Kontynuujemy wędrówkę przez kolejne odsłony magazynu NEO. Niżej opisany, opatrzony numerem 14 i wydany w marcu 1993 był całkiem normalny, nie odstający formą i treścią od dotychczasowych. Kto już zdążyć polubić ten konsolowy periodyk ProScriptu, nie zawiódł się, kto wolał konkurencję, 14-ty numer jego zdania nie zmienił. Status quo wydawał się potwierdzać sam Hunter, który we wstępniaku jak zwykle zachwalał atrakcje numeru, a na koniec złożył życzenia z okazji Dnia Kobiet paniom. Nikt z czytelników nie podejrzewał, co się za miesiąc wydarzy. Ale o tym na razie sza… 🙂
Tymczasem wróćmy do przeglądu marcowego NEO. Z okładki łypie z dzikim wyrazem twarzy sam Max Damage, bohater gry Carmageddon, której we wspomnianym numerze mieliśmy zapowiedź. W układzie i oprawie graficznej pisma żadnych zmian nie zauważyłem.

Te natomiast nastąpiły w stopce redakcyjnej. Zniknął z niej Michał [Miguel] Gołębiowski, a w numerze nie ma żadnego tekstu, który byłby podpisany jego pseudonimem. Niby oczywiste, skoro nie został wymieniony jako członek redakcji… ale w numerze 12 i 13 nie wymieniono także Tomasza [GamBeata] Nowaka, a jednak jego artykuły w wymienionych wydaniach się pojawiały. On sam zresztą wrócił do stopki w aktualnie omawianym numerze. Pojawił się także Maciej Kocuj jako nowe nazwisko w NEO. Gdy wczytamy się w pozostałe stanowiska, to możemy jeszcze zauważyć, że w dziale DTP Arkadiusza Świderskiego, który był w magazynie od samego początku, zastąpił Karol Binzer. To chyba tyle zmian.
Co do gier, to w czternastym wydaniu magazynu mogliśmy znaleźć 19 recenzji. Najwyższe oceny równe pięć, zgarnęli reprezentanci Nintendo 64 w postaci: Star Wars: Rogue Squadron, Wipeout 64 oraz NBA Jam 99. Honor PlayStation obronił Metal Gear Solid, zdobywając tę samą notę. Za to jedynkę zgarnęła gra NWO Thunder i w tej kategorii okazała się bezkonkurencyjna. Niestety miłośnicy Game Boy’a ponownie byli zawiedzeni, bo nie znaleźli tu nic dla siebie.

W Szkole Przetrwania otrzymaliśmy ciąg dalszy poradników do The Legend of Zelda: Ocarina of Time oraz Turok 2: Seeds of Evil. Ponadto miłośnicy wyścigów mogli zapoznać się ze szkołą jazdy do TOCA 2 Touring Cars.

Z pozostałych materiałów na pewno warto zwrócić uwagę na raport o Soul Calibur, w którym Konsolite przedstawił na szybkości fabułę gry, sylwetki bohaterów oraz podsumował wrażenia z rozgrywki. Krótko pisząc – było na co czekać. Nieźle wypadł emulator Nintendo 64 w postaci UltraHLE, który dawał radę już na PII 350 MHz wspartym przez Voodoo Banshee. Na chwilę warto było też się zatrzymać na raporcie z japońskich salonów gier (gościnny występ Mr. Roota), wspartym odpowiednią dawką zdjęć oraz wywiadzie z Chrisem Stantonem-Jonesem, menedżerem Sony Entertainment, choć tu trudno liczyć na ujawnienie czegoś szczególnego. No i doczekaliśmy się rozwiązania konkursu rysunkowego. Zawsze to jakieś urozmaicenie dla oka.
Na koniec jeszcze mała zagadka. Jak wspomniałem w akapicie poświęconym zmianom w stopce redakcyjnej, w NEO pojawił się Maciej Kocuj. Redaktorzy swoje teksty podpisują pseudonimami, a takowych nowych znalazłem dwa: Sheridan oraz Dolorez. Jak obstawiacie? Którym posługuje się autor?
Przypomnę jeszcze tylko, że wszystkie numery NEO możecie pobrać z naszego archiwum, a w „Encyklopedii pism” znajdziecie mnóstwo informacji na jego temat. Zachęcam również do zaglądnięcia do „Ciekawych artykułów” i przeczytania wspomnianych wyżej artykułów o UltraHLE i japońskich salonach gier. Poza merytoryczną wartością warto się z nimi zaznajomić, bo, szczególnie tekst o emulatorze, pełne są błędów interpunkcyjnych. Katastrofa! Ale dziś to ciekawostka. Zazwyczaj poprawiamy drobne błędy, tym razem zostawiliśmy teksty w oryginalnej formie 🙂


źródło zdjęć:
NEO nr 3/1999 (14)


Pamiętam ten numer jakby był wydany wczoraj…
Mały błąd się wkradł na początku tekstu, oczywiście był to rok 1999, a 1993.