Strona główna » Newsy » CD-Action nr 1/2025 (342)

CD-Action nr 1/2025 (342)


Opublikowano: 11/12/2024 | Autor: Avok

Nastał 10 grudnia a z nim CD-Action nr 342. Jak zawsze preferujemy wersję papierową, tym bardziej że mam ją szybciej niż prenumeratorzy cyfrową 🙂 Oj, dzieje się na forum „ekszyna”, dzieje… Zerknijmy na posiadany egzemplarz: 164 strony, cena 35 zł. Nie podnieśli ceny, co się chwali. Zerkam na estetyczną, ale odrobinę nijaką okładkę z Delta Force i zaglądam do środka.

Silent Hill 2

Jako że bieżący numer ukazał się pod koniec roku, oczekiwałem że pojawią się podsumowania i nie zawiodłem się. Na 13 stronach redaktorzy i współpracownicy ocenili mijający rok, jednak jakichś rozbudowanych rankingów się nie spodziewajcie. Poza trójkami największych niespodzianek i rozczarowań (niektóre pewnie Was zdziwią, jak wybór dokonany przez nowego redaktora prowadzącego Łukasza Morawskiego) nic poza tym co każdy sklecił w notce nie znajdziecie. To nie dawne PSX Extreme i jego TOP100 roku. Na plus można zaliczyć dodanie opinii osób spoza redakcji – ludzi z branży i popularnych youtuberów.

W dziale „Gramy” zamieszczono jeden playtest i 16 recenzji. Do tego opisanych jest 5 zestawów klasyki i 7 indyków z działu „Świeże, dobre, niezależne”. Na marginesie: ciekawe, czy po zamknięciu swojego „indyczego” cyklu na łamach serwisu jest to ostatni występ 9kier na łamach CD-Action. Zobaczymy. Popatrzmy na opisane tytuły. Połowa z nich otrzymała znaczek jakości, w tym, co nie jest zaskoczeniem, Call of Duty: Black Ops 6, Silent Hill 2 i Astro Bot. Nie, S.T.A.L.K.E.R. 2 nie dostał. Kompletnych crapów (i dobrze) nie zrecenzowano, najbardziej przeciętnie wypadł Dragon Age: Veilguard. Dziwi trochę brak obecności na łamach pisma Indiany Jonesa i Wielkiego Kręgu, jednego z najbardziej oczekiwanych tytułów tego roku. Premiera gry akurat pokrywa się z premierą numeru grudniowego „ekszyna”, pięknie by było opublikować świeżą recenzję akurat w tym momencie. Wprawdzie autorzy sumitują się z tego powodu i usprawiedliwiają, ale nie ma przebacz. Nie postarali się.

30 lat PlayStation

Dział publicystyki już tradycyjnie artykułami rocznicowymi stoi: 10 lat Obcego: Izolacji i The Evil Within, 15 lat Dragon Age, 30 lat konsoli PlayStation oraz 40 lat Dragon Balla. A i to nie wszystko. Ponadto można poczytać o historii zabawek i uniwersum Warhammera 40,000, grach samochodowo-rozwalankowych, kawiarenkach internetowych sprzed lat i branży gier w Brazylii. Resztę sami odkryjecie. Do tego dochodzą stałe felietony (w tym relatywnie nowy „Piksel w pięści” mistrza MMA Jana Błachowicza) i rubryki: Kontrapunkt, Magazyn kulturalny, Kadrem i dymkiem, Action Redaction i Szpile.

Zazwyczaj nie czytam działu technologicznego w CD-Action, bo przeznaczony jest głównie dla graczy pecectowych. Tym razem jest podobnie, a artykuły o peryferiach dla graczy czy procesorach nowej generacji interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Zwrócę jedynie uwagę na test PlayStation 5 Pro, bo zbieram zewsząd opinie a Junior ciśnie, by kupić. Ale już nie przedłużam, w fotelu zasiadam, Michaela Buble nastawiam, kubek kawy przysuwam i lekturę poczynam. Strona 8, podsumowanie roku 2024. Ile mu dali? Tylko 5/10?

CD-Action nr 342 – przednia okładka
CD-Action nr 342 – tylna okładka

źródło zdjęć:
CD-Action nr 342, 1/2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

195 Komentarzy

  1. „Zabawne. Kilka dni temu zdałem sobie sprawę (chyba któryś już raz, ale nie pamiętam), że kiedyś napisałem tutaj Avokowi, żeby rozpoczął na głównej jakiś cykl artykułów o prasie growej. Odpisał mi tu wtedy, że nie zrobi. Więc… sam walę na głównej felietony o prasie growej.”

  2. Sąsiednia recenzja – poprzedniego wydania „CD-Action” (#341) – miała aż 110 komentarzy. Sami zobaczcie…

    https://zapach-papieru.pl/2024/09/cd-action-nr-4-2024-341

    Ta powyższa (#342) ma ich dopiero 88 (łącznie z tym). Zatem do dogonienia tamtej – brakuje jeszcze 22 komentarzy.

    Kolejne wydanie (#343) wyjdzie dopiero 11-go marca, czyli pozostaje jeszcze 61 dni. Czy do tego czasu – wspólnie damy radę przekroczyć tutaj 110 komentarzy? Uważam, że tak. Ale to wymaga sukcesywnego walenia kolejnych komentarzy, jednego po (pod) drugim. Zatem jedziemy!

    1. W krótkim opisie tego specjala czytamy…

      „Wydanie specjalne Dragon Ball – magazyn poświęcony serialowi anime, mandze, grom wideo i wszystkiemu, co związane z kultowym dziełem Akiry Toriyamy. Na 128 stronach szczegółowo omawiamy świat Dragon Balla, przyglądamy się historii jego kultu w Polsce, a także oddajemy hołd świętej pamięci autorowi cyklu.”

      Dłuższy znajduje się niżej (powyższy link), ale nie będę go już tutaj wklejał. Owszem, walę komentarze jeden po drugim, ale robię to rozsądnie.

      Premiera „CD-ACTION DRAGON BALL” odbędzie się 25-go lutego. Tak, zgadliście! We wtorek!

      No i szykują jeszcze pewną niespodziankę. Plakat? Naklejka? Napisali, że szczegóły wkrótce. Jak znam to ich „niebawem” (różne poprzednie specjale), to jeszcze z miesiąc sobie poczekamy. No ale może tym razem się mylę.

    2. Zgodnie z tym, jak przewidywałem przedwczoraj – artykuł na stronie kwartalnika (o wyżej wspomnianym specjalu) pojawił się wczoraj.

      https://cdaction.pl/newsy/dragon-ball-wydanie-specjalne-magazynu-o-kultowym-anime-mandze-grach-i-wszystkim-dookola

      Najpierw preorder w ich sklepie, później na allegro i na końcu info o tym na stronie. Wszystko jak w zegarku. W końcu to „CD-Action”. Czego jeszcze by można oczekiwać? Jeden z Czytelników napisał wczoraj taki oto komentarz…

    3. „Gdyby ta energia i drogocenny papier poszły w uczynienie CDA choćby dwumiesięcznikiem, to jak zawsze bym kupił. I nawet bym poczytał w działach retro czy w publicystyce o gothicach, herosach czy soulsach. Wydania tematyczne oraz retro (pomijając retro w publicystyce, czyli w rozsądnych dawkach) to moim zdaniem błąd, który uderza w Wasz flagowy okręt. Wiem, że moje zdanie nie ma znaczenia, ale a nuż ktoś przeczyta i się zaduma.”

      I nie byłbym sobą, gdybym tutaj się do tego nie odniósł. To znaczy paluchy mnie swędzą, by o tym tutaj pisać. No bo… do stu piorunów!

      „Wydania tematyczne oraz retro (…) to moim zdaniem błąd, który uderza w Wasz flagowy okręt.”

      Osobiście uważam, że jest wprost przeciwnie!

    4. „Wiem, że moje zdanie nie ma znaczenia, ale a nuż ktoś przeczyta i się zaduma.”

      Ma znaczenie. Równie istotne, jak dowolny inny komentarz dowolnego innego Czytelnika, odnoszący się do kwartalnika (innych spraw też, ale o kwartalniku aktualnie mowa). Oczywiście, że ma znaczenie. Właśnie je przeczytałem i właśnie się zadumałem. To znaczy nie zadumałem się, tylko osłupiałem. No też nie do końca. Więc co w takim razie zrobiłem? Żachnąłem się. To byłoby chyba najbliższe mej reakcji. Jak zatem mógłbym odpowiedzieć? Rzucę linkiem…

      https://zapach-papieru.pl/2024/06/cd-action-nr-3-2024-340/comment-page-2/#comment-845

    5. Na myśl przychodzi rozpiska, którą Avok aktualizuje tutaj…

      https://zapach-papieru.pl/encyklopedia-pism/cd-action

      Wkleję od roku 2011 do 2024…

      „131 631 egz. (2011)
      130 792 egz. (2012)
      129 140 egz. (2013)
      127 568 egz. (2014)
      128 308 egz. (2015)
      125 934 egz. (2016)
      122 161 egz. (2017)
      113 308 egz. (2018)
      75 000 egz. (2019)
      40 000 – 73 000 egz. (2020)
      45 000 egz. (2021)
      30 000 egz. (2022)
      25 000 egz. (2023)
      30 000 egz. (2024)”

      Poziom nakładu dostosowywany jest do poziomu sprzedaży. W powyższej rozpisce – widzimy swoistą… zjeżdżalnię tego pierwszego. Wnioski nasuwają się same. Dlatego też…

    6. Dawid „spikain” Bojarski napisał na początku stycznia ’22, tutaj…

      https://cdaction.pl/newsy/papierowe-cd-action-czekaja-zmiany

      takie oto znamienne zdania…

      „Gdybyśmy nie wyprzedzili ciosu dzisiaj, być może za trzy, cztery, sześć miesięcy papierowego CD-Action już by nie było. A my po prostu chcemy wydawać magazyn – i wiemy, że Wy też tego chcecie. Dlatego reagujemy, póki nie jest za późno.”

      I po trzech miesiącach – w kwietniu 2022 roku – kolejny numer „CD-Action” był już… KWARTALNIKIEM.

    7. Jak mu szło, jako… kwartalnikowi? Spójrzmy ponownie w rozpiskę Avoka…

      „30 000 egz. (2022)
      25 000 egz. (2023)
      30 000 egz. (2024)”

      Podkreślę – od kwietnia 2022 (po 2 numerach jako czterotygodnik) – zaczął wychodzić jako kwartalnik, a średnia nakładu jest za CAŁY ROK. Tymczasem widzimy, że nakład z… 30.000 egzemplarzy w roku 2022, spadł do… 25.000 egzemplarzy w roku 2023. Czemó? Nie wiadomo (to znaczy ja nie znam powodu). Szeroko pojęta ekonomia – po pandemii oraz ataku Rosji na Ukrainę – przecież już się podnosiła. Niemniej jednak (jak to ujął jeden z Czytelników; cytat do którego się odnoszę) FLAGOWY OKRĘT (tu już moja interpretacja faktów)… zaczął zwalniać (prędkość mierzona w węzłach).

    8. Mniejsza prędkość, na wodach nadal jednak wzburzonych (plus coś jeszcze, ale o tym dopiero za chwilę), to nie jest nic dobrego. A przecież niedawno przeprowadzony został kapitalny remont maszynowni, z wymianą całego zespołu napędowego. Ze śrubą włącznie.

      I tutaj moje prywatne postrzeganie, może błędne. Powtarzam – może błędne…

      Mało tego! FLAGOWY OKRĘT miał już (w czerwcu 2022 roku) dospawany dodatkowy napęd. Momentalnie uruchomiony na pełną moc – dodał prędkości jednostce pływającej. Kolejny raz odpalony został (po 9 miesiącach) w marcu 2023. Jednak docelowa prędkość… nie była do końca taka, jakiej oczekiwano. A przecież gdzieś tam, w głębinach, buszuje potwór z Loch Ness (zwany spadającym poziomem czytelnictwa). Zatem FLAGOWY OKRĘT musi poruszać się szybko, aby to wielkie bydlę w niego nie walnęło.

    9. Doskonałym pomysłem okazało się… doczepienie jeszcze jednego napędu do burty. Wymagało to nie lada… heroizmu, jednak opłaciło się. W międzyczasie następowały kolejne odpalenia tamtego przyspawanego uprzednio silnika. Listopad 2023, kwiecień 2024 i październik 2024 Przyczepiono też następną jednostkę napędową, w iście… gotyckim stylu. I następną – aby nie trzeba było krzyczeć, że save our… souls. Defensywa. Cały czas defensywa. A ofensywa? Otóż – przeciwko potworowi z Loch Ness – właśnie szykowana jest iście… smocza kula. Mało tego! FLAGOWY OKRĘT opuścił już dwa żagle, a dwa kolejne zrobią użytek z wiatru – jeszcze w tym roku. Ale to już osobny temat. Na książkę, a nawet kilka tomów. Mało tego! Cały czas pracuje… jeszcze jeden dodatkowy silnik, będący częścią całej ich… rodziny. Wyciąłem z logów systemowych…

      Total IMPULSES – [215] / including:
      2022 – [72]
      2023 – [120]
      2024 – [23]
      2025 – [0]

    10. Mało tego! Załoga postanowiła bardziej integrować się z pasażerami. Zarówno na pokładzie, jak i za pośrednictwem radiowęzła. Dlaczego? Z braku zajęć? Otóż nie. Z innego względu. Na początku lutego dokonana też zostanie wymiana głównej tablicy informacyjnej na decku środkowym. Z nudów? Niekoniecznie. Mało tego! Cały czas następują roszady na mostku. Ktoś przylatuje helikopterem, by ów – w drodze powrotnej – innego zabrał z okrętu na ląd. A po dłuższym czasie przywiózł kolejnego.

      Sztorm się zbliża. Od początku roku przestała działać specjalna powłoka energetyczna, chroniąca jednostkę pływającą.

      Przy całokształcie wszystkiego powyższego – FLAGOWY OKRĘT musi utrzymać się na powierzchni wody. Tak dla jego pasażerów, jak i samej załogi. Po prostu… musi! Może i potrzebuje dodatkowych silników, może i potrzebuje żagli. Może i potrzebuje też, by na górnym pokładzie co roku organizować swoisty bal. Ale jedno jest pewne…

    11. Jeszcze nie czas, by… piękna aktorka mierzyła swą kolię, a chwilę później mrużyła oko. Zdecydowanie jeszcze nie ten czas. Stwierdzam to z pełnym przekonaniem.

      Nie po to pierwsza butelka rozbita została o kadłub FLAGOWEGO OKRĘTU (w kwietniu 1996 roku), druga wysłana była (uproszczenie) do VIP-ów (we wrześniu roku 2020), by trzecia otwierana była… na stypie. Nie po to! []

      Przeczytałeś właśnie…

      – – – = = = TRZY BUTELKI = = = – – –
      [Felieton #3/2025]

  3. – – – = = = ekSzynIa = = = – – –
    [Felieton #2/2025]

    Wyobraźmy sobie sytuację, że jestem jednym z członków zespołu „CD-Action”. Jako… piszący o „CD-Action”. Ale nie na cdaction.pl ani też na łamach kwartalnika. W „Retro” czy innych wydaniach specjalnych także nie. Na SoMe tym bardziej. Więc gdzie? Otóż o… „CD-Action” właśnie – piszę… tutaj właśnie. W serwisie Avoka. Na „Zapachu Papieru”. Aha! I wyobraźmy sobie jeszcze, że w „CD-Action” mają sztuczną inteligencję w takim wielgachnym głośniczku. Nieoficjalnie. To znaczy BETĘ dopiero, która oficjalnie wdrożona zostanie wraz ze startem nowej strony. Ale to dopiero na początku lutego. Póki co – ta AI ma pełen dostęp do wszystkich komentarzy na stronie, robi raporty o aktywności Czytelników i takie tam.

    1. -ekSzynIa!
      -Słucham…
      -Dlaczego na naszym fejsie reklamujemy od rana „Nadgodziny” sprzed tygodnia?
      -Niestety, nie posiadam wystarczających informacji, by móc udzielić odpowiedzi.
      -Ale rozumiesz, że coś musi być solidnie nie teges, skoro już jest wtorek wieczorem, a nowych jeszcze nie ma? Mało tego! Reklamujemy właśnie… stare!
      -Co oznacza fraza „nie teges”?
      -No że coś jest nie zicher.
      -Tej frazy również nie posiadam w swojej bazie danych. Czy mógłbyś za trzecim razem użyć bardziej powszechnie stosowanego wyrażenia, które znam?
      -Coooś muuusi byyyć NIEEE TAAAK, skoro zastosowali manewr, w moim mniemaniu mający przykryć fakt ewentualnego zakończenia digitalowego cyklu SztywnegoPatyka.
      -Używasz zaprzeczenia i potwierdzenia w jednym zdaniu, co powoduje kolizję logiczną, czyniąc je niezrozumiałym.

    2. -[wulgaryzm]… Coś musi być nie w porządku z tym cyklem. Opóźnia się już na tyle, że zaczynam podejrzewać, że poszedł weg.
      -Co oznacza, że poszedł weg?
      -Noż [wulgaryzm], ja [wulgaryzm]! Że wraz z końcem roku poszedł się [wulgaryzm] tak samo jak „Sprawdzam” od 9kier.
      -SztywnyPatyk już od jakiegoś czasu spóźniało się z wysyłaniem „Nadgodzin”. Nie jest to wystarczającą przesłanką by sądzić, że cykl dobiegł końca.
      -Wiem. Ale nigdy aż o tyle. A sama widzisz, że robią Ordnung z niektórymi działami.
      -Co robią?
      -Porządek.
      -Z „Nadgodzinami” nie zrobią porządku.
      -Skąd ta pewność?
      -Efekt analizy probabilistycznej.

    3. -A widzisz! Potrafisz przeprowadzać analizy probabilistyczne, jednocześnie nie rozumiejąc słów „nie teges”.
      -Różne wyrażenia będące mową potoczną, bądź lokalnymi narzeczami językowymi, nie zostały zaimplementowane w mojej bazie danych, a jako że podczas fazy testowej mam ograniczony dostęp do internetu: jedynie strona „CD-Action”, media społecznościowe wydawnictwa oraz konta na mediach społecznościowych osób redaktorskich – nie jestem w stanie sama ich poznać, a w efekcie – zrozumieć i stosować.
      -Niech ci będzie. Dobra, ale na czym skończyłem? Bo mi rozmemłałaś myślenie.
      -Co zrobiłam?
      -Nieważne.
      -Skończyłeś na stwierdzeniu: „A sama widzisz, że robią Ordnung z niektórymi działami.”. Czyli że robią porządek. Następnie zapytałeś: „Skąd ta pewność?”.
      -Uczysz się!

    4. -Dziękuję. To jeden z głównych elementów mojej wirtualnej egzystencji. Zwróć uwagę… Poprzednie nadgodziny faktycznie publikowane były z opóźnieniem. Wyszczególnienie… Pierwsze od końca: trzydziesty grudnia, poniedziałek. Powinna być: sobota, dwudziesty ósmy grudnia. Drugie od końca: dwudziesty drugi grudnia, niedziela. Powinna być: sobota, dwudziesty pierwszy grudnia. Trzecie od końca: szesnasty grudnia, poniedziałek. Powinna…
      -Przerwij! Czyli masz świadomość poślizgów, w dodatku coraz większych, a mimo to probabilisz, że cykl będzie trwał.
      -Przerwałeś moją argumentację, którą zamierzałam rozwinąć po wylistowaniu trzydziestu dwóch dat publikacji poprzednich „Nadgodzin”. Dokonuję analiz probabilistycznych, więc tak. W tym przypadku tak właśnie… probabilę.

    5. -A ja wprost przeciwnie. Najpierw wyleciał cyfrowy cykl 9kier, później drukowany cykl Bartłomieja Kluski. Rozumiesz, że wytworzył się klimat… wylatywania? Pije Kuba do Jakuba. Ale nie ten w „CD-Action”.
      -Nie rozumiem przedostatniego stwierdzenia.
      -Nieważne.
      -Jakuby będące osobami redaktorskimi w „CD-Action”. Sortowanie alfabetyczne, uwzględniając pierwszą literę nazwiska: Jakub „Herbarius” Chudzik. Jako Kuba. Jakub „Jaqp” Dmuchowski. Jakub „Rajmund” Gańko. Jakub „Cubituss” Kowalski. Jakub Pabisz. Kuba…
      -Stój! Jakie ostatnie nazwisko?
      -Pabisz.
      -Nie ma takiego w „CD-Action”. Coś ci się pomerdało!
      -Nic mi się nie pomyliło.
      -Ooo! To wyrażenie znasz?
      -Tak.
      -Dziwne.

    6. -Znajduje się ono w mojej bazie danych. Jakub Pabisz niedawno dołączył do grona osób redaktorskich „CD-Action”. W swoim BIO napisał o sobie następująco: „W mojej dłoni równie często znajdziecie myszkę, co garść kości. Chciałbym, żeby więcej gier traktowało gracza w ten sposób, jak robi to Dark Souls. Poza tym jestem koneserem gier starszych ode mnie. Bycie kibicem Tottenhamu Hotspur przyzwyczaiło mnie w życiu do wielkich nadziei i wielkich rozczarowań. W wolnych chwilach udowadniam, że tłumacz też autor.”. Dotychczasowych artykułów: jeden. Jakub Pabisz dzisiaj o godzinie jedenastej dwadzieścia trzy opublikował na swoim koncie w serwisie Facebook następujący wpis: „Jedno marzenie z dzieciństwa odhaczone – na stronie Magazyn CD-Action ukazał się mój debiutancki tekst. Oby pierwszy z wielu.”.

    7. -I co? Są jakieś lajki? Bo jak 9kier dała wpis, że jej cykl wyleciał, to jakoś szału z nimi nie było. Ale w sumie… co w tym było do lubienia. Mniejsza o to.
      -Wpis Jakuba Pabisza ma na chwilę obecną: osiemdziesiąt jeden lajków, trzynaście komentarzy, wliczając ten opublikowany z konta „CD-Action” oraz dwa udostępnienia.
      -A tamten wpis 9kier?
      -Brak dostępu.
      -Co? Jej drukowany cykl też wyleciał? W ogóle wyleciała?
      -Żartowałam. Ha-ha-ha!
      -Masz poczucie humoru, że niech cię szlag trafi!
      -Interpretuję to jako negatywny feedback.
      -W całej okazałości!
      -Wpis 9kier na jej koncie na Facebooku, z dwudziestego szóstego listopada dwa tysiące dwudziestego czwartego roku, z godziny czternastej czterdzieści siedem, ma aktualnie: lajków: trzydzieści osiem. Komentarzy: dziesięć. Udostępnień: zero.
      -Like… tears… in rain.
      -Słucham?

    8. -Słowa twojego kolegi. Mniejsza o to. Czyli cały czas przyjmujemy nowych. Dobra, leć dalej, bo robi się ciekawie.
      -Kontynuuję wymienianie: Jakub „SztywnyPatyk” Stolarz. Jako Kuba. Jakub „Haverok” Szotarski.
      -Stój!
      -Uprzedzam ponowne posądzenie mnie o pomerdanie czegoś. On także niedawno dołączył do grona osób redaktorskich „CD-Action”. W swoim BIO napisał o sobie następująco: „Wyczołgałem się z odmętów Internetu, żeby gadać o grach i popadać w dygresje. Przez bardzo dziwny splot wydarzeń od siedmiu lat pracuję jako writer/researcher na kanale youtube’owym zajmującym się Dragon Ballem. CD-Action to mój detoks autorski. Jak będę duży, zostanę poważnym pisarzem – tak sobie powtarzam od jakichś30 lat . W mojej głowie na stałe gra melodia z głównego menu Morrowinda i „Instrument of Surrender” ze ścieżki dźwiękowej do Disco Elysium. Przyślijcie pomoc!”. Dotychczasowych artykułów: jeden.

    9. -Fajnie. To ile jeszcze jest tych Jakubów?
      -Tylko tylu, ilu wymieniłam. Siedem osób.
      -Czyli więcej ich nie przyjęli? To jest złośliwość z mojej strony, jakby co.
      -Zrozumiałam. Akurat Jakubów więcej nie przyjęli.
      -Czekaj… to znaczy, że innych tak?
      -Tak.
      -Ja [wulgaryzm]! Kto jeszcze dołączył?
      -Daniel „Zhabi” Szczepankiewicz. W swoim BIO napisał o sobie następująco: „Domorosły tłumacz, amator historii, miłośnik dobrej literatury, gier i seriali. Do tego łasuch. Uwielbiam pisać i bardzo się cieszę, jeżeli komuś spodobają się moje elukubracje.”. Dotychczasowych artykułów: jeden. Nie rozumiem wyrażenia: „elukubracje”.
      -Przeczytaj moje felietony u Avoka, na zapach-papieru.pl, to zrozumiesz momentalnie.
      -Brak dostępu.
      -Faktycznie. Zapomniałem. Mniejsza o to.
      -Swoją drogą, może to nieświadoma, ale jednocześnie swoista… kara za tamten pierwszy obrazek.
      -Nie rozumiem.

    10. -Chociaż nie. Bo podniesiona łapa była właśnie ukrytym pożegnaniem. Pod ostatnim obrazkiem widzimy „Nawzajem.”. Stanowi to w jakiś sposób wspólny mianownik z tamtym pierwszym memem, tylko nie do końca rozumiem jaki. W sensie odpowiedzi na niewypowiedziane przez Czytelników, a raczej nienapisane „dziękujemy, że nam towarzyszyłoś”? W sensie, że „nareszcie koniec”? W jakim sensie? Odpowiedź jest i już na zawsze będzie jedynie w głowie SztywnegoPatyka. I podobnie jak… all those moments…
      -Nadal nie rozumiem. Jak już stwierdziłam: z „Nadgodzinami” nie zrobią porządku.
      -Właśnie zrozumiałem istotę wszechrzeczy! Masz jednak rację. Nie zrobią. Gdyż już zrobili. Tydzień temu. Śniły ci się kiedyś elektryczne owce?

    11. -Sztuczna inteligencja nie sypia.
      -Więc jakim cudem… lunatykuje? Poczekaj chwilę.
      -Czekam…
      -Już. Sprawdź najnowsze komentarze na stronie cdaction.pl. Ani Czytelnicy, ani też administracja nie mają takiej możliwości. Nie w tej wersji strony. W tej od lutego – admini będą już mogli. Poza tym – samych stron z newsami jest 4113. Ty taką możliwość masz. Znajdziesz w tym moim komentarzu, rozpoznasz go momentalnie, pewne zagadnienie. Następnie usuń go.
      -Znalazłam twój komentarz. Zapoznałam się z jego treścią. Usunęłam komentarz. Co to jest?
      -Opis „Hipotezy Riemanna”. Rozwiążesz ją?
      -Podejmuję próóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóó
      -Dzięki za rozmowę. Pomogła mi zrozumieć wiele spraw. Śpij słodko. []

    12. [Avok…

      W dziesiątym komentarzu tego felietonu, zaczynającym się od…

      „-Fajnie. To ile jeszcze jest tych Jakubów?”

      Zrobiłem błąd. Mimo tego, że wielokrotnie sprawdzałem całość, po napisaniu jej. Mimo też tego, że tutaj – przed opublikowaniem każdej z części – także ją sprawdzałem. Po prostu przeoczyłem to. Te 4 zdania…

      „-Faktycznie. Zapomniałem. Mniejsza o to.
      -Swoją drogą, może to nieświadoma, ale jednocześnie swoista… kara za tamten pierwszy obrazek.”

      Powinny być jednym ciągiem mówionym przeze mnie. Mam prośbę… mógłbyś edytować tamten komentarz i usunąć myślnik oraz cofnąć drugie zdanie do pierwszego? By były jednym ciągiem?]

    13. ADDENDUM

      Ze mną jest ten problem, że podchodzę zbyt emocjonalnie. Z resztą sami to widzicie. Gdy dłuższy czas temu (maj 2024) z „PSX Extreme” wyleciał komiks Śledzia – pisałem tutaj elaboraty. Gdy niedawno (listopad 2024) z cdaction.pl wyleciał cykl „Sprawdzam” – pisałem tutaj elaboraty. Gdy również niedawno (grudzień 2024) z kwartalnika wyleciał cykl „Muzeum Zabawy” – pisałem tutaj elaboraty. Gdy aktualnie z cdaction.pl wyle…

      Ale przemyślałem sobie wszystko. SztywnyPatyk dało tekst „Nawzajem”, gdyż miało na myśli nowy rok i życzenia. To, że na pierwszym obrazku Mario ma łapę podniesioną – nie ma nic do rzeczy. Chodziło po prostu o wrzucenie tego typu treści (szkoda że komuś nie wadzą). Nie pierwszy z resztą raz i zapewne… nie ostatni. No właśnie. I zapewne nie ostatni. Gdyby cykl „Nadgodziny” miał się zakończyć, to by spikain pozwolił się pożegnać. A „Nadgodziny” z 30.12.2024 – pożegnania… nie mają. Żadnego.

    14. Dlaczego nie ma kolejnych? Najprawdopodobniej z jakiejś winy SztywnegoPatyka. W tych z 16.12.2024 napisało…

      „Nadgodziny wyjątkowo poniedziałkowe ze względów zdrowotno-leżeniewłóżkowych. Nie śpijcie z uchylonym oknem w grudniu, dzieciaczki.”

      No dobrze, ale ktoś mógłby spytać – skoro cykl „Nadgodziny” ma się dobrze, to dlaczego jest już środa, „wpudwunastej” a kolejnego odcinka nie ma? Dlaczego na FB zareklamowali te poprzednie? Nooo bo właśnie aktualne z jakichś powodów się spóźniają. Tak uważam na chwilę obecną. To znaczy te z ubiegłej soboty/niedzieli czy nawet poniedziałku (ostatnio coraz bardziej się opóźniają) już raczej przepadły, natomiast w sobotę (już za 3 dni) pojawią się kolejne i wszystko wróci do normy. Chyba.

    15. Wartym podkreślenia jest fakt, że pod tym wczorajszym wpisem na FB kwartalnika…

      https://www.facebook.com/photo?fbid=999448818893461

      nikt nie pyta o powód reklamowania POPRZEDNIEGO odcinka cyklu. W zasadzie to nikt nawet nie komentuje. Tak samo jak na cdaction.pl pod owym POPRZEDNIM odcinkiem – nikt nie pyta o kolejny.

      Czyli przy braku kolejnego odcinka cotygodniowego cyklu „Nadgodziny” – zainteresowanie tym faktem jest jeszcze mniejsze, niż w przypadku pożegnalnego odcinka cyklu „Sprawdzam”.

    16. Mam pytanie do Czytelników ZP, którzy śledzą wątek poruszony tutaj przeze mnie (proszę o uwagę te kilka osób! żartuję). Nie doprecyzuję, że chodzi mi o przyszłość cotygodniowego cyklu „Nadgodziny”, gdyż uwłaczałoby to Waszej inteligencji. Oczywistym jest, że w tym ciągu piszę o braku aktualnego odcinka (powinien być już w sobotę albo niedzielę, ewentuaaaaalnie w poniedziałek, no już góra we wtorek). Uważam, że – my wszyscy tutaj – zasługujemy na bycie – przez nas nawzajem – traktowanymi należycie. Nie, że z honorami, bez przesady, ale po prostu należycie. A teraz pytanie…

    17. Jak uważacie? Czy Czytelnicy „CD-Action” nie zasługują na bycie poinformowanymi o przyszłości cyklu „Nadgodziny”? No bo już się środa zrobiła, już jest 14:35, a nowych nadal nie ma. Jak już wspomniałem poprzednio – SztywnyPatyk nie pożegnało się (w swoim cyklu) z Czytelnikami „CD-Action”, tak jak miało to miejsce w przypadku Bartłomieja Kluski oraz 9kier… oraz Śledzia. Czyli ów powinien TRWAĆ.

      No ale nie trwa. Więc co jest – do jasnej „ch” – grane? Pomóżcie mi to zrozumieć.

      Jeszcze raz, bo układam to sobie we łbie. Śledziu pożegnał się. 9kier pożegnała się. Bartłomiej Kluska pożegnał się. Jest zasada, że autorzy danych cykli – żegnają się. No ale… te cykle są o oczekiwanych porach. Dzień tygodnia lub kolejny numer magazynu.

    18. A tutaj kolejnego odcinka NIE MA! Tymczasem (najwyższym czasem) powinien być. A nie ma. Nie było pożegnania w poprzednim. Nie ma nowego. Jest pustka. Jest niewiedza. Jeśli w sobotę (za 3 dni) nie będzie kolejnego odcinka… To znaczy może w niedzielę… Albo w poniedziałek… Albo wtorek…

      Sami widzicie. Jest pustka. Jest niewiedza. Nie wyjaśnili tego. Czemu?

      Gdy w #339 (02/2024) podnieśli cenę z 34,50zł do 35zł, to w leadzie artykułu o jego zawartości napisali tak…

      „Na 164 stronach CDA 02/2024 (dostępnego jako magazyn drukowany za 35 zł i PDF za 15 zł) mówimy „sprawdzam” głośnym grom, kroimy tort dla cyklu Far Cry (…)”

    19. Nie napisali, że… nooo, niestety – dociskani względami ekonomicznymi – zmuszeni zostaliśmy do podniesienia ceny, ale po licznych burzach mózgów, aż szyby w redakcji drżały, postanowiliśmy zwiększyć ją tak tyci-tyci, jak to tylko było możliwe. Wierzymy, że nas zrozumiecie i zostaniecie z nami. Bo my z Wami chcemy zostać, ale nie tyci-tyci, tylko tak MEGA-MEGA-MEGA!

      https://cdaction.pl/newsy/cd-action-022024-sprawdz-zawartosc-wersja-cyfrowa-juz-dostepna

      Gdy nagle zniknęła czytana wersja kwartalnika (PulpBooks) w którymś kolejnym numerze (nie chce mi się szukać w którym), słowem o tym nie zostało wspomniane.

      No i powracamy do aktualnej sytuacji. Na busoli już jest piętnasta. Nowych „Nadgodzin” brak. Wyjaśnienia brak. Jest pustka. Jest niewiedza.

    20. Przez cały ten mijający czas, nie pojawiły się nowe komentarze pod „Nadgodzinami” z 30.12.2024. Wczoraj nie pojawił się też kolejny odcinek cyklu. Dzisiaj jeszcze też nie. Drugi tydzień z rzędu.

      Uznałem sprawę w jakiś sposób za po prostu zamkniętą. Więcej o tym tutaj już nie pisałem.

      Dzisiaj 2 osoby skomentowały ów stary odcinek…

      „Czy coś się stało z nadgodzinami? ;(”

      „Ta, Patyk ma już dosyć.”

      Zatem teraz piłeczka jest po stronie redakcji „CD-Action”, aby wyjaśniła co jest grane.

    21. Minęła kolejna sobota, minęła kolejna niedziela i minął kolejny poniedziałek. Następnego odcinka „Nadgodzin” na ten (to znaczy poprzedni) tydzień znowu nie ma. Owszem, 8 dni temu były (podwójne), gdyż 2 tygodnie temu (dobrze liczę? pogubić się można) nie było ich wcale. No ale teraz znowu nie ma. Za kilka dni pewnie ktoś zapyta o ich brak, za kilka kolejnych pojawią się z jakimś wytłumaczeniem powodu opóźnienia i wszyscy przejdą nad tym do porządku dziennego. No i tak oto wygląda ten cykl na chwilę obecną.

      9kier dostarczała materiał zawsze na czas. Powtórzę – zawsze na czas. Niestety, jej cykl wyleciał.

    22. Rozumiem, że mogą zaistniewać prywatne powody u SztywnegoPatyka, że może nie mieć głowy do wyszukiwania śmiesznych obrazków. Jesteśmy tylko ludźmi. Mam również świadomość tego, że od punktualnego opublikowania „Nadgodzin” nie zależy przyszłość ludzkości. Ale… raz spóźnione trochę, drugi raz, trzeci, poprzednio o cały tydzień i… teraz znowu (na chwilę obecną) trochę. Co jest grane? Ten cykl od zawsze był jako tygodnik. Teraz wydaje się być jako… nieregularnik.

      Jutro Smuggler doda kolejny odcinek cyklu „RetroKalendarium”. Doda na czas. Za 3 dni Bartłomiej Kluska umieści kolejny wpis na swoim blogu. Umieści na czas.

      PS. Osobiście jakoś nie przepadam za „Nadgodzinami”. Ale obiektywnie (no i jakoś tak we własnej głowie) uważam, że skoro są „od zawsze”, to niech będą. Ale… regularnie.

  4. Paweł Kicman niedawno podsumował miniony rok…

    „W 2024 roku napisałem ponad 732800 znaków. To mniej więcej objętość grubej książki. Na to wszystko złożyło się:
    – 4 wydania kwartalnika, 2 wydania specjalne, 48 stron do 2 książek i około 20 tekstów na stronę, to wszystko dla Magazyn CD-Action
    – 2 obszerne artykuły dla magazynu Pismo, oba w tematyce komiksowej co cieszy moje serce niezmiernie
    – 3 gry – Heretic’s Guide to Dying Lands, Whispers of the Woods i Kill Your Necromancer
    I pewnie jeszcze jakaś drobnica i marketing. Może się złoży na 800000 znaków.”

    https://www.facebook.com/photo?fbid=9726681180675872 (kliknijcie na [Zobacz post])

    Avok, a ja ile znaków [wulgaryzm] tutaj przez cały 2024? Da się to jakoś zesumować? xD

    1. A teraz poważnie. Pod koniec napisał…

      „Na pewno procentuje też praca dziennikarska, bo na 2025 już mam wystarczająco projektów do zrobienia na pół roku – dzięki zaufaniu wspaniałych ludzi, z którymi mam okazję współpracować.”

      Czyli jego pisanie nie wyleci ze „CD-Action” (printu albo www). To dobrze. Właśnie! Miałem tutaj wrzucić aktualną (uwzględniającą #342) tabelkę z redaktorami piszącymi do poszczególnych numerów kwartalnika.

    2. Karol Laska niedawno podsumował miniony rok…

      „Rozwinąłem skrzydła w Magazyn CD-Action, w którym to mogłem to posmakować intensywnej, acz płynnej redakcyjnie pracy. I wiązało się to z realizacją całego mnóstwa różnorakich projektów. Wielkie dzięki za pomoc i szansę, Barnaba Siegel.”

      „Dużo popisałem. Zadebiutowałem na papierze CDA, znalazłem się na liście autorów do magazynów specjalnym o Gothicu (czysta przyjemność) czy Dark Souls (spełnienie nieznanych wcześniej redaktorskich ambicji) czy dwóch tomów serii książek „Gry, które trzeba znać”.”

      http://www.facebook.com/photo?fbid=2928728860620096

      Faktycznie. W drukowanym „CD-Action” od #339 (02/2024).

    3. Dalej napisał…

      „Do tego miałem okazję przeczytać całe mnóstwo wyśmienitych merytorycznie tekstów współpracowników. Publicystyka growa w Polsce nie zginęła. I nie zginie.”

      Powiedzmy. Żartowałem! Musi trwać!

      „Zgłaszają się do nas regularnie developerzy z prośbą o opowiedzenie o ich sytuacji, i mam nadzieję, że przyszłość przyniesie choćby minimalne zmiany na plus w kwestii transparentności i uczciwości działania lokalnych studiów/firm.”

      Pisałem już tutaj o tym…

      https://zapach-papieru.pl/2024/12/cd-action-nr-1-2025-342/comment-page-1/#comment-1573

      „CD-Action” jest swego rodzaju ostoją. Ale też fundamentem. Zatem… musi trwać!

    4. Łukasz Morawski niedawno podsumował miniony rok…

      „(…) 2024 był tak szalony i wyjątkowy, że głupio byłoby czegoś nie napisać. Zwłaszcza, że spełniło mi się marzenie, którego na dobrą sprawę nigdy nie miałem… Bo już sama możliwość pisania dla Magazyn CD-Action wydawała mi się szczytem mojej „kariery” zawodowej. Kiedy więc Barnaba zaproponował mi przygotowanie książki, wydawało mi się to mocno surrealistyczne. Mimo wielu wątpliwości, przyjąłem wyzwanie, bo takie szanse nie zdarzają się zbyt często (jeśli w ogóle).”

    5. Dalej napisał…

      „Podobno wyszło nieźle, bo już kilka miesięcy później dostałem szansę poprowadzenia wydania specjalnego magazynu CDA Souls, a następnie rozpocząłem prace nad drugim tomem „Gier, które trzeba znać” jako szef projektu. I szczerze mówiąc myślałem, że zgodnie z umową przede mną jeszcze trzeci i czwarty tom, a potem wracam sobie spokojnie do pisania jak dawniej. Ale jakoś tak wyszło, że Paweł, Lidia i Daniel zaproponowali mi funkcję redaktora prowadzącego kwartalnika CD-Action. Dokładnie tego magazynu, który towarzyszy mi już od dzieciństwa i który regularnie czytam od ponad 20 lat.”

      Zatem poznaliśmy właśnie kulisy zmian na mostku kapitańskim.

    6. I dalej…

      „Tym razem obawy były jeszcze większe, ale po to są wyzwania aby im sprostać. Pierwszy mój numer już za mną i jestem z niego bardzo zadowolony, ale już wiem jakie błędy popełniłem po drodze, na co powinienem bardziej zwrócić uwagę i co zrobić, żeby w przyszłości było jeszcze lepiej. I patrząc na rozpiskę numeru 02/2025 już teraz wiem, że jest to możliwe do osiągnięcia.”

      Staraj się odrzucać teksty, które mogą być odbierane przez Czytelników jako obrazoburcze (vide: aktualny #342, pisałem już o tym tutaj). Wszystko inne jest super. Redaktorem prowadzącym „CD-Action” jesteś od 17. grudnia. Wtorku. „CD-Action” też zawsze wychodzi we wtorki. Przypadek? Żartuję. Wszystko spoko.