Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 7/2026 (346)

PSX Extreme nr 7/2026 (346)


Opublikowano: 05/07/2026 | Autor: Avok

W sprzedaży jest lipcowy 346 numer PSX Extreme. Magazyn liczy 124 strony czyli o osiem więcej niż zwykle, co jest fajnym bonusem wakacyjnym zważywszy na to, że cena 24,99 zł pozostała ta sama. To pewnie wina relacji z tej dalekiej „Hameryki”, ale o tym niżej 🙂 Zerkam na okładkę, a z niej łypie na mnie ponuro złodziej z remastera Thiefa. Właśnie napiął łuk, więc nie czekając, aż przeszyje mi zadek, przewracam prędko stronę.

Crazy Taxi World Tour

W odróżnieniu od wysokich wskazań w poprzednim numerze, w tym konsolometry oscylują lekko powyżej stanów średnich – 6/10 (Sony, Microsoft) i 7/10 (Nintendo). Miesięczna sprzedaż PlayStation 5 wg vgchartz.com to 160 tys. sztuk (w sumie 92,11 mln). W komentarzu redakcji brak smutnego newsa o decyzji Sony ws. wstrzymania wydawania gier na płytach od 2028 roku, widocznie jest zbyt świeży. Jest za to inne, równie niewesołe info dotyczące rezygnacji Microsoftu z wydań na PS5 swoich niektórych gier, np. Gears of War: E-Day. Z kolei „soniakowe” Saros, Marvel’s Wolverine, Intergalactic czy God of War: Laufey ominą PC. Xbox tradycyjnie sprzedaje się katastrofalnie (20 tys. konsol w ciągu miesiąca, w sumie 34,69 mln). Nowa szefowa zapowiedziała „reset”, chcąc poprawić wyniki finansowe. W planach ma m.in. przywrócenie tożsamości marki i powrót do ekskluzywności, stąd niektóre tytuły, jak wspomniane wyżej Gears of War: E-Day czy Clockwork Revolution ukażą się wyłącznie na Xbox-ach i PC. Switch 2 sprzedażowo również bez zmian – schodzi z półek jak ciepłe bułeczki (670 tys. zbytych konsol w miesiącu, w sumie 20,28 mln), co nie powinno dziwić w obliczu zapowiadanych nowości. Na imprezie Nintendo Direct zapowiedziano multum nowych tytułów, w tym remake najlepszej „zeldy” ever – The Legend of Zelda: Ocarina of Time. Ponadto w tym roku pojawią się kolejne odsłony tak uznanych franczyz jak Star Fox, Xenoblade, Onimusha, Kingdom Hearts czy Devil May Cry. Gdzie te czasy, gdy nie miałem w co grać na N64?!

Pod względem gier, w tym miesiącu mamy cztery zapowiedzi, 24 recenzje, sześć mini recenzji (w Replay’u) i jedną retro recenzję. Recek jest mniej niż ostatnio, ale dodając do puli przegląd nowości z Summer Game Fest jest o czym poczytać. Wśród bieżących tytułów, Grą Numeru została przygodówka 2D od Square Enix The Adventures of Elliot: The Millennium Tales. Rekomendację srebrną uzyskał Dead or Alive 6: Last Round, natomiast brązową – Gothic Remake. Generalnie w bieżącym „szmatławcu” brak jest hitów, mało jest ósemek, a żadna produkcja nie zasłużyła zdaniem redakcji na dziewiątkę. Co więcej, wyróżniony Gothic oceniony został na… 6-/10. Zdziwieni? Ja tak. Dla porządku dodam, że najsłabszą notę (3/10) zarobił Beat the Champions. W takiej mizerii ciężko, żeby człeka coś zainteresowało. Ciekawie prezentuje się The Adventures of Elliot, intrygująco zapowiada Star Wars Monopoly (choć to wciąż… monopoly), przyciąga retro otoczką Gobliiins Collection. Chyba jednak najbardziej przypadła mi do gustu turowa karcianka RPG Echo Generation 2, poczytam czy warta jest grzechu.

Kazuma Kiryu z Yakuzy

Temat Numeru jest jeden, ale za to konkretny – to relacja z Summer Game Fest w Los Angeles. Na 32 stronach zaprezentowano 34 nadchodzące gry, niektóre ograne przez zg(red)ów w wersjach demonstracyjnych. Oprócz garści wrażeń autora każda gra otrzymała ocenę w pięciostopniowej skali hype’u. Patrzę na niektóre produkcje i już mi ślinka leci: Tomb Raider: Legacy of Atlantis, Obcy: Izolacja 2, Resident Evil Veronica czy Crazy Taxi World Tour (z kampanią fabularną!). Oj, będzie się działo! Z pozostałej publicystyki, ciekawie zapowiadają się historie Gothica i Star Foxa (obie gry są recenzowane w numerze, stąd artykuły towarzyszące) oraz temat Avengersów (na horyzoncie premiera „Avengers: Doomsday”). Chętnie też poczytam o powstawaniu pierwszej części Yakuzy i filmowym „Aliens”. A później zaliczę testy sprzętów, w tym białego The Spectrum White Edition, i całą resztę.

Czy w bieżącym numerze PSX Extreme są jakieś felietony i kąciki? Jasne że są, jak zawsze. Wprawdzie autorzy i rubryki powtarzają się z numeru na numer (oprócz świeżego Replay’a), ale sami przyznajecie, że kochacie to. To tkanka „szmatławca”, kultywowana od jego początków. Nie ma co narzekać, lekturę czas począć. Tym bardziej że na 6 sierpnia szykują już następny numer. Strona 102, Yakuza, gangster Kiryu… jaką ten koleś ma kolekcję kapsułek z automatów Gachapon, to Wam mówię… 😉

PSX Extreme nr 346 – okładka przednia
PSX Extreme nr 346 – okładka tylna

źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 346 – 7/2026

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 Komentarzy

  1. A na ocenę Gothic Remake to spuszczę zasłonę milczenia. Gra ma swoje bolączki, ale wystawienie takiej noty jest kompletną kompromitacją i autora i pisma. Kolejny kamyczek do ogródka PSX’a, który coraz bardziej przekonuje mnie, że chyba trzeba zrezygnować z comiesięcznego czytania Szmatławca, bo od wielu tekstów po prostu bolą zęby

  2. cd.
    Jedyny wkład własny autora to to, że ktoś coś mu powiedział (anonimowo) i poszedł do siedziby, a tam kancelaria. Ochy i achy forumowiczów wydają się tym śmieszniejsze, kiedy zestawimy je z ich niechęcią do CDA i Papkina. Ujmę to tak – jeden akapit najsłabszego tekstu „śledczego” autorstwa Witczaka zjada całą tę papkę (no pun intended) o Ibru.

    1. „jeden akapit najsłabszego tekstu „śledczego” autorstwa Witczaka zjada całą tę papkę (no pun intended) o Ibru.”

      Nie no, ale nie ma co porównywać tekstów (z całym szacunkiem) osoby recenzującej gry, z tekstami osoby piszącej swoje felietony także (przede wszystkim?) do „Polityki” i będącej (IMHO) mistrzem pióra (słowa mówionego też) najwyższej klasy, z wieeeloletnim doświadczeniem w swej dziedzinie.

      Rzeczonego tekstu o „Ibru” nie czytałem (tych Mateusza Witczaka do „Polityki” też nie, ale te na stronie kwartalnika i na jego FB już tak), oceniam ogólnikowo.

    2. Przy czym stanę tu po stronie redaktora Kochańca. Nawet JEŚLI jego zasługą (jak powyżej stwierdziłeś) jest…

      „Jedyny wkład własny autora to to, że ktoś coś mu powiedział (anonimowo) i poszedł do siedziby, a tam kancelaria.”

      to przyznać trzeba, że… starał się. Wyszedł poza ramy (że tak to ujmę, trochę przerysowując) samego odbębnienia tekstu. Zobacz, co napisałem tutaj…

      https://zapach-papieru.pl/2026/07/konkurs-prince-of-persia-rozstrzygniety/#comment-9205

      Redaktor Kochaniec dodał na FORUMKU…

      „No i wciąż czekam na ten telefon do Carlosa więc, jak się odezwie może będzie Ibru Vol. 2

      Włożył energię, zaangażował się. Jego tekstu nie czytałem, ale… doceniam to.

      A że Papkin to inna liga? No dobrze, a tych dwóch dominatorów w komentarzach na stronie kwartalnika, to też inna liga, niż ja. O wiele wyższa. No tak już jest ten świat zbudowany.

    3. Znowu powyżej zapomniałem dodać cudzysłów na końcu cytatu, czasem mi się to zdarza. Bo skupiam się na… dzióbek, następnie i, potem dzióbek, a z drugiej strony cytatu… dzióbek, następnie slash i, później dzióbek). Teraz wyobraźmy sobie, że Avok dodaje opcję kolorowania tekstu. Marzenie! Ale bym stroił swoje komentarze – jak choinkę na święta. Wracając jednak do meritum…

      A jak ów tekst ocenił Pan Kmiot – główny recenzent „PSX Extreme”?

      „Niemniej Kochaniec dostarczył fajny, cenny tekst, szturchając kijkiem tam, gdzie trzeba. Nie dostajemy w prasie wielu tego rodzaju tematów “śledczych”, więc miałem też w trakcie lektury poczucie, że “to jest świeże”.”

      Oczywiście pamiętać należy, że każdy ma prawo do własnego zdania. Wyraziłeś tu swoje, za co Tobie dziękuję.