Z okładki NEO 6 groźnie spogląda Hwoarang, jeden z bohaterów Tekken 3. Gra była już na obwolucie pierwszego numeru, a (tu mały spoiler) wkrótce zagości ponownie, co sugeruje, że na łamach pisma znajdziemy ponownie konkretny materiał na temat tej wyczekiwanej bijatyki. Nie jest to jeszcze recenzja, ale potężna sześciostronicowa zapowiedź przygotowana w oparciu o japońską wersję gry.

Jak już jesteśmy przy zapowiedziach to warto zauważyć, że w poprzednich numerach teksty z tego działu były raczej skromne objętościowo i wielokrotnie ograniczały się do jednej trzeciej strony. W tym wydaniu tylko World Cup ’98 ma dla siebie pół strony. Reszta tytułów to przynajmniej całostronicowe teksty, a i dwustronicowe się trafią. Jest obficiej.
Ale z prawdziwą zmianą mamy do czynienia w dziale recenzji. Ten przeszedł kompletną przebudowę, by, jak możemy przeczytać we wstępniaku, pomieścić jeszcze więcej materiału na łamach pisma. Zmienił się zupełnie układ stron, od samej prezentacji tytułów po oceniaczkę. Różnica od razu rzuca się w oczy.
W numerze znajdziemy dwadzieścia pięć recenzji. Najlepiej wypada Gran Turismo ocenione na dziewięć. Najsłabiej VMX Racing, z notą równą dwa.
Magazyn zapełniony jest newsami, testami sprzętu, poradnikami (Gran Turismo, Gex: Enter the Gecko, Star Wars: Masters of Teräs Käsi oraz Fighters Destiny), a także felietonami, tipsami i listami. Brakuje za to działu poświęconego automatom.






źródła zdjęć:
NEO nr 5, 4/1998
NEO nr 6, 5/1998

Może i czcionka nieduża, ale człowiek był młody, wzrok miał jak orzeł biały tudzież sokół wędrowny. Dało się przeczytać, na dodatek pisali o N64 (o którym mało kto pisał).
Jakaś taka mała czcionka. Albo mi się wydaje. A przy „System ocen” i „Oceny” to już w ogóle najlepiej z lupą czytać. Przy czym, oczywiście, nie oceniam powyższych screenów, tylko wyobrażenie sobie oryginalnego wydruku.
Musiałyby wypowiedzieć się osoby, które mają ten numer.