Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 8/2025 (335)

PSX Extreme nr 8/2025 (335)


Opublikowano: 11/08/2025 | Autor: Avok

Od 7 sierpnia można nabyć 335 numer PSX Extreme. Mimo wakacji żadnych opóźnień, tylko przyklasnąć. Wprawdzie tym razem jest tylko jeden wariant okładkowy, z chuliganem okładającym maczetą zombiaka (Dying Light: The Beast), ale za to cena i liczba stron nie uległy zmianie (24,99 zł / 116 stron). Pewnie zysk wydawcy zmniejszy się przez to o wskaźnik inflacji czyli jakieś 0,3%, niemniej szacun na dzielni pozostanie 😉

Donkey Kong Bananza

Konsolometry, od zawsze faworyzujące platformy Sony i Microsoftu, tym razem doceniły fakt premiery Switcha 2. Stąd termometr Nintendo powędrował wysoko, aż na 9/10, podczas gdy u konkurencji stanął „zaledwie” na 6/10. A jakie komentarze? Jak zwykle nie przystające wskazań, prawie nic o nowych grach, u wszystkich same kłopoty. PS5 wciąż cieszy się popularnością, w ciągu miesiąca poszło 1,5 mln konsol i sumaryczna sprzedaż oscyluje na poziomie 77,26 mln. Komentarz marudzący, w całości poświęcony wydawaniu przez Sony gier na… Xboxa. Co do konsoli z Redmond, sprzedaż hardware’u jest słabiutka (300 tys. sztuk w ciągu miesiąca), a wyjaśnienie autora, dotyczące masowych zwolnień w Microsofcie dobijające. Nintendo triumfuje, bo nabywców znalazło już 5 mln sztuk Switcha 2. AIe nawet tutaj komentarz nie jest optymistyczny, a… dziwny. Podobno gigant z Kioto wciąż nie wysłał narzędzi developerskich do wielu znanych firm. Jest to jego nowa strategia walki z trwającymi latami pracami nad poszczególnymi tytułami. Nie wysyła devkitów, to nic nie robią, a jak wyśle, mają zrobić szybko. Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem tej strategii. A wy rozumiecie?

W dziale gier czuć trochę sezon ogórkowy, bo gier jest mniej niż zwykle. Znajdziemy tu 3 zapowiedzi, 4 playtesty, 26 recenzji i 1 retro recenzję. Grą numeru (co nie dziwi, wszyscy ją chwalą) został Donkey Kong Bananza, ponoć system seller drugiego „pstryczka”. Ja póki co takich planów zakupowych nie mam. Równie wysokie oceny otrzymały przedpremierowy Titan Quest II i przedpotopowa Syberia. Dobrze że dzieło Benoita Sokala zostało przypomniane i docenione, bo to naprawdę dzieło przez duże „D” (a muzyki słucham do dzisiaj). Ze słabszych tytułów, nie zyskały uznania Doronko Wanko, Tamagotchi Plaza i RoboCop: Rogue City – Unfinished Business. Podstawkę RoboCopa mimo bugów ukończyłem z przyjemnością bo miała mocarny klimat, więc mimo zastrzeżeń Butchera (żmudne czyszczenie poziomów, kopie pomysłów z jedynki) w spin-off-a zagram. Z recenzowanych w bieżącym numerze gier zainteresował mnie też Eriksholm: The Stolen Dream. Lubię izometryczne skradanki, a Ural dał wysoką ocenę, przeczytam zatem reckę i może się skuszę.

Steven Spielberg w Yakuza 0

Publicystykę otwierają dwa Tematy Numeru. Pierwszy to artykuł o nadchodzących nowych konsolach Sony i Microsoftu. Sęk w tym, że one wcale nie nadchodzą, informacji oficjalnych jest niewiele (i to w zasadzie takie PR-owe „bla bla”), a przecieków, spekulacji i informacji z „pewnych źródeł” też niewiele więcej. Chyba Dżujo mógł poczekać z tym artykułem, bo widać że robiony jest na siłę – zaledwie cztery strony, a i tak sporo miejsca zajmują duże zdjęcia. Drugi z tematów, moim zdaniem ciekawszy, jest o otaczającej nas rzeczywistości. Czy żyjemy w symulacji, Matriksie? Sam się nad tym nieraz zastanawiam, a teraz zobaczymy co Adamus ma w tym temacie do powiedzenia. Art wydaje się solidnie przygotowany, widzę wiele nawiązań do popkultury, może być ciekawie. Z pozostałych tekstów, fajnie zapowiada się gamingowa historia Stevena Spielberga w kontekście gier, pochodzeniu spoilerów (tych w grach, nie w samochodach) rzeczy o widoku izometrycznym w grach i serialu na podstawie gry „Twisted Metal”. Jako kontynuację dyskusji z tegorocznego Pixel Heaven, znajdziecie też art Bartka Kluski o związkach gier z komiksami przekręcie z „Paprium” na Segę Mega Drive. A na deser luźniejszy temat: tekst o „Szczękach” i pokrewnych gatunkowo filmach i grach.

Na koniec chciałbym wspomnieć o kącikach i felietonach, których jak co miesiąc nie brakuje. Wynurzenia zg(red)ów, głosy z forum, maili i listów, dawka newsów ze świata komiksu, filmu i seriali. Nie ma sensu co miesiąc wymieniać to samo. Kto to lubi, ten się nie zawiedzie. Tak ode mnie: koniecznie sprawdźcie dwie rzeczy. Po pierwsze, jak tym razem wypadł felieton „nowego” w PSX Extreme Michała Pisarskiego, bo za debiut trochę mu się dostało. Po drugie – kto w Hyde Parku na pytanie o innej po graniem pasji napisał: sprzątanie! 🙂

PSX Extreme nr 335 – przednia okładka
PSX Extreme nr 335 – tylna okładka

źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 335 – 8/2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

70 Komentarzy

  1. Moi drodzy, 80% tego, co jest pisane na Facebooku/Instagramie PSX-a, pisane jest przeze mnie, bo ja się tym zajmuję. Rzadko prowadzę tam jakieś intrygujące podchody (choć między postami o oczywistych rzeczach zajawiliśmy tam ostatnio zupełnie nowe wydawnictwo i raczej nikt nie zwrócił wystarczającej uwagi!) i rzadko w moim miejscu pisze wydawca. Duży nacisk na Extreme Party 2025 obecnie związany jest z faktem, że impreza za rogiem i zwyczajnie chcemy na nią ściągnąć możliwie najwięcej osób 🙂

    Pismo na razie nie upada, lecimy dalej i robimy swoje tak długo, jak będzie to możliwe!

    1. „między postami o oczywistych rzeczach zajawiliśmy tam ostatnio zupełnie nowe wydawnictwo i raczej nikt nie zwrócił wystarczającej uwagi!”

      Szukam teraz, post factum…

      https://www.facebook.com/photo/?fbid=1427951605500239&set=a.575049590790449

      Ktoś skomentował…

      „To musi być zapowiedź albumu o MGS!!! Jeśli tak biorę wszystkie okładki !!! La Li Lu Le Lo!!!”

      * * *

      „Duży nacisk na Extreme Party 2025 obecnie związany jest z faktem, że impreza za rogiem i zwyczajnie chcemy na nią ściągnąć możliwie najwięcej osób”

      Oczywista sprawa. Tylko że… u Łapusza (przed „PH 2024”) było identycznie, niestety kosztem „PSX Extreme”.

      „Pismo na razie nie upada, lecimy dalej i robimy swoje tak długo, jak będzie to możliwe!”

      Wiadomo. W przyszłym roku (3 września)… KONIUNKCJA!

    2. DRUGA

      Łapusz. Jego ostatni komentarz na jego FB – 12 czerwca. Jego najnowszy wpis na FB „Pixela” – 28 czerwca. Dzisiaj jest 20 sierpnia. Allegrowe konto „Idea Ahead” działa, przy czym uważam, że za wysyłki odpowiada inna osoba. Identycznie ze skleppixela.pl.

      Co jest grane? Posiadasz choćby jakieś szczątkowe informacje (które mógłbyś tutaj podać)?

    3. Wiesz, co jest najlepsze (a raczej najgorsze)? Nikt [tamta scena z „Psów”, z krzesłem na korytarzu, wkurzony Pazura] nie komentuje na FB „Pixela” – faktu, że od niemal DWÓCH MIESIĘCY nie ma tam nowych wpisów. Jest tylko jedna osoba w Układzie Słonecznym, która w braku aktywności Łapusza dopatruje się czegoś niepokojącego. Tą osobą jestem ja. Tutaj. Nikt inny. Nikt! Oszem, jestem defetystą, ale też analitykiem (to znaczy samozwańczym).

    4. Nie mam żadnych informacji o Robercie, nie byłem z nim w żadnych bliższych relacjach za lat jego wydawania PSX-a. Zresztą ja jestem bardzo „obok” tej branży, przez lata siłą rzeczy poznałem mnogość osób, jednak nie mieszkając w Wawie/nie pracując w gamedevie/nie będąc stałym redaktorem jakiegoś portalu omija mnie dużo wieści. Natomiast nie słyszałem też niczego niepokojącego o Robercie, więc dobre tyle. A pewnie gdyby coś się działo, usłyszałbym choć ćwierć plotki.

    5. Może jak zwykle szukam dziury w całym, ale nigdy dotychczas tak nie było, że tak długo cisza u Łapusza.

      Ale tak czy inaczej, dziękuję za odpowiedź.

  2. Łapusz (bo Ty pierwszy to wprowadziłeś) oraz Perez (który to kontynuujesz), widzieliście?

    https://press.pl/tresc/88801,miesieczniki-luksusowe-dla-kobiet-przescigaja-sie-w-oferowaniu-wydan-z-kilkoma-okladkami

    „Jak postrzega ten trend Ewa Redel-Bydłowska, była członkini zarządu Edipresse Polska, ekspertka od lat śledząca rynek prasowy?

    – Magazyny od dawna eksperymentują z różnymi wersjami okładek tego samego numeru, jednak kiedyś to rozwiązanie stosowano raczej przy okazji wydań specjalnych czy jubileuszowych – zwraca uwagę Ewa Redel-Bydłowska, dodając, że wydawcy obecnie chętniej stosują różnicowanie okładek ze względu na niższe koszty druku, co wiąże się z mniejszymi nakładami i technologią cyfrową.”

    1. Dalej czytamy…

      „Czy tego rodzaju strategia ma przełożenie na wyższą sprzedaż tytułów?

      – Zapewne mowa tu o jednocyfrowych lub niskich dwucyfrowych różnicach procentowych na korzyść wydawcy. Myślę, że nawet po uwzględnieniu wyższych kosztów w związku z przygotowaniem kilku wersji okładkowych takie rozwiązanie nie przynosi wydawcom ujemnego bilansu – uważa Ewa Redel-Bydłowska.”

      Myślę podobnie, wszak gdyby przynosiło, to by tego nie stosowali. Zwłaszcza, że „mowa tu o jednocyfrowych lub niskich dwucyfrowych różnicach procentowych na korzyść wydawcy”.

    2. Rozważania rozważaniami, a Perez się w nie nie bawi, tylko jedzie z tym koksem. Co z najnowszym specjalem? Stan na wczoraj…

      „(…) do zakończenia przedsprzedaży Xbox Extreme zostają równe 3 tygodnie. My już finalizujemy prace nad wydaniem: teksty w komplecie, złożone mamy z 70% stron i z końcem sierpnia czas na druk Aktualnie na liczniku 1200 egz.”

      oraz…

      „Niezmiennie zapraszamy do składania zamówień:”

  3. Osobiście czekam jeszcze na wrześniowy numer Game Again. To nowy projekt, więc trzeba dać mu szansę, ale już po zapowiedziach wygląda obiecująco.

    Może warto, by wszystkie magazyny papierowe wzięły przykład z CDA – mniej pośpiechu, więcej uwagi dla jakości. W dobie internetu, gdzie newsy mamy natychmiast, przewagą prasy powinna być właśnie rzetelność, szczegółowość i perfekcyjne dopracowanie każdego wydania.

    1. Chociaż w tym darmowym numerze też było trochę błędów. Zobaczymy jak się spiszą z wrześniowym numerem.

  4. Przeczytałem najnowszy numer PSX Extreme i mam mieszane odczucia. Niestety odnoszę wrażenie, że poziom merytoryczny tekstów nieco spadł – i to nie chodzi tylko o sam styl, ale o liczbę drobnych błędów i niedociągnięć, które potrafią wybić z rytmu lektury. Przykładowo, w recenzji Neverwinter Nights 2 w treści wspomniano, że „gra się słabo zestarzała”, a w podsumowaniu oceniono „kiepsko starzejącą się oprawę”. To niby drobiazg, ale takie niespójności odbierają całości profesjonalizmu.

    Z całym szacunkiem dla redakcji – wiem, że tworzenie miesięcznika to ogrom pracy – ale porównując to z CD-Action, które ukazuje się rzadziej, widać różnicę w dopracowaniu szczegółów. Może to kwestia tempa wydawniczego? Być może PSX Extreme również powinno rozważyć rzadsze wydania, ale bardziej dopieszczone pod względem jakości i redakcji tekstów.

    1. „Być może PSX Extreme również powinno rozważyć rzadsze wydania, ale bardziej dopieszczone pod względem jakości i redakcji tekstów.”

      Jakiś czas temu, Perez zapytany o ewentualne przejście „PSX Extreme” na kwartalnik, odpowiedział kategorycznie, że nie. Niestety nie potrafię teraz znaleźć tej jego wypowiedzi na forumku. Może była na FB magazynu.

      Tamże, w sekcji „Prezentacja”, czytamy…

      „Jedyny w Polsce miesięcznik o grach i popkulturze. Na rynku od 1997 roku!”

      Zbyt wysoki (jak to nazwać?) prestiż, by to zmienić. Dochodzą też kwestie biznesowe.

    2. Znalazłem jedynie wypowiedź Pereza z 18.03.2024…

      „Cena i liczba stron – na dzisiaj nie planuję żadnych zmian, nie bardzo nawet widzę przestrzeń, ale podrzuć propozycję, bo to też inaczej rozmawiać o konkrecie, jeśli coś Ci chodzi po głowie. Cena już chyba całkiem OK nawet jak na 116 stron i miesięcznik, bo kolejny próg to się zaraz robią 3 dyszki. Znowu dorzucanie stron generuje koszt. Chociaż oczywiście podejścia różne, np. teraz przy okazji dyskusji na FB padały propozycje „kwartalnik i więcej stron” (uprzedzając, kwartalnika nie planujemy zupełnie, zostaje miesięcznik, kwartalniki to jak już wydania specjalne).”

      https://www.psxextreme.info/topic/126595-nowy-wydawca-psx-extreme/page/7/#comment-5276523