W czerwcu obszernie przedstawiliśmy historię Magazynu Amiga NG. Okazją do tego było ukazanie się po długiej przerwie numeru 12, udostępnienie 11 i 12 w wersji papierowej i zapowiedź kolejnego numeru w październiku 2025. Szczegółowo opisałem numer 11, obiecując osobny wpis recenzujący numer 12. Numer 13 opóźnia się, wg niedawnej zapowiedzi (podcast amiga.org.pl-32) miał się ukazać w styczniu. Redakcja czeka jeszcze na spłynięcie brakujących, a istotnych tekstów. Jest więc już raczej blisko, niż daleko. Jednocześnie Adam Mierzwa zapowiedział rozpoczęcie wydawania gazety retro, związanej z pecetami. Pożyjemy, zobaczymy. Zapach Papieru, jak zawsze, kibicuje takim inicjatywom.
Tymczasem postanowiłem wykorzystać opóźnienie i krótko przybliżyć numer 12, jeszcze zanim pojawi się obiecana 13-ka. Numer 12 ukazał się w marcu 2025 i przygotowany został w awaryjnym składzie przez zaledwie dwie osoby – Adama Mierzwę i Konrada Czubę. Mimo to zachowano 62 strony objętości.

Numer otwiera Wstępniak i obszerna kronika wydarzeń, w której znajdziemy informacje o AmigaOS, MorphOS, Hollywood, AROS, klasycznej Amidze, ale także i wieści ze świata magazynów (Amiga Friendship) i wydawnictw książkowych (Editions64k, Microzeit, ksiażka D. Pleasence’a).
W części sprzętowej czeka pokaźna dawka informacji o starych i nieco mniej starych (ale niewiele mniej, patrząc z perspektywy postępu w świecie komputerów) platformach sprzętowych PPC, na których odpalać można AmigaOS – SAM460LE i A1222 Plus. Obszernie opisano historię rozwoju notebooka PPC Tyche. Historia równie długa, co pouczająca. Zresztą nieostatnia – miejsce znalazło się jeszcze Talosa i Blackbird – wplecione w historię PPC oraz triki dla starej Efiki. Triki zadziwiająco nowe. Przyznam, że jako Amigowiec odpadłem dużo wcześniej z tego wyścigu sprzętowego, więc artykuły były dla mnie bardzo ciekawym przedstawieniem amigowej rzeczywistości w okresie, gdy już tylko zerkałem, co tam się święci. Przeczytałem od deski do deski.

Część sprzętowa kończy się skokiem do całkiem aktualnych produktów mających emulować Amigę: THEA500 Mini (Retro Games Limited) oraz A600GS i A1200 NG od Amiga Kit.

Dalej już czas na programowanie. A konkretnie rysowanie za pomocą kodu w Hollywood. Autor wziął na tapetę tzw. krzywe rozetkowe, zaś w drugim artykule fraktale – trójkąt Sierpińskiego i paproć Barnsleya. Treści przekazywane są w przystępny sposób, nie są skondensowanymi teksami tylko dla programistów. Czyta się je z zainteresowaniem. Pomimo, że nie jestem programistą i czytałem na sucho, nie odpadłem w środku lektury, czacha pracowała, ale nie parowała. Załączone listingi pozwalają przeanalizować sobie kod i upewnić się, co do jego zrozumienia.

Na sam koniec w MANG znalazło się miejsce na gry. Poczytać możemy o stosunkowo nowym tytule – Los Malditos oraz dla równowagi o starociu dla użytkowników innych platform – Fallout 2. I już jesteśmy na stronie 62. MANG 12 to naprawdę bardzo ciekawa lektura, czytałem dwa razy – w czerwcu i teraz, dla odświeżenia przed napisaniem tego artykułu. I wtedy i teraz niezmiennie wciągnęło…


Czekamy więc na numer 13 i informacje o dalszych losach i kierunku rozwoju MANG, a może i innego pisma. Oby starczyło czasu i oby wyszły wersje papierowe. Dla porządku, poniżej kompletny spis treści dwunastki. Nie mylić z popularną ostatnio Jedenastką 😉
Magazyn Amiga NG 12 (01/2025) wydanie papierowe
| Wstępniak |
| Kronika |
| Sam460LE |
| A1222 Plus |
| Powerboard Tyche |
| Talos i Blackbird |
| Nowe triki dla Efiki |
| THEA500 Mini |
| AmigaKit i NG |
| Krzywe rozetkowe – Rysujemy matematyką cz. 1 |
| Fraktale – Rysujemy matematyką cz. 2 |
| W toku: Los Malditos |
| Fallout 2 |
Czekamy Niezmiennie, magazyn w wersji elektronicznej i papierowej nabywać można w sklepie amiga.org.pl. Dostępne są za darmo numery archiwalne 1-10 (link alternatywny na issuu.com).


źródła zdjęć:
Zapach Papieru
serwis Magazyn Amiga NG (amiga.org.pl)
https://www.podkasty.info/katalog/podkast/3040-amiga_org_pl
https://morguesoft.itch.io/los-malditos-del-valle-del-cerro

Coś cisza z tym 13 numerem, a styczeń dawno minął.
Pisałem do Adama niedawno, ale nie odpowiedział – może składa właśnie numer. Choć raz nie jestem w plecy z opisem aktualnego numeru 😉
Przyjdzie nam poczekać jeszcze
Z początku powyższego artykułu dowiadujemy się, że…
„Numer 13 opóźnia się, wg niedawnej zapowiedzi (podcast amiga.org.pl-32) miał się ukazać w styczniu. Redakcja czeka jeszcze na (…)”
Jeszcze (a w zasadzie to już) przed zakończeniem czytania powyższego zdania, powiedziałem sobie w myślach, że pewnie chodzi o kwestie przedsprzedażowe. Otóż nie, gdyż (jak doczytałem dalej)…
„(…) spłynięcie brakujących, a istotnych tekstów.”
Nie powinniśmy „Magazynu Amiga NG” mierzyć miarą mainstreamowych tytułów prasowych. Czyli spoglądać na nie pod kątem organizowania przedsprzedaży wydań specjalnych czy standardowych. W ogóle stosowania tak zwanych silników dodatko…
„Adam Mierzwa zapowiedział rozpoczęcie wydawania gazety retro, związanej z pecetami.”
Nieważne. Lecimy dalej.
„Tymczasem postanowiłem wykorzystać opóźnienie i krótko przybliżyć numer 12, jeszcze zanim pojawi się obiecana 13-ka.”
Kambr Ordowik! Rok temu zapowiedziałeś trzynastą edycję „Pixel Heaven” i jak się to wszystko skończyło? Że czternastej już raczej nie będzie. Dlaczego w USA są budynki (hotele czy szpitale), które nie mają trzynastego piętra?
Zostawmy jednak triskaidekafobię, przestańmy bezpodstawnie winić Kambra Ordowika i skupmy się na aktualnym numerze.
„W części sprzętowej (…) platformach sprzętowych PPC, na których odpalać można AmigaOS – SAM460LE i A1222 Plus (…) Zresztą nieostatnia – miejsce znalazło się jeszcze Talosa i Blackbird – wplecione w historię PPC oraz triki dla starej Efiki.”
Taka konstatacja… Czy za (powiedzmy) 30 lat – ktoś podobnie się… rozpisze, a ktoś inny to… opisze? Ale niby co? I czy podobnież enigmatycznie to zabrzmi dla aktualnego (wówczas) pokolenia?
Wiesz, zabawne, miałem taką samą myśl w głowie podczas pisanie tego newsa. I stłumiłem ją w głowie, myśląc, żeby nie zapeszać…
Nie zapeszysz. Można na ten aspekt spojrzeć z przeciwnej strony. „13” nie jest liczbą pechową. Trzynasta edycja „Pixel Heaven” odbyła się. Trzynasty numer „Magazynu Amiga NG” ujrzy światło dzienne.
Przy czym… o ile nie wiemy, czy impreza Łapusza (może ów sprzeda innemu podmiotowi prawa do jej organizowania?) będzie miała czternastą odsłonę, tak należy wierzyć, że #14 kiedyś tam wyjdzie. Kwestia punktu odniesienia.
LLM-y tak łaknęły krzemu, że ceny DDR-ów wystrzeliły w kosmos i nawet SSD-kom się oberwało.
Nie. Potomkowie naszych potomków zrozumieją to od razu. To, co dla nas – jeszcze relatywnie jakiś czas temu – mogło stanowić zagwozdkę.
Nie. Czasy naszej młodości i… swoistej technologicznej magii – nie powrócą już nigdy.
Żyjemy w najlepszych na świecie czasach, pod tym względem. Najlepszych na świecie.
„Dalej już czas na programowanie. (…) Załączone listingi pozwalają przeanalizować sobie kod i upewnić się, co do jego zrozumienia.”
Aha.
Jakim cudem John Carmack napisał silnik „wolfa”? Jakim cudem już przed nim… generowano trójwymiarowe światy nader wczesnych FPS-ów? Kolejna magia, choć pod innym kątem i z innym FOV.
„Czekamy więc na numer 13 i informacje o dalszych losach i kierunku rozwoju MANG, a może i innego pisma. Oby starczyło czasu i oby wyszły wersje papierowe.”
Potężna wichura łamiąc duże drzewa, trzciną zaledwie tylko kołysze – śpiewa Stachursky. Tego się trzymajmy. []