Przegrani


| Podtytuł: Legendarne porażki świata gier | Autor: Michał Pisarski |
| Wydawca: Znak | Data wydania: 29.10.2025 |
| Wydanie: Pierwsze | Format: 16,3 x 23,5 cm |
| Liczba stron: 336 | Cena: 99,99 zł |
Recenzja
Choć teoretycznie nikt nie chce zrobić złej gry albo konsoli (przynajmniej staram się w to wierzyć), to z efektem końcowym pracy developerów i inżynierów bywa różnie. Czasem winny jest przerost ambicji, niekiedy starzejąca się technologia, a bywa i tak, że na przeszkodzie do sukcesu staje presja wydawcy. Wszyscy pewnie znamy jakieś tytuły, na które czekaliśmy, a okazywało się, że produkt, który ukazał się na rynku daleki był nie tylko od naszych wyobrażeń, ale nawet od granicy przyzwoitości. Nad takimi przypadkami pochylił się Michał Pisarski i zrobił to w swoim charakterystycznym stylu.

Autor w kolejności chronologicznej przedstawia dwadzieścia siedem przypadków (a nawet więcej, ale do tego jeszcze wrócę), gdzie mimo obiecujących zapowiedzi oraz często wydawałoby się solidnego zaplecza, po drodze coś poszło zdecydowanie nie tak. I mowa jest tu nie tylko o grach, ale także sprzęcie. Naszą podróż przez pasmo porażek rozpoczniemy od początku lat osiemdziesiątych i niesławnej egranizacji E.T., przez Atari Jaguar, Supermana 64, Daikatanę, Zeebo, na Balanie Wonderworld kończąc. To tylko przykłady, bo nie ma sensu przytaczać każdego niepowodzenia opisanego na kartach książki, ale myślę, że dają one wystarczające świadectwo szerokości zagadnień, z jakimi mamy tutaj do czynienia. Każdy rozdział rozpoczyna się od wycinka historii oraz wspomnień autora, które doprowadzają nas do konkretnego przykładu. Potem następuje analiza sytuacji i dokładne przedstawienie, co poszło nie tak. Jeśli mowa jest o sprzęcie, to autor prawdopodobnie go posiada, więc możemy liczyć też na dodatkowy materiał z pierwszej ręki. Że tak się wyrażę. Trafiają się także liczne ciekawostki, a nawet spojrzenie na rynek kolekcjonerski, bo fakt, że coś okazało się niepowodzeniem, nie znaczy, że z czasem nie nabrało wartości. Całość zdobią liczne klimatyczne zdjęcia, zrzuty ekranu z gier czy prezentacje sprzętu.
Dodatkowo, mniej więcej w połowie książki mamy dwa rozdziały nazwane „Wzmianki niehonorowe„. Pierwszy skupia się na konsolach, drugi na grach. Znalazły się tutaj produkty, które może nie były takimi spektakularnymi porażkami, jak te opisane w poszczególnych rozdziałach, ale zdecydowane mają swoje za uszami. Książka rozpoczyna się także konkretnym wstępem i kończy zakończeniem.
Choć Michał Pisarski ma za sobą publikacje na łamach Komputer Świata, CD-Action czy obecnie PSX Extreme, znany jest także z prowadzenia kanału na YouTube poświęconego grom i gadżetom. I jeśli znacie go z tej ostatniej działalności, zapewne doskonale kojarzycie brzmienie jego głosu i jego charakterystyczne poczucie humoru. Ja znam, a efektem dziesiątek godzin, które spędziłem na oglądaniu stworzonych przez autora filmów, było automatyczne odtwarzanie sobie jego głosu w głowie podczas lektury. Trochę jakbym czytał książkę z lektorem. I muszę przyznać, że to działa. Działa także humor, a lekkość pióra Pisariona w połączeniu z olbrzymią liczbą żartów sprawia, że przez lekturę brnie się z przyjemnością i uśmiechem. Przyznam jednak, że po nawiązaniach do kupy w dwóch kolejnych rozdziałach pomyślałem sobie, że jak w trzecim też to się trafi, nie czytam dalej. Na szczęście lekturę skończyłem. Bo z humorem jest trochę tak, że żarty nie muszą trafiać do każdego i jeśli czytelnik nie wie na co się pisze i okaże się odporny na ten typ żartobliwości, to może być ciężko dotrwać do końca. Mnie na szczęście lektura „Przegranych” sprawiła masę frajdy.
Ale żarty na bok. Treść książki to konkret. Każdy temat jest wyczerpująco opisany. Od samego początku do końca. To nie są rozdziały, gdzie autor prześlizguje się po temacie. Bynajmniej. Tutaj otrzymujemy szczegółową analizę od samego początku, przez proces produkcji, po wyjaśnienie (często w punktach) co poszło nie tak. I za to należy się szacunek, bo mimo wspomnianej w poprzednim akapicie lekkości pióra i dawki humoru wynikającej ze stylu przelewania swoich myśli na papier przez autora, dawka faktów, szczegółów i ciekawostek jest wręcz przygniatająca. Pod tym względem Pisarski nie bierze jeńców.
Samo wydanie książki też jest solidne. Twarda i sztywna okładka, dobry papier i kolorowa szata graficzna cieszą oko oraz umilają lekturę. Woń tuszu jest silna jak w przeciętnym komiksie. Dwa razy trafi się strona gdzie czarny tekst wydrukowany został na ciemnym tle lub między listą a akapitem brakuje odstępu, ale to tylko drobne wpadki, które zupełnie nie wpływają na odbiór całości.
Muszę przyznać, że „Przegrani. Legendarne porażki świata gier” to lektura, która dała mi więcej niż się spodziewałem. Czuję się zupełnie usatysfakcjonowany. Treść jest solidna, konkretna, a charakterystyczne dla autora pouczcie humoru to tylko dodatkowy plus. Tak samo jak sposób w jaki autor gra na sentymentach. Jednocześnie jest to pozycja sięgająca po tematykę, która nie jest jeszcze tak wyeksploatowana na naszym rynku, a forma w jaką całość została ubrana jest zwyczajnie świeża. Aż chciałby się więcej, a to chyba wystarczy za rekomendację.
Zapachu Papieru, news z dnia 13.12.2024
Galeria




źródła zdjęć:
https://www.znak.com.pl
zbiory własne