładkach. Niemniej Claude Speed dzierżący w dłoniach M16 został narysowany/wygenerowany (niepotrzebne skreślić) w stylistyce, która nie do końca mi odpowiada. Podobnie jak Lara Croft, która na dołączonym plakacie jest kopią okładki poprzedniego wydania Retro. Wiem, że trzeba być konsekwentnym, doceniam to, moja stara Fiesta też się psuła konsekwentnie co parę tygodni, ale żeby to był powód do dumy, to niekoniecznie. Już bym wolał jakiegoś screena z Cywilizacji, która w tym roku świętuje 35-lecie i znalazło się dla niej z tej okazji trochę miejsca w magazynie. Choć może się czepiam niepotrzebnie i większości taka kreska przypadnie do gustu. Bo cała reszta, zwłaszcza jeśli chodzi o teksty, jest naprawdę pierwszej jakości. Przekrój tematyki jest na tyle szeroki, że podczas czytania nie nudziłem się ani przez moment, wręcz zarywając kilka nocy w konsekwencji działania syndromu „jeszcze jednego artykułu”.

W składzie redakcyjnym są drobne roszady, niemniej trzon ekipy pozostał bez zmian. Opaskę kapitana ponownie założył Grzegorz „Krigor” Karaś, który jest również autorem kilku artykułów i oczywiście wstępniaka. A dowiemy się z niego, że trzeba pędzić do lokalnego sklepu po dziesięć świeczek i zaintonować „Sto lat”, bo 18 października 2026 roku Retro skończyło 10 lat [tylko że pomiędzy #2 i #3 jest 5-letnia przerwa, tak to każdy sobie może nabijać lata – przyp. Avok]! No to odpalamy na kaseciaku Jomaha Jomaso, dmuchamy balony i świętujemy rozpoczynając lekturę. A ta jest podzielona na identyczne rozdziały, jak dziesiąty numer, czyli Newsy i Kalendarium, Replay, Play, Publicystyka, Tech, Varia i felietony. A co w nich znajdziemy, o tym poniżej.

Grand Theft Auto III – gra numeru

Podoba mi się pomysł umieszczania na początku dat premier kultowych gier. Nie tylko można sprawdzić, która to już rocznica wydania danego tytułu, ale też przy okazji poznać te pozycje, które jakiś dziwnym trafem umknęły naszej uwadze. Jasne, Duke Nukem czy Arkanoid to klasyki, o których wszyscy słyszeli, ale już Devil May Cry to musiałem sobie wyguglować [ech ty pececiarzu 😉 – przyp. Avok] . W newsach też sporo ciekawostek, ale nie będę zdradzał szczegółów, żeby nie psuć przyjemności z czytania. Fani retro gamingu nie będą zawiedzeni.

Dział Replay rozpoczyna gra numeru, czyli Grand Theft Auto III. Łukasz „Luc” Gołębiowski pochyla się nad hitem Rockstara, dzięki któremu PS2 znikało z półek sklepowych szybciej, niż olej z mojej nieszczęsnej Fiesty. Ćwierć wieku na karku to dobry moment, aby odkurzyć trzecią część GTA, czy też, jak to w moim przypadku, sięgnąć po nią po raz pierwszy. Przygodę z cyklem zakończyłem bowiem na pierwszej odsłonie więc czas by sprawdzić, czy kolejne mi podpasują. O szóstce nawet nie myślę, nie na moim sprzęcie, ale taka trójeczka powinna być na początek w sam raz.

Sid Meier’s Civilization

Jedziemy dalej. Kolejny kamień milowy, czyli Super Mario 64, świętuje trzydziestą rocznicę i w związku z tym Dawid Bojarski wspomina o tym protoplaście platformówek 3D, który, chociaż graficznie mocno się zestarzał, odpalony na klasycznym N64 może dostarczyć sporo frajdy. Gdyby tylko nie ta fatalna kamera… ale może Avok dorzuci tutaj jakiś fachowy komentarz [da się przeżyć – przyp. Avok], bo wiadomo, że N64 to jego ulubiona konsola. O Nintendo 64 poczytamy jeszcze na dalszych stronach w artykule Dawida Bojarskiego o najważniejszych grach na ten sprzęt, z Mario Kart 64 i Turokiem na czele. Jeśli jesteśmy już przy platformówkach, to o ile Mario nakręcał sprzedaż Nintendo, to Crash Bandicoot, opisywany przez Krzyśka Freudenbergera, z pewnością stał za wzrostem sprzedaży PlayStation. Kolorowy jamraj pręgowany też ma trzydziechę na karku i pewnie skierowanie na profilaktyczne badanie krwi, ale w momencie premiery trudno było oderwać wzrok od monitora i dłonie od gamepada.

Gier, których obchodzimy okrągłe rocznice jest więcej. Zastanawiałem się, co o niektórych z nich można jeszcze napisać. Przecież takie tytuły, jak świętujący pięćdziesiątkę Breakout (tyle to nawet ja nie mam), wydany 35 lat temu Catacomb 3-D czy mający dwie dychy na karku Gears of War odmieniono już w mediach przez wszystkie przypadki i trudno się spodziewać informacji, które nas zaskoczą. I tu właśnie widzę główny atut Retro. Autorzy nie tylko dzielą się faktami dotyczącymi danej pozycji, ale też wrażeniami z ogrywania jej kiedyś i teraz. To jest duża wartość, szczególnie gdy jest dodatkowo okraszona wspominkami z czasów, kiedy opisywane gry po raz pierwszy gościły na ekranach komputerów i konsol. Widać, że ekipa grała w to co opisuje, czuć pasję i sentyment do starych tytułów.

Gry na Atari XL/XE
Leisure Suit Larry

Czytam przykładowo tekst Łukasza „Morasia” Morawskiego o Colin McRae Rally 2.0 i w myślach widzę siebie wchodzącego na ręcznym w ostry zakręt legendarnym Subaru Impreza WRX STI. Nie sposób przejść również obojętnie obok tekstu Jakuba „Borga” Rzepeckiego o Cywilizacji, czyli pierwszym wielkim hicie Sida Meiera. Znam Kubę z wrocławskiego Muzeum Gry i Komputery Minionej ery, przeprowadzałem z nim wywiad zamieszczony na naszym portalu, pogadałem chwilę podczas październikowego Games & Vintage Days 2026 i wiem, że na starych grach i sprzętach zna się jak mało kto. Zresztą w tym numerze Retro są jeszcze dwa teksty Borga o podstawach emulacji i, w podobnym temacie, urządzeniu SuperStation One. Wszystkie trzy – ciekawe, poparte wiedzą i doświadczeniem.

Recenzji jest oczywiście więcej i obok tytułów, które premiery miały wieki temu, znajdziemy opisy kilku względnie nowych pozycji z remakiem Gothica na czele. Eugeniusz Siekiera do plusów zaliczył przepiękny świat i mądrze przebudowane miejscówki, skrytykował delikatnie optymalizację i drobne błędy. Ciekawostką jest Brazylian Drug Dealer Before 4, szalona wariacja na temat Quake’a. Wśród nowości znajdziemy także tytuły na Atari XL/XE, komputer, który lata świetności miał w czasach, kiedy na polskich drogach królowały kaszlaki i warczyburgi. Gry na Atarynkę, tworzone cały czas przez grono entuzjastów opisuje Dawid „Dael” Biel. A na dodatek mamy historię serii Resident Evil, narodziny studia Remedy Entertainment (to ci od Maxa Payne’a), rzecz o Alu Lowe i jego Leisure Suit Larry, a także Smugglera rozkładającego PS3 na czynniki pierwsze i Daniela Fergisza zaglądającego do środka PS2.

Historia polskich mediów społecznościowych Bartłomieja Kluski

Fani Bartłomieja Kluski, a jest wśród naszych komentatorów przynajmniej jeden, mogą zapoznać się z jego obszernym opisem pierwszych polskich mediów społecznościowych. Nastolatkowie mogą nawet nie wiedzieć, że przed Facebookiem i Instagramem było coś wcześniej. Wspomnijmy zatem z łezką w oku Naszą Klasę, Grono, Moją Generację, które na początku XXI wieku pozwalały ludziom nawiązywać, odnawiać i rozszerzać kontakty.

Steve Jobs i historia firmy Apple

Wracając do komputerów, polecam artykuł Adama „Cen Pi” Chabińskiego o początkach firmy Apple. Niby też się wszystko wie, wszystko czytało i widziało, a jednak kilka ciekawostek może wzbudzić nasze zainteresowanie, jak choćby niechęć Steve’a Jobsa do montowania wentylatorów w Apple III i niestandardowe metody usuwania skutków przegrzania scalaków w tym modelu. Gdybyśmy jednak chcieli odpocząć od elektronicznej rozrywki, Tomek Kreczmar zabiera nas w podróż w czasie do ery pierwszych polskich planszówek. Graliście w Eurobusiness, Gwiezdnego Kupca albo Komandosów? Ja grałem z kolegami w moim rodzinnym domu pod Częstochową i ten czas wspominam z dużym sentymentem. Na marginesie: w Eurobusiness grałem najkrócej, bo kiedyś papugi uciekły mi z klatki i zeżarły wszystkie papierowe pieniądze 🙂 Nie mściłem się, ale karma i tak je dopadła, bo kilka dni później znalazłem je martwe w łazience w wiadrze z krochmalem.

Wspominek autorów mamy dużo więcej i nie dotyczą one tylko gier czy sprzętów. Poczytamy o wyobrażeniach XXI wieku przez ludzi z końca lat 80. i początku 90., kolekcjonowaniu naklejek z piłkarzami, filmie Nieśmiertelny czy nawet o zespole Siekiera. Numer jedenasty Retro kończą felietony Borka, Smugglera, Michała Pisarskiego, Wojciecha Tarczyńskiego, Dawida Biela, Adama Chabińskiego i Eugeniusza Siekiery. Swoją drogą, gdyby ten ostatni napisał artykuł o zespole wspomnianym wyżej, który w nazwie ma jego nazwisko, musiałoby to interesująco wyglądać.

Zachęcam do zakupu najnowszego Retro i jednocześnie odliczam dni do kolejnego numeru. CD-Action wykonał bardzo dobrą robotę. A poza tym, jak już kiedyś wspominałem przy okazji recenzji pierwszego ARHN.eu – jak Marcin „Borek” Borkowski jest w stopce redakcyjnej, to gazetka musi znaleźć się w moich zbiorach.

Retro nr 2/2026 (11) – przednia okładka
Retro nr 2/2026 (11) – tylna okładka

źródła zdjęć:
zbiory własne
https://www.facebook.com/CDAction

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *