Można już nabyć listopadowy numer PSX Extreme. Lekko nostalgiczna okładka z okrętem odpływającym w siną dal z Anno 117: Pax Romana raczej nie uleczy mojej jesiennej chandry, może to za to zrobić pakiet mocnych recenzji i kilka dobrych artykułów. I osiem dodatkowych stron pisma przy utrzymanej cenie (124 vs. 24,99 zł), co się właśnie podziało. A Roger ani słowa o tym, widać się już przyzwyczaił. Przerzucam kolejne strony i biorę się za ekstrakcję zawartości.

Kondycja konsol w przededniu zimy jest zdaniem redakcji wysoka i na podobnym poziomie, stąd pierwszy raz od dawna wszystkie otrzymały identyczne oceny – 8/10. I, co ważne, noty współgrają z komentarzami, co w „szmatławcu” nie jest normą. 🙂 Sony może się pochwalić wprowadzeniem na rynek odświeżonych modeli PS5 Slim i PS5 Pro, co nie powinno dziwić, skoro konsola sprzedaje się dobrze (ponad 80 mln nabywców), a „szóstka” ma pojawić się na rynku dopieo za dwa lata. Microsoft ogłosił podwyżkę cen Game Passa, w zamian czyniąc go jeszcze bardziej atrakcyjnym (ponad 75 premier rocznie, dostęp do Ubisoft+ Classics i in.). Coś za coś, ja na razie odpuściłem abonament. Nintendo natomiast szykuje kolejne hity (Hyrule Warriors: Age of Imprisonment, Metroid Prime 4) i liczy zyski po bardzo udanym debiucie Switcha 2. Konsola sprzedaje się doskonale, do końca roku fiskalnego według planów może zejść nawet 20 mln, a w samym USA sprzedaż jest wyższa o 77% niż pierwszego „pstryczka”.
Jeżeli chodzi o liczbę gier opisanych w bieżącym numerze to pobito chyba rekord: 30 zapowiedzi, 2 playtesty, 1 retrorecenzja i aż 43 recenzje! Najwyższe oceny otrzymały Battlefield 6 (Gra Numeru), Absolum oraz Super Mario Galaxy 1 i 2. Okładkowe Anno 117: Pax Romana też się nieźle prezentuje (ósemeczka), choć jest na razie w fazie playtestów. Fajna strategia, ale jakbym nabrał kiedyś ochoty żeby ją ograć, wybrałbym peceta. Co do słabizn, sporo ich zrecenzowano, a najgorzej wypadły Blood o Mehran, KAKU: Ancient Seal i szczególnie Fast & Furious: Arcade Edition, które HIV wręcz zmiażdżył i nie wahał był się nazwać kupą. 🙂 Tak sobie przeglądam te recki i staram się wyszukać coś dla siebie. I wykoncypowałem, że poproszę Mikołaja o Tormented Souls II i Keeper. Przy pierwszej się „residentowo” pokatuję, przy drugiej zrelaksuję. Tak czy siak, w takiej masie recenzji zawsze coś fajowego znajdziecie.

Trzeci raz pod rząd w Publicystyce pojawił się tylko jeden Temat Numeru, a w nim historia serii „Ghost in the Shell”, koncentrująca się, jak widzę, na japońskich korzeniach cyklu. Akurat wielkim fanem tej franczyzy nie jestem, więc wpierw sięgnę po inne artykuły: o arabskich inwestycjach w EA, fałszywych protagonistach (ciekawe, oczywiste, rzadko opisywane), fenomenie horrorów i roli T-rexa w popkulturze. Potem pewnie pochylę się nad londyńskim GTA i bijatykami made in Square (nie wiedziałem, że takie robili, teraz wiem), a na deser skonsumuję art o FPS-ach na Xboxa 360. Mam lekki przesyt „kloca” i strzelankowych klimatów, mocno eksploatowanych w ostatnim Xbox Extreme. A później pójdzie już cała publicystyczna reszta, bo to jeszcze nie wszystko. Zresztą sprawdźcie sami.
PSX Extreme jak zwykle wypełniony jest po brzegi dodatkowym stuffem: kącikami, testami i felietonami. Co miesiąc jest to kilkadziesiąt stron ekstra, przez większość lubianych, przez część ignorowanych. Jako że nie widzę w bieżącym numerze żadnych nowości, nie będę po raz kolejny wyliczał tego samego. Wspomnę za to o testach sprzętu, które lubię i zawsze szukam na łamach „szmatławca”. Tym razem jest coś zarówno o retro (Atari 2600+), jak i nowych, handheldowych rakietach (ASUS-a i Lenovo). Ich ceny czasem zwalają z nóg, ale… kto wie, może kiedyś?
Powtórzę za Bohdanem Smoleniem: Ludzie! Rodacy! Czemuście tacy smutni? Weźcie się do pracy. Właśnie się zabieram.


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 338 – 11/2025

W serwisie „Wirtualne Media”, w tym artykule…
wirtualnemedia.pl/kto-z-wydawcow-naprawde-rzadzi-w-internecie-dzis-premiera-naszego-wirtualnego-wskaznika-wplywu,7210743109888992a
czytamy…
„Wzięliśmy na warsztat ponad 100 polskich marek medialnych, sprawdziliśmy wyniki ich portali, następnie przeanalizowaliśmy blisko 500 należących do nich profili w mediach społecznościowych i ich kanały na YouTube. Tak powstał Wirtualny Wskaźnik Wpływu (WWW). To nasz autorski projekt, który w zupełnie nowy i niespotykany wcześniej sposób porządkuje i mierzy w jednym miejscu działalność mediów w internecie.”
Nas może zainteresować kategoria nie LIFESTYLE, nie BIZNES, tylko TECH, w wynikach tego badania. A konkretnie… czwarta pozycja.
https://i.wpimg.pl/c/436×587/filerepo.grupawp.pl/api/v1/display/embed/7cda6f3b-09c7-4ccc-94ef-fba06c02298f
Tylko dlaczego w tym zestawieniu – TOP 10 ze sektora TECH – nie ma strony cdaction.pl?
Jeszcze raz opis, żeby zrozumieć to wszystko…
„To nie jest badanie ani analiza naukowa. WWW można traktować jako poglądowy wskaźnik pokazujący kumulatywną miarę zasięgu i wpływu danego medium w internecie.”
I to…
„Jakie kategorie analizujemy i ile „ważą”?
Liczba realnych użytkowników strony (2)
Liczba odsłon strony (1)
Liczba odsłon wideo na YouTube (1,5)
Liczba interakcji na Facebooku (1)
Liczba odsłon wideo na Facebooku (0,5)
Liczba interakcji na TikToku (1)
Liczba odsłon wideo na TikToku (0,5)
Liczba interakcji na Instagramie (1)
Liczba odsłon wideo na Instagramie (0,5)
Liczba interakcji na X (0,5)
Liczba odsłon postów na X (0,5)”
Przecież strona cdaction.pl ma wysokie wartości przy powyższych punktach. I nie załapuje się do pierwszej dziesiątki? Nie rozumiem tego.
Na drugim jest „Komputer Świat”, który nie wydaje już swoich magazynów. Na dziewiątym jest „Chip”, który… tak samo.
No dobrze, ale to są serwisy stricte TECH, a cdaction.pl nim… nie jest. – ktoś mógłby stwierdzić.
Ale PPE.pl jest serwisem stricte o czym? – odpowiedziałbym pytaniem.
Hmmm… to może inaczej…
https://cdaction.pl/technologie versus ppe.pl/technologie
Trzy ostatnie artykuły na tym pierwszym: 11.11, 01.01, 27.10. A na drugim: Wczoraj, 15:45, Wczoraj, 14:45, Wczoraj, 13:45. Jest różnica. Jest więcej o TECH pisane na PPE.
Dobra, nieważne.
Czasem (taaa, czasem, oczywiście!) wrzucam tutaj cytaty osób, które nie do końca są zadowolone z danych kwestii dotyczących „CD-Action”. Powtarzając jednocześnie – aż do znudzenia – że staram się obiektywnie do wszystkiego podchodzić. Żeby zatem tak właśnie było (że nie w kółko „CD-Action”, ale też „PSX Extreme”) – zdanie jednego z internautów…
https://www.psxextreme.info/topic/128611-psx-extreme-338/page/6/#comment-5532023
Z innej beczki (prochu?)…
https://www.psxextreme.info/topic/128504-metal-gear-solid-trylogia/page/7/#comment-5532080
„Co do stylu… on po prostu taki jest. Staram sie go usprawniać, umiejętnie żonglować i dyskutujemy nad nim z pozostałymi redaktorami. Czy ja chcę być jak Adamus? Nie. Jak Piechota? Boże uchowaj :P.”
Nie mam nic do stylu Adama Piechoty. Owszem, zdarza mu się wzlecieć (sporadyyycznie nawet aż nadto) formą wyrazu… nad chmury, jednak lepiej, że tak jest, niż jakby miał wykorzystywać u-boota.
„Sam czytałem felietony Adama po dwa, trzy razy bo nie wszystko byłem w stanie przyswoić w jednym, pospieszym akcie lektury”
Haha! Też tak (rzadko, ale) mam, że mielę jakieś jego zdanie kilka razy (sąsiednie też), żeby zrozumieć… co autor miał na myśli. Ale generalnie… daję radę.
Dalej czytamy…
„Styl wynika też z tego, że piszę na różnych płaszczyznach i przestrzeniach. Akademicka, prasowa, biblioteczna, radiowa i czasami trudno jest przestawić narracyjną zwrotnicę aby dogodzić wszystkim. Skutkuje to momentami tym, że czytelnik może się wykoleić.”
Ale czyja w tym wina? Odbiorcy treści, czy jej… nadawcy?
„I z jednej strony można powiedzieć – wina autora. Z drugiej – do tego aby z relacji autor-tekst wykiełkował owoc w postaci znaczenia potrzebny jest CZYTELNIK, który też ma swoje preferencje, oczekiwania, ale też pewną otwartość na to, co czyta i gotowość do intelektualne wycieczki.”
Jeszcze raz to zdanie… Aby z relacji autor-tekst wykiełkował owoc (?) w postaci znaczenia (?) [tu bym przecinek dał albo myślnik] potrzebny jest CZYTELNIK. Ale że… o co się rozchodzi? Ja mam wytężać szare komórki, żeby zrozumieć jakieś głębiny znaczeń tekstu, którego lektura ma być dla mnie relaksem? W imię czego?
„Relacja autor – tekst – czytelnik, to trudny związek.”
Nie omieszkam tu kontestować rzeczoną konstatację, a to z racji tego, iż pryncypialną doktryną każdego twórcy treści (z mojego punktu widzenia, gdyż za takiego się uważam) winno być uśrednianie ekspresji swego stylu, nooo żeby inni bez jakiegoś rozkminiania, na lajcie skumali, nie? Uśrednianie. Właśnie jak pomiędzy pierwszą (ukośną) częścią powyższego zdania, a drugą (normalną).
Jest tylko jedna osoba na świecie (to znaczy mi znana), która swym stylem… orbituje (acz zrozumiała jest zawsze). Bynajmniej (!) nie dla jakiegokolwiek efektu/poklasku czy też z dowolnych innych przesłanek – ów tak się komunikuje. On (moim zdaniem) po prostu tak ma, ustawione domyślnie. W piśmie, ale też… mowie (stwierdzam to z podziwem, też tak chcę!). Kogo mam na myśli? Oczywista sprawa.
https://zapach-papieru.pl/2024/10/psx-extreme-nr-10-2024-325/#comment-1148
Uznałem, że napiszę o tym w osobnej nitce, żeby było przejrzyściej.
RESISTANCE IS FUTILE
Słowa wspólnego umysłu Borg (w świecie „Star Trek”), dające jasno do zrozumienia, że w walce z jego działaniami… OPÓR JEST ZBYTECZNY.
Jeszcze raz słowa Rogera z jego felietonu w listopadowym #338…
„Cała ta sytuacja była też dość osobliwa z jeszcze jednego względu. Memy z treścią feralnego newsa rozlały się po prostu wszędzie, a PPE.pl… zaliczyło ogromny skok ruchu i rekordowe tego dnia zyski z reklam. Zresztą nie tylko zyski, bo w ciągu kilku kolejnych dni pojawiły się też propozycje kampanii od podmiotów, które z nami jeszcze do tej pory nie współpracowały, niepowiązane specjalnie nawet z branżą gier.”
Oraz aktualna ciekawostka z innej branży…
„Kanał youtube’owy Bogdana Rymanowskiego przekroczył pułap 500 tys. subskrybentów. Po ukazaniu się „Newsweeka” z promowanym na okładce krytycznym tekstem o dziennikarzu kanał zyskiwał w ciągu dnia nawet kilkanaście tys. obserwujących.”
https://www.wirtualnemedia.pl/bogdan-rymanowski-youtube-kanal-wywiad-prof-cichosz-opinie-nowi-subskrybenci,7219698692283328a
Mateuszu Witczaku (afera w 2024) oraz serwisie „Grajmerki” (afera w 2025)… „PSX Extreme” zachowa swój charakter, a „Extreme Party” swój styl. Nikt nie będzie Rogerowi meblował jego przestrzeni. A jeśli nastąpią takie próby – doda to jedynie skrzydeł jego przedsięwzięciom. Zatem… OPÓR JEST ZBYTECZNY. []
– – – = = = R 3 M 3 M 8 R A N C E S = = = – – –
Felieton #23/2025
Wspomnienia. To, co pozostaje na zawsze. W nas. Ale też… po nas. Najważniejszym jest, by – u innych – zapisać się w tychże, w sposób ciepły. Jak najbardziej pozytywny. Wspomnienia. R3M3M8RANCES. Dwudziesty trzeci już, mój tutaj felieton (w tym roku, a w poprzednich też ileś tam ich było). Dlaczego tak właśnie zatytułowany? Oczywista sprawa. Na tej samej zasadzie, swój tytuł otrzymały poprzednie – „PR3D3S7YNACJA”, „3N3R6Y” oraz „SAY CH335E!”. One są już przez Was przeczytane. Dołączyły do Waszych… wspomnień. Związanych z poszczególnymi numerami „PSX Extreme”, z naszym serwisem, ze mną. Pora zatem… dodać kolejne.
HIV / CALL OF DUTY BLACK OPS 7 (BETA)
„Skoki to potężna broń – mniej doświadczonego lub chwilowo zdezorientowanego gracza możesz za ich pomocą przechytrzyć, kicając niczym małpka Fiki-Miki nad jego głową.”
Haha! Byle nie rytmicznie kucać nad wyeliminowanym.
„Niekoniecznie jednak przypadła mi do gustu nagroda za streak w postaci wall hacka – snajperka Gravemaker miota ładunkiem energetycznym (one-hit-kill) przenikającym przez przeszkody, a ponadto obserwujesz przeciwnika przez ściany.”
Niczym w filmie „Eraser”.
„Świetnie, że dorzucono taką nowość, ale chyba się ktoś ze szpilką na łby pozamieniał.”
Hahaha! Parsknąłem śmiechem na cały pokój!
„To znaczy mój stetryczały mózg ogarnia, a palce nadążają za akcją, jednak „motorek w dupce” uważam za przegięty, suwak odpowiedzialny za bieganie oraz celowanie najchętniej opuściłbym o 20-30 procent.”
Nie znam się na nowych grach, ale czy w opcjach nie ma przełącznika ALWAYS RUN i regulacji czułości myszy? A nie! Przecież grane było na konsoli, więc jaka czułość myszy? Dobra, nieważne.
„(…) moje kamperskie usposobienie (…)”
Już jakieś 100 lat nie czytałem tego określenia. Podobnie jak „lamerskie”. Jak ten czas gna do przodu. Ale teraz właśnie przeczytałem. Jest więc jeszcze nadzieja na lepsze jutro.
„Black Ops 7 (multiplayer) nie ssie kciuka, ale szwenda się po okolicy z łapami w kieszeniach.”
xD
ANONIM / HEADSHOT / AJ AJ TO AI
„Portale growe donoszą, że październikowy Steam Next Fest zalała plaga ponad 500 dem gier, w których twórcy wspomnieli o użyciu AI na pewnym etapie tworzenia. Czyli branża zmierza do zderzenia ze ścianą, a jej kreatywność zostanie lada moment sprowadzona do promptu, który każdy może wklepać na klawiaturze.”
Takie czasy. Trzeba się do nich dostosować. Zatem je… zaakceptować. Czy pochwalać – to już inna sprawa.
KONSOLITE / HEADSHOT / QUO VADIS XBOX?
„Tanio już było, Microsoft zaskoczył wszystkich podbiciem ceny za Game Passa i jeszcze bardziej skomplikował system pod względem wyboru. Z jednej strony zrozumiałe, że wszystko drożeje, jednak do tej pory GP był w miarę opłacalną inwestycją. Natomiast po podwyżkach spotka go los większości usług tego typu – będzie kupowany na miesiąc, raz na jakiś czas.”
Jak wyżej.
KOSO / HEADSHOT / SONIC FTW
[nie znajduję kwestii, do której mógłbym się odnieść]
PEREZ / HYDE PARK
„Drodzy Czytelnicy, piękne dzięki za tegoroczne PGA! (…) Za rok obowiązkowy punkt naszego kalendarza.”
I tego powinieneś się trzymać. Gdy – w obecnych realiach – czytam optymistyczne stwierdzenia odnośnie do przyszłości naszej rodzimej prasy growej, to mój defetyzm znacząco się kurczy. I tego powinienem się trzymać.
ROGER / HYDE PARK
„Zamknięcie książki „Kompendium PSX”, która, gdy to czytacie, właśnie trafiła do sprzedaży, oznaczało bite siedem dni sprawdzania blisko 400 stron, błędy wychwytywane na ostatniej prostej i jeden wielki oczopląs po kilku nieprzespanych nocach. Ale warto było! W chwili gdy piszę te słowa, z drukowanego nakładu zostało zaledwie 200 sztuk.”
Im więcej zmęczenia, tym więcej przeoczeń. Moooże i jakieś chochliki zdołały się uchować, ale jest to W PEŁNI ZROZUMIAŁE. Jesteśmy tylko ludźmi.
„Dobry to czas dla drukowanych wydań, oj dobry.”
Gdyby nie był, to zapewne miesięcznika już by…
BUTCHER / PAINKILLER
„Zonk numer trzy: tu nie ma typowej kampanii fabularnej, gdzie przesz przed siebie, zaliczając kolejne misje. Podstawa zabawy to seria trzech rajdów (wspomniałem o trendach?) w trzech różnych biomach – w sumie dziewięć poziomów – i na średnim poziomie trudności pęka w kilka godzin (finał biomu to starcie z bossem).”
Pozostają jedynie… wspomnienia.
„Śladowe nawiązania do klasyki obudowane kopiami trendów z najnowszych strzelanek sieciowych.”
Takie czasy. Trzeba się do nich dostosować. Zatem je… zaakceptować. Czy pochwalać – to już inna sprawa.
MICHAŁ WALKIEWICZ / PRACA DOMOWA
„Battlefield powraca i w geście marketingowej zgrywy rzuca wyzwanie serii Call of Duty. Na jednej wojnie Nicki Minaj pruje z cekaemu (…). W drugą bawimy się „na poważnie”, choć nie wiem co jest poważnego w sześciu gościach siedzących za muldą i prujących z broni krótkiej do snajperów w oknach drapaczy chmur.”
Haha! A w grze uwzględniony jest wypływ wiatru? Sumując zasięg naboi z broni krótkiej – otrzymujemy konkretne wartości, porównywalne ze zasięgiem NABOI z broni długiej. A nie, to tak nie działa. Właśnie! Działka (przeciwlotnicze) by się przydały! One mają wygar, one mają zasięg. Tak… zdecydowanie… działka!
https://www.youtube.com/shorts/_hQDK9geKHk
MIELU / DWÓCH ZGRYŹLIWYCH TETRYKÓW / WALKA Z WIATRAKAMI
[nie znajduję kwestii, do której mógłbym się odnieść]
MARCELLUS / DWÓCH ZGRYŹLIWYCH TETRYKÓW / MAKES GAMES GREAT AGAIN!
„Jeśli myśleliście ostatnio, co chcielibyście dostać na jakieś okrągłe urodziny, jak 20, 30, 40, 50 czy więcej lat, to pewnie nie pomyśleliście o jednej z największych gamingowych korporacji, co?”
Nie za bardzo.
ADAM PIECHOTA / NA PIECHOTĘ / (NIE)DALEKO STĄD | PO DZIESIĄTE I OSTATNIE
„Bańka retro nadęła się do potężnych rozmiarów, nieustające wydawnictwa specjalne (z obu „obozów”) obnażają dziesiątki braków.”
Gier, których jeszcze się nie zaliczyło. To znaczyyy… gier, które trzeba znać.
„Potok powiadomień na telefonie, niepokojący bzyt wibracji (..)”
Bzyt! Hahaha! Źźźźźźź… źźźźźźź… źźźźźźź… Hahaha! Pipipi piii piii pipipi! Pipipi piii piii pipipi!
„Stoisz na środku pola, widzisz rysujące się na bliskim horyzoncie delikatne wzgórza. Jesteś daleko.”
A tu nagle… bzyt!
„Dużo dobrych rozkminek mieliśmy na tej stronie. Znam mojego następcę i to się akurat nie zmieni. Nie znikam zupełnie, bądźcie spokojni.”
Rozumiem (a przynajmniej tak mi się wydaje) całokształt i zarazem też ciężar gatunkowy tego, o czym napisałeś przed powyższymi zdaniami.
Mógłbym podziękować Tobie za wszystkie Twoje felietony, które przeczytałem i do których tutaj się odnosiłem. Byłoby to jednak jakieś takie… sztampowe. Zatem…
You’re standing in the middle of a field, and you can see the gentle hills silhouetted against the near horizon. You’re far away.
https://imgur.com/a/A98F24y
Znajdź swój spokój ducha. Ale też… faktycznie nie znikaj zupełnie. Niech Twoje teksty robią co jakiś czas… bzyt!
MAZZI / OD GRACZA DLA GRACZY / KONTROLUJ GRĘ: WŁADZA ZA PETRODOLARY
„Dziś reflektory są LED-owe, a kibice siedzą w lobby Voloranta.”
Dziś wszystko jest inne. My przede wszystkim.
„A przecież gry to emocje, wspólne języki, mitologie nowego wieku.”
Byle quick save’y były, jak dekady temu.
„Pytanie brzmi: kto dziś naprawdę rozgrywa kogo?”
Świat nas. Wszystkich i każdego z osobna. Jednocześnie. Na tryliony sposobów. Przy czym przeciwśrodków… brak.
HIV / LISTY
„Początek października przyniósł prawdziwe trzęsienie globu. Po pierwsze, Microsoft podniósł cenę abonamentu Xbox Game Pass (…) Microsoft jest na językach i większość graczy nie szczędzi inwektyw pod adresem giganta z Redmont. (…) W efekcie ludzie rzucili się na stronę www, aby kasować subskrypcję, zapychając serwery. (…) Nic nie posiadamy, płacimy coraz więcej, a pudełka to już w zasadzie rarytas. Sami sobie ukręciliśmy ten bat.”
Trafna (i gorzka zarazem) konstatacja realiów, które nas otaczają. Posiadamy jednak coś, co jest… bezcenne. Coś, czego serwerów nigdy nie wyłączą. Coś, co aktualizuje się praktycznie cały czas. Nasze… wspomnienia.
ROGER / OKIEM MANIAKA / WIZERUNKOWY (WIEL)BŁĄD
„W październiku na PPE.pl pojawił się news, w którym znalazła się treść jasno sugerująca, że autor, pisząc go, korzystał z ChataGPT. (…) Dla internetu tłumaczenia są zbędne, bo PPE.pl jest przecież fajną tarczą do strzelania i był to idealny moment, by wszelkiego rodzaju hejterzy portalu, ludzie życzliwi inaczej, udający tylko „kolegów z branży”, i jednostki ewidentnie z bólem czterech liter, że można w ciągu kilku lat stać się drugim co do wielkości serwisem o grach w Polsce, mogli sobie poużywać. Na zdrowie – i w sumie, gdyby nie fakt, że osobiście mnie to dotknęło, pewnie też z części z tych ironicznych docinków mógłbym się pośmiać.”
Roger ma railguna. Nieraz już o tym tutaj wspominałem.
Wydźwięk tego felietonu jest trochę inny. Zaliczyli wtopę, Roger posypał głowę popiołem, a PPE.pl zaliczył… wzrost odwiedzin. I to jest w sumie smutne.
Słabo. Generalnie jak już redaktor naczelny decyduje się na oficjalne oświadczenie, to powinno coś z niego wynikać..
A nie ma tam nic o tym, że potępia takie działania i czy zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje z tej wpadki. Cały artykuł daje wrażenie jakby starał się zrobić z siebie męczennika, który musi użalać się nad sobą. Portal od dawna jest jaki jest – każdy wie, a ta wtopa jest po prostu wisienką na torcie. Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że ich teksty w połowie pisze AI, bo to po prostu widać
Tak, puenta (zawarta w 2 ostatnich zdaniach tego felietonu) jest oczywista. Roger napisał…
„Powtarzam jeszcze raz – cała sytuacja to wizerunkowy strzał w kolano, ale wszystko, co działo się potem, pokazało, że portal nie tylko na tym nie ucierpiał, ale wręcz zyskał na kilku polach. I jest to w sumie… bardzo przykre.”
Aczkolwiek…
„wszelkiego rodzaju hejterzy portalu, ludzie życzliwi inaczej, udający tylko „kolegów z branży”, i jednostki ewidentnie z bólem czterech liter”
Nie można stwierdzić, że Roger nie przebierał w słowach. Przebierał. Ale… strzelając z railguna (no może z jakiejś łagodniejszej jego wersji).
Inna sprawa, że… cichy, przepraszający Roger się… skończył. Najwidoczniej… musiał.
Naruto88, napisałeś…
„Cały artykuł daje wrażenie jakby starał się zrobić z siebie męczennika, który musi użalać się nad sobą.”
Absolutnie nie. Tutaj więcej o tym…
https://zapach-papieru.pl/2025/10/psx-extreme-nr-10-2025-337/comment-page-2/#comment-5622
Roger (z tego co widzę) z defensywy przechodzi do (skalowanej oczywiście, w zależności od sytuacji)… ofensywy.
Jak już jakiś czas temu wspomniałem – lubię rzucić okiem na blog Bartłomieja Kluski (oprócz czytania jego copiątkowych felietonów), ale pod kątem tego, co ów pisze w zakładce „Notes”. Wczoraj wrzucił to…
https://substack.com/@kluska/note/c-175005953
Co za czasy.
Tymczasem już w lutym poznaliśmy tamten jakże charakterystyczny key visual promujący „Pixel Heaven Forward 2025″…
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1072347778241723&set=pb.100063995323667.-2207520000&type=3
Jeden z komentarzy pod tamtym wpisem…
„Wyborne AI gówno. Najbardziej chyba podoba mi się drzewko wpięte w magnetofon.”
Hahaha! Mi też! Monitor z 2 antenkami również. Oraz pinball z ogromną gałką nie wiadomo do czego. A także klawiatura z przewodem wychodzącym z przodu. Syntezator z monitorem. Można by tak wymieniać bardzo długo.
Inny internauta podsumował…
„Bardzo ładna papka AI na plakacie”
Ma też walizeczkę sterującą… działem jonowym (Papkin może poświadczyć, wszak w ramach retaliacji za „pouczanie” – oberwał z tej orbitalnej technologii… kilkukrotnie; dalszych „pouczeń”… brak). Ale dlaczego Roger używa teraz „raila” w stronę osób, które wyrażały swoją (może i ostrzejszą, nie widziałem tej burzy) opinię? Owszem, (bodajże) rozumiem obraz sytuacji, niemniej jednak… Roger trochę chyba… przesolił. Gdy… przysolił.
„Cała ta sytuacja była też dość osobliwa z jeszcze jednego względu. Memy z treścią feralnego newsa rozlały się po prostu wszędzie, a PPE.pl… zaliczyło ogromny skok ruchu i rekordowe tego dnia zyski z reklam. Zresztą nie tylko zyski, bo w ciągu kilku kolejnych dni pojawiły się też propozycje kampanii od podmiotów, które z nami jeszcze do tej pory nie współpracowały, niepowiązane specjalnie nawet z branżą gier. (…) Trochę przypomina to aferę z komiksem Aloy w PSX Extreme, po której przez kolejne trzy-cztery miesiące widoczny był wyraźny wzrost sprzedaży, a część z tych nowych czytelników została z magazynem do dziś.”
Oraz (jak ja to nazywam)… PapkinGate (2024) i GrajmerkiGate (2025). Silniki dodatkowe. Typu… scramjet.
Może i nie zapewniają dodatkowego ciągu w nieskończoność, ale… co maszyna nabiera tempa to nabiera. Mimo tarcia powietrza – coś z tej większej prędkości zawsze pozostaje. A to w dzisiejszych czasach jest… nie tyle potrzebne, co… konieczne. Aby „PSX Extreme” przez kolejne miesiące, kwartały i lata… aktualizował nam nasze przyszłe… wspomnienia. []
Adamie Piechoto… poświęcisz chwilę na przeczytanie kilku moich niedawnych komentarzy i jednego sprzed chwili? O tutaj…
https://zapach-papieru.pl/2025/10/psx-extreme-nr-10-2025-337/comment-page-2/#comment-5566
Przewidziałeś. Cd Action wrzuciło newsa, że szykują numer specjalny o GTA. Jest na ich stronie.
Tak, o tym właśnie napisałem w dzisiejszym addendum do moich poprzednich komentarzy.
https://zapach-papieru.pl/2025/10/psx-extreme-nr-10-2025-337/comment-page-2/#comment-5654
Rozpoczęcie przedsprzedaży wydania specjalnego… na rok (!) przed jego premierą, uważam za swoisty precedens. Ale także… przyczynek do jego wykorzystania przez konkurencję – właśnie w odniesieniu do rozważanego przez nią… ewentualnego stworzenia książki o „GTA”. To jest zarazem proste jak drut oraz pokręcone niczym przewód od słuchawek w kieszeni. To jest (w mojej opinii)… szaleństwo. To jest (moim zdaniem)… Sparta. O czym napisałem już 4 dni temu, w puencie powyższych rozważań – nie tyle w kwestii liczby 300, co… całokształtu tegoż zagadnienia.
W internecie piszą, że Rockstar zostało powiadomione o tych planach wydawniczych CDA przedwczoraj i dlatego, mając na uwadze ruszające preordery i datę wydania specjala i licząc się z tym wydarzeniem, ogłosiło bolesną decyzję o opóźnieniu szóstki.
Kolejny krok – abonament blind bird na najbliższe 2 lata na bliżej nieokreślone specjale….
Kambr Ordowik, napisałeś…
„Kolejny krok – abonament blind bird na najbliższe 2 lata na bliżej nieokreślone specjale….”
Jest to pewien pomysł. Zobacz tutaj…
https://zapach-papieru.pl/2025/06/cd-action-nr-3-2025-344/comment-page-1/#comment-3847
zwracając uwagę na siódmy podpunkt. Coś, co dzisiaj może nam się wydawać… kuriozalne – jutro może być równie dobrze… standardem. Takie czasy.