Trzeci tegoroczny numer CD-Action jest wyjątkowy, bo zbiega się z 30-tą rocznicą działalności pisma. Z tej okazji na CD-Action Expo można było nabyć rocznicową limitkę, wydrukowaną w zaledwie 270 sztukach. Ja sam nabyłem standardowe wydanie, z pomarańczową okładką i bohaterami The Blood of Dawnwalker. Sam magazyn jest grubszy od poprzednika o 16 stron (dobił do 180), a dodatkowe miejsce poświęcono rocznicowym wspominkom. Ale o tym dalej. Dla porządku dodam, że cena 35 zł nie uległa (co się chwali) zmianie, tak samo jakość okładki i papieru.

Pierwsze strony „ekszyna” atakują nas zestawieniem 30 najlepszych zachodnich RPG-ów ostatnich 30 lat. W drugim numerze był top FPS-ów, teraz są rolpleje, za miesiąc pewnie będą przygodówki. Lubię takie rankingi, choć to czysty fun i ich wartość dodana jest żadna. Ważne że „klikalność” się zgadza, he he. Kto zatem wygrał? Nie powiem, ale nie zgadliście 😉 Powiem natomiast, że tuż po topce są Opcje Dialogowe, czyli dyskusje redakcji na określony temat. Narzekałem wcześniej na drętwotę tej rubryki, ale zaczyna się moim zdaniem rozkręcać. Tym razem panowie dywagują o serii Resident Evil z okazji jej 30-lecia. Zauważyliście, że któryś już raz pada liczba „30”? Oczywiście to nie przypadek.
Gierkowo mamy w bieżącym numerze jedną zapowiedź (wspomniany The Blood of Dawnwalker – od byłych Redów), 16 recenzji i siedem „Świeżych, Dobrych, Niezależnych” gier. Najlepszą notę i znaczek jakości zebrał „poważny” indyk Esoteric EBB, reszta tytułów została mniej lub więcej w tyle. Niektóre oceny mogą nawet zdziwić, bo autorzy postanowili tym razem zagrać role surowych cenzorów i część produkcji ocenili mocno poniżej poniżej średniej światowej. A co! W końcu jesteśmy poważnym pismem z 30-letnim stażem i nikt nam nie będzie mówił że białe jest białe, a czarne to czarne, co nie? 😉 Dostało się więc Forza Horizon 6, Crimson Desert, Darwin’s Paradox! i Fatal Frame II. Ja sam, przeglądając recki tradycyjnie mam już problem, w co zagrać. Może Pragmata albo Mouse: P.I. for Hire? Ha, wciąż nic zwalającego z nóg. Tak naprawdę pierwszym tytułem, przy którym uniosłem lekko brew był 9kier-owy „drobiazg” (no, nie taki drobiazg) – Mewgenics.
O materiałach rocznicowych wspominam niżej, zerknę więc co oferuje publicystyka. A oferuje sporo. Przede wszystkim polecam artykuł o starej prasie o grach Bartka Kluski. Kto jak kto, ale on się zna na niej jak mało kto. Ponadto mamy kolejny odcinek świetnego cyklu Ottona o branży gier w danym kraju. Poprzednio byli Brytyjczycy, teraz czas na Amerykanów. Temat do ogarnięcia ogromny, zachodzę w głowę jako on to zmieścił na czterech stronach. Fajnie zapowiadają się też historia Nintendo by Smuggler (wiem, oklepane, ale jest dużo obrazków 😉 ), czarnobylskie gry, gradapracje Lovecrafta i powrót na Księżyc. A to dopiero połowa publicystyki, resztę wyłówcie sami.
Jak zwykle uzupełnieniem magazynu są działy technologiczne i rozrywkowe. Nie przepadam za opisami sprzętu – kart, klawiatur, myszek, głośników itd. Przepadam za to za Kontrapunktem i dyskusjami Chen Pi i Krigora – kulturalnymi, rzeczowymi, prezentującymi diametralnie różne stanowiska. Lubię też Magazyn Kulturalny z recenzjami muzyki, filmu, seriali i książek. Nieraz już korzystałem z tych „podpowiedzi”. Zawsze też czytam z zainteresowaniem „Kadrem i Dymkiem” Grubego Ala. Dzięki temu parę komiksów stoi na półce. Oczywiście do lektury Action Redaction i Szpili namawiać mnie nie trzeba, coraz bardziej przekonuję się też do mini-felietonów w Jeździe Dowolnej. Jak widzicie, w czasopiśmie dodatkowego stuffu nie brakuje.

Wróćmy jeszcze do części poświęconej 30-leciu magazynu. Śledzę materiały rocznicowe w CD-Action od lat i nieraz bywało, że robiono je trochę na odwal się. Tym razem tego stwierdzić nie mogę, ponad 40 zróżnicowanych tematycznie stron nie dym! Inna sprawa, że kolejnej okrągłej rocznicy „ekszyn” może (tfu!) nie dożyć, więc może warto było po raz ostatni zaszaleć. Mamy więc nostalgiczne wstępniaki, ankiety osobowe autorów, wspomnienia fanów pisma, odpowiedzi na pytania czytelników, komiks, felietony rocznicowe oraz retrospekcje obecnych i byłych redaktorów. Udało się nawet namówić do skrobnięcia paru słów Zbigniewa Bańskiego. Wszystko okraszono pamiątkowymi zdjęciami, choć mogłoby być ich więcej. Trudno się do czegokolwiek przyczepić i w zasadzie jedyne, czego mi brakuje to… głosu założyciela. Tak, przy takiej okazji nie poprosić o parę słów Jerzego Kucharza – twórcy, wydawcy i pierwszego redaktora naczelnego to grzech. Ciężki grzech.
Tyle. Czekam do 8 września, bo wtedy ma się pojawić się kolejny numer CD-Action. A skoro teraz dali 180, to może następnym razem szarpną się na 200 stron, jak to było na początku millenium? Ot, taki żarcik. Tymczasem otwieram pismo na stronie 102 i cofam się do czasów Top Secretu. O, Bartek wspomniał o mnie i Zapachu Papieru, jak miło 🙂





źródła zdjęć:
CD-Action nr 3/2026 (348)
https://cdaction.pl


Smuggler wrzucił tekst, w którym…
„Wspominamy ZAPOMNIANE CZASOPISMA GROWE: PC Solution, GameBoy Magazyn, GBmore, Click! Konsole”
„Clicka!” kojarzę (czaaasem kupowałem, ale bardzo sporadycznie), reszty nie za bardzo.
„W szóstej odsłonie przeglądu dawnych i nieco już zapomnianych polskich pism gamingowych zdecydowanie wkraczamy w XXI wiek. Dziś prezentuję kolejne cztery tytuły, a są to: PC Solution, GameBoy Magazyn, GBmore oraz CLICK! Konsole. Kojarzycie je? Pamiętacie jeszcze? Kupowaliście któreś? Czy macie związane z tymi czasopismami wspomnienia?”
No mówię! Kojarzę „Clicka!” i pamiętam, bo raz na ruski rok go kupowałem. Wspomnienia? Miałem raz z niego płytkę z jakimś pełniakiem i demkami, przy czym zapamiętało mi się, że… większość tego zaliczyłem. To znaczy pełniaka i kilka demek. Czyli ta płytka podeszła mi nader. Może jeszcze ją mam nawet. Nie wiem, bo ja wszystko wyrzucam po jakimś czasie.
Pamiętam, że był tak jakiś FPS fajny, taki s-f. W nazwie miał bodajże „Prime”. Ale mówię, bym musiał sprawdzić. Miał demko którejś części „The Incredible Machine” i hmmm… i jeszcze inne demka, ale jakie? Nie jestem w stanie już sobie tego przypomnieć. W ogóle zostawiłem sobie tę płytkę – właśnie ze względu na tego FPS-a, ale też na tamte fajne demka oraz… na fakt, że prawie cały ten cover zaliczyłem. To znaczy raczej zostawiłem. Ale mniejsza o to. Jedziemy z koksem.
„Ukazało się pięć edycji PC Solution w okresie z grubsza sześciu miesięcy jego istnienia (czerwiec 2000 – styczeń 2001).”
Hehehe.
„Czasopismo miało objętość około 80 stron, w miarę umiarkowaną cenę (5,90 zł), ale w zamian taki sobie papier.”
Hehehe.
„Zawartość to oczywiście poradniki, solucje, triki plus parę stron zapowiedzi i newsów. Do tego dużo rozłożonego gęsto tekstu i nie za wiele screenów.”
Hehehe.
Nawet nie miałem pojęcia, że takie coś wychodziło. Jedziemy dalej.
„W sumie GBM wywodzi się właśnie z działu Pocket w Neo Plus, poświęconemu głównie Game Boyowi. Rubryka ta cieszyła się na tyle dużą popularnością, że wydawca uznał, iż może być z tego osobne pismo.”
Pomysłowe.
„GBM padło po wydaniu ośmiu numerów, w lutym 2003 roku.”
No to zaszaleli.
Jedziemy dalej.
„Po upadku GBM jego ekipa odeszła z Independent Press i założyła własne czasopismo, GBmore, wydawane przez Ansoft (czyli Annę Gidyńską).”
Pomysłowe.
„GBmore miał pięć numerów, przy czym ostatni, w lutym 2004, ukazał się już jako ezin.”
No to zaszaleli.
„Wydawca tłumaczył tę decyzję dużymi kosztami druku i kolportażu, małą liczbą reklam itd.”
Na szczęście tamte czasy minęły już bezpowrot…
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/ceny-na-stacjach-wystrzelily-oto-nowe-stawki/q7v92sy
„De facto było to wydanie specjalne, acz z własną numeracją.”
A gdyby ten pomysł wykorzystać w „Retro”? To znaczy też numerować kolejne jego edycje?
„A konkretniej rzecz ujmując, na jego okładce jednocześnie podawano numerację Clicka! oraz wszystkich WSC – Wydań Specjalnych Clicka!. Czyli np. ostatnia edycja tego magazynu nosiła oznaczenie „nr 6 WSC nr 7/2003”.”
A nie lepiej równolegle podawać dodatkowo numery aktualnych na rynku innych magazynów growych? Dla orientacji po prostu.
„Nie mam pojęcia, dlaczego upadło, ale znając Bauera, podejrzewam, że po prostu sprzedaż okazała się za niska. :)”
Niedooobry Bauer! Wygasza magazyny, które mu nie przynoszą oczekiwanych zysków. Kto to widział? Dobrze, że inne wydawnictwa tak nie robią.
„PS Pominąłem w tym odcinku opisy GameStara (2003, 2005, 2009) i CyberMychy (2000–2008), bo uznałem, że trudno określić te czasopisma jako „zapomniane”.”
Raz kupiłem „CyberMychę”, ale nie pamiętam, czy dla jakiegoś fajnego pełniaka, czy dla beki. Możliwe, że zaistniał ten pierwszy powód.
https://cdaction.pl/retro/wspominamy-zapomniane-czasopisma-growe-pc-solution-gameboy-magazyn-gbmore-click-konsole/#comment-1531623
{zauważono}
No i to tyle. Artykuł spoko. Tak jak wspominki lat ubiegłych (ale one już się kończą, buuu…). Swoista dusza strony kwartalnika.
/stwierdzono/
Tak więc (spostrzeżenia własne) – na stronie kwartalnika możemy wyróżnić TRZY klasy odpowiedzi ze strony redakcji. Wskażę je, jednocześnie czasem bardzo je przerysowując. Mianowicie…
Odpowiedź klasy CormaC (HARD): tak? no to wal się!
Odpowiedź klasy Smuggler (MEDIUM): jak się nie podoba, to nie kupuj! acz my się staramy, wierz mi
Odpowiedź klasy Moraś (EASY): rozumiem Twoje rozgoryczenie, spoko, udanego dnia!
Gdy znamy już (tę moją) klasyfikację odpowiedzi, to przypiszmy teraz do którejś z nich, reakcje Karola Laski (oczywiście nie wszystkie, ale kilka rzuciło mi się w oczy, zresztą sami z pewnością macie własne spostrzeżenia). Oraz Krisa (ten od www, 2x tutaj z nim pisałem, przy czym za pierwszym razem nie miałem świadomości, że ów jest częścią ekipy „CD-Action”, trochę siara).
W kwestii Karola Laski – sami sklasyfikujcie jego odpowiedzi. Ja natomiast przypiszę odpowiedzi Krisa do stosownej szufladki. Otóż do tej trzeciej. Kilka dni temu zwróciłem na to szczególną uwagę. Dlatego o nim teraz tutaj wspominam.
Wracając jednak do Morasia. Nie można klasyfikować jego odpowiedzi, skoro owe… same w sobie są jedną z klas. Dowód?
https://cdaction.pl/recenzje/takiej-recenzji-007-first-light-jeszcze-nie-widzieliscie-publikujemy-tekst-z-cda-04-2026/#comment-1531538
Mało tego!
Gdyż tuż obok…
https://cdaction.pl/recenzje/takiej-recenzji-007-first-light-jeszcze-nie-widzieliscie-publikujemy-tekst-z-cda-04-2026/#comment-1531543
Rozwalił, nie? Ale czym rozwalił? Ano grzecznością, kulturą, opanowaniem. On tak zawsze. Stwierdzam po prostu fakt.
Napiszecie, jak klasyfikujecie innych redaktorów? Nie musicie czynić tego według mojego schematu.
Przykładowo: 9kier zawsze odpisuje w ciepłym tonie, aczkolwiek ona nie jest wystawiona na ciężkie feedbacki. Ma na stronie kwartalnika swój mały świat w postaci swoich artykułów o indykach, a tam zawsze są pozytywne komentarze.
Jeszcze tutaj przykład odpowiedzi Krisa…
cdaction.pl/newsy/badz-na-biezaco-z-cdaction-pl-dodaj-nas-do-preferowanych-zrodel-google/#comment-1530747
i ta poniżej też.
Smuggler. Marka sama w sobie. Ikona sama w sobie. Nadarza się okazja, by doświadczyć…
„Niepowtarzalne spotkanie ze Smugglerem na CD-Action Expo 2027!”
https://allegro.pl/produkt/niepowtarzalne-spotkanie-ze-smugglerem-na-cd-action-expo-2027-7121ae70-f4ab-4306-a704-6835f7bef576
Przy czym…
„2 dni do końca licytacji
(sob., 12 wrz 2026, 20:20:00)”
Ile osób (na chwilę obecną) jest tym zainteresowanych, to znaczy licytujących? Najlepiej sami zobaczcie.
W głowie gdzieś nie mogę się przestawić, że to jest już całkiem inny kraj.
Perfect!
To znaczy nie w tym przypadku.
Myślałem, żeby napisać jakiś dłuższy tekst, w którym bym stwierdzał (gdyż tak uważam), że Smuggler prawdopodobnie czuje teraz… rozżalenie, gdy widzi, ile osób bierze udział w powyższej licytacji (wiecie ile? ano 3). Chciałem wspomnieć też o jego zbiórce na Zrzutce, gdzie zainteresowanych nią jest więcej internautów (wiecie ilu? ano 26). Planowałem dodać też coś o jego książce. Że przecież owa schodzi, zapewne konkretnie, że jest popyt, jest zaciekawienie i w ogóle. Że przecież… tamta wartość 3, to ona… może coś źle wyświetla po prostu. Albo pod koniec trwania licytacji, licznik ruszy z kopyta i wtedy zacznie się prawdziwy hardcore klikaniowy.
Mogłem to ubrać w jakieś górnolotne słowa. We felieton nie, bo by było zbyt krótkie – to raz, a dwa – (przede wszystkim) nie pisałbym felietonu, który bazowałby na… takim właśnie temacie. Ale odnieść się do tego muszę. Wszak znacie mnie. Może i cisnę tu (to znaczy opisuję, co jak postrzegam) czasem Smugglerowi, ale teraz… dziwi mnie po prostu ta wartość… 3. To tak, jakbym teraz zostawił na stoliku ZP (taka metafora) zeszyt i żebyście się do niego wpisywali. No booo… wielki ja, wpisujcie mi się. No i by były tylko 3 nicki na pierwszej stronie. No ale jak to? No bo ja tyle tutaj dobrego i co?
W sumie miałem się nie rozpisywać, tylko nakreślić powyższe oraz dać to…
https://zapach-papieru.pl/2024/06/cd-action-nr-3-2024-340/comment-page-1/#comment-722
Ale… znów pisałem co mi ślina… nie… wróć… co mi dusza dyktowała. No jeszcze raz sprawdzę. No pisze jak byk…
„3 osoby licytują”
W sumie powinienem o tym pisać tutaj, pod recką dotyczącą „CD-Action”. Gdyż chodzi mi o to…
https://zapach-papieru.pl/2026/09/psx-extreme-nr-9-2026-348/comment-page-1/#comment-10311
Ale czy można inaczej interpretować powyższy punkt? W takim razie (chyyyba) czeka nas… ekspansja wydawnicza „Ekszyna” na rynek zachodni. Już w przyszłym roku. Tylko na który? Też Włochy? Trudno przewidzieć. Francja? Ichni „JV” – żeby wydać kolejny numer – musi najpierw uzbierać na to pieniądze podczas zbiórki. I tak co kwartał. Ze specjalami ma identycznie. Więc… hmmm… w takim razie może Niemcy? Tam jest wyższy poziom czytelnictwa niż u nas, prawda? Zatem… byłoby warto. Gewaltig Zusatzmotor, jaaa? Natürlich! Potężny silnik dodatkowy. W postaci wydań specjalnych… obcojęzycznych. Identycznie jak w przypadku „Ekstrima”, tylko u niego są to albumy.
Jeszcze raz tamten punkt…
„– wszystkie wydania specjalne (wydane po polsku), jakie opracujemy w 2027 roku”
Czyli będą też specjale wydane… nie po polsku.
Dlaczego więc nikt na świecie nie porusza tego tematu?