Gry, które trzeba znać. Tom III


| Podtytuł: Lata 90. (i okolice) | Autor: praca zbiorowa |
| Wydawca: Gaming Tech Esports Media SA | Data wydania: 24.6.2025 |
| Wydanie: Pierwsze | Format: 17,5 x 24 cm |
| Liczba stron: 400 | Cena: 99,00 zł |
Recenzja
Trzeci tom serii „Gry, które trzeba znać” zabiera nas do lat dziewięćdziesiątych. I, jak można się doczytać w podtytule, okolic. Co to znaczy? Kto powróci? Czy na końcu zabija lokaj? Spokojnie, odpowiem na te wszystkie pytania.

Pierwszy tom przypomniał nam gry z lat 2013-2023, drugi 2000-2012. Jak łatwo się domyślić następny, zgodnie z tytułem zabiera nas do lat ’90. A co z tymi okolicami? Otóż wiele tekstów nie skupia się na jednej produkcji, tylko całej serii. Kilka z opisanych cykli zaczęło się jeszcze w latach ’80, a inne zakończyły się po roku 2000. Do książki załapało się np. takie Super Mario Bros., którego cztery opisane części ukazały się w latach 1985 – 1988. Z przekroczeniem milenium bywa różnie. Czasem są wspomniane nowsze gry i umieszczone w wykazie części serii, a czasem nie. Ot, tak trochę niekonsekwentnie, ale kto by się tym przejmował.
Całość została podzielona na siedem sekcji. „Spluwy, widły i lasery” to strzelanki. „Skoki, miecze i pajęczyny” to nieco szerszy dział bo wrzucono tu platformówki, skradanki oraz inne gry akcji. „Rycerze, cywilizacja i lunaparki” skupiają się na strategiach. „Przygoda, groza i zagadki” to z kolei przygodówki, ale także survival horrory. „Lochy, smoki i roboty” to dział dla fanów RPG i jRPG. „Piłki, deskorolki i fury” to ogólnie gry sportowe, wyścigi i bijatyki. I wreszcie „Szersze spojrzenie” to taki worek z różnościami.
O ile do tej pory każdy tytuł miał dla siebie dwie strony, tutaj ta równowaga została zaburzona. Choć trafiają się teksty poświęcone jednemu tytułowi (The Sims) czy serii (Microsoft Flight Simulator), to nie brakuje artykułów bardziej przekrojowych, przedstawiających np. produkcje z FMV, gry na Amigę czy polecane tytuły na NES-a i SNES-a. Trudno tu doszukiwać się jakichś szczegółów, są to raczej listy tytułów z krótkimi (choć nie zawsze) zajawkami. Materiały okraszone są screenami, ale o ile przy opisie pojedynczych gier czy nawet serii wiadomo czego dotyczą, to tam gdzie autor ciska tytułami jak karabin, a zrzuty ekranu nie są podpisane, trudno czasem zgadnąć z jakiej gry pochodzą.
Same teksty napisane są bardzo porządnie. Podobnie jak w dwóch poprzednich tomach nie są to recenzje, raczej zbiór informacji o danej grze (bądź serii). Często dowiadujemy się jak w ogóle doszło do powstania produkcji, jaki wpływ dany tytuł wywarł na rynek, jak potoczyły się losy kolejnych części itp.
Opracowanie techniczne książki jest bardzo solidne. Nie będę się więcej o nim rozpisywał, bo wszystkie cztery odsłony trzymają pod tym względem ten sam standard.

Warto wspomnieć o pewnym błędzie, jaki trafił się w przypadku tomu trzeciego. Otóż fragment logo CD-Action na grzbiecie umieszczony został za nisko i nie komponuje się z pozostałymi częściami. Wydawca przyznał się do pomyłki, ale nakład został już wydrukowany i nic nie można było już zrobić. Tom IV stara się to jakoś naprawić (dojdziemy do tego w jego przyszłej recenzji). Z pozostałych rzeczy, tu i tam trafią się mniejsze błędy np. opis SimCity pozbawiony jest tytułu, ale to tylko drobniutkie potknięcia nie mające właściwie wpływu na lekturę.
A ta jest przyjemna. Teksty są ciekawe, wydanie miłe dla oka (poza nieciekawą okładką, ale ona i pozostałe w cyklu są co najwyżej takie sobie. Może to kwestia gustu), a zbiór opisanych gier pozwala zapoznać się z najważniejszymi tytułami opisywanej epoki. Jasne, jeśli wychowaliście się w latach ’90 to pewnie zagrywaliście się w gros produkcji, których tutaj nie znajdziecie. Ale cóż zrobić? Książka nie jest z gumy, wszystko się nie zmieści.
Aha. Lokaj jest niewinny.
Zapach Papieru, news z dnia 28.03.2026
Galeria




źródła zdjęć:
https://www.empik.com
https://sklep.cdaction.pl
zbiory własne