Strona główna » Newsy » Książka: Atari. Więcej węgla!

Książka: Atari. Więcej węgla!


Opublikowano: 04/08/2026 | Autor: underluk

Oprócz nowych tytułów, które dość licznie pojawiają się na polskim rynku, warto powrócić do starszych, ale wciąż dość łatwych do zdobycia pozycji książkowych. Nie pisaliśmy jeszcze o jednym ze sztandarowych wydawnictw Idea Ahead, na które wielu fanów z niecierpliwością czekało. Długo czekało.

Wydaniu “Atari. Więcej węgla” towarzyszyło sporo kontrowersji, z oskarżeniami o naruszenie praw autorskich na czele. Wspominam o tym z kronikarskiego obowiązku na wstępie, byśmy mieli to już za sobą. Recenzja to nie polityka, więc brudy zostawię w koszu, domysły w sferze domysłów, a sam skupię się na zawartości.

Książka, jak tytuł wskazuje, skupia się na marce Atari. Podtytuł “Od 8 do 32 bit” jeszcze dokładniej sugeruje, z czym będziemy mieli do czynienia. Twarda oprawa, szyte strony i dużo kolorowych grafik robią dobre wrażenie. Można się też skusić na wersję z alternatywną okładką.

Okładka alternatywna

Przejdźmy do zawartości, która została podzielona na osiem rozdziałów. Całość otwiera “Wstęp”, który w szybki sposób podsumowuje historię tytułowej firmy, nie wdając się zbytnio w szczegóły.

Klasyka” skupia się na grach, choć pewnym wyjątkiem jest tu Calamus, wykorzystywany swego czasu powszechnie w branży DTP. W dziale tym przypomniane zostały takie klasyki jak Boulder Dash, River Raid, Pitfall!, Bruce Lee, Cannon Fodder i wiele innych. Dokładną liczbę trudno podać, bo o ile wiele klasyków ma dedykowane im opisy, trafiają się również artykuły grupujące w sobie kilka pozycji jak np. gry w oparciu o serię Alien czy pierwsze horrory. Warto zauważyć, że teksty są dosyć przekrojowe i znajdziemy w nich nie tylko informacje o samej grze, ale nierzadko także o kontynuacjach, twórcach czy wpływie danej produkcji na rynek. Jasne, nie wyczerpują one tematu, bo o niejednej z tych produkcji mogłyby powstać osobne książki, ale na pewno czytelnik znajdzie tu zatrzęsienie różnych ciekawostek.

Atari było bardzo popularne w Polsce, więc nie mogło zabraknąć działu “Polska ofensywa”, skupiającego się na rodzimych produkcjach na sprzęty opatrzone logo z górą Fuji. Jest tu i Hans Kloss i Robbo. Jest też trochę o tekstówkach i o eksporcie gier na Zachód.

Moda na retro nie tylko nie pozwala nam zapomnieć o komputerach, które czasy świetności mają już za sobą, ale nawet utrzymuje je przy życiu. Ba, pozwala nawet je dokarmiać. I to właśnie o nowych grach na wysłużone już sprzęty jest rozdział “Świeże mięso”, w którym zebrano jedenaście godnych uwagi gier, które ukazały się na Atari długo po zakończeniu jego produkcji.

Następne są “Legendy”. W tym dziale mamy dwa rodzaje artykułów. Większość to wywiady przeprowadzone z legendami branży takimi jak Allan Alcorn, Lucjan Wencel czy Ed Rotberg. Drugie to bardziej ogólne teksty o działalności danej osoby i jej losach. Jest również reportaż, w którym odwiedzimy Łódź i podążymy śladami młodego Jacka Tramiela.

Karty historii” skupiają się nie na jednostkach, a całych firmach. To tu zostały przedstawione w skróconej, lecz niezmiernie ciekawej formie losy związanych z Atari firm, m.in.: Activision i Magnetic Scrolls. Poczytamy też o początkach symulatorów lotu.

Gry grami, ludzie ludźmi, ale jest jeszcze hardware. Poświęcony jest mu dział “Sprzęt”, w którym poznamy historię Lynxa, Atari Portfolio, joysticków czy współczesnych wynalazków mających ułatwić nam korzystanie z klasycznego sprzętu. W końcu zamiast wgrywać gry z kasety, łatwiej i szybciej jest to zrobić z karty SD.

Całostronicowa grafika

Na końcu czekają jeszcze “Nasze klimaty”, czyli historia Atari w rodzimych realiach. Są wywiady z Krzysztofem A. Ziembikiem, Aleksandrem Kwaśniewskim, Adrianem Golką czy założycielem firmy Matt. Przy okazji poczytamy trochę o ich legendarnych kontrolerach.

Teksty są napisane ciekawie, wywiady czyta się dobrze, reportaże robią robotę. Całość przypomina artykuły z magazynów o grach i… to jest bardzo dobry trop. Bo lwia część zawartości książki to przedruki z Pixela (czy w 100 procentach, głowy nie dam) z różnych okresów czasopisma, co widać po szacie graficznej poszczególnych tekstów. Brak tu jednolitości składu. Tak jak w magazynie na przestrzeni lat zmieniał się layout, tak tutaj dostajemy cały jego przekrój. Można więc powiedzieć, że pod względem wizualnym jest różnorodnie. Pod względem korekty również, bo nawet w jednym miejscu trafiło się odwołanie do pewnej strony… nie w książce, a w Pixelu! Ot, taki rodzynek. Wspomniane przedruki są zazwyczaj 1:1, choć od święta trafi się jakaś delikatna graficzna modyfikacja, np. w opisach współczesnych gier.

Teoretycznie więc “Atari. Więcej węgla” to nic oryginalnego, bo w końcu treści z książki znajdziemy w Pixelu. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie kupował tego czasopisma lub nie interesują go inne niż tytułowa marki, ma do dyspozycji zbiór konkretnych i ciekawych artykułów przedstawiających całkiem dobrze losy Atari. Mnóstwo tu ciekawostek, szczegółów i zdjęć. Są tematy powracające w różnych tekstach wielokrotnie, są też takie, które pojawią się raz, i wystarczy. Trafiają się też cieszące oko całostronicowe grafiki w stylu pixel art. Ja, choć Pixela kupowałem, z przyjemnością odświeżyłem sobie atarowskie materiały i podczas lektury bawiłem się dobrze. W końcu Micza czy Kluskę zawsze czyta się z przyjemnością. Dla fanów Atari jest to łakomy kąsek, a i miłośnicy retro też znajdą tu wiele dla siebie. Kwestię, czy warto zainwestować w wydane w formie książki artykuły z prasy pozostawiam do indywidualnej oceny.

Galeria

Atari. Więcej węgla! – przód
Atari. Więcej węgla! – tył
Ten sam artykuł w książce (u góry) oraz w Pixelu #65 (11/2020)
Ta sama recenzja w książce (po lewej) oraz w Pixelu #70 (5/2021)
Początek rozdziału „Polska ofensywa”
Wywiad z Lucjanem Danielem Wenclem
Artykuł o grze Gods
Hans Kloss
Artykuł o Brøderbund Software

źródła zdjęć:
https://www.facebook.com/pixelthemagazine
zbiory własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

6 Komentarzy

  1. „Oprócz nowych tytułów, które dość licznie pojawiają się na polskim rynku, warto powrócić do starszych, ale wciąż dość łatwych do zdobycia pozycji książkowych.”

    Ta jest dość łatwa do zdobycia? Witryna skleppixela.pl nie działa, allegrowe konto „Idea Ahead” świeci pustkami. Aczkolwiek jest miejsce, gdzie można tę książkę (nieużywaną) zakupić w obu wersjach okładkowych (normalna – 8 sztuk, palacz – 4 sztuki)…

    https://allegrolokalnie.pl/uzytkownik/ewata1

    „Wydaniu “Atari. Więcej węgla” towarzyszyło sporo kontrowersji, z oskarżeniami o naruszenie praw autorskich na czele. Wspominam o tym z kronikarskiego obowiązku na wstępie, byśmy mieli to już za sobą.”

    Dlaczego ja nic o tym nie wiem? Albo zapomniałem po tylu latach. Ale raczej nie wiem.

    1. „Teksty są napisane ciekawie, wywiady czyta się dobrze, reportaże robią robotę. Całość przypomina artykuły z magazynów o grach i… to jest bardzo dobry trop. Bo lwia część zawartości książki to przedruki z Pixela (czy w 100 procentach, głowy nie dam) z różnych okresów czasopisma, co widać po szacie graficznej poszczególnych tekstów.”

      O tym akurat wiem. Kiedyś gdzieś czytałem, że te przedruki nie stanowią 100% książki.

      „Można więc powiedzieć, że pod względem wizualnym jest różnorodnie. Pod względem korekty również, bo nawet w jednym miejscu trafiło się odwołanie do pewnej strony… nie w książce, a w Pixelu! Ot, taki rodzynek.”

      Ooo, to nieźle!

      „Kwestię, czy warto zainwestować w wydane w formie książki artykuły z prasy pozostawiam do indywidualnej oceny.”

      Jeśli ktoś nie kupował „Pixela”, to jak najbardziej warto. Również dla posiadania… namiastki tego magazynu growego, który raczej już nigdy nie powróci.

    2. Takie coś znalazłem w internetach…

      „W książce „Atari Więcej Węgla” doszło do naruszenia praw autorskich przez opublikowanie mojego artykułu pt. „Jak przeżyć z Atari ST/STE w nowym tysiącleciu” bez mojej wiedzy, zgody i rekompensaty. Nie otrzymałem nawet egzemplarza autorskiego – ten który mam zakupiłem sam nie wiedząc nawet że mój tekst tam jest.

      (…)

      W związku z tym, będę podejmował kroki prawne w stosunku do wydawcy „Atari Więcej Węgla”, Roberta Łapińskiego, firmy Idea Ahead.”

      https://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?id=19815

      o_O

      „Na sąsiadującym forum, piszą że Nosty i nie tylko też dowiedzieli się że ich artykuły znalazły się w tym dziele.”

      o_O

    3. Istotne jest to (komentarz autora powyższego tematu na tamtym forum)…

      „Dostałem od Roberta Łapińskiego przeprosiny i obietnice 'rekompensaty’. Temat do zamknięcia.”

      Natomiast… na jutubowym kanale „Atari Retro Fan” możemy obejrzeć przegląd tejże książki…

      https://www.youtube.com/watch?v=N9xFKPKbkw8