Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 12/2023 (316)

PSX Extreme nr 12/2023 (316)


Opublikowano: 04/01/2024 | Autor: Avok

Nowy Rok zastał mnie na walizkach, dziś już przebywam 1300 km od od domu i tak już przez kilka miesięcy zostanie. Na szczęście to nie przeszkadza w redagowaniu Zapachu Papieru. Na osłodę mam najnowszy numer PSX Extreme, który udało mi się nabyć tuż przed Sylwestrem. Dołączony doń kalendarz gracza na rok 2024 zawisł w komórce Harry’ego Pottera. Słyszę głosy, że papier kalendarza jest cienki i kiepski, ale skoro wisi i nie spada, a graficznie prezentuje się świetnie, to po co marudzić? Popatrzmy, w porównaniu z poprzednim miesiącem, na objętość i cenę: 116 stron (tyle samo) i 29,99 (drożej o „piątkę”). Zakładam, że podwyżka związana jest z dodaniem wspomnianego kalendarza i spadnie do starego poziomu w następnym numerze.

The Finals

Jak co miesiąc zerkam na konsolometry, a te pokazują niezłą kondycję maszynek Sony (8/10), Microsoftu (7/10) i Nintendo (6/10). Skąd zatem tylko 25 recenzji? Ano stąd, że miejsce na recki zjadło obszerne podsumowanie ubiegłego roku, o którym niżej. Wśród opisanych tytułów najwyższe oceny („dziewiątki”) otrzymały Resident Evil 4 Remake: VR Mode i The Finals (nominowana grą numeru, ale nawet Butcher nie przekona mnie do sieciowych strzelanin), oczko niżej zanotował okładkowy Avatar Frontiers of Pandora. Kupą numeru został The Walking Dead: Destinies (3/10), pojechano również po Suicide Guy VR Deluxe (4/10). Reszta oscyluje na poziomie 6-7/10, czyli ogólnie szału nie ma. Nic nie wypaliło mi oczu. Dla porządku dodam, że po wypuszczeniu przez Rockstar zwiastunu w numerze pojawiła się zapowiedź GTA 6, choć do premiery pewnie jeszcze lata świetlne. Warto jeszcze wspomnieć o retrorecenzji, tym razem tytułu znanego z PSX-a i lubianego przez wszystkich – Croc: Legend of the Gobbos. Ja też mile go wspominam, dlatego tekst z przyjemnością przeczytam.

PlayStation Portal

Nie zawsze wszystkie Tematy Numeru w PSX Extreme mnie ciekawią, ale tym razem „podeszły” mi oba. Pierwszy, główny, to 16-stronicowy przegląd minionego roku: najciekawsze wydarzenia, prognozy, przegląd gustów growych zg(red)ów i redakcyjne TOP100. Są tacy, co nie lubią takich zestawień, ale ja lubię. Wiecie, kto został GOTY? Nie powiem, ale na tą grę bym nie postawił. Sami sprawdźcie. Drugim Tematem Numeru jest art o kolekcjonowaniu filmów na płytach DVD i Blu-Ray: garść historii, najlepsze filmy, dodatki, kwestia Polska – fajnie się zapowiada. Z pozostałej publicystyki, w oko mi wpadły kulisy powstania cyfrowego Avatara, rzecz o scenach erotycznych w grach wideo (podejrzewam, że niektórzy zaczną lekturę numeru od tego tekstu 😉 ), wspomnienie uniwersum Akiry i historia PSP. Obrodziło również sprzętowymi testami: PlayStation 5 Slimki, Steam Decka OLED, Atari 2600+ i PlayStation Portal. Zaciekawił mnie szczególnie ten ostatni gadżet. To kontroler, nie nowa konsola, ale pomyślałbym o czymś takim, gdybym miał PS5.

Jak zwykle dopełnieniem najnowszego numeru „szmatławca” są liczne felietony (autorzy ci co zwykle) i jeszcze liczniejsze kąciki: Ohayo Nippon, Dobre, bo polskie, Myszaq lubi, Region filmowy, B.A.K.A, Comix Zone, KDPX (komiks Śledzia), Głos Ludu, Listy HIV-a i Graczpospolita. Nie wiem, czy wszystko wymieniłem, bo jest tego cała masa. Czas zatem na kwas. Zasiadam na zydelku, Gunsów puszczam, kubek z miętą przysuwam i lekturę poczynam. Myszaq zrobił podsumowanie najkrwawszych filmów 2023 roku, trza się zaznajomić. Boję się te jego teksty czytać…

PSX Extreme nr 316 – przednia okładka
PSX Extreme nr 316 – kalendarz gracza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 Komentarzy

  1. Radziecka stacja kosmiczna „Mir” pełniła swoją funkcję przez lat 15. Na kalendarzu dołączonym do najnowszego wydania „PSX Extreme” widzimy liczbę 27. Ale co ma piernik do wiatraka? O tym będzie w dalszej części.

    Wczoraj napisałem SMSy do studentów, że niestety, ale kolejny wykład będzie musiał być przeprowadzony w późniejszym terminie (uprzednio powiadomiłem uczelnię), gdyż jestem przeziębiony. Teraz więc jedynie odniosę się pokrótce do treści powyższego artykułu. Co prawda rozważałem skontaktowanie się z tamtym technikiem od tablicy interaktywnej, żeby poprowadził spotkanie w zastępstwie, jednak druga rozmowa – tym razem bezpośrednio z dziekanem – skutecznie mnie od tej ewentualności odwiodła. Po prostu uczelnia nie będzie tolerowała przeprowadzania wykładów przez niewykwalifikowane osoby, w dodatku nadużywające wulgaryzmów. Skupmy się zatem na temacie, który omówić miałem podczas zajęć na sali wykładowej.

    Avok napisał o kwestii cenowej…

    „Zakładam, że podwyżka związana jest z dodaniem wspomnianego kalendarza i spadnie do starego poziomu w następnym numerze.”

    Generalnie jestem podobnego zdania. Równocześnie warto pamiętać o słowach Łapusza z wpisu na FB „PSX Extreme”, z 19 grudnia, dotyczącego prenumeraty…

    „A dodatkowo w jej ramach otrzymacie numer specjalny, tradycyjnie z Kalendarzem Gracza 2024! W kiosku jego koszt wzrośnie jednorazowo do 29,99 PLN”

    Jednorazowo. Czyli styczniowe wydanie (#317) będzie ponownie kosztowało 24,99zł.

    A jak to drzewiej bywało z cenami pokalendarzowych?

    Rok temu…

    #303 (przedkalendarzowy) = 19,99zł
    #304 (kalendarzowy, na 2023) = 24,99zł
    #305 (pokalendarzowy) = 19,99zł (wzrost ceny: 0,00zł)

    Dwa lata temu…

    #292 (przedkalendarzowy) = 11,99zł
    #293 (kalendarzowy, na 2022) = 16,90zł
    #294 (pokalendarzowy) = 14,90zł (wzrost ceny: 2,91zł)

    Trzy lata temu…

    #280 (przedkalendarzowy) = 9,99zł
    #281 (kalendarzowy, na 2021) = 12,90zł
    #282 (pokalendarzowy) = 11,99zł (wzrost ceny: 2,00zł)

    Cztery lata temu…

    #267 (przedkalendarzowy) = 9,99zł
    #268 (kalendarzowy, na 2020) = 12,90zł
    #269 (pokalendarzowy) = 9,99zł (wzrost ceny: 0,00zł)

    Tak więc powtórzę – generalnie jestem podobnego zdania, co Avok. Dlaczego jednak stwierdziłem „generalnie”? Czyżbym nie do końca był co do tego przekonany? Cóż… Od nowego roku ceny coraz większej ilości tytułów prasowych idą w górę. Naliczyłem ich już tuzin.

    Avok napisał o kwestii kalendarzowej…

    „skoro wisi i nie spada, a graficznie prezentuje się świetnie, to po co marudzić?”

    Skojarzyło mi się to właśnie z ową stacją kosmiczną, która także wisiała i nie spadała, a graficznie również prezentowała się świetnie. Niestety, niemal 23 lata temu z przyczyn ekonomicznych musiała zostać zdeorbitowana. Obserwując aktualne wzrosty cen coraz większej ilości tytułów drukowanych, miejmy nadzieję, że magazyn do którego dołączono kalendarz, nie podzieli losów radzieckiej konstrukcji.

    1. Podziwiam tak skrupulatne śledzenie cen tego miesięcznika. Ale jednocześnie dziwi mnie, że ta kwestia wydaje się być dość istotna dla czytelnika. Sam zaś nie jestem przekonany czy to decydujacy czynnik, czy gdyby podnieśli cenę na stałe to straciliby czytelników? Gracze wydają po 200-300zł na grę, a szkoda im 30 zł na czasopismo? Ja tyle wydaję na kawę z ciastkiem, więc ta kwota nie jest chyba wygórowana w przypadku PSX Extreme? 😉

      1. Wydajesz po 200-300zł na kawę z ciastkiem?

        Oczywiście żartuję. Ceny wydań kalendarzowych, poprzedzających je i następujących po nich – na potrzeby powyższego tekstu – spisywałem ze strony sklepu miesięcznika. Najszybciej jest po prostu wejść na forumek i na górnym błękitnym pasku kliknąć na „Sklep PSX Extreme”.

        Kwestia wpływu ceny nurtowała mnie latem. Nie da się zrobić bezpośredniego linka do tamtego mojego komentarza, więc wkleję go w całości.

        „W lipcu pod artykułem o #311 przeprowadziłem tutaj mój pierwszy wykład, w którym obwieściłem następująco…

        „Bazując na dotychczasowych komentarzach na FB „PSX Extreme” (pod wpisami o najnowszym numerze), odnoszę wrażenie, że to nie pełzająca ekspansywność recenzji gier pecetowych na łamach magazynu może przyczynić się do (zakładam, że niewielkiego) zmniejszenia poziomu sprzedaży owego, tylko jego wyższa cena.”

        Avok odniósł się wtedy do mojej konstatacji tymi oto słowami…

        „Podwyżka o 5 zł nie powinna IMO zaważyć na sprzedaźy PSXa. To wciąż najniższa cena za pismo growe w Polsce i prawie identyczna, jeśliby przeliczyć ją na liczbę stron (21 groszy za stronę w obu pismach). Czytelnicy PSXa są dorośli i nie wierzę, źe nie stać ich na wydanie 25 zeta miesięcznie na ulubiony tytuł. Problem w tym, żeby on wciąż był tym „ulubionym”.”

        Czas pokazał, że kto miał rację? Ja czy Avok? A może na swój sposób każdy z nas? Odpowiedź na to pytanie zawarta jest we wczorajszych słowach Rogera wygłoszonych w temacie o #313, na forumku…

        „Tak, dość zaskakująca sytuacja, bo mimo wzrostu ceny sprzedaż poszła lekko do góry.
        I to dwa miesiącu z rzędu był trend wzrostowy. To nie są duże liczby, liczone w setkach, nie tysiącach, ale to miła odmiana po wszystkich problemach jakie nękały magazyn ostatnio.”

        Zatem rację miałem zarówno ja – teoretycznie – wszak omawiana sytuacja zaskoczyła Rogera, jak i Avok – praktycznie – gdyż mimo wzrostu ceny miesięcznika, nastąpił „liczony w setkach” wzrost (!) poziomu jego sprzedaży.”

        Wygląda więc na to, że podniesienie ceny magazynu growego, dla jego czytelników nie odgrywa zbytniej roli. Ale… W przypadku „Pixela” też nie odgrywało? 5 numerów po 24,90zł, 3 numery po 29,99zł i… Później mogliśmy już tylko słuchać słów Łapusza w jednym z podcastów…

        https://polskigamedev.pl/polska-w-grze-107-cd-pixel-extreme/

        Od 16:55 brzmiących…

        „Jeżeli nie ma czytelników, nie ma Was, to nie ma nas. Bo jak nie ma Was, to też nie ma reklamodawców. Nie ma potem czegoś takiego, że ja teraz słyszę… przepraszam już teraz tak powiem osobiście… że DLACZEGO NAM ZABRALIŚCIE „PIXELAAA”? DLACZEGO NIE MA „PIXELAAA”? A COOO? A MY CHCEEEMYYY!”

        Oraz…

        „No nie, no. Widocznie nie chcecie, bo nie stać mnie na to, żeby go dalej wydawać, finansować, płacić redaktorom, płacić za druk i tak dalej. Albo jest Was za mało. I tyle. Nie da się po prostu zrobić czegoś z niczego.”

        To jest złożony temat. Załóżmy, że wraz z może nie tyle znacznymi, co częstymi wzrostami ceny „Pixela”, grono jego czytelników nie malało. Przypuśćmy też, że rosnące koszty jego wydawania, rekompensowane były jego wyższymi cenami. Powinno działać. Niestety przestało. Można się jedynie domyślać, że właśnie przez mniejszą ilość czytelników. Może nie jakoś skokowo i o wiele, ale w którymś momencie najwidoczniej wystarczająco, by interes przestał się po prostu opłacać. Ale…

        Czy „PSX Extreme” podąża właśnie ścieżką „Pixela”? Czy skończy podobnie? Niezupełnie oraz nie. Pamiętajmy, że wtedy Łapusz dźwigał na swoich barkach 2 plecaki magazynów growych (no nie dosłownie, oczywiście), a teraz tylko 1. W trudnych momentach tak jest łatwiej. Są też wsporniki, o których pisałem jakiś czas temu. Myślę, że można by zaryzykować stwierdzenie, że gdyby styczniowy numer zachował cenę grudniowego, nie wpłynęłoby to na poziom jego sprzedaży. Nawet jeśli mówimy tu o takiej wartości, przy której wydawanie „Pixela” zostało zakończone. Dlaczego? Składa się na to wiele czynników, ale to już temat na osobną analizę. Mówiąc ogólnikowo – wszystko się poukładało na planszy. Został ćwierćwieczny (dziwnie brzmi) magazyn o pecetach i ćwierćwieczny o konsolach. Nie wchodzą sobie w paradę. Mają stabilną ilość czytelników. Wystawiają wsporniki. Byle tylko redaktorzy (i przede wszystkim naczelny) miesięcznika cały czas czuli, że chcą go tworzyć. Jeśli kiedyś (mowa o najbliższych latach) coś miałoby „położyć” magazyn o konsolach, to nie kwestie finansowe, a najzwyklejszy w świecie czynnik ludzki (mówiąc potocznie – zmęczenie materiału). Tak uważam.

        1. Haha, czasem zaszaleję w kawiarni 😉

          A szczerze, to mój komentarz był tylko pretekstem do sprowokowania Twojej dalszej wypowiedzi w temacie.

          Oby to zmęczenie materiału nie nastąpiło za szybko. Pytanie czy znajdzie się inny chętny to pociągnąć…

          1. Roger w poprzednim numerze – w HYDE PARKU – napisał między innymi (cytuję najistotniejszą kwestię)…

            „Wiecie doskonale, że magazyn tworzą już tylko pasjonaci, za kasę, która jest naprawdę symboliczna, a jednak muszę co miesiąc dostarczyć magazyn do kiosków. Ganiam więc maniakalnie ludzi, którzy piszą teksty po pracy, w przerwie od zajmowania się dziećmi, przeżywających różne osobiste problemy, a czasami piszących swoje felietony ze szpitalnych łóżek.”

            Który z powyższych (uogólniając) – po zarówno poznaniu, jak i przeanalizowaniu wszystkich aspektów związanych z pełnieniem funkcji redaktora naczelnego – byłby gotów usiąść w jego fotelu? Czym innym jest napisanie artykułu czy też zaliczenie raz na miesiąc jakiejś gry lub dwóch, po czym napisanie recenzji (z tekstu Rogera dowiadujemy się, że w tej kwestii problemem jest terminowość), a czymś znacznie innym jest choćby pilnowanie, by takowego problemu nie było. A to zaledwie jeden z wielu obowiązków redaktora naczelnego. Powtórzę więc pytanie – który z powyższych byłby gotów usiąść w jego fotelu?

            Oczywiście omawianą posadę mógłby objąć ktoś z zewnątrz. Jednak nigdy nie byłby to już ktoś taki jak Roger. Nigdy! Co najprawdopodobniej docelowo prowadziłoby do oczywistego rezultatu. W zasadzie już sam fakt (odstukać) rezygnacji Rogera ze swojego stanowiska, oznaczać może tylko jedno. Może nie tyle natychmiastowe, co odwleczone w czasie. Ale jednak. Żeby być redaktorem naczelnym, trzeba mieć jaja. Ale też coś o wiele, wiele więcej. Roger swój tekst rozpoczął słowami…

            „Rola redaktora naczelnego to coś, czego nawet nie mogłem sobie wymarzyć, będąc czytelnikiem, (…)”

  2. Łapusz wiele razy powtarzał, że ekonomicznie PSX Extreme bardziej się opłaca wydawać. Co nie znaczy, że będzie to trwać wiecznie. Pula czytelników w najlepszym przypadku się nie zwiększa, więc przy rosnących kosztach wkrótce trzeba będzie podnosić cenę. Pytanie, jak długo. Moim zdaniem gdyby nie fakt, że dla większości redaktorów „szmatławiec” to zajęcie dodatkowe i nie są na etacie, pismo by padło dawno.

  3. Na dworze mróz nie z tej ziemi! Ale jeśli nie z tej, to której, skoro znana nam jest tylko ta jedna? Nie nasz problem. Minęła godzina 16:10. Słuchacie stacji „ZP-Radio”! Pora na najświeższe informacje.

    Na FB „Pixela” pod wyróżnionym wpisem „ATARI. WIĘCEJ WĘGLA!” wczoraj pojawił się komentarz jednego z internautów, który brzmi…

    „Wysłałem w tej sprawie e-mail i dostałem taką odpowiedź: „Dzień dobry,
    Dziękujemy za zakup, przepraszamy za obsuwę. Książka jest na końcowym etapie składu DTP i korekty, planujemy ją dostarczyć do końca stycznia 2024.
    Pozdrawiam,
    Robert””

    To powinno uspokoić wszystkich tych, którzy zamówili książkę pół roku temu i nadal na nią czekając, klną na czym świat stoi. W sumie nie ma co im się dziwić. Dlatego też właśnie od tego newsa rozpoczynamy audycję. Jednocześnie warto podkreślić, że na stronie wiecejwegla,pl nadal trwa przedsprzedaż omawianej pozycji. Więc jeśli ktoś jeszcze nie skorzystał, a cierpliwość ma ze stopu chromowo molibdenowego, może niech przemyśli zakup. Wychodzi taniej, niż w przypadku standardowej ceny.

    Z pozostałych wiadomości…

    W serwisie skleppixela,pl cały czas trwa przecena wszystkich znajdujących się tam przedmiotów, rozpoczęta podczas grudniowego cyberponiedziałku. Grudniowego! A mamy już drugi tydzień stycznia! Łapusz zapomniał wyłączyć? Celowo przedłuża promocję? Nie ma to jednak większego znaczenia, jeśli jest szansa na wyżerkę. Przykładowo każdy z 9 komiksów duetu Kluska/Kleszcz, standardowo wycenionych na 20zł (a na allegro 2 ostatnie nawet na 25zł), zdobyć można po 15zł, zyskując piątaka (albo i dychę w przypadku każdego z 2 ostatnich, porównując z allegro). Numer zerowy miesięcznika, który normalnie kosztuje 29,99zł, można nabyć w cenie 19,99zł, także zyskując dychę. Zbiorcze wydanie komiksów Śledzia, zatytułowane „Komiks dla Pixela 64+”, domyślnie warte 69zł, kupić można za jedyne 49zł, zyskując tym razem aż dwie dychy! Takie przykłady można mnożyć. Oszczędności sumować. A informacją o przecenie się dzielić. Tyle komiksów do zdobycia po promocyjnych cenach! A co Bartłomiej Kluska w ubiegłym miesiącu napisał na swoim blogu, wspominając 3 ostatnie zeszyty?

    „To były fajne projekty i ucieszę się, jeśli będą miały ciąg dalszy.”

    Czy więc ucieszy się? Sprawa jest prosta. Jeśli Łapusz zobaczy, że na komiksy Kluski jest satysfakcjonujący popyt, to uzna, że ma swoisty pomysł przed sobą, żeby zlecić narysowanie kolejnego.

    O czym jeszcze warto wspomnieć?

    Trochę niepokoi brak nowych wpisów na FB „Pixela” – ostatni był tam zamieszczony 12 grudnia. Oraz na FB „PSX Extreme” – najnowszy jest sprzed tygodnia. Ale nie takie przerwy w aktywności już bywały, więc spokojna głowa. Owszem, raz bodajże było tak, że wydawca długo nic nie pisał, a później walnęło, że drukarnia padła i miesięcznik zdrożeje. Ale miejmy nadzieję, że historia się nie powtórzy. Wszak ile razy może miesięcznikowi drukarnia padać? Zwłaszcza, że kwartalnikowi jeszcze ani razu. Odstukać! Prasa growa w ogóle od dawna ma pod górkę, więc trzeba ją wspierać. To znaczy nie że jakoś specjalnie stromo i ślisko, ale świeżo wyasfaltowana międzystanowa to też nie jest. Albo pas startowy czy katapulta na lotniskowcu.

    Lecimy dalej!

    A jak leci najnowszemu numerowi „PSX Extreme” w Empiku? Wydanie z kalendarzem dostępne jest w 312 z 354 saloników owej sieci, przy czym w 29 punktach są już tylko ostatnie sztuki. W ogóle jedyny miesięcznik o grach ma na stronie Empiku – przy 76 ocenach – średnią 4,7/5! Dominują te najwyższe – 60 ocen. Później odpowiednio: 10, 4, 1 oraz 1. Jedynie opis mogliby zaktualizować, gdyż nadal widnieje tam…

    „Pismo redagowane jest przez pasjonatów – redaktorem naczelnym jest Grzegorz „Butcher” Drabik, a zastępcą Paweł „Perez” Myśliwiec.”

    Co jeszcze widzimy na radarze?

    Na chwilę obecną na owym nie tyle widzimy, co nie widzimy żadnych nowych informacji dotyczących – zapowiedzianego już jakiś czas temu – wydania zbiorczego „Extreme Plus”, będącego złożeniem do kupy wszystkich materiałów opublikowanych dotychczas każdorazowo na dodatkowych 8 stronach „PSX Extreme” dla prenumeratorów oraz patronów od progu 100zł.

    A co widzimy na ekranie?

    Przed patronajtową akcją z „PS2 Extreme” o limitowanej okładce „Okami” było…

    197 patronów / 7245zł miesięcznie

    Po zakończeniu akcji było…

    219 patronów / 8760zł miesięcznie

    Aktualnie jest…

    224 patronów / 8713zł miesięcznie

    Zatem comiesięczne wpłaty są wyższe o około 1500zł. Niby dużo, niby mało, zależy jak oceniać. Przy czym pamiętać należy też o fluktuacjach niezwiązanych z tamtą akcją. Niektórzy rezygnują z patronowania, inni je rozpoczynają, wszystko płynie – jak to mówią.

    My tymczasem dopłynęliśmy właśnie do brzegu. Słuchacie „ZP-Radio”. Pora na trochę muzyki. A później telefony od radiosłuchaczy. Czy są zasadne pogłoski o tym, że od nowego roku nie będzie więcej wykładów profesora Anarkiego, gdyż ten przeniósł się do radia, którego właśnie słuchacie? Zostańcie z nami!

  4. Są ludzie, którzy po prostu z wyboru nie korzystają z FB. Nie chcą i tyle. Trzeba to zrozumieć, należy to uszanować. Mimo to chcieliby trzymać rękę na pulsie w kwestii wydarzeń organizowanych wokół nadal trwającej prasy growej. Jednym z takich eventów jest nadchodzący powoli „Pixel Heaven 2024”. Jeśli ktoś nie ma FB, nie ma też za bardzo jak dowiedzieć się o szczegółach owego (to znaczy wydarzenia, a nie FB), dlatego właśnie daję ten komentarz. Mianowicie…

    Na FB „PSX Extreme” pojawił się właśnie najnowszy wpis, który rozpoczyna się słowami…

    „Ruszyła sprzedaż biletów na FESTIWAL GIER I POPKULTURY PIXEL HEAVEN 2024”

    Organizator (czyli Łapusz) dał też bezpośredni link do strony, na której można owe nabyć…

    https://pixelheavenfest.com/rejestracja

    Widzimy 5 rodzajów biletów…

    SUPPORTER 2024 = 249,99zł

    Pisze się „rodzajów” czy „rodzai”?

    WEEKEND VISITOR 2024 = 99,99zł

    Napisałem „rodzajów” i nie podkreśliło, że źle.

    ONE DAY VISITOR 2024 = 59,99zł

    Ale jak napisałem „rodzai” to też nie podkreśliło.

    AFTERPARTY 2024 = 49,99zł

    No więc jak jest prawidłowo?

    BEGINNER = 0zł

    Zostawię „rodzajów”. Aha! I można też nabyć specjalną koluszkę. To znaczy koszulkę. Gdzieś pisali „koluszkę”. Ale gdzie? No więc można nabyć także…

    OFICJALNY T-SHIRT PH 2024 = 49,99zł

    A co czytamy w opisie dobrodziejstw kryjących się za najdroższym biletem?

    „PODANA CENA DOTYCZY ZAKUPU ON-LINE. KOSZT ZAKUPU BILETU NA MIEJSCU W DNIACH WYDARZENIA BĘDZIE WYNOSIĆ 290 PLN. Tradycyjna wyjątkowa karta wstępu dla tych, którzy pragną wyrazić swoje wsparcie dla Festiwalu Gier i Popkultury Pixel Heaven w sposób szczególny. Bilet jest na okaziciela, co oznacza, że możesz go zawsze przekazać innej osobie. W ramach tego pakietu, poza wdzięcznością organizatorów, otrzymujesz: specjalny, pamiątkowy identyfikator /// wpis (imię i nazwisko / ksywa + ew. adres www) w sekcji DZIĘKUJEMY! na stronie http://www.pixelheavenfest.com /// wpis z podziękowaniami (imię i nazwisko / ksywa + ew. adres www) w okolicznościowej publikacji z okazji Festiwalu (to będzie wielka niespodzianka!) /// oficjalny wysokiej jakości t-shirt 12. edycji Festiwalu z motywem autorstwa Tomka Góry /// najnowszy numer magazynu PSX Extreme /// nowy komiks z Kolekcji Pixela (druk; scenariusz: Bartek Kluska; ilustracje: Tomek Kleszcz) /// nielimitowany wstęp na wszystkie wydarzenia podczas Festiwalu Gier i Popkultury Pixel Heaven 2024 w dniach 7-9 maja 2024, w tym na afterparty (8 maja wieczorem) /// udział we wspólnym pamiątkowym zdjęciu Supporterów i Gości Specjalnych /// dodatkowe niespodzianki”

    Okolicznościowa publikacja z okazji festiwalu. Wielka niespodzianka. Cóż to może być?

  5. Informacja dla osób, które kupiły w przedsprzedaży książkę „ATARI. WIĘCEJ WĘGLA!”…

    Na FB „Pixela” pod wyróżnionym wpisem dotyczącym powyższej pozycji, wczoraj pojawił się komentarz jednego z internautów…

    „UPDATE: dzisaj otrzymalem to: Na wstępie pragniemy serdecznie podziękować za zaufanie i cierpliwość odnośnie zamówienia książki „Atari. Więcej Węgla!”.

    Przede wszystkim przepraszamy za opóźnienie publikacji, a także przekazujemy informację na temat statusu projektu.

    Książka jest na końcowym etapie składu DTP i w przyszłym tygodniu planujemy wysłać ją do druku. Niezwłocznie po otrzymaniu nakładu przystąpimy do realizacji wysyłki, więc książka powinna trafić do Ciebie na początku lutego.

    Przy jej tworzeniu i redagowaniu pojawiały się nowe tematy, których nie mogliśmy pominąć, więc publikacja będzie bardziej obszerna, niż pierwotnie planowaliśmy, co należy zaliczyć na plus.

    Jednocześnie chcemy Was uspokoić i zapewnić, że na pewno otrzymacie zamówiony produkt w najwyższej jakości. Przyjmijcie też prosimy drobne prezenty, które, mamy nadzieję, umilą oczekiwanie na książkę o Atari.”

    1. Informacja dla osób, które kupiły w przedsprzedaży książkę „ATARI. WIĘCEJ WĘGLA!”…

      Na FB „Pixela” pod najnowszym wpisem pojawił się komentarz jednego z internautów…

      „(…) Dwa tygodnie temu otrzymałem od was informacje, że zostanie wysłane w ciągu dwóch tygodni!!@”

    2. Informacja dla osób, które kupiły w przedsprzedaży książkę „ATARI. WIĘCEJ WĘGLA!”…

      NADAL BRAK OFICJALNYCH WIEŚCI OD WYDAWCY

      Jedynie…

      29 marca (czyli 12 dni temu) jeden z użytkowników serwisu Wykop, pod tematem o książce, odpisał…

      „Za to w aplikacji inpost mam chyba od dwóch tygodni jakaś przesyłkę w przygotowaniu. Podobnie było z książką o c64, więc spodziewam się, że to jest to.”

      https://wykop.pl/wpis/75645765/zamowilem-w-przedsprzedazy-ksiazke-atari-wiecej-we

      Aby zobaczyć, co piszą internauci pod – do niedawna wyróżnionym – wpisem na FB „Pixela”, można w google wpisać…

      atari więcej węgla pixel

      Wtedy w wynikach pojawi się link do owego, z 5 wrz 2023. Ostatnie komentarze internautów są tam sprzed 4 dni.

      Na stronie wiecejwegla . pl nadal trwa przedsprzedaż.

  6. Zapowiadane są wichury niemal w całym kraju. Ale dopiero na jutro. Tymczasem minęła godzina 16:10, zatem czas na najświeższe informacje. Słuchacie stacji „ZP-Radio”!

    Na FB „Pixela” w zakładce „Wzmianki” możemy przeczytać informację, która rozgrzewa serca, gdy nie dosyć, że na dworze jest zimno, to jeszcze będzie wietrznie. Otóż jeden z internautów zamieścił wpis dotyczący finału WOŚP w Klubie Kultury w Zalesiu Górnym…

    „Specjalnie dla Was przygotowaliśmy specjalną „mini wystawę” w której do dyspozycji znajdziecie mini konsolki. Dodatkowo na rzecz licytacji finału wraz z szanowną redakcją PIXEL. Przekazujemy książki, komiksy oraz granatową koszulkę z logiem amiga w rozmiarze 2XL . To z kim się zobaczę i wspólnie zagram na rzecz zdrowych płuc? do zobaczenia od 10.00 do 14.00 w Klub Kultury w Zalesiu Górnym CK !”

    Widzimy zaangażowanie Łapusza na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To cieszy. Czytamy o książkach oraz komiksach. Zatem prawdopodobnie wystawionych zostanie na licytację wszystkie 9 zeszytów duetu Kluska/Kleszcz. W tym momencie warto przypomnieć, że kolejna – dziesiąta już – pozycja owych twórców zaplanowana jest na „Pixel Heaven 2024”. O jakiej grze będzie tym razem? Jeszcze nie wiadomo. Swoją drogą, zobaczcie, jak ten czas leci. Zaledwie 2 tygodnie temu przytoczyliśmy na antenie słowa Bartłomieja Kluski, że ucieszy się, jeśli komiksy będą miały ciąg dalszy. Zachęcaliśmy także do kupowania tych wydanych dotychczas, aby Łapusz zdecydował się na powierzenie duetowi stworzenia kolejnego. Tymczasem niedawno dowiedzieliśmy się, że tak właśnie się stało. To też cieszy. Jednak w tej beczce miodu znajduje się łyżeczka dziegciu.

    W poprzedniej audycji informowaliśmy o cyferkach na patronajtowym koncie „PSX Extreme”. Było wtedy…

    224 patronów / 8713zł miesięcznie

    Aktualnie jest już tylko…

    212 patronów / 8296 zł miesięcznie

    Widzimy sukcesywny odpływ zarówno patronów, jak i wartości wpłat. Co jest powodem tego? Chyba nie ostatnie opóźnienia w premierach kolejnych numerów „PSX Extreme”. A jak będzie tym razem? Wtorek powoli dobiega końca. Na forumku nie widać zapowiedzi #317, więc raczej w tym tygodniu premiery owego już nie będzie. Pozostaje kolejny, a konkretnie 3 ostatnie dni mijającego miesiąca. Wydaje się zatem prawdopodobne, że zapowiedź styczniowego numeru pojawi się pod koniec aktualnego tygodnia, wysyłka magazynu do prenumeratorów zacznie się w poniedziałek (29go), a premiera półkowa nastąpi standardowe 2 dni później, czyli (31go). W ostatnim dniu miesiąca. Zawsze lepiej to wygląda, niż na początku miesiąca kolejnego. Miejmy nadzieję, że zła passa minęła i od teraz każde kolejne wydanie „PSX Extreme” na dany miesiąc, będzie wychodziło w owym. Gdzie te czasy, że premierę miało pod koniec poprzedniego? Albo chociaż w połowie danego. To były piękne dni, po prostu piękne dni. Nie zna już dziś kalendarz takich dat. Słowa szlagieru Haliny Kunickiej wydają się pasować idealnie.

    Otrzymujemy wiele telefonów odnośnie do ewentualnej wyższej ceny cyfrowego wydania miesięcznika, począwszy od najbliższego numeru. Cóż… na chwilę obecną można jedynie gdybać, bazując na przykładzie stycznia ubiegłego roku, gdy cena z 9,90zł wzrosła do 14,99zł. Czy tym razem kolejny raz pójdzie w górę? Czy do 19,99zł? Czas pokaże.

    Słuchacie „ZP-Radio”. Pora na trochę muzyki. Na początek Halina Kunicka.

    1. Pięć dni temu na antenie „ZP Radio” informowałem o zaangażowaniu Roberta Łapińskiego w licytacje dla WOŚP.

      Gdy wejdziemy na…

      https://www.facebook.com/KlubKulturyZalesieGorne

      zobaczymy wszystkie aukcje.

      Ważne!

      „Licytacja na FB klubu będzie trwała do północy 28 stycznia . Proponowane kwoty prosimy umieszczać w komentarzach pod postem. ZAPRASZAMY! CAŁY DOCHÓD Z LICYTACJI ZASILI WOŚP . Wylicytowany przedmiot będzie można odebrać od 30 stycznia do 5. lutego w godz. pracy biura klubu. Wpłaty przyjmujemy w gotówce.”

      Czyli DO KOŃCA DZISIEJSZEGO DNIA. A jakie konkretnie produkty wystawione zostały do licytowania?

      „„Puszka Pandory” to komiksowa adaptacja gry tekstowej Marcina „Borek” Borkowskiego.”

      „Koszulka z logiem Amiga w rozmiarze 2XL”

      „Historia amigi pixel po pixelu to polskie, uzupełnione wydanie „The Story of Commodore Amiga in Pixels” autorstwa Chrisa Wilkinsa, Pełna ekskluzywnych wywiadów z twórcami, smaczków, ciekawostek, anegdot i nieznanych faktów”

      „Pixel heaven – książka wydana specjalnie na 10 -cio lecie największego festiwalu gier i pop kultury .”

      „Zestaw 10 pocztówek okazjonalnych z motywem gier na komputery klasy 8 i 16 bit”

      „Magazyny Commodore 64 w pixelu oraz Commodore komputer, czyli pełna linia komputerów wyżej wspomnianej marki.”

      „C64 Polskie piksele w grach” Historia amigi pixel po pixelu to polskie, uzupełnione wydanie „The Story of Commodore Amiga in Pixels” autorstwa Chrisa Wilkinsa, która publikacja ukazała się pierwotnie na rynku brytyjskim.”

      1. Wraz z końcem wczorajszego dnia, zakończyła się licytacja przedmiotów wystawionych przez Roberta Łapińskiego.

        Ze wszystkich 7, tylko 1 został wylicytowany (w komentarzu pod jego wpisem pojawiła się wartość 20zł i więcej komentarzy już nie było). Przedmiotem tym jest…

        „„C64 Polskie piksele w grach” Historia amigi pixel po pixelu to polskie, uzupełnione wydanie „The Story of Commodore Amiga in Pixels” autorstwa Chrisa Wilkinsa, która publikacja ukazała się pierwotnie na rynku brytyjskim.”

        Łapusz wystawił przedmioty na licytację, gdyż czuł, że tak po prostu trzeba. „Klub Kultury w Zalesiu Górnym CK” pośredniczył, gdyż czuł, że tak po prostu trzeba. Ja poinformowałem o tym tutaj, gdyż czułem, że tak po prostu trzeba. Docelowo książka kosztująca w sklepiepixela.pl 109zł (przeceniona tamże do 89zł) została wylicytowana za… 20zł. Jak to wszystko widzę, to nabieram coraz większej pewności, że gdy za rok będzie podobna akcja… także poinformuję tutaj o niej. Gdyż będę czuł, że tak po prostu trzeba.

        1. Wczoraj podsumowałem kwestię – zorganizowanej w ramach WOŚP – licytacji przedmiotów wystawionych przez Roberta Łapińskiego. Napisałem tutaj wszystko, co było do napisania. Jednak niezupełnie. Otóż jestem pod wrażeniem tego, co przeczytałem przed chwilą pod wpisem licytacyjnym wspomnianej wyżej książki.

          Zwycięzca licytacji:
          „20zł”

          Klub Kultury w Zalesiu Górnym CK:
          „Dzień dobry, zapraszamy po odbiór pracy do biura klubu w godz. 15.00 – 20.00. Wpłaty przyjmujemy tylko w gotówce.”

          Zwycięzca licytacji:
          „bliknę Ci te pieniądze zaplac tam za mnie i zatrzymajcie książkę na przyszłą licytację”

          Chapeau bas!

          Napisałem tutaj wszystko, co było do napisania. Tym razem już zupełnie.

          1. pan to masz najwidoczniej bardzo duży nadmiar wolnego czasu…

            ilość komentarzy bez mojego: 13
            ilość komentarzy Anarki: 10, co stanowi 77%

            ilość słów w artykule: 521
            ilość słów w komentarzach Anarki: 3542, co stanowi blisko 7 razy więcej niż sam artykuł

            dziękuję za uwagę

          2. Faktycznie, moje komentarze pod tym artykułem mnożą się, niczym Smith w Matrixie. Istnieje jednak zasadnicza różnica między moją aktywnością tutaj, a jego tam. Mianowicie przydatność dla otoczenia.

            Gdy pojutrze wyjdzie kolejny numer „PSX Extreme” i Avok opublikuje jego recenzję, wtedy sprawy dotyczące miesięcznika będę komentował tamże.

            Jeśli któryś z Czytelników tego serwisu uzna, że chce podzielić się swoimi przemyśleniami tyczącymi się „PSX Extreme”, „CD-Action” czy też „Gamblera”, „Resetu”, czy innych – kultowych już – magazynów growych, wystarczy, że znajdzie w szukajce najodpowiedniejszy do tego artykuł i je napisze. Verba volant, scripta manent.

            Dziękuję za komentarz.

          3. Nie zapomnę nacisnąć F5, ale pod jednym warunkiem. Gdy sam nie zapomnisz nacisnąć Alt+F4! Czy wyraziłem się jasno?

  7. Na allegrowym koncie wydawcy „PSX Extreme” pojawiły się nowości książkowe…

    -Album „BREAKIN’ THE BORDERS – Atari ST” – Tom 1
    -Album „BEYOND THE BORDERS – Atari ST” – Tom 2
    -Album „RETURN OF THE BORDERS – Atari ST” – Tom 3

    Do każdego z albumów dodany jest bonus w postaci książki „C64: Polskie Piksele w Grach”.

    Cena każdej takiej „paczuszki” to 170zł.

    Opis zawartości każdego albumu oraz przykładowe zdjęcia jego stron, znajdują się w treści poszczególnych aukcji.

    P.S. Łapusz dzisiaj wrzucił po 10 sztuk każdego z tomów, na chwilę obecną widzimy, że zostało kupione już po 1 z nich, więc jeśli ktoś chciałby posiąść komplet (czy też którąś z części), warto, żeby się pospieszył.