Strona główna » Newsy » CD-Action nr 2/2026 (347)

CD-Action nr 2/2026 (347)


Opublikowano: 20/03/2026 | Autor: underluk

Trzy miesiące szybko minęły i na półkach kiosków pojawił się on – CD-Action numer 02/2026 (347). Tym razem cały na żółto i przyznam, że trochę mi zajęło nim wypatrzyłem go w saloniku prasowym. Oczywiście to nie wina czasopisma, tylko mojej coraz odleglejszej daty urodzenia. Może trzeba by pójść skontrolować to i owo… ale ja nie o tym.

Alternatywna okładka (projekt)

Pod palcami wyczuwam 164 strony. Cena 35 zł. Te parametry zostały po staremu. Szybki rzut oka na okładkę, na której dumnie pręży się zgraja twardzieli (i jedna twardzielka) sugerujących Temat Numeru, którym jest “Top 30 FPS-ów”. Trzydzieści, bo tyle lat w tym roku skończy ów trzymany przeze mnie magazyn. Wszystkiego najlepszego w takim razie i obyście pchali ten wózek jak najdłużej. Trzy dekady to też okres do jakiego ograniczono się z wyborem wspomnianych strzelanin – od 1996 (debiut CD-Action) do 2025 roku. Na Top 30 przeznaczono 15 wypchanych treścią stron, a kolejność zajmowanych przez poszczególne produkcje miejsc – cóż, każdy z nas pewnie widziałby inną. I bardzo dobrze, bo jest o czym dyskutować. Sam tylko nie wiem czy warto było umieszczać tu zarówno Wolfenstein: The New Order i Wolfenstein II: The New Colossus oraz Doom (2016) i Doom Eternal. Osobiście wybrałbym po jednej z tych strzelanin, a w miejsce pozostałych wrzucił inne tytuły, dla których finalnie zabrakło miejsca. Ale to ja, nie trzeba się ze mną zgadzać. Poniekąd nawiązaniem do Tematu Numeru są Opcje Dialogowe, gdzie redaktorzy dyskutują na temat najciekawszych broni w grach. Temat FPS-ów przewija się także w publicystyce, choćby w felietonie Krigora, a i artykuł “Gry w wojnę” też w jakiś sposób do tego gatunku sięga.

Ze wstępu dowiadujemy się m.in. że CD-Action to zawsze był bardzo dobry magazyn i nadal taki jest (w końcu skromność to jedna z cnót), Moraś przeczytał “Władcę pierścieni” (ale woli filmy, co rozwinie w minifelietonie) oraz, a na łamach pojawiła się dwójka debiutantów: Alicja Wojciechowska z recenzją Cairn i Daniel “Zhabi” Szczepankiewicz ze wspominkami Dreamfalla: The Longest Journey. Zawsze miło widzieć nowe nazwiska.

Ale przejdźmy do gier. W numerze zostało zrecenzowanych 17 produkcji, co nie jest jakimś wybitnym wynikiem jak na trzy miesiące, jakie minęły od poprzedniego numeru. Średnia ocen za to całkiem wysoka, widać że wzięto na warsztat wartościowe tytuły. Najwyższą ocenę zgarnęło dla siebie Pathologic 3 (9+), najsłabszą Marvel Cosmic Invasion (6). Wśród gier wyróżnionych znaczkiem “CD-Action Poleca” znalazły się jeszcze: Resident Evil Requiem, Dragon Quest VII Reimagined, Cairn, Skate Story, Nioh 3, Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties oraz MIO: Memories in Orbit. Poza dużymi recenzjami mamy jak zwykle drobiazgi w “Świeże, Dobre, Niezależne” oraz wrażenia z gry w Marathon (raczej mieszane, bym powiedział). Muszę przyznać, że recenzja Pathologic 3 odziana została w fantastyczną formę i chodzi mi zarówno o sposób napisania tekstu, jak i szaty w jakie go ubrano. Zresztą prezentacja opinii o nowym Metroidzie również się wyróżnia i urozmaica lekturę.

Cairn

Ale, ale, CD-Action od czasu przejścia na kwartalny cykl wydawniczy mocno stoi publicystyką. Trochę o niej wspomniałem już w drugim akapicie, ale przyjrzyjmy się tematowi dokładniej. W aktualnym numerze poczytamy m.in. o tym, jak niełatwo było przejść z 2D do 3D, o czym przekonało się wielu deweloperów na przełomie wieków (choć kilka chlubnych wyjątków też się znajdzie). Powspominamy Dona Mattricka, który zabił Xboksa oraz poznamy historie kilku niezależnych twórców, których sukces nieco przerósł (w większości tych wszystkim znanych). Ponadto odbędziemy wycieczkę do Chin, po których oprowadzi nas Karol Laska, a w ramach cyklu “Branża gier” dowiemy się jak to się robi w Wielkiej Brytanii. Jest też tekst o tym jak ciężko jest trafić na ciekawe UI w grach oraz o wypaleniu graczy i posthumanizmie (jak połączono te dwa zagadnienia, musicie przekonać się sami). Trafiło się również kilka rocznicowych tekstów: 40 lat stuknęło serii The Legend of Zelda, 15 lat wybiło 3DS-owi, 20 lat świętuje Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie II, Dreamfall: The Longest Journey oraz PES 6, a 10 lat Stardew Valley, Darkest Dungeon i XCOM 2. Poza tym są oczywiście felietony, Magazyn Kulturalny, Kontrapunkt (skupiający się na rosnących cenach RAM-u) czy testy sprzętu. W tym ostatnim dziale uwagę przykuwa megatest słuchawek do grania, w którym przetestowano trzynaście konstrukcji (!) w przedziale cenowym od 179 zł do 2699 zł. Nie mogło także zabraknąć minifelietonów, Szpil oraz listów od czytelników (raczej mocno nostalgicznych tym razem).

Krótko podsumowując, CD-Action nie schodzi poniżej pewnego poziomu i po raz kolejny dostarcza nam konkretną lekturę. W recenzjach darowano nam crapy i średniaki (ja tam akurat lubię poczytać o tych mniej udanych produkcjach), a w publicystyce tematyka jest szeroka, czerpiąca wielkimi garściami z koszyka z metką retro. Solidny numer.

CD-Action nr 347 – okładka przednia
CD-Action nr 347 – okładka tylna

źródła zdjęć:
CD-Action nr 2/2026 (347)
Steam / Cairn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

130 Komentarzy

  1. Gdybym info o czymś dotyczącym „CD-Action EXPO” wrzucił pod tutejszą reckę najnowszego numeru „PSX Extreme”, to by Avok – ze zdziwienia – podniósł lewą brew.

    Gdybym info o czymś dotyczącym „Extreme Party” wrzucił pod tutejszą reckę najnowszego numeru „CD-Action”, to by Avok – ze zdziwienia – podniósł prawą brew.

    Tymczasem istnieje prawdopodobieństwo, że ów tym razem – ze zdziwienia – podniesie obie.

    https://www.facebook.com/photo?fbid=1349715567200116&set=a.550486713789676

    Ale czy to moja wina, że takie coś się wydarzyło? Sam (w pierwszej chwili) upewniłem się, czy aby na pewno czytam to na FB „CD-Action”. Zresztą sami skierujecie za chwilę wzrok w prawy górny róg, żeby sprawdzić na czyim FB koncie to wrzucono. O tempora, o mores!

    1. Meritum sprawy nie stanowi powyższy wpis na FB. Jest on jedynie skierowaniem do artykułu na stronie cdaction.pl. Jak setki innych.

      Naszą uwagę powinniśmy skupić na… autorze owego artykułu. Co jednocześnie da nam odpowiedź, dlaczego taka swoista (że wyrażę moje prywatne zdanie) anomalia systemowa nastąpiła. Gdzie… reklamowana jest KONKURENCYJNA impreza (17-19 kwietnia), która odbędzie się półtora miesiąca przed DYSKOBOLOWĄ (30-31 maja). Na którą („RePlay Fest)”) trwa sprzedaż biletów i ktoś mógłby pomyśleć sobie, że wybierze ową zamiast świętowania trzydziestolecia faceta rzucającego płytami.

      Od jakiegoś czasu zastanawiam się, jaki jest popyt biletowy na ów „RePlay Fest”. Chyba już więcej nie muszę (choć mogę się mylić).

      FB event „RePlay Fest”…

      Wezmą udział – 40
      Zainteresowani – 277

      Oczywiście te wartości należy ekstrapolować do… tysięcy. Zobaczymy za tydzień, czy (po tejże reklamie) mocno urosły.

  2. Rzeczywistość alternatywna 00000347

    Morąś co Ty mi mówidz że mi już wystrarczuy jak ja się dopireo rozkręcaaaam? Ja pierewszy raz siedzę z Wami bo macie trzydzidstolecie i wogóle i macie fajną tą nową chawirę redakcujkną, co po połidniu przyszłem.

    Czekaj zrovię zdjęcie na pamiąykę.

    Pluszak bo wylejesz jeszcze!!!! Dobra czekacjje robię zdkęcie…….

    https://www.facebook.com/photo?fbid=1349207930584213&set=a.550486717123009

    Cieszyć się chwilą. Każdą chwilą. Trzymać się tamtej doktryny Horacego. Rękami i nogami.

    Ale że ale na srrio UBERA mi potem zamóeicie do hotelu? Niech Moraś zamówi bo ja mu ufan bo jest wporzo i wogóle. Ej ale czemu SMuggler nie przyszedł z nami sióę bawić?

    1. Najwidoczniej nie…

      https://www.facebook.com/groups/cdactionretro/posts/2044920576366539

      Albo zmieniono modus operandi…

      facebook.com/groups/cdactionretro/posts/2038054497053147

      Zdecydowanie…

      facebook.com/groups/cdactionretro/posts/2008488110009786

      Tymczasem… Avok nadal jest tam zbanowany.

      summon Smuggler (choć i tak nie odpisze)
      summon Moraś (dziękuję Tobie za to, że masz do mnie cierpliwość)

      Przy czym – co należy podkreślić – pretensję mam do osoby, która zbanowała Avoka, a nie internauty, który dzieli się swoim światem na FB grupie „Retro”. Ów o magazynach od dyskobola także tak pisze.

    2. Co tak wałkujesz ten temat co jakiś czas? – ktoś mógłby zapytać.

      Otóż chciałbym, aby ta kwestia została domknięta. Aby Pani Lidia przeczytała mój list otwarty, który do Niej napisałem.

      https://zapach-papieru.pl/2025/12/podsumowanie-roku-2025-kambr-ordowik/#comment-6547

      Przede wszystkim jednak… poczuwam się – jako wierny użytkownik ZP; jako swoisty silnik jonowy sekcji komentarzowej naszej machiny – do wstawienia się za Administratorem tegoż serwisu. Gdyż… tak po prostu trzeba.

      PS Inna sprawa, że tylko ja tak uczyniłem.

      PPS Byłbym szczęśliwy, gdyby… ktokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek tak się za mną wstawiał.

      PPPS Takim chcę być tutaj zapamiętany. Oprócz bycia… hurtownią komentarzy.

    3. Kto Avokowi zafundował tam bana?

      * Grzegorz „Krigor” Karaś / Administrator – chyba niedawno został dodany, więc odpada
      * Smuggler / Administrator – on by Avoka nie zbanował
      * Hubert Pomykała / Administrator – moooże
      * Lidia Ukleja / Administrator – absolutnie wykluczam
      * Klaudia Kleban / Moderator – moooże
      * Barnaba Siegel / Moderator – moooże

      Tak uważam. Zatem zostają 3 osoby. Ale… b-side raczej wie, kim jest Avok. Huwer chyba też. Zatem? Nie wiem. Głośno się zastanawiam.

      Jak Wy, Czytelnicy ZP, uważacie? Kto przegiął pałę?

      1. Hmmm…

        Klaudia Kleban raczej odpada. Jakoś nie widzę tego, że ona siedzi na FB grupie „Retro” i pilnuje porządku. W ogóle nie wiem, jakim cudem znalazła się wśród administratorów tejże grupy.

        Zgodnie z moim tokiem myślenia – pozostają Huwer i b-side. W toku dalszego analizowania faktów… skłonny jestem typować tego drugiego. Jako osobę, która nacisnęła czerwony guzik. Aczkolwiek – na pewnym etapie rozumowania – wydaje mi się to dziwne. To znaczy… jakoś nie widzę go jako… szeryfa. Bardziej jako… głowę od PR-u magazynu. „Edge” przejmiemy (ekhm…) niebawem, a „Retro Gamer” chwilę później, tego typu kwestie. Czyli jednak Huwer?

        Niczym u Agathy Christie.

      2. To znaczy ona ma tam status moderatora, a nie administratora. Pomyliło mi się.

        Jednocześnie ona jest też (możliwe, że) JEDYNĄ z osób pilnujących porządku tamże, która może nie wiedzieć, KIM jest Avok i CZYM jest serwis „Zapach Papieru”. Co by skłaniało do wskazania… jej właśnie. Ale – jak już tutaj stwierdziłem – jakoś nie widzę tego w ten sposób.

        summon Smuggler
        summon Moraś

        Damn it, mana mi się kończy.

    4. Tak sobie myślę (w efekcie szybkiego researchu), że Klaudia Kleban ma ciekawsze zajęcia, niż pilnowanie na FB grupie „Retro”, czy ktoś łamie tam regulamin. Więc (w moim mniemaniu, może błędnym) pozostają Huwer oraz b-side. Hmmm… Któryś z nich? Na zasadzie, że dura lex…?

      Ten pierwszy wrzuca tam wpisy (jak to się mówi) raz na ruski rok. Ale może czuwa cały czas (najnowszy komentarz sprzed 5 dni). Ten drugi zdecydowanie częściej dodaje tam nowe treści. Zatem… jest obecny na grupie dość regularnie.

      Avok o banie napisał tutaj 19.06.2025…

      https://zapach-papieru.pl/2025/06/reklamuj-sie-u-konkurencji

    5. Otrzymał go za wrzucenie wpisu-linka do ZP, z recką „ekstrimowej” książki o „Silent Hill” (ową tutaj opublikował 28 maja). Zatem wpis-link dał tam raczej też… 28 maja. Najbliższe (tej dacie) wpisy b-side’a są tam z 15 maja oraz 26 sierpnia. Warto jednak zauważyć, że b-side jest tam (przynajmniej obecnie) częstym komentatorem (najnowszy jego komentarz jest sprzed tygodnia).

      Czy zatem to on właśnie zbanował Avoka? Kto mi pomoże zrozumieć istotę tegoż zagadnienia?

    6. Tymczasem jeszcze raz tutejsze słowa Avoka z tamtego artykułu (aby w pełni zrozumieć damage, jaki został poczyniony)…

      „BTW Na jednej z grup fejsbukowych znanego magazynu o grach dostałem bana, bo udostępniłem „zapachową” recenzję książki o grach. Fakt, innego wydawnictwa, ale że dziś słowo drukowane zanika, promuję papier gdzie się da. Z tego mnie znacie. To nawet nie była reklama książki, tylko, mam nadzieję, jej rzetelna recenzja. Może gdyby była bardziej krytyczna… A najlepsze że jestem (a w zasadzie byłem) współpracownikiem tego magazynu, który mnie zbanował. Widać klimatu szalonych lat 90-tych nie czują 🙂”

      Za to Avok czuł żal. A powiedz mi, Avok, zjeżdżałeś kiedyś windą w PKiN? Ja tak. Jako dzieciak jeszcze. Niezapomniane odczucie (ma swoją nazwę).

    1. To jest osobny byt.

      Na stronie ze wstępniakiem (każdego numeru kwartalnika) czytamy…

      „Taki arkusz z alternatywnym projektem okładki poprzedniego wydania otrzymali z tym numerem nasi prenumeratorzy. Fajny? Prenumeratę zamówisz na sklep.cdaction.pl.”

      Ten byt dodawany jest zarówno w zwykłej PRENUMERACIE jak i PRENUMERACIE PREMIUM.

      1. Szkoda, bo taką okładką przyciągneli by wzrok czytelników. Może kiedyś kupię z drugiej ręki 🙂

  3. „Trzy miesiące szybko minęły i na półkach kiosków pojawił się on – CD-Action numer 02/2026 (347). Tym razem cały na żółto i przyznam, że trochę mi zajęło nim wypatrzyłem go w saloniku prasowym.”

    Założenie wydawcy było wprost przeciwne.

    „Oczywiście to nie wina czasopisma, tylko mojej coraz odleglejszej daty urodzenia. Może trzeba by pójść skontrolować to i owo… ale ja nie o tym.”

    Moim zdaniem nie w tym rzecz. W sumie, ta okładka (mimo żółtego tła) ma barwy poniekąd… maskujące. Magazyn – leżąc między innymi tytułami, może będąc lekko przysłoniętym z którejś strony – mówiąc wprost… ma szansę wtapiać się w tło.

    „Szybki rzut oka na okładkę, na której dumnie pręży się zgraja twardzieli (i jedna twardzielka) sugerujących Temat Numeru, którym jest “Top 30 FPS-ów”.”

    Natomiast zastanawiającym jest dla mnie… dlaczego na okładce #347 nie ma reklamy, tylko jest zobrazowanie tematu numeru.

    1. Z tyłu głowy cały czas mam kwestię konkurencyjnego #320 z… „TOP 100 GIER 2025”.

      „Trzydzieści, bo tyle lat w tym roku skończy ów trzymany przeze mnie magazyn.”

      W przyszłym miesiącu. Pierwszego dnia, owego.

      „Wszystkiego najlepszego w takim razie i obyście pchali ten wózek jak najdłużej.”

      W świetle tego, co obserwujemy na świecie – ów wózek może mieć trochę pod górkę. Przy czym nie znam kąta nachylenia tejże ścieżki. Może być mały i wszystko będzie dobrze. Ale równie dobrze (to znaczy niedobrze) może być większy. Ale… nie przez takie podłoża dyskobol już jechał.

      „Sam tylko nie wiem czy warto było umieszczać tu zarówno Wolfenstein: The New Order i Wolfenstein II: The New Colossus oraz Doom (2016) i Doom Eternal. Osobiście wybrałbym po jednej z tych strzelanin, a w miejsce pozostałych wrzucił inne tytuły, dla których finalnie zabrakło miejsca. Ale to ja, nie trzeba się ze mną zgadzać.”

      Cóż…

    2. Czymś trzeba było zapełnić te 30 miejsc. Nie bazując (raczej) na żadnym (w jakiejś tam mierze) obiektywnym rankingu. Poza tym… de gustibus i tak dalej. Niemniej jednak… dla mnie owo „TOP 30” nie stanowi w żadnej mierze jakiejkolwiek wyroczni. Swoją drogą… po jakimś czasie czytania krótkich podsumowań tych gier – zaczęły mnie one nudzić i… męczyć. „TOP 10” wystarczyłoby w zupełności. Tak, wiem, magazyn obchodzi 30-lecie, stąd ta właśnie liczba jest w pełni uzasadniona.

      „Poniekąd nawiązaniem do Tematu Numeru są Opcje Dialogowe, gdzie redaktorzy dyskutują na temat najciekawszych broni w grach.”

      Nie najadłem się mentalnie, tamtą dysputą. W żaden sposób.

      „Temat FPS-ów przewija się także w publicystyce, choćby w felietonie Krigora”

      Gdy dojechałem do końca owego artykułu – czułem zawód. Po prostu chciałem więcej. Jakoś tak wsiąkłem w ten tekst na dobre. Jak w jakiegoś solidnego FPS-a. A tu tylko jedna strona.

    3. „a i artykuł “Gry w wojnę” też w jakiś sposób do tego gatunku sięga.”

      Nie zabrakło „This War of Mine” i za to wielki plus dla Bartłomieja Kluski.

      „Kontrapunkt (skupiający się na rosnących cenach RAM-u)”

      Solidne przedstawienie sytuacji od strony szklanki do połowy pustej. Oraz… tej przeciwnej. W zasadzie jest to najlepszy „Kontrapunkt”, który czytałem w ostatnim czasie (to znaczy na przestrzeni minionych kwartałów). U konkurencji (#342) także o tym napisano. Ale… takiej tematyki nigdy zbyt wiele.

    4. Wracając do kwestii…

      30 NAJLEPSZYCH FPS-ÓW OSTATNICH 30 LAT

      Miejsce 1. – jestem skłonny zgodzić się z redakcją.

      Miejsce 2. – tu bym polemizował.

      Miejsce 3. – w sumie tak.

      Miejsce 4. – owszem, jestem dumny, ale czy… CZWARTE miejsce dane jest… zasłużenie? Tu także bym polemizował.

      Miejsce 5. – no nie wiem, nie wiem.

      Miejsce 6. – minimum, gdyż ta gra powinna być umieszczona 4 miejsca wyżej.

      Miejsce 7. – chyba tak. Choć sercem dałbym ten tytuł w górę. Automaty do gier dało się uruchamiać? Dopiero w „DNF”. To, że książę odpowiadał, że nie ma czasu bawić się [i tak dalej] – trudno nazwać uruchomieniem automatu do gry.

      Miejsce 8. – nie za wysoko? Ale… cieszmy się z małych rzeczy.

      Miejsce 9. – bo jedna misja była nie do zapomnienia, „a część z nich była mocno frustrująca”? Frustruje mnie to.

      Miejsce 10. – moooże i tak.

    5. Miejsce 11. – bez przesady z tym odbiorem. To tylko gra.

      Miejsce 12. – bo „FPS-y przestały być frustrującym polowaniem na apteczki”? Frustruje mnie to.

      Miejsce 13. – nie mam zdania.

      Miejsce 14. – nie powinno być wyższe?

      Miejsce 15. – bez przesady z tym odbiorem. To tylko gra.

      Miejsce 16. – co to za wodolejski opis? Gdyby zamiast „Doom” wpisać „Shadow Warrior”, to znaczna większość by pasowała.

      Miejsce 17. – nie powinno być wyższe?

      Miejsce 18. – co to za poemat?

      Miejsce 19. – splatynowałem!

      Miejsce 20. – nie mam zdania.

    6. Miejsce 21. – nie mam zdania.

      Miejsce 22. – no i dlatego aż tak niskie miejsce?

      Miejsce 23. – nie mam zdania.

      Miejsce 24. – no i dlatego aż tak niskie miejsce?

      Miejsce 25. – nie mam zdania.

      Miejsce 26. – wpłynąłem na gładkiego powierzchnię pomostu. Kamera wnet się wznosi do gromów jaśnistych. Wśród stworów latających i klifów skalistych. Omija mury, baszty, poezja po prostu. Dlatego na… piątym miejscu od końca? Mickiewiczowi by się podobało. By pewnie pykał w tę gierkę jak szalony.

      Miejsce 27. – nie mam zdania.

      Miejsce 28. – nie ma co tracić głowy w związku z tym tytułem.

      Miejsce 29. – bez przesady z tym odbiorem. To tylko gra.

      Miejsce 30. – nie mam zdania.

    7. Wracając do kwestii…

      OPCJE DIALOGOWE / NAJCIEKAWSZE BRONIE W GRACH

      Moraś – Ty… Ty… potworze!

      rajmund – no ale o pukawkach miałeś pisać.

      Huwer – w „Doom Eternal” od pewnego momentu Slayer dosłownie pali się do rozwałki. Huwer, Ty… Ty… potworze!

      Bastian – nie jestem w temacie. Ty… Ty… potworze!

      Krigor – no to jesteś kamper, czy nie jesteś? Zdecyduj się. Z kamperską bronią… szarżujesz na wrogów.

      Otton – co to za wybór… od czapy?

      Moraś – ja też pierwsze skojarzenie mam z tamtym biednym kotkiem.

      Krigor – czy arsenał w nowej trylogii „Dooma” jest mistrzowski? Zadumałem się.

      Krigor – czyli jednak nie lubisz kamperów.

      Cascad – i takie podejście rozumiem. Humanitarne.

      Otton – Ty… Ty… potworze! A nowa odsłona „Shadow Warrior”? Tam też można robić… wycinanki.

      Dawid Sych – nie jestem w temacie.

    8. Wracając do kwestii…

      TO JUŻ NIE TE SAME FPS-Y / KRIGOR

      Zaraz zaraz… Co ten Krigor wypisuje? Herezje! Głupoty!

      Nic z tych rzeczy. Faktycznie… lubimy to, co już znamy. Autor tegoż artykułu podaje przykład „Quake Champions”. Ja dam inny. Co powinno wylatywać z potwora… przeciętego piłą mechaniczną? A co z takiego gagatka wypada w „Doom Eternal”?

      Jakieś fikołki na poprzeczkach. W „Doomie”! Double jump and double dash – do teraz mam w uszach słowa nagrywającego walkthrough tej gry, które to kilka dni temu dokończyłem oglądać. Może i… poprzeczka grywalności została w tym przypadku postawiona wysoko. Przy ścianie, żeby się z niej huśtnąć na kolejną i potem.. skok skok i dasz dasz i może się jakoś doleci do bonusowego żyćka. Nie taka ta „zagłada” straszna (Cacodemon by się uśmiał, zanim by mu się wepchnęło granata do pyska, aż by mu się to czkawką odbiło). Bardziej… platformówkowo-cukierkowa. Ponieważ?

    9. A o „Quake Champions” to ja się relatywnie niedawno… w ogóle dowiedziałem.

      „Unreal Tournament 4” został skasowany w 2022 roku? Czemu ja nic o tym nie wiem? „Trójkę” przeszedłem. Do dziś pamiętam, jak poszedłem z kumplem, żeby ją kupić i później ze zachwytem oglądaliśmy potężną snajperkę w solidnym albumie dodanym do kartonu z pudełkiem z instalką. Stare czasy.

      https://imgur.com/a/AIgPt0T

      Teraz oceniając… ot, zwykła broń.

      W TPP-ach (IMHO) nie ma immersji. To właśnie widok FPP zapewnia… pierwszej osoby perspektywę. Gdy (przykładowo) zimą – grając na jakiejś mapce ze zimowym settingiem – otwiera się okno w pokoju, żeby… było zimno. Żeby… zanurzyć się w danym klimacie.

      Nie ma powiewu świeżości w FPS-ach? A ten sprzed kilku lat, co się ileś tam przeszło i trzeba było jeszcze raz i tak w kółko? A co z grą, w której czas płynął tylko wtedy, gdy się poruszaliśmy?

    10. We wstępie do rankingu FPS-ów czytamy…

      „Postanowiliśmy więc sprawdzić, które tytuły szczególnie zapisały się w naszej pamięci.”

      Ale chodzi o… szczególne zapisanie się w pamięci redaktorów, czy (dążące do) obiektywne spojrzenie na to, które FPS-y zasługują na bycie w TOP 30, ze zwróceniem uwagi na powody zdobycia konkretnych miejsc?

      „W związku z tym zorganizowaliśmy redakcyjne głosowanie (wzięło w nim udział ponad 20 osób!), co pozwoliło nam na wyłonienie 30 najlepszych FPS-ów.”

      Czyli każdy z (ponad dwudziestki) redaktorów wskazał swój TOP 30 (wśród FPS-ów)? Następnie zostało to (w jakiś sposób) przemielone na opublikowany ranking? Zatem ów zbudowany jest na podstawie… prywatnych odczuć redaktorów. Dlatego właśnie… „Unreal” (tak, ten właśnie „Unreal”) jest na miejscu… DWUDZIESTYM SZÓSTYM. Z trzydziestu. Jakoś – psim swędem – się załapał.

    11. Warto tutaj przytoczyć słowa DaeLa, podsumowujące tę grę…

      „Nowe podejście do języka designu FPS-ów. Jasna deklaracja, że świat strzelanek może oferować coś więcej niż zbiór aren lub labirynt.”

      oraz…

      „Wszystko to razem sprawiło, że Unreal to coś więcej niż FPS. To manifest definiujący grę wideo.”

      Dawid Biel ma świętą rację w powyższych stwierdzeniach. Mało tego! Zobaczmy na oceny tej gry…

      AllGame – 4,5/5
      Computer and Video Games – 9/10
      Edge – 8/10
      GamePro – 4,5/5
      GameRevolution – B+
      GameSpot – 8,4/10
      IGN – 9/10
      Next Generation – 5/5
      PC Gamer (UK) – 94/100
      PC Zone – 9,3/10
      Macworld – 4,5/5
      Thunderbolt – 9/10

      https://en.wikipedia.org/wiki/Unreal_(1998_video_game)

      I jeszcze raz kwestia miejsca tej gry w rankingu magazynu – dwudzieste szóste na trzydzieści.

      This is so… unreal.

    12. Miejsce pierwsze zajmuje… Quake! DaeL opisuje go w następujący sposób…

      Na nowo zdefiniował technologiczne i mechaniczne fundamenty gatunku, stając się punktem granicznym, w którym nastąpiło przejście od wczesnych eksperymentów ze strzelankami do dojrzalszego, przemyślanego, bardziej systemowego języka projektowania.”

      Dokładnie! Co do miejsca na podium (powtórzę) – jestem skłonny zgodzić się z redakcją.

      Zastanawia mnie natomiast inna kwestia. Dlaczego użyto screenów z… „Dimension of the Machine”? Czyli misison packa z… 2021 roku (element remastera od „Nightdive Studios). Co ma piernik do (nomen omen) wiatraka? Tutaj ów widzimy w całości…

      https://kotaku.com/games/quake-episode-6-dimension-of-the-machine/gallery/3

    13. W kwestii…

      ACTION REDACTION

      „Słuchajcie no! 30 lat CD-Action mamy, a w listopadzie 30 lat Action Redaction. Jeżeli to nie jest idealna okazja, by napisać do nas jakiś list – choćby wspominkowy, szczególnie jeśli znajdą się tu tacy, co pamiętają CDA z 1996 – to naprawdę nie wiem, co mogłoby nią być.”

      Może jedynie… zakończenie wydawania magazynu? Chociaż w sumie to chyba też nie, wszak jaki by był wtedy sens napisania listu do redakcji, skoro szansa na jego wydrukowanie przestałaby w ogóle istnieć?

      „Chyba że 50-lecie magazynu?”

      Masz świadomość, ile lat wtedy będziemy mieli? My, pamiętający CDA z 1996? O ile do tego czasu – jako ludzkość – nie zafundujemy sobie zagłady gatunku, nie tylko naszego. Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie prasy drukowanej (jaką widzimy w obecnej formie) w roku 2046. Nie chcę sobie także wyobrażać, jakie temperatury wtedy będą latem.

    14. „W każdym razie, ludzie i ludziska, ruszta te leniwe cztery liter i piszta!!! A poza tym to miłej lektury, he, he.”

      Źródełko wysycha.

      List zatytułowany: (Nie)aktywny fan

      Do redakcji „CD-Action” napisała osoba, która… nie wie, czy magazyn nadal wychodzi. Zatem odpowiedzi na swój list raczej nie przeczyta. Szkoda. Czy może być jeszcze ciekawiej? Przekonamy się za dłuższą chwilę.

      List zatytułowany: „Nie chce mi się z wami gadać!”

      Tak Smugglerowi „już się ulało” – przez co bezterminowo zawiesił swój fanpage na FB – że niedawno… powrócił do aktywności na nim. Byle bez kolejnych przerw. Ów stwierdza, że wszystko się robi „polityczne”. O co chodzi w przysłowiu o źdźble w oku?

      Karol Laska wyraził trafne spostrzeżenie. CormaC także.

      Karol Laska stwierdza…

      „Choć i tak lepiej, że jakaś recenzja kogoś zadrapie, podrażni albo nawet wkurzy, niż żeby miała nie zrobić nic”.

      Niby tak.

    15. Ale gdy czytam reckę gry, w której 9kier pisze o „kupie kapibary” w połączeniu z innym zdaniem (którego tu nie przytoczę) – momentalnie wyrabiam sobie o niej opinię. Trudno. Tyle mamy w sobie zła, ile widzą inni – śpiewa Artur Gadowski. My, twórcy treści, publikując ją (przykładowo ja na tutaj na ZP) – definiujemy zarazem siebie samych. Albo wrzucając jakiegoś gifa w komentarzu na FB magazynu. My, swoiste… niemłode już ogiery. Przy sometycznym (takim właśnie) wtórze. Mniejsza o to. Wracając do powyższego listu… skończył się dosłownie w tej samej minucie czytania, w której uznałem go za… męczący. Niemniej jednak – oceniam go pozytywnie. Wszak sam lubię dużo pisać. W zawołaniu „o boże” – słowo „Bóg” rozpoczynamy wielką literą.

    16. Minęła dłuższa chwila.

      List zatytułowany: Zaskoczony fan CD-Action

      Do redakcji „CD-Action” napisała osoba, która… od 20 lat nie czytała tego magazynu. Ale skoro znów zaczęła, to odpowiedź na swój list zdecydowanie przeczyta. To dobrze.

      Moraś – marzycielu.

      List zatytułowany: Dłuugi list retro-nostalgiczny

      Co to znaczy „zdekompletowanych”? Były komplety i nie ma? Ten fragment listu…

      „Acz tamte „rewolucyjne” 3D z początku wieku dziś potrafi boleć.”

      Kto dzisiaj używa wyrażenia „acz”? Otóż my, ludzie starszej daty.

      W porównaniu „jak bóg w piżamie” – słowo „Bóg” rozpoczynamy wielką literą.

      Moraś – ano gry przywołują wspomnienia. Piosenki także. Kiedyś przeczytałem gdzieś, że gdy słyszymy jakąś starą piosenkę, to momentalnie przypominamy sobie okoliczności jej kiedyś słuchania. Czy jakoś tak.

      Smuggler – też kiedyś nagrywałem piosenki z radia.

    17. Ten fragment listu…

      „Więc te wszystkie rozpikselowane cuda, którymi jarają się redaktorzy pokroju Smugglera i reszta oldboyów, nie robią na mnie wrażenia. Stare toto, brzydkie, prymitywne.”

      I odpowiedź Smugglera…

      „…Mam nadzieję, że to o grach było!?”

      Parsknąłem śmiechem!

      Plejaki sobie kupowali, za pieniądze z komunii… Klasa średnia! Ja na komunię dostałem szachy i… Aż skrzywiłem głowę w prawo i w dół, próbując przypomnieć sobie, co jeszcze. Nie pamiętam. Ale wtedy to było wtedy. Wtedy plejaków jeszcze nie było. Nawet „jajeczka” pewnie dopiero później u nas wyszły. Smuggler napisał…

      „Ja też nie mam za wielkiego parcia, żeby odpalać C64, acz raz czy dwa na miesiąc gram sobie z godzinkę, dwie w jakiegoś klasyka, by potem z ulgą wrócić do dzisiejszych czasów.”

      Czas wiecznie gna do przodu, a my z nim Bóg wie gdzie – jak śpiewa Stachursky.

    18. Smuggler – to Twoje porównanie retro… nie HIV-uj!

      Wracając do listu… Stwierdzenie „to se ne vrati” ma inne znaczenie. Już mnie męczy czytanie tego. Rocznik ’87 to zaczyna być kategoria „vintage”?

      Moraś napisał…

      „Sto lat?! Może do tego czasu CD-Action stanie się najpopularniejszym magazynem w całej Europie! Oczywiście mam na myśli księżyc Jowisza.”

      Moment… Sto lat od 2026, to będzie 2126. Nie. Wtedy już nie będzie „CD-Action” (per se). W zasadzie to już w 2029 nastąpi jego złączenie z „PSX Extreme”. Rok wcześniej będzie kupione przez Pereza. W 2031 „Retro” przejdzie na… rocznik i… padnie (i tak długo ciągnęło). Więcej szczegółów tutaj…

      https://zapach-papieru.pl/2024/06/cd-action-nr-3-2024-340/comment-page-1/#comment-719

    19. Smuggler – dobiłeś mnie tym tekstem za „BTW”. Posmutniałem na maksa, gdy to przeczytałem. Dlaczego ten czas tak ucieka? Dlaczego nie ma opcji SAVE (F2) i LOAD (F3) oraz QUICK SAVE (F5) i QUICK LOAD (F9)? Dlaczego życie ma się… tylko jedno? Dlaczego ta gra jest taka trudna? Owszem, zaliczyłem już sporo ponad 40% całości, „mam już parę lat, czuję w co się gra”, jednak… doskwiera niedosyt. Zdobytych „aczików” i tych, które przepadły już na zawsze. Dlaczego nie ma opcji NG+?

      Odpowiedź MrJedi trochę poprawiła mi nastrój, ale jedynie na sekundę. I ostatnie zdanie Smugglera też. Na kolejną.

      Smuggler – nie wiem, jak Tobie idzie granie padem w FPS-y czy ballad na „wiośle”. Za to na emocjach – choć nieświadomie – wyśmienicie. Potrafisz poruszyć czułe struny w drugim człowieku. Na chwilę go… jump, jump, dash, dash i… rozgibać. []

    20. Jeszcze odnośnie do Kontrapunkt. Krigor, Chen Pi, zobaczcie na to…

      „Korea Południowa – 64,7% całego helu importowanego z Kataru (226,9 mln USD). Fabryki Samsunga i SK Hynix odliczają czas.”

      „Tajwan – siedziba TSMC, produkuje 18% światowych chipów. Powiedział: „sytuacja monitorowana”. Tłumaczenie: cicha panika.”

      „Stany Zjednoczone – federalne rezerwy helu kurczą się od lat. Amerykańskie fabryki chipów nadal narażone. HP, Dell i Lenovo ostrzegają nabywców korporacyjnych: nadchodzi podwyżka cen o 15-20%.”

      https://www.facebook.com/photo?fbid=1595305342603372&set=a.163462589120995