Nastał 10 grudnia a z nim CD-Action nr 342. Jak zawsze preferujemy wersję papierową, tym bardziej że mam ją szybciej niż prenumeratorzy cyfrową 🙂 Oj, dzieje się na forum „ekszyna”, dzieje… Zerknijmy na posiadany egzemplarz: 164 strony, cena 35 zł. Nie podnieśli ceny, co się chwali. Zerkam na estetyczną, ale odrobinę nijaką okładkę z Delta Force i zaglądam do środka.

Jako że bieżący numer ukazał się pod koniec roku, oczekiwałem że pojawią się podsumowania i nie zawiodłem się. Na 13 stronach redaktorzy i współpracownicy ocenili mijający rok, jednak jakichś rozbudowanych rankingów się nie spodziewajcie. Poza trójkami największych niespodzianek i rozczarowań (niektóre pewnie Was zdziwią, jak wybór dokonany przez nowego redaktora prowadzącego Łukasza Morawskiego) nic poza tym co każdy sklecił w notce nie znajdziecie. To nie dawne PSX Extreme i jego TOP100 roku. Na plus można zaliczyć dodanie opinii osób spoza redakcji – ludzi z branży i popularnych youtuberów.
W dziale „Gramy” zamieszczono jeden playtest i 16 recenzji. Do tego opisanych jest 5 zestawów klasyki i 7 indyków z działu „Świeże, dobre, niezależne”. Na marginesie: ciekawe, czy po zamknięciu swojego „indyczego” cyklu na łamach serwisu jest to ostatni występ 9kier na łamach CD-Action. Zobaczymy. Popatrzmy na opisane tytuły. Połowa z nich otrzymała znaczek jakości, w tym, co nie jest zaskoczeniem, Call of Duty: Black Ops 6, Silent Hill 2 i Astro Bot. Nie, S.T.A.L.K.E.R. 2 nie dostał. Kompletnych crapów (i dobrze) nie zrecenzowano, najbardziej przeciętnie wypadł Dragon Age: Veilguard. Dziwi trochę brak obecności na łamach pisma Indiany Jonesa i Wielkiego Kręgu, jednego z najbardziej oczekiwanych tytułów tego roku. Premiera gry akurat pokrywa się z premierą numeru grudniowego „ekszyna”, pięknie by było opublikować świeżą recenzję akurat w tym momencie. Wprawdzie autorzy sumitują się z tego powodu i usprawiedliwiają, ale nie ma przebacz. Nie postarali się.

Dział publicystyki już tradycyjnie artykułami rocznicowymi stoi: 10 lat Obcego: Izolacji i The Evil Within, 15 lat Dragon Age, 30 lat konsoli PlayStation oraz 40 lat Dragon Balla. A i to nie wszystko. Ponadto można poczytać o historii zabawek i uniwersum Warhammera 40,000, grach samochodowo-rozwalankowych, kawiarenkach internetowych sprzed lat i branży gier w Brazylii. Resztę sami odkryjecie. Do tego dochodzą stałe felietony (w tym relatywnie nowy „Piksel w pięści” mistrza MMA Jana Błachowicza) i rubryki: Kontrapunkt, Magazyn kulturalny, Kadrem i dymkiem, Action Redaction i Szpile.
Zazwyczaj nie czytam działu technologicznego w CD-Action, bo przeznaczony jest głównie dla graczy pecectowych. Tym razem jest podobnie, a artykuły o peryferiach dla graczy czy procesorach nowej generacji interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Zwrócę jedynie uwagę na test PlayStation 5 Pro, bo zbieram zewsząd opinie a Junior ciśnie, by kupić. Ale już nie przedłużam, w fotelu zasiadam, Michaela Buble nastawiam, kubek kawy przysuwam i lekturę poczynam. Strona 8, podsumowanie roku 2024. Ile mu dali? Tylko 5/10?


źródło zdjęć:
CD-Action nr 342, 1/2025

Można narzekać, że „CD-Action” to, że „CD-Action” siamto albo że „CD-Action” nawet owamto. Należy jednak mieć na uwadze, że mimo… tego, siamtego albo nawet owamtego, wciąż odnosimy się do…
„największego magazynu o grach w Polsce, który od 1996 roku dostarcza najświeższe i najlepsze informacje na temat gier komputerowych i konsolowych.”
Dowód?
„GOG to spółka-córka CD Projektu (…) Po fali zwolnień z początku jesieni 2024 do naszej redakcji zaczęli zgłaszać się pracownicy firmy – byli oraz obecni – i opowiedzieli o jej problemach.”
Dlaczego tam właśnie? Prawdopodobnie dlatego, by świat dowiedział się, co mają do przekazania. Przy czym uznali, że to właśnie „CD-Action” będzie najodpowiedniejszym medium.
https://cdaction.pl/publicystyka/wielkie-zwolnienia-w-gog-u-pracownicy-naswietlaja-wewnetrzne-problemy-firmy-tylko-u-nas
Artykuł czyta się jednym tchem.
OCZEKIWANIA
Redakcja „CD-Action”, 20.09.2024…
„Z naszej strony dorzucić możemy, że od kilku godzin prowadzimy w gronie redakcynym zażarte dyskusje dot. właśnie szeroko pojmowanej moderacji naszej społeczności, zarówno na SoMe, jak i stronie internetowej magazynu. Doszliśmy do porozumienia i mamy konkretne plany, które będziemy stopniowo wcielać w życie.”
https://www.facebook.com/photo?fbid=1414360179498370
RZECZYWISTOŚĆ
„Chciałeś błysnąć a jak zwykle zrobiłeś z siebie idiotę.”
„Twoim jedynym celem i przyjemnością w życiu jest snucie się po komentarzach, zaczepianie ludzi i ich obrażanie, więc (…), smutna żałosna (…) i (…) do swojej piwnicy (…) do zdjęcia Elona Muska, czy to tam tacy degeneraci jak ty robią jak się im odetnie internet. Nie udawaj że interesuje cię zdanie innej osoby bo wszyscy tutaj jesteśmy w stanie zobaczyć twoje komentarze. Jesteś żałosnym (…) nie posiadającym i nie okazującym jakichkolwiek wartości więc nie wtrącaj się kiedy dorośli rozmawiają, (…)”
„Jak już mówiłem, nie udawaj i (…)”
https://cdaction.pl/publicystyka/wiedzmin-4-z-ciri-w-roli-glownej-to-pomysl-wrecz-idealny-a-przekonal-mnie-do-niego-nowy-zwiastun-kom
PRZEŁOŻENIE
Bynajmniej nie chodzi mi o powyższe. W tamten artykuł wszedłem tylko dlatego, że miał 60 (!) komentarzy, więc treść poszczególnych jakoś sama rzuciła mi się w oczy. Może i autor powyższych miał uzasadniony powód do zdenerwowania się, nie moja sprawa. Mi chodzi o coś innego. Otóż…
Ostre słowa (wszelkiego rodzaju) powodują jedynie jeszcze większe zaognianie sytuacji, zamiast budować klimat danego miejsca. Mam tu na myśli nasz serwis – „Zapach Papieru”. I komentarze w stylu…
„Anarki, ponad 30 komentarzy sam do siebie. Czy ciebie naprawdę nie pojeb.ło?”
Nie ustosunkowujące się do treści moich wywodów. Nie oceniające mojej tutejszej aktywności w sposób kulturalny. Nie wnoszące w zasadzie nic!
Anarki, ponad 30 komentarzy sam do siebie. Czy ciebie naprawdę nie pojeb.ło?
Ale porównaj to z liczbą komentarzy, które napisałem pod recenzją wrześniowego #341. Na chwilę obecną (pod tą) nie jeszcze nawet połowy tamtej wartości. Przy aktualnym tempie dodawania kolejnych komentarzy tutaj (zakładając, że w miarę wyczerpywania się tematów – będzie maleć), szacuję, że gdy wyjdzie marcowy #343, tu będzie ich około 130 – 140.
Żartowałem. Komentarzy nie piszę sam do siebie tylko w celu czytania ich przez pozostałych Czytelników naszego serwisu. W tym także przez Ciebie. No dobrze, ale ponowie mamy do czynienia z komentowaniem moich komentarzy samych w sobie, a nie ich treści.
A teraz wyobraź sobie sytuację, że na ZP wchodzi nowy Czytelnik. Przykładowo wchodzi w recenzję #341 i czyta ją. Następnie postanawia rzucić okiem na komentarze.
Na liczniku widzi ich… 110. Mnie by odrzuciło już na wstępie. Ale… Dysponując kubełkiem popcornu – można miło spędzić czas na czytaniu tych moich kocopołów.
JESIEŃ TERAŹNIEJSZOŚCI
Wchodzę na FB Śledzia, żeby zobaczyć, co tam u niego słychać. Najpierw zdjęcie w tle, czy premiera „KDP 100+” znów się opóźniła, może tym razem na grudzień 2026, ale na szczęście nie. Czerwiec 2025. Co tam na wallu? Legendarny „Produkt’ powraca. Jest chwalone! „Smok Diplodok” od 20. grudnia na Netflixie. A w przyszłym roku będzie gotowe 13 odcinków serialu „Grand Banda” bazującego na polskich komiksach. Wszystko spoko, czytam dalej…
„Tylko dorzucę, że mój pasek z serii „Śledziu na zagrychę””
i momentalnie serce w przełyku. Pasek Śledzia też docelowo wyleci z kwartalnika?
Na szczęście nie. Dalej jest napisane…
„również znajdziecie w tym numerze.”
Ufff…
Chciałem się z Wami podzielić moją powyższą reakcją. Będącą niejako efektem bieżących wydarzeń (kwestia 9kier oraz Bartłomieja Kluski). Po prostu obecne realia (wybaczcie parafrazę) robią nam z D jesień teraźniejszości. []
Mój powyższy komentarz stanowi PUBLICYSTYKĘ. A co z NEWSÓW? Też mam ciekawostkę. Otóż…
Pod tamtym wpisem jeden z internautów zapytał…
„Sa jakies plany na zebranie takich paskow? Cos jak zbiorowka KDP?”
Na co Śledziu odpowiedział…
„pasków ciut mało jeszcze, ale są pewne plany, tylko cicho-sza;)”
Dobra, to nikomu nie powiem.
PS Inny internauta stwierdził…
„Ach… Pamiętam jak za szczawia wyczekiwałem kolejnego wydania ŚGK ze Śledziowymi komiksami. Fajnie że nadal rysujesz dla pism związanych ze szpilami!”
A Śledziu na to…
„dopóki mnie tam chcą, to robię:)”
Napisał to tak po prostu, czy przez wzgląd na swoistą JESIEŃ TERAŹNIEJSZOŚCI?
Nie będę się bawił we felietony. W powyższej recenzji, Avok napisał…
„Na marginesie: ciekawe, czy po zamknięciu swojego „indyczego” cyklu na łamach serwisu jest to ostatni występ 9kier na łamach CD-Action. Zobaczymy.”
Gdy F-117 wypuści GBU-28, nawet w ostatniej chwili można zmienić kierunek lotu tegoż „pogromcy bunkrów”. Naprowadzanego laserowo. Nawet w ostatniej chwili. Pomijam kwestie manewrowości (prawie dwutonowej) przesyłki, sterowanej lotkami. Ale dość militarystyki i bazowania na Wikipedii.
Jaką manewrowość miała przesyłka „Świeże, dobre, niezależne”, gdy została przez 9kier wysłana do redakcji i czy w ostatniej chwili (przed oddaniem #342 do drukarni) miała możliwość zmiany kierunku lotu (jeśli tak docelowo miałoby być) z „po prostu kolejny odcinek cyklu” na „ostatni odcinek cyklu”? Nie wiemy. Wiemy natomiast, że w tym opublikowanym w najnowszym numerze kwartalnika, nie ma jej słów pożegnania – w przeciwieństwie do ostatniego odcinka cyklu „Muzeum Zabawy” (Bartłomieja Kluski). Oraz w przeciwieństwie do ostatniego odcinka cyklu „Sprawdzam” (9kier) na stronie magazynu.
Nie wiemy nic! Nikt nie spytał o powyższe pod pożegnalnym wpisem na jej FB. Nikt nie spytał o powyższe pod pożegnalnym odcinkiem cyklu na stronie kwartalnika. Nikogo (oprócz mnie i Avoka) nie interesuje ta kwestia? Serio? Będzie za kwartał, to będzie, a jak nie będzie to też jakoś tam będzie?
Swoją drogą, wejdźcie na FB „Zapachu Papieru” i przeczytajcie komentarze pod recką #342 tamże. Łukasz Morawski (aktualny redaktor prowadzący kwartalnika) odniósł się obficie (ażeby tylko raz!) do tych słów Avoka: „Dziwi trochę brak obecności na łamach pisma Indiany Jonesa i Wielkiego Kręgu”. Pominął jednak milczeniem te: „Na marginesie: ciekawe, czy po zamknięciu swojego „indyczego” cyklu na łamach serwisu jest to ostatni występ 9kier na łamach CD-Action.”. Zatem nadal… nie wiemy nic!
We „Warszawskiej Gazecie” rubryka „Czytelnicy listy piszą…” kiedyś miała 4 strony. Wiecie, ile ma teraz? JEDNĄ! W „CD-Action” rubryka „Action Redaction” kiedyś miała 6 stron i nadal ma tyle. Tyle że kiedyś na listy odpisywały 2, góra 3 osoby. Ostatnimi czasy więcej. Wiecie, ile osób odpowiada w #342? SZEŚĆ! Kucharek w to nie mieszajmy!
Ostatni odcinek COTYGODNIOWEGO stronowego cyklu autorstwa 9kier – „Świeże, dobre, niezależne” opublikowany został 25. listopada. Po (nomen omen) 9 dniach (4. grudnia) ruszył na stronie nowy COTYGODNIOWY cykl, tym razem Smugglera – „RetroKalendarium”. Ktoś złośliwy mógłby stwierdzić, że RK zajęło miejsce ŚDN. Ja nie jestem złośliwy, więc zapytam – czy nowy cykl nie mógł stanąć OBOK tego starego? Ktoś dociekliwy mógłby spytać, czego Czytelnicy bardziej potrzebują – cotygodniowych recenzji aktualnych gier „indie” czy wspominek, co było dekady temu? Ja nie jestem złośliwy, więc stwierdzę – trochę szkoda.
Osobiście jakoś tak średnio przepadam za 9kier, podobnie jak za Śledziem (mniejsza o powody), a Bartłomieja Kluskę lubię (choć czasem mu tutaj cisnę w komentarzach, sorki). Jednak fakt, że ich cykle znikają z printu/digitalu – na swój sposób mnie smuci. Dlatego się o tym rozpisuję.
OFF-TOPIC WARNING
Wolałbym po stokroć pisać o przecenach u Łapusza. We wrześniu wystawił ośmiopak komiksów za 80zł. Nikt nie kupił, więc obniżył cenę do… 60zł. Wtedy ruszyło. 7-go grudnia wystawił nową paczuszkę – sześciopak komiksów za 49,90zł. Nikt nie kupił, więc obniżył cenę do… 39zł. Też nikt nie kupił. Co więc powinien teraz zrobić? No i o tym właśnie wolałbym pisać, a nie o tym wszystkim powyższym. No ale jest jak jest. []
Uważam za istotne, zarchiwizowanie tego dialogu z komentarzy pod zapowiedzią #342. Podobnie robiłem w przypadku słów Rogera i Pereza, pod stosownymi artykułami tutaj. Nie każdy z Czytelników naszego serwisu ma ochotę, by na bieżąco sprawdzać strony magazynów, ich social media czy forumek.
Jeden z internautów…
„Hej! Nowy redaktor naczelny Daniel Bartosik? Już nie ma poprzedniego? Prawie co kwartał zmiana? Co się u Was dzieje?”
CormaC…
„Roszady na stanowiskach mogą się wydawać niepokojące, ale w praktyce nie dzieje się nic złego. Wprowadzaliśmy w ostatnich miesiącach zmiany w strukturze redakcji, które ją stabilizują i lepiej odzwierciedlają to, kto czym się faktycznie zajmuje. Od momentu przejścia CDA pod skrzydła nowego wydawcy sporo się pod tym względem zmieniło, pojawili się też nowi ludzie, więc postanowiliśmy uporządkować to wszystko, żeby jaśniej rozpisać zakres odpowiedzialności poszczególnych osób i lepiej przygotować się na przyszłoroczne projekty.”
Niżej kontynuacja cytatu…
„Dawid Bojarski (czyli spikain) wciąż z nami jest, ale od dłuższego czasu opiekował się naszym kanałem na YT, a nie czasopismami, więc został formalnie szefem działu wideo. Paweł Kozierkiewicz, czyli nasz dyrektor wydawniczy, prowadził magazyn CD-Action tymczasowo po odejściu Witka Tłuchowskiego, a teraz rolę tę przejął – w zamyśle na stałe – Łukasz Morawski. Ja natomiast będę czuwał nad CDA tak jak dotychczas, ale Łukasz odciąży mnie w pewnych kwestiach, żebym miał więcej mocy przerobowych na inne projekty, które będę nadzorował jako redaktor naczelny.”
Koniec cytatu.
Podzielmy poszczególne etapy magazynu – pod względem jego stopki redakcyjnej – na kolejne MOSTKI.
MOSTEK I
#331 (kwiecień 2022) z „Elden Ring”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Wstępniak: Dawid Bojarski
#332 (czerwiec 2022) ze „Starfieldem”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Wstępniak: Dawid Bojarski
#333 (wrzesień 2022) z „Fallout”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Wstępniak: Dawid Bojarski
#334 (grudzień 2022) z „Wiedźminem III Dziki Gon”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Wstępniak: Dawid Bojarski
Łącznie 4 numery MOSTKA I.
MOSTEK II
Od tego numeru dochodzi stanowisko „Redaktora naczelnego czasopism”.
#335 (marzec 2023) z „Everspace 2”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Witold Tłuchowski
Wstępniak: Witold Tłuchowski *
#336 (czerwiec 2023) z „Diablo IV”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Witold Tłuchowski
Wstępniak: Witold Tłuchowski
#337 (wrzesień 2023) z „Cyberpunkiem 2077 Widmo Wolności”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Witold Tłuchowski
Wstępniak: Witold Tłuchowski
#338 (grudzień 2023) z „Twierdza Edycja Ostateczna”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Witold Tłuchowski
Wstępniak: Witold Tłuchowski
#339 (marzec 2024) ze „Scull and Bones”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Witold Tłuchowski
Wstępniak: Witold Tłuchowski
Łącznie 5 numerów MOSTKA II.
MOSTEK III
Na stanowisku „Redaktora naczelnego czasopism”, Witolda Tłuchowskiego zastępuje Paweł Kozierkiewicz.
#340 (czerwiec 2024) z „Hades II”
Redaktor naczelny: Dawid Bojarski
Zastępca redaktora naczelnego: Daniel Bartosik
Redaktor naczelny czasopism: Paweł Kozierkiewicz
Wstępniak: Paweł Kozierkiewicz **
Łącznie 1 numer MOSTKA III.
MOSTEK IV
Na stanowisku „Redaktora naczelnego”, Dawida Bojarskiego zastępuje Daniel Bartosik (dotychczasowy Zastępca redaktora naczelnego). Ze stopki redakcyjnej znika stanowisko „Zastępcy redaktora naczelnego”. Znika też stanowisko „Redaktora naczelnego czasopism”, choć dotychczasowy – kolejny raz pisze wstępniak.
#341 (wrzesień 2024) ze „Silent Hill 2 Remake”
Redaktor naczelny: Daniel Bartosik
Wstępniak: Paweł Kozierkiewicz
Łącznie 1 numer MOSTKA IV.
MOSTEK V
Dochodzi stanowisko „Redaktora prowadzącego”, które zajmuje Łukasz Morawski.
#342 (grudzień 2024) z „Delta Force”
Redaktor naczelny: Daniel Bartosik
Redaktor prowadzący: Łukasz Morawski
Wstępniak: Łukasz Morawski
W tym właśnie momencie jesteśmy teraz.
* Dawid Bojarski na początku (Witoldowego) wstępniaka do #335 pisze: „Bo nie dość, że nie uciekam, to jeszcze biorę udział w wietrzeniu skostniałych struktur na warunkach, o których myślałem już od dłuższego czasu.”
Witold Tłuchowski (jako nowo mianowany Redaktor naczelny czasopism) pisze resztę SWOJEGO wstępniaka do #335, a na początku swojej części: „Mógłbym w tym miejscu rozpisywać się, że to spełnienie marzeń (…)”.
** Witold Tłuchowski (już jedynie gościnnie) w (Pawłowym) wstępniaku do #340 pisze: „Stanie na czele papierowego CD-Action było dla mnie niezwykłym zaszczytem i spełnieniem marzeń. Wiecie jednak, jak to jest z marzeniami – gdy zrealizuje się jedno, zza horyzontu od razu wyłania się kolejne, za którym trudno nie gonić.”
Wróćmy teraz do słów CormaCa…
„Roszady na stanowiskach mogą się wydawać niepokojące, ale w praktyce nie dzieje się nic złego.”
Przerabialiśmy już PODOBNE (powtarzam: podobne, a nie identyczne) w „Resecie”, dlatego staliśmy się już wyczuleni na jakiekolwiek. No dobrze, jeden Czytelnik zapytał. Ale w imieniu kilkunastu (może i dwudziestu+, nie wiem, szacuję) tysięcy kupujących „CD-Action”. Ja tutaj na ZP piszę w imieniu… milionów /odgłos pioruna, gdzieś blisko/. Żartowałem. Teraz na poważnie. Przepisałem ze stosownej zakładki na ZP, sam zobacz…
5/97 – User Jama /START/
1/98 – Emilus (po 8 mies.)
7/98 – Hammer (po 6 mies.)
3/99 – Adam Siemieński (po 8 mies.)
8/99 – Marek Konderski (po 5 mies.)
6/20 – DeStroyer (po 10 mies.)
7/21 – /END/ (po 13 mies.)
„Wprowadzaliśmy w ostatnich miesiącach zmiany w strukturze redakcji, które ją stabilizują i lepiej odzwierciedlają to, kto czym się faktycznie zajmuje.”
W ostatnich miesiącach? Zobacz na powyższe MOSTKI. Pierwsze zmiany zaczęły się już w marcu 2023. Przy czym ostatnio się… intensyfikują. 3 ostatnie – co każdy nowy numer. Fakt – od marca 2024, czyli w ostatnich miesiącach, niech będzie. W skali mikro – uspokoiłeś. Jednak patrząc z perspektywy makro?
„Od momentu przejścia CDA pod skrzydła nowego wydawcy sporo się pod tym względem zmieniło, pojawili się też nowi ludzie”
Fakt. Zobrazowałem to w postaci MOSTKÓW. Właśnie od momentu przejścia magazynu na kwartalny cykl wydawniczy.
„więc postanowiliśmy uporządkować to wszystko, żeby jaśniej rozpisać zakres odpowiedzialności poszczególnych osób i lepiej przygotować się na przyszłoroczne projekty.”
Brzmi rozsądnie. I takim też zapewne jest.
Pozostałe zdania z cytatu – przeczytałem wielokrotnie i… nie mam się do czego doczepić. Wszystko stanowi zobrazowanie szkieletu, który postawiliście, żeby na nim budować przyszłość zarówno kwartalnika, jak i wydań specjalnych, książek oraz albumów (kiedy zapowiedź tego o „Counter-Strike”, bo coś temat ucichł, a Barnaba Siegel smaku narobił podczas PLRUG?). No i w zasadzie to wszystko, co mam do napisania.
Właśnie! 9kier za kwartał będzie kontynuowała swój cykl „Świeże, dobre, niezależne” na łamach marcowego #343? No. Teraz to już wszystko.
/odgłos pioruna, gdzieś blisko/
Jeszcze jedno! Bartłomiej Kluska znika całkowicie z łamów, czy jedynie jego cykl „Muzeum Zabawy”? No i to tyle. []
Ciężkie tematy za nami. Przynajmniej na ten moment. Pora więc na lekką dygresję. Tylko czy aby na pewno lekką?
B.J. BLAZKOWICZ
Tak, wiem, przekręcam nazwisko nowego felietonisty kwartalnika. Ale kiedyś internauci na FB kwartalnika też. Więc mam prawo. Chyba. Wychodzę ze założenia, że jeśli cokolwiek napisałby coś NIEZBYT o kimś, to w rozmowie w cztery oczy owym, umiałby się wytłumaczyć. A raczej rozmówca z oczu mych… z tego, co dotychczas pisałem – potrafiłby wyczytać, że mam dobre intencje.
https://www.facebook.com/reel/1307044620327724
Obejrzyjcie z włączonym dźwiękiem.
BS: „Jeśli się zastanawiacie, kto mu pisze te tekstyyy, tooo… tutaj widzicie autora tych tekstów.”
Raniące. Ale nie słowa Barnaby. Tylko background owych.
BS: „Ale liczba pytań z kategorii… ej eeej, aleee czy Janek na prawdę pisze ten felieton? Mówię – tak. I bardzo fajnie się w sumie czyta, jak mi przesyła. Coś tam, oczywiście, poprawimy, coś panu w czymś pomożemy.”
Ocenianie książki po okładce (background, o którym przed chwilą wspomniałem). Bo co? Bo zawodnik MMA, to nie potrafi napisać felietonu? Otóż… owszem! Potrafi! Drobne szlify i tak zwany ping-pong z redakcją są zawsze. Spytajcie dowolnego autora piszącego do „Retro”. Ja tutaj sobie kozaczę na ZP. Jako analityk branży (samozwańczy, za dychę). Ale czy gdybym wysłał swój jakiś tekst Smugglerowi, to ten od razu by go zaakceptował? Nie sądzę. Natrafiłbym na… ping-pong. Uczący mnie pokory. Momentalnie sprowadzający na ziemię niczym pocisk ziemia-powietrze, trafiający w (dajmy na to) Iskandera.
Najnowszy (drugi już, w #342) felieton Jana Błachowicza – pod względem formy – rzucił mną o ścianę. Majstersztyk! Spoko, redakcja pomogła. Ale chodzi o sam fakt. W tekście stworzona została swoista siatka powiązań realu z grą. Równolegle też… gry z realem. Tworząca… [wulgaryzm] spójność, doprowadzoną do [wulgaryzm] perfekcji. Gra, real. Real, gra. Majstersztyk rozrzuconej siatki. Może i najlepszy ze wszystkich, które kiedykolwiek i gdziekolwiek czytałem. Dobra, spoko, redakcja pomogła. Ale pomogła ciągowi myśli Jana Błachowicza.
Jest jeszcze osobna warstwa, o której napiszę tu może kiedyś (walnę z BFG9000). Na chwilę obecną stwierdzę – działająca BJ Blazkowiczowi in plus. Jeśli chodzi o jego cykl.
BFG9000. Dziewięć (nomen omen). Domyślacie się już, do czego piję?
Dlaczego trzymam palec wskazujący prawej, nad myszy lewym? Czemu (mentalnie, gdyż wszystko to jest rozważaniem takowym) przełączyłem w ogóle przed chwilą broń z dwururki dudniącej niesamowicie, na tę białą szeroką spluwę, zionącą zielonym?
Niech zatem neurony w mym jakże pokręconym umyśle, wyślą stosowny sygnał do palca wskazującego prawej, by ten opadł nad myszy lewy.
Klik! Wziuuuuuuu! I w efekcie… fsiuuuuuuuuu!
Dlaczego? Otóż…
Grudniowy #342. Kolejny odcinek printowego cyklu „Świeże, dobre, niezależne”. Recenzja gry „Cat God Ranch”, piórem… 9kier.
Ostatnie zdanie recki…
„A jakby tego było mało, kupę kapibary uważa się w tym „rogaliku” za towar luksusowy. Bierzcie i jedzcie!”
Przypomnę. Mowa o numerze grudniowym (przed świętami Bożego Narodzenia) #342. Iza „9kier” Pogiernicka świadomie SZASTA słowami świętego Mateusza – „gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje””.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=362
Mało tego! SZASTA tymi słowami w odniesieniu do… kupy! Czyli g****a! Kapibary jakiegoś. Ssaka jakiegoś z… indyka jakiegoś. W grudniowym #342. Który wyszedł 10-go grudnia. Na równe 2 tygodnie przed Wigilią. Bożego Narodzenia.
Ogarniacie?
Pamiętacie początek mojego komentarza tutaj?
https://zapach-papieru.pl/2024/09/cd-action-nr-4-2024-341/comment-page-4/#comment-1442
Otóż – powtórzę – nie uważam tak. A co czuję w otchłani myśli swych, gdy czytam słowa 9kier w pożegnalnym odcinku webowej serii „Sprawdzam”, gdzie napisała…
„Jeśli nie pomyliłam się w liczeniu, spotkaliśmy się w ramach „Sprawdzam” aż 279 razy – co poniedziałek, przez ponad pięć lat. Jednak nawet najlepsze rzeczy prędzej czy później się kończą, a niniejszy artykuł jest ostatnim w serii.”
pozostawię sobie. Bartas, ale mam nadzieję, że zostajesz na łamach kwartalnika. A powrót na łamy miesięcznika to osobna brocha. Trzymaj się, dude. Jutro wrzucisz kolejny swój wpis blogowy. Tylko nie ciśnij na niski poziom czytelnictwa, bo ileż można! Pozdro. []
@Anarki Piłeś? Nie pisz.
Malthan – komentujesz? To odnieś się do treści!
– – – = = = G W I A Z D K A = = = – – –
Grudniowy #342 pojawił się na półkach saloników prasowych równe dwa tygodnie przed Gwiazdką. Niech więc owe migoczą przy śródtytułach będących działami magazynu, do tekstów których chcę się odnieść. Podczas wieczoru Wigilijnego, najważniejsza jest ta pierwsza, a w magazynie…
* WSTĘPNIAK
„Tylko czy trudne położenie developerów powinno w ogóle interesować odbiorców? Zabrzmi to bardzo bezdusznie – ale co im do tego, co dzieje się wewnątrz XBox Game Studios czy innego BioWare’u?”
Takie pytanie można by przekornie zadać Mateuszowi Witczakowi, którego interesuje nie tylko zagraniczny, ale i (nomen omen) polski gamedev. A (między innymi) dzięki temu – i nas.
„(…) My sami też w tym nie pomagamy, bo pozwoliliśmy, aby świetne Prince of Pesia: The Lost Crown nie odniosło sukcesu finansowego, dając tym samym Ubisoftowi jasny komunikat – nie interesują nas wydawane przez ciebie dzieła z segmentu AA, bez względu na ich jakość.”
Tak już jest najwidoczniej ten świat skonstruowany. Ale jest wybór między grami AA, AAA, a nawet AAAA.
„Jakiś taki mało optymistyczny zrobił się nam ten wstępniak.”
W takim razie redaktor prowadzący powinien zbesztać jego autora i kazać mu napisać całość od nowa.
„Dlatego na poprawę nastroju przypomnę, że 2024 był całkiem niezłym rokiem dla producentów gier niezależnych.”
A dla producentów gier AA, AAA, a nawet AAAA?
„Wydaje mi się, że w kolejnych miesiącach powinniśmy więcej uwagi poświęcić właśnie takim mniejszym perełkom.”
Po co, skorą są gry AA i AAA, a nawet AAAA? A w zasadzie warto by na stronie kwartalnika odkurzyć zakładkę RETRO. Żeby Smuggler rozpoczął cykliczne – COTYGODNIOWE – publikowanie tam różnych wspominkowych ciekawostek. Nowy cykl mógłby się nazywać „RetroKalendarium” czy coś w tym rodzaju.
„Miłej lektury, dobrej zabawy oraz Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!
Łukasz Morawski”
Może i szukałem dziury w całym, odnosząc się do kilku aspektów poruszonych we wstępniaku do grudniowego #342. Jednak ostatnie zdanie powoduje, że przychylnym okiem patrzę na całokształt. Jego autor miał na uwadze, by złożyć Czytelnikom życzenia nie tylko noworoczne, ale też te z okazji Bożego Narodzenia.
U konkurencji – Roger także zawarł je pod koniec wstępniaka do grudniowego #327. To jest istotna kwestia. Warta docenienia. W obu magazynach. Oby za rok było identycznie. I za kolejne też.
* „ACTION REDACTION”
Przywitanie działu…
„Nie zamierzam specjalnie się tu rozpisywać, bo te 16-godzinne noce zupełnie odbierają mi wenę.”
Przy kwartalnym cyklu wydawniczym „CD-Action”, jest to w pełni zrozumiałe. Nie zawsze jest tak, że wena przychodzi na zawołanie.
„Po prostu wszystkiego dobrego w kolejnym roku życzę Wam i sobie też.”
Życzenia na Boże Narodzenie. Istotna kwestia. Warta docenienia. W przywitaniu działu listowego u konkurencji – też.
List „Rzygam żółcią na branżę…”
Czytało się go jednym tchem. I to jest właśnie najpiękniejsze w „Action Redaction”. Na pierwszej stronie mamy list „Błąd!”, w którym ktoś zauważa, że w #341 (str. 70) „W pierwszej linijce akapitu po prawej stronie brakuje spacji między wyrazami.”, a na kolejnych czytamy tekst, który chwyta za serce. Pokazuje, jaki jest ten „wspaniały” świat, który nas otacza. Ale też motywuje, by nie poddawać się. By przeć do przodu. Po to, co nam się należy. Kwintesencja oraz istne crème de la crème „Action Redaction”. Wliczając w to odpowiedzi zarówno na pierwszy list (’90 vibe), jak i na ten (’20 reality).
List „Ci dzisiejsi gracze…”
Odpowiedź Smugglera, zwłaszcza ostatnie zdanie – majstersztyk! Sigma!
PS Splatynowałem „Wolfenstein The New Order”, żeby mi się mentalnie zwróciło 239,99zł. Oraz „Lego Przygoda”, żeby mi się mentalnie zwróciło 229,99zł. Nie no, trofea były łatwe do zdobycia, więc widząc taką możliwość – skorzystałem z niej. No i mentalnie zwróciło mi się 469,98zł. Więc podwójnie było warto.
* „MÓJ WŁASNY SILENT HILL
Walczył o swoje: Jan Błachowicz”
Nie złożył życzeń świątecznych, za to napisał inne. Nader życiowe. I tyleż potrzebne w dzisiejszych czasach. To już drugi odcinek cyklu, a wydaje się, jakby był pierwszym. Czymś nowym. Odświeżającym. Niech trwa!
* „WIĘCEJ TECHNIKI, MNIEJ WYOBRAŹNI
W co się bawić, pyta: Bartłomiej Kluska”
W ostatnim akapicie, wyżej wymieniony żegna się ze swoim cokwartalnym cyklem „Muzeum Zabawy”. Jednak za serce nie chwytają jego słowa (wszak w swoim najnowszym wpisie blogowym uprzedził o tym fakcie; kto czyta ów regularnie – wiedział już od piątku), tylko odsyłacze zawarte między poprzednimi zdaniami…
CDA 03/2022, CDA 02/2023, CDA 05/2022, CDA 04/2022, CDA 01/2024, CDA 04/2023, CDA 02/2022
Można domniemać, że łamy magazynu opuściło jedynie „Muzeum Zabawy”, a drugi artykuł BK będzie się ukazywał w kolejnych numerach. Ale przypuszczał ktoś, że ten bliźniaczy będzie w #342… ostatnim?
* „ŚWIEŻE, DOBRE, NIEZALEŻNE
Ma eklektyczny gust: 9kier”
Tytuł piątej zrecenzowanej gry to puszczenie oczka do redakcji czy Czytelników?
* „MAGAZYN KULTURALNY”
W recenzji książki piórem Stephena Kinga – „Im mroczniej, tym lepiej”, piórem Smugglera – jest… błąd! W dziesiątej linijce akapitu po prawej stronie brakuje literki „z” między wyrazami. Serio. []