Strona główna » Newsy » Bartek Kluska „Legendy gier wideo”

Bartek Kluska „Legendy gier wideo”


Opublikowano: 30/04/2023 | Autor: Avok

Za nieco ponad trzy tygodnie w sprzedaży pojawi się książka Bartłomieja Kluski pt. „Legendy gier wideo”. Jej wydawcą i redaktorem jest Zbigniew [B-Beck] Jankowski, a patronem Eurogamer.pl, site któremu B-Beck od lat szefuje. To szósta książka Bartka, który jest bardzo płodnym autorem, na swój sposób wyjątkowa. Lubicie poczytać o legendach branży i wchłaniacie komiksy duetu Kluska-Kleszcz jednym niuchem? Jeśli tak, to pozycja dla Was.

Na rynku co rusz pojawiają się kolejne tytuły po polsku, sam mam już ich całą półkę. Nie przypominam jednak sobie, by ktoś wydał u nas tytuł traktujący wyłącznie o twórcach gier wideo. A tutaj mamy ich aż 22, opisanych na 250 kolorowych stronach. To daje po kilkanaście stron na każdego, cóż, niedużo. Nie jest to więc analiza każdej minuty ich życia, raczej kompendium zbierające do kupy najważniejsze fakty. Starzy wyjadacze branżowi pewnie będą się nudzić, reszta powinna być ukontentowana. Tym bardziej, że całość napisana jest plastycznym językiem Bartka i okraszona ciekawą szatą graficzną Tomasza Kleszcza (ilustracje rulez!). Zapowiada się naprawdę fajna książka, w sam raz na wakacje. Takie mam właśnie co do niej plany.

Więcej informacji o „Legendach gier wideo” można znaleźć na stronie https://legendygier.pl. Obecnie książkę można zamówić w przedsprzedaży za sensowne 44,90 zł. Szkoda tylko, że nie jest planowana wersja w twardej okładce, taką bym łyknął. Planowany jest za to e-book, którego ja z kolei nie łykam. Podsumowując: mimo iż z B-Beckiem mamy od 20 lat na pieńku, mocno „Legendy” polecam ????

Bartłomiej Kluska „Legendy gie wideo”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

337 Komentarzy

  1. Teraz dopiero (!) przypomniało mi się, że przedwczoraj (w piątek) pojawił się nowy felieton Bartłomieja Kluski. To znaczy przed chwilą wszedłem na kluska.substack.com, żeby zobaczyć, co ciekawego dodał w sekcji „Notes” i mnie olśniło, że przecież… no właśnie.

    https://kluska.substack.com/p/jak-napisac-ksiazke-w-po-roku

    „Otóż na poziomie faktów sprawa była klarowna: ktoś (ja stawiałbym na Opolską, ale mógł być to też np. nadgorliwy redaktor) poszedł na skróty i powklejał do tekstu przypisy wygenerowane przez AI. I na pewno była to AI, bo człowiek takich akurat błędów by nie popełnił.”

    Bzdura! To był błąd techniczny!!!!!!!!!111111111111111

    1. „Wtopa jest ewidentna i nie do obrony, tymczasem autorka i wydawnictwo poszli w zaparte. Czyli: nikt tu z żadnego AI nie korzystał, tekst jest w stu procentach autorstwa Opolskiej, pomylone przypisy to “błąd techniczny” i “w najbliższym czasie” zostanie opublikowana errata, która wszystko wyjaśni.”

      Nevermind.

      „Nie wiemy, dlaczego pisała tak szybko. Być może naciskało wydawnictwo pragnące mieć już zaraz w sprzedaży potencjalny bestseller, być może pośpiech wymuszała słaba sytuacja finansowa autorki i chęć odebrania honorarium, a być może Opolska była po prostu próżna i leniwa i chciała jak najszybciej i jak najmniejszym nakładem sił zobaczyć swoje nazwisko na okładce w księgarniach.”

      Próżna i leniwa? Bartłomieju Klusko – do stu klawiatur – why so serious? Ty chyba chcesz ją wkurzyć.

    2. Tutaj BK spogląda szerzej…

      „W efekcie powstają książki niedopracowane i pełne błędów, których ludzie nie chcą kupować. Wskutek czego wydawnictwa mają jeszcze mniej środków na porządne przygotowanie kolejnych i tak się to będzie kręcić, aż w końcu kręcić się przestanie.”

      Może i tak. Dzisiaj przeczytałem…

      https://press.pl/tresc/92449,organizacje-zrzeszajace-tworcow-literatury_-wprowadzenie-jednakowej-ceny-ksiazki-nie-wystarczy-dla-uzdrowienia-rynku

      „”(…) jakkolwiek wydaje się to nieprawdopodobne, wielu z nas otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 2-4 zł od egzemplarza, za który czytelnik płaci 60 zł. W przypadku książek ilustrowanych te kwoty bywają jeszcze niższe” – piszą autorzy listu.”

    3. I dalej…

      „Aby poprawić tę sytuację, twórcy postulują zagwarantowanie w ustawie wynagrodzenia autorskiego na poziomie nie niższym niż 10 proc. ceny okładkowej książki w przypadku pisarzy, 3 proc. w przypadku tłumaczy i 5 proc. w przypadku ilustratorów.”

      Wracamy do najnowszego felietonu BK…

      „4. Coraz sprawniej sklejająca teksty sztuczna inteligencja wydaje się sposobem, by z tego zaklętego kręgu wyjść – generować książki szybciej i łatwiej (autorzy), a więc taniej (wydawcy).”

      A mi się podoba wizja „przerabiania” (przez AI) modeli – w grach – na LUDZKIE. Może wreszcie… Stroggowie… zyskają bardziej (hehe) ludzką twarz. Znamienne na swój sposób. Wszak ci szubrawcy robią wszystko, by korzystać z ludzkiego kapitału biologicznego. Głów przede wszystkim.

    4. „Nie da się ukryć, że coraz częściej osoby próbujące zostać pisarzami ulegają takiej pokusie (np. tu wspominałem o przypadku Wojtka Kardysia, który również wspierał się AI przy swoim Homo digitalis), a szukające oszczędności wydawnictwa chętnie przymykają oczy na te praktyki.”

      Może i tak. Ale nie u mnie.

      „Nie są zresztą książki żadnym wyjątkiem w tej kwestii. Sztuczna inteligencja intensywnie pomaga przy produkcji gier wideo, co graczom, jak się zdaje, niespecjalnie przeszkadza.”

      Albo key visuali do imprez wszelakich, albo ulepszania okładek reprodukcji. Takie czasy. Przyzwyczajmy się i akceptujmy. []

  2. Podstawowa zasada podczas tworzenia świata – on musi być spójny. Można nawymyślać czego tylko dusza zapragnie, ale… to wszystko musi być wiarygodnie przedstawione. Nie że (przykładowo) są stacje kosmiczne, jest napęd antygrawitacyjny, jest teleportacja i są… krasnoludki. Owszem, można wszystko pomieszać, ale – wtedy – Czytelnik powinien z góry o tym wiedzieć. Tyle tytułem mojego wstępu. A teraz przechodzimy do dzisiejszego felietonu Bartłomieja Kluski.

    „1. Początek lat 90. spędziłem mozolnie wstukując kolejne tajemnicze słowa na klawiaturze mojego Atari. Zaklęcia te miały spowodować, że pewnego dnia po podaniu komendy RUN komputer uruchomi opus magnum Kluska Softu – epicką grę przygodową, w której samotny astronauta próbuje przetrwać na uszkodzonym statku kosmicznym.”

    Ha! Indie game developer – zanim jeszcze stało się to modne! xD

    1. „Gorzej niż skromna wiedza o realiach życia w kosmosie nie przeszkodziła mi w pisaniu scenariusza (i tak w finałowej scenie mieli pojawić się obcy, co stawiało realizm fabuły pod dużym znakiem zapytania), natomiast znacznie większą trudnością okazała się niewielka pamięć Atari.”

      Nie idźmy tą drogą, nie idźmy tą drogą.

      „Byłem bystrym dzieciakiem, więc być może znalazłbym rozwiązanie, ale po kilku tygodniach nadmiernie eksploatowany magnetofon wciągnął taśmę Stilon Gorzów z moim programem i wszystkimi problemami, jakie on powodował. Była to oczywiście jedyna kopia gry.”

      Aż zakląłem.

      „Co tydzień przynosiłem z giełdy kasety wypchane kolejnymi atrakcyjnie brzmiącymi tytułami na Atari (…)”

      Yyyyy… Nevermind. Pewnie tak mi się tylko wydaje.

    2. „3. Oczywiście kupowałem też tematyczną prasę – “Top Secret”, “Secret Service” i “Gambler” były mi nie tylko źródłem wiedzy o grach, ale również lekcją stylu dziennikarskiego, a wnikliwa analiza warsztatu redaktorów ww. periodyków prowadziła mnie ku nieuchronnej konkluzji, że też bym tak potrafił.”

      Hmmm… a co, jeśli z pisaniem jest jak z graniem na fortepianie? Można się tego uczyć latami, ale PRZEDE WSZYSTKIM trzeba to czuć? Ty tak właśnie masz. Lekkie pióro. Ja (bodajże, jakiegokolwiek feedbacku brak) też.

      „W efekcie nabrałem odwagi, by chwycić za pióro. Nie za klawiaturę, bo nie miałem drukarki, więc pierwsze eseje, felietony i recenzje musiałbym i tak wpisywać ręcznie, co skłoniło mnie, by przygodę z dziennikarstwem rozpocząć od formy nieco zwięźlejszej.”

      Ja zaczynałem na szarej klawiaturze mojego pierwszego peceta. Mam ją do dzisiaj, działa perfekcyjnie do dzisiaj.

    3. Po ponad TRZYDZIESTU latach! To znaczy już jej nie używam od ponad 3 dekad, gdyż co jakiś czas kupowałem inne, takie szpanerskie. Mam nawet mechaniczną podświetlaną, ale hałasuje jak CKM. I jest 3/4, czego nienawidzę.

      „Tips okazał się idealny. Nałogowo grajac, co jakiś czas odkrywałem przecież błędy autorów gier, umożliwiające pokonanie komputera, lub celowo zostawione przez twórców kombinację klawiszy, które dawały graczom np. dodatkowe życie. Czasopisma publikowały takie krótkie porady jako tipsy i triki, a ja pewnego dnia spisałem swoje doświadczenia z ulubionych tytułów na Atari (…)”

      Znowu. Przypadek?

    4. „Być może byłby to koniec mojej przygody z dziennikarstwem, ale jakieś pół roku później we wzmiankowanym periodyku znalazłem jeden z moich tipsów! Wprawdzie, zgodnie z redakcyjnym zwyczajem, podpisany był pseudonimem, więc nikt z kolegów z klasy, którym pochwaliłem się publicystycznym sukcesem, nie uwierzył, że naprawdę byłem autorem tych trzech linijek tekstu, ale nie zmąciło to mojej GIGANTYCZNEJ radości po prasowym debiucie.”

      Aż się uśmiecham (po przyjacielsku). W pełni rozumiem. Gdy kiedyś Pani Magda zdecyduje się na wydrukowanie poprzednich numerów „Game Again”, też dokonam… prasowego debiutu.

      A gdyby tak w #6 wrzuciła moją reckę #1?

      https://zapach-papieru.pl/2025/07/game-again-atakuje/comment-page-2/#comment-3800

      Byłbym w siódmym niebie.

    5. „Jak potoczyłoby się moje życie, gdyby atarowski magnetofon XC12 nie wciągnął tamtej taśmy z kodem gry? Albo gdyby redaktorom Aleksemu Uchańskiemu i Piotrowi Gawrysiakowi, którzy prowadzili dział Tips & Tricks w magazynie “Top Secret”, list ode mnie wpadł za biurko?”

      Nieskończona ilość rozwidleń dywergencyjnych przyszłości.

      „Dziś moja córka jest w wieku, w jakim ja byłem wtedy, i czy mogę jej z pełnym przekonaniem radzić, by zainteresowała się gamedevem lub IT?”

      Nie odpowiem na to pytanie. Ostateczną decyzję – nawet po spytaniu o to 100 osób z branży – będziesz musiał podjąć sam.

      „A może te rozważania nie mają sensu, a inny los nie był mi po prostu (nomen omen) pisany?”

      https://static.wikia.nocookie.net/terminator/images/b/bb/T2jd-nofate-film-1.jpg

    6. „I gdyby – puśćmy wodze wyobraźni – mój tata, zamiast kupić Atari, kupił, powiedzmy, magnetowid, to wtedy nie wysłałbym tipsa do prasy growej, ale np. list z recenzją hitu z VHS-u do miesięcznika “Video Fan”?”

      Tak, do tego ten felieton najwyraźniej zmierza. Nie byłbyś teraz redaktorem prowadzącym wydanie specjalne „Atari Extreme”. Premiera 20 marca.

      „5. Tymczasem jest późny wieczór, a przede mną do wstukania jeszcze wiele znaków, bo rachunki same się nie opłacą, robię więc sobie tylko krótką przerwę na kilka plansz w Robbo (w wersji GNU). Wiedzie mnie to ku wspomnieniom o moim Atari, to zaś do myśli spisanych wyżej. Wiele podobnych przelatuje mi ostatnio przez głowę, ale na szczęście od dobrych trzech dekad doskonale zagłusza je kojący stukot klawiatury.”

      Twoje czterdziestolecie posiadania Atari.

    7. Perez napisał…

      „Redaktorem prowadzącym wydania jest Bartłomiej Kluska, historyk gier wideo, obchodzący w tym roku 40-lecie swojego pierwszego kontaktu z Atari.”

      https://www.psxextreme.info/topic/128744-atari-extreme/page/5/#comment-5550143

      „Inspiracją do powyższych wspomnień były mi prace nad magazynem “Atari Extreme”, którego jestem pomysłodawcą i redaktorem naczelnym, a także autorem części tekstów.”

      Dało się zauważyć kilka strzelb Czechowa po drodze.

      „Wydawnictwo to kosztowało mnie stanowczo zbyt wiele sił i zdrowia, ale dzięki niemu mogłem powrócić do czasów dzieciństwa (równo 40 lat temu na moim biurku stanęło szare Atari 65XE z tym piekielnym magnetofonem XC12), a także – przynajmniej na miarę obecnych zasięgów prasowych – oddać honor tak ważnej w historii elektronicznej rozrywki marce.”

      Ojtam ojtam.

    8. „Zanim jednak nasza publikacja trafi do standardowych punktów dystrybucji prasy, wciąż można ją nabyć w przedsprzedaży, ciesząc się promocyjną ceną i świadomością, że cała ta kwota trafi bezpośrednio do odważnego wydawcy, dzięki któremu ów atarowski powrót był możliwy.”

      No jest wszystko w porządku. Jest dobrze, dobrze robią. Dobrze wszystko jest w porządku. Jest git. Pozdrawiam całe „PSX Extreme”, dobrych chłopaków i niech się to trzyma. Dobry przekaz leci. []

  3. Może jakiś artykuł o Amazing panowie sprawicie, żeby Anarki nie musiał offtopować? 😉

    1. W każdym razie zlitowałem się i dałem znać Cascadowi o twoich komentarzach, może tu zajrzy. 😉

    2. „dałem znać Cascadowi o twoich komentarzach”

      Yeah! [niczym Blazkowicz w E1M9 „wolfa”]

      „może tu zajrzy”

      Yeah! [niczym Blazkowicz w E1M9 „wolfa”]

      No i co dalej? Zajrzał? Przeczytał moje odniesienie się do „amaZINg” #6? Nie wiem. Nie skomentował. Ale może coś napisze. Choć może lepiej nie. Żartuję. Po to tutaj tworzę, by być… czytanym.

      No i tak to już w tym naszym małym grajdołku ZP jest. Czasem Adam Piechota mi odpisze, czasami Moraś, bywa też że Pani Magda. W ten sposób mijają miesiące, w ten sposób mijają… lata. Żeby była jasność – to bardzo dobrze, że w/w osoby tu komentują. Ale już trochę mniej, że – z (tak zwanego) „naczalstwa” prasy growej – jedynie oni. Tak w ogóle to lubię mieć kontakt z tymi najwyższymi. Ze wszystkimi lubię. Ale z nimi bardzo. To mi EGO podnosi, czy co?

  4. amaZINg #6

    https://drive.google.com/file/d/1OzvDPuCq-vlXlfSvcon5kZUFjXwUm4ez/view?fbclid=IwY2xjawP5ntZleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEe2xscMzLApu6iwB-2vQ58qpw6u97fwscgfH8IKOaE6838Bs82_bRqmSE5o0c_aem_0pEN_TO_qZIA4U8J-Mykwg

    2 SŁOWA

    „Cascad: Graj więcej”

    Nie, ponieważ…

    „Bolo: Nuda relaksuje”

    Dokładnie!

    „Ranafe: Jedz pierogi”

    Nie przepadam.

    „Pita: Twin Peaks”

    Nie oglądałem, nie moje klimaty, wolałem „Airwolfa”.

    „Razer: Sroga zima”

    Bo się wir polarny rozleciał.

    Ale że z czym właśnie miałem do czynienia? Myślałem, że to jest…

    1. WSTĘPNIAK

      „Kontynuowanie przygody, jaką jest amaZINg trwa. I choć wiemy, że często czekacie na nowe numery (dajecie nam o tym znać – dzięki!), to planujemy zachować naszą nieregularność i czerpać z niej siłę do tworzenia kolejnych, pomysłowych mikroform.”

      I bardzo dobrze, że trwa. Ale gdzie dajemy Wam znać o tym, że często czekamy na nowe numery? W komentarzach na Waszym FB niestety próżno szukać takich stwierdzeń. Nieregularność daje siłę do tworzenia kolejnych numerów? Dlaczego więc w „CD-Action” i w „PSX Extreme” tak nie robią? Żartuję.

      „Zapewniamy jednocześnie, że każdy rok obrodzi w 3-4 numery naszego zinu, co chyba brzmi całkiem spoko.”

      3 – nie. 4 – tak.

    2. „Obecnie tworzyć i wypuszczać w sieć swoje teksty może dosłownie każdy, my mamy to szczęście, że dotarliśmy do was z naszą – jakże trudną do rozpropagowania – zajawką.”

      Skuteczna propagacja kosztuje. Wasz zin jest darmowy. Z pustego, to i Salomon nie naleje. Przejdźcie na płatną wersję, to i fundusze się znajdą na (choćby małej skali) reklamę. Albo lepiej nie, gdyż zasięgi się zwiększą, ale poczytność może skierować się w przeciwną stronę. Inna sprawa, że to by (IMHO) zdusiło całą AKTUALNĄ magię tejże posh broszury – jako przedsięwzięcia stricte… zajawkowego, a nie zarobkowego.

    3. „Dlatego jeżeli nasze wybryki dziennikarstwa fircykowego przypadły wam do gustu, przekazujcie nasz zin znajomym graczom. Bo sami nigdy się nie wypromujemy – to mogę wam zapewnić.”

      Skontaktujcie się z Bartłomiejem Kluską, aby ów na swoim kluska.substack.com w sekcji „Notes” dał informację o premierze #6. Ta o #1 sprawiła, że w ogóle wiem o istnieniu „amaZINg”, co jest takie właśnie, samo w sobie.

      Dlaczego z tyłu głowy tli mi się myśl, że gdy już wypłyniecie na szersze wody zasięgów, to przejdziecie na wersję… płatną?

    4. DOCENIAMY

      Zezwierzęcenie (Bolo)

      Celowy cliffhanger.

      20 lat X360 (Cascad)

      Ja mam PS3, więc nie jestem w temacie, aczkolwiek w pełni rozumiem Twoją nostalgię.

      Kurierem jestem (Razer)

      Pozostają gry, w których korzysta się z pojazdów.

      Czar piłkarskich bajeczek (Cascad)

      Wolę, gdy w grach jest deszcz i burza.

      PODSUMOWANIE 2025

      TOP 10 GIER ROKU 2025 (Cascad)

      Żaden ból nie jest najpiękniejszy (to odnośnie do miejsca 1)!

      TOP 10 GIER W KTÓRE GRAŁEM W 2025 (Bolo)

      Cascad miał 2 strony na wstępniak do podsumowanka, a Ty zaledwie 7 linijek, w dodatku czcionką uszykowaną na drukowanie ściągi.

      Do tego typu zestawienia nie możesz stosować zasady niewspominania o grach, o których pisałeś w poprzednich numerach Waszego zinu.

    5. „10 Robocop: Rogue City”

      Zaliczyłem całą grę – oglądając walkthrough na YT.

      „acziwment”

      Pierwszy raz w życiu widzę ten wyraz zapisany tak, jak się go wymawia. To właśnie stanowi duszę „amaZINg”!

      „9 Squirrel Stapler (…) Bawią mnie durne gierki Szymanskiego, a to kolejna z nich.”

      Aleee TEGO Szymanskiego? To znaczy tego od „Dusk”? Moment…

      https://store.steampowered.com/app/2535830/Squirrel_Stapler

      Ano TEGO. W sumie to wiele się to od „Dusk” nie różni. „Butcher’s Creek” też i „Chop Goblins” także. Oraz „The Pony Factory”. Ej no, ten „Chop Goblins” jest takie durnowate w swej durnowatości (w jakże pozytywnym znaczeniu tych określeń!), że podczas oglądania trailera… nagle zdałem sobie sprawę, że… to nie walkthrough, a ja chcę zaliczyć całość*! „And you can finish it in about 30 minutes!” – jak czytamy na Steamie.

      * youtube.com/playlist?list=PLb_FyS03sTMlj5UUfJSLC1l9GCJF0IJYq

    6. Bolo, dzięki za wspomnienie o „Squirrel Stapler”, dzięki czemu odnalazłem powyższą perełkę!

      „6 Squirrel With A Gun”

      Co Ty masz z tymi wiewiórkami?

      „5 Hrot”

      O ile cała gra zaskakuje na plus, tak ostatni poziom (IMHO) nader na minus. Po co wciskać do gry politykę? Nie wspominając o formie opuszczenia tejże mapy.

      „1 Chasm: The Rift”

      No teraz to żeś sobie grę przypomniał, że niech to dunder świśnie! xD

      „Trochę dziwna sprawa, ale w przeciągu ostatnich 25 lat właśnie kupiłem tę gierkę już po raz trzeci.”

      No chyba że tak.

      „Chciałem sobie ograć na leżąco na Switchu 2.”

      Spoko.

      „Zdecydowanie jedna z lepszych strzelanek roku 1997.”

      Rzuć też okiem na to…

      https://www.youtube.com/watch?v=0HsQM3judrE

    7. TOP 10 GIER W KTÓRE GRAŁEM W 2025 (Razer)

      „10 Robocop: Rogue City – Unfinished Business”

      Jak nazwa wskazuje – walkthrough tego dodatku jeszcze nie oglądałem. Nie czuję takiej potrzeby. Poza tym… słyszałem, że jakoś szału nie ma.

      „Odradzam zapoznawanie się z nim z tak wielu powodów, że aż szkoda mi strzępić języka na ich wymienianie.”

      A teraz właśnie się w tym utwierdzam. Aczkolwiek… „Rambo The Video Game” (od developera powyższego tytułu) zaliczyłem i to nie na YT, tylko na PS3. Własnoręcznie. Mission [ciężkie sapanie] accomplished [ciężkie sapanie].

      1 Hell is Us

      „Nie ma mapy, kompasu ani quest loga, więc radzę grać z notatnikiem.”

      Roger – też byś tak mógł robić, gdybyś postanowił kiedyś splatynować „Clair Obscur”.

    8. Ale gry w tej sekcji dajemy w cudzysłów, a nie pogrubiamy – tu sam sobie zwracam uwagę.

      TOP 10 GIER ROKU (Ranafe)

      „Lubię to uczucie braku nasycenia, rozgorączkowanych rozmów, przesyłanych screenów, udostępnianej muzyki. Te przesiąknięte nerdozą analizy, teksty o jakimś absolutnie nieistotnym dla niewtajemniczonych szczególe.”

      19.718!

      „Cenię takie lata, zwłaszcza że uczucie tego prawie maniakalnego zagłębiania się w hobby jest rzadkie, bo ludzie tacy jak ja stanowią jednak niszę.”

      Nie jesteś w tym odosobniona. xD Dziękuję za całokształt powyższego tekstu. Ze wszech miar.

      HIGHLIGHTS 2025 (BEZ SZCZEGÓLNEJ KOLEJNOŚCI) (Pita)

      „Blood: Refreshed Supply”

      Serio?

    9. Miało być…

      TOP 10 GIER ROKU 2025 (Ranafe)

      RECENZJA / Dispatch (Cascad)

      „T e n
      t y t u ł
      pokazu-
      je, że
      wszyst-
      kie trud-
      ne rze-
      czy – do
      napisa-
      nia, za-
      programowania i wyreżyserowania
      – wyglądają na łatwe.”

      Czy ten tekst musiał być aż tak łamany?

      FELIETON / Nie bij goblina, bo ci się mózg powygina (Bolo)

      „O Davidzie Szymanskim mogliście przede wszystkim usłyszeć kilka lat temu przy okazji premiery jego strzelanki Dusk albo trochę później, gdy współtworzył z paroma ziomkami niejakiego Glomwooda.”

      Pierwszy tytuł kojarzę, drugi niezbyt.

      „Wszystko tutaj głośno woła, że jest to mikroprodukcja sklejona na ślinę i powstała głównie dla uciechy jej autora.”

      Nie tylko. Ale grywalność zapowiada się na… kosmiczną. Oceniam zatem tę „mikroprodukcję” już teraz! 10/10!

      FELIETON / Obowiązkowy Silent Hill f (Cascad)

      [przeczytam innym razem]

    10. RECENZJA / Max Payne (Pita)

      Po co?

      „Dla niewtajemniczonych – Max Payne to shooter TPP znany z mechaniki zwalniania czasu rzucając się w boki.”

      Niewtajemniczonych raczej nie interesuje „amaZINg”, ani miejsca w których można się o nim dowiedzieć.

      Znany z mechaniki zwalniania czasu rzucając się w boki? Pisząc magisterkę z groznawstwa, raczej tego zdania w taki sposób bym nie ułożył.

      W przód też. Nawet w tył. Się rzucając. Wot michaaanika!

    11. RECENZJA / Max Payne 2 (Pita)

      Po co? II

      „Całościowo minimalnie preferuję dwójkę – za kilka kapitalnych scen, za lepszy bullet time.”

      Chwila! Powróćmy do poprzedniego tekstu – dotyczącego pierwszej części…

      „Najbardziej kocham w Max Payne bullet time. Każde jego użycie jest jak haust świeżego powietrza – czymś, czego do dziś nie udało się nikomu podrobić. Nawet kolejne gry Remedy, choć rosły systemowo i wizualnie, nigdy nie osiągnęły tej samej czystości i przyjemności strzelania w spowolnionym czasie.”

      Nevermind.

      „Nadal jednak jest to gra z kapitalnym encounter designem, która zachowuje klimat mrocznego, brudnego miasta.”

      Co to jest ten cały „encounter”?

      „I robi coś niezwykle ciekawego w reżyserii voice actingu ostatnią linijką gry, zależnie od tego, które zakończenie zdobyliśmy.”

      To zdanie też bym inaczej ułożył.

    12. RECENZJA / Max Payne 3 (Pita)

      Po co? III

      Cascad! Następnym razem daj mu do wspominania serię… „Tomb Raider”!

      „A jednocześnie to gra, która położyła mechaniczne fundamenty pod kolejne tytuły Rockstara, wprowadzając rozwiązania, które studio rozwijało potem przez lata.”

      Wot michaaanika!

      „Po pierwsze: mechanicznie gra jest niesamowita.”

      Wot michaaanika!

      „Po drugie: uważam, że Stadion to do dziś najlepszy level w grach AAA – dopieszczony, dopracowany, pełen researchu, ze świetnymi encounterami.”

      Co to są te całe „encountery”?

    13. PRZEmyśl

      Patrz! Grochodziarz!

      Dispatch (Ranafe)

      „superbohaterszczyznę”

      o_O xD

      Ranafe jest duszą „amaZINg”!

      No I’m not a Human (Ranafe)

      „Tutaj mamy rosyjskie zadupie (…)”

      Jak wyżej.

      No I’m not a Human (Bolo)

      „Nie, nie jestem człowiekiem. Który w to grał.”

      Genialny tekst!

      Max Payne (Bolo)

      „Miałem taki epizod w życiu, że byłem kompletnie [obiecałem Avokowi, że nie będę przeklinał, więc wyciąłem to słowo] na punkcie „dwójeczki”.”

      Genialny przymiotnik! To znaczy ta jego forma.

      „Trzeba kiedyś ogarnąć galerię jedzenia z gier.”

      Takiego kolejnego specjala by mogli zrobić, gdzieś na zachód od nas.

    14. FELIETON / Pepsiman (Bolo)

      „Kibelkowe zakończenie wesołej i wysoce niepoważnej gierki.”

      A grałeś może w „Hrot”? Podobny epilog. Grałeś. I na piątym miejscu dałeś.

      RECENZJA / No, I’m not a Human [moment, kto ją napisał?]

      Nie potrafię znaleźć, niemniej jednak… powyższy tekst daje mi pewność, że walkthrougha tej gry nie mam zamiaru oglądać. Jeden z najdojrzalszych artykułów na cyfrowych łamach „amaZINg”? Całkiem możliwe. No ale kto go napisał?

    15. RECEMZJA / Excite Truck (Pita)

      „Setting to morza, góry, lasy, dzicze dziewicze, więc generalnie OFF-ROAD, w naturze, gdzie ważnym czynnikiem jest woda, którą możemy chłodzić silnik, gdy używamy turbo i estetyka jest schludnie-surowa.”

      Kolejny raz muszę czytać jakieś wygibasy zdaniowe, gdy tym razem puszka energola jest już pusta, których bym nie napisał na magisterce z groznawstwa. Chociaż w sumie… ma to jakiś tam swój urok, przecież o tej godzinie nie otworzę kolejnej, bo nie usnę, więc niech trwa. Jedynym problemem jesꞎ zasꞎosowana czcionka, a konkretnie to para liter „st”, która rodzi nad sobą jakiegoś bąbelka.

      FELIETON / Prezerwacja przez grywalność (Razer)

      Stare dobre gry. Przynoszenie utraconych i zapomnianych skarbów growych z powrotem z głębin… Gdzie bajty wracają w czasie.

    16. Powyżej napisałem… RECEMZJA. Jakim cudem tego nie wyłapałem podczas sprawdzania?

      RECENZJA / Stealth Crosswords (Ranafe)

      Jakieś pokręcone.

      SUPER WAŻNE PREMIERY ROKU 2026

      Skąd przekonanie, że „Deus Ex Remastered” wyjdzie w tym roku? Albo „GTA VI”?

      FELIETON / Wakacyjny romans (Bolo)

      Yesterday is gone forever. Tomorrow will never be here, so live for todaaaaaaay.

      A nie, to z „trójki”. Tamte czasy już nie wrócą. Nawet na sekundę.

      NIEGRANKO

      Pluribus/Jedyna (serial, AppleTV) (Ranafe)

      Nie.

      Fujimoto Tatsuki 17-26 (Cascad)

      Whatever.

    17. Hyde Park

      Cascad

      A co, jeśli restart serii… także tworzy swoją mitologię?

      „Wolfenstein The New Order”, „Wolfenstein The New Colossus” oraz „Wolfenstein Youngblood”.

      „Doom” (2016), „Doom Eternal” oraz „Doom The Dark Ages”.

      „Shadow Warrior”, „Shadow Warrior 2 The Way of the Wang” oraz „Shadow Warrior 3”.

      Po który tytuł sięgnie dziś młody gracz? Po „Wolfenstein 3D”? Po „Doom” na idTech 1? Po „Shadow Warrior” na Build? Natomiast stary gracz? Poczytaj, co na forumku (rozumiem, taki czarny humor) piszą o Czytelnikach przyszłego „Atari Extreme”. My już… cóż… za młodzi na sen, za starzy na grzech… – jak to Rynkowski śpiewa. Nie no, przesadzam.

      Ranafe

      Hmmm…

      Pita

      Jak idzie burza, to odłączaj. Poważnie mówię.

      Bolo

      Nie kojarzę tytułu.

      Razer

      Dokładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    18. [Ostatnia strona]

      „To ostatnia strona szóstego, oby nie ostatniego, numeru Amazing – czyli posh bruszury dla fanów gier wideo.”

      Oczywiście, że nie ostatniego!

      „Dziękujemy jeszcze raz za to, że tutaj jesteś.”

      To ja Wam dziękuję! []