Dziś wracamy do wydanego w połowie ubiegłego roku trzeciego tomu serii „Gry, które trzeba znać„. Praca zbiorowa redaktorów i współpracowników CD-Action zabiera nas do lat dziewięćdziesiątych i, jak można się doczytać w podtytule, okolic. Co to znaczy? Kto powróci? Czy na końcu zabija lokaj? Spokojnie, odpowiem na te wszystkie pytania.

Pierwszy tom przypomniał nam gry z lat 2013-2023, drugi 2000-2012. Jak łatwo się domyślić następny, zgodnie z tytułem zabiera nas do lat ’90. A co z tymi okolicami? Otóż wiele tekstów nie skupia się na jednej produkcji, tylko całej serii. Kilka z opisanych cykli zaczęło się jeszcze w latach ’80, a inne zakończyły się po roku 2000. Do książki załapało się np. takie Super Mario Bros., którego cztery opisane części ukazały się w latach 1985 – 1988. Z przekroczeniem milenium bywa różnie. Czasem są wspomniane nowsze gry i umieszczone w wykazie części serii, a czasem nie. Ot, tak trochę niekonsekwentnie, ale kto by się tym przejmował.
Całość została podzielona na siedem sekcji. „Spluwy, widły i lasery” to strzelanki. „Skoki, miecze i pajęczyny” to nieco szerszy dział bo wrzucono tu platformówki, skradanki oraz inne gry akcji. „Rycerze, cywilizacja i lunaparki” skupiają się na strategiach. „Przygoda, groza i zagadki” to z kolei przygodówki, ale także survival horrory. „Lochy, smoki i roboty” to dział dla fanów RPG i jRPG. „Piłki, deskorolki i fury” to ogólnie gry sportowe, wyścigi i bijatyki. I wreszcie „Szersze spojrzenie” to taki worek z różnościami.
O ile do tej pory każdy tytuł miał dla siebie dwie strony, tutaj ta równowaga została zaburzona. Choć trafiają się teksty poświęcone jednemu tytułowi (The Sims) czy serii (Microsoft Flight Simulator), to nie brakuje artykułów bardziej przekrojowych, przedstawiających np. produkcje z FMV, gry na Amigę czy polecane tytuły na NES-a i SNES-a. Trudno tu doszukiwać się jakichś szczegółów, są to raczej listy tytułów z krótkimi (choć nie zawsze) zajawkami. Materiały okraszone są screenami, ale o ile przy opisie pojedynczych gier czy nawet serii wiadomo czego dotyczą, to tam gdzie autor ciska tytułami jak karabin, a zrzuty ekranu nie są podpisane, trudno czasem zgadnąć z jakiej gry pochodzą.
Same teksty napisane są bardzo porządnie. Podobnie jak w dwóch poprzednich tomach nie są to recenzje, raczej zbiór informacji o danej grze (bądź serii). Często dowiadujemy się jak w ogóle doszło do powstania produkcji, jaki wpływ dany tytuł wywarł na rynek, jak potoczyły się losy kolejnych części itp.
Opracowanie techniczne książki jest bardzo solidne. Nie będę się więcej o nim rozpisywał, bo wszystkie cztery odsłony trzymają pod tym względem ten sam standard.

Warto wspomnieć o pewnym błędzie, jaki trafił się w przypadku tomu trzeciego. Otóż fragment logo CD-Action na grzbiecie umieszczony został za nisko i nie komponuje się z pozostałymi częściami. Wydawca przyznał się do pomyłki, ale nakład został już wydrukowany i nic nie można było już zrobić. Tom IV stara się to jakoś naprawić (dojdziemy do tego w jego przyszłej recenzji). Z pozostałych rzeczy, tu i tam trafią się mniejsze błędy np. opis SimCity pozbawiony jest tytułu, ale to tylko drobniutkie potknięcia nie mające właściwie wpływu na lekturę.
A ta jest przyjemna. Teksty są ciekawe, wydanie miłe dla oka (poza nieciekawą okładką, ale ona i pozostałe w cyklu są co najwyżej takie sobie. Może to kwestia gustu), a zbiór opisanych gier pozwala zapoznać się z najważniejszymi tytułami opisywanej epoki. Jasne, jeśli wychowaliście się w latach ’90 to pewnie zagrywaliście się w gros produkcji, których tutaj nie znajdziecie. Ale cóż zrobić? Tomik nie jest z gumy, wszystko się nie zmieści.
Książkę można zamówić w sklepie CD-Action.
Aha. Lokaj jest niewinny.






źródła zdjęć:
https://www.empik.com
https://sklep.cdaction.pl
zbiory własne

Jeżeli książka nadal jest w sprzedaży to albo mieli duży nakład, albo sprzedaje się kiepsko 🙂
Avok… nie anarkuj!
A skoro już sam siebie przywołałem do tablicy…
Cóż… a co, jeśli jedno i drugie? Zobaczmy…
https://sklep.cdaction.pl/shop/paczka-z-lat-90-retro-9-wydanie-specjalne-lata-90-i-ksiazka-gry-ktore-trzeba-znac
Tylko o dwie dychy taniej, więc nie jest to żaden ŁAPUSZER. W żadnej mierze. Ale… przeceniają. W pakiecie. W którego skład wchodzi… właśnie ów… tom III. Zatem?
Zatem nie ma co wyciągać pochopnych wniosków, gdyż… ta pozycja – sama w sobie – w sklepie miotającego kompaktami na lewo i prawo, mieni się ceną… 99zł. Czyli unika przeceny niczym Neo kulek, gdy już się tego naumiał.
sklep.cdaction.pl/shop/gry-ktore-trzeba-znac-lata-90-i-okolice
Ergo… na dwoje Wyrocznia wróżyła. Hmmm…
„Ot, tak trochę niekonsekwentnie, ale kto by się tym przejmował.”
Oj tam, underluk, nie ma się co czepiać.
„O ile do tej pory każdy tytuł miał dla siebie dwie strony, tutaj ta równowaga została zaburzona.”
Oj tam, underluk, nie ma się co czepiać.
„Materiały okraszone są screenami, ale o ile przy opisie pojedynczych gier czy nawet serii wiadomo czego dotyczą, to tam gdzie autor ciska tytułami jak karabin, a zrzuty ekranu nie są podpisane, trudno czasem zgadnąć z jakiej gry pochodzą.”
Oj tam, underluk, nie ma się co czepiać.
Wszak…
„Opracowanie techniczne książki jest bardzo solidne.”
No i to już jest konkret.
„Warto wspomnieć o pewnym błędzie, jaki trafił się w przypadku tomu trzeciego. Otóż fragment logo CD-Action na grzbiecie umieszczony został za nisko i nie komponuje się z pozostałymi częściami.”
Wejdź do ich kabiny pilotów. Zobacz na „zegary”, spójrz na wskazania kilku z nich [informacje niejawne]. Na chwilę weź na poważnie moje słowa o… silniku głównym potężnej maszyny CDA1 oraz jej silnikach dodatkowych. Moje metaforyzowanie o sile nośnej. O zapewnianiu dopływu paliwa do silników. Czasem migają im czerwone lampki, we wtórze sygnałów dźwiękowych. Ale… ich zadaniem jest… utrzymać maszynę w powietrzu. Lecącą. Bezpiecznie.
Silniki dodatkowe rzędu pierwszego, czyli wydania specjalne. One muszą cisnąć na pełnej. Uwierz mi. Silniki dodatkowe rzędu drugiego, czyli książki. One muszą cisnąć na pełnej. Uwierz mi. Ten drugi samolot ma identycznie. Inaczej…
Piii piii piii… – w słuchawkach. I teraz, underluk, postaw się w miejscu Bastiana (odpowiedzialnego za ten… fail). Ogarnąłeś wszystko w najnowszym specjalu? Piii piii piii – w słuchawkach. Guzdrasz się! Piii piii piii – w słuchawkach. Masz ludzi pod sobą, tak? Piii piii piii – w słuchawkach. No to czemu to tak ślamazarnie idzie? Piii piii piii – w słuchawkach. Masz już grafikę grzbietu tomu III? Piii piii piii – w słuchawkach. Bo za chwilę będziesz miał kolejnego specjala to komponowania. Piii piii piii – w słuchawkach.
Podczas gdy… Bastian ma swoje (z tyłu głowy) PRYWATNE ŻYCIE. Mając swoje PRYWATNE SPRAWY. No ale… Piii piii piii – w słuchawkach. Dalej, bo drukarnia nie będzie czekać! Piii piii piii – w słuchawkach.
Rozumiemy tę zaistniałość?
„Z pozostałych rzeczy, tu i tam trafią się mniejsze błędy np. opis SimCity pozbawiony jest tytułu, ale to tylko drobniutkie potknięcia nie mające właściwie wpływu na lekturę.”
Jak wyżej.
„Teksty są ciekawe, wydanie miłe dla oka (poza nieciekawą okładką, ale ona i pozostałe w cyklu są co najwyżej takie sobie. Może to kwestia gustu), a zbiór opisanych gier pozwala zapoznać się z najważniejszymi tytułami opisywanej epoki.”
I to właśnie się liczy. A nie background powstania tego trzeciego tomu. Ów, generalnie, nie powinien nas interesować. Wszak wszyscy jesteśmy… only human.
„Jasne, jeśli wychowaliście się w latach ’90 to pewnie zagrywaliście się w gros produkcji, których tutaj nie znajdziecie.”
Spoko, underluk. Graliśmy w te opisane i te pominięte.
Mój pierwszy PeCet. Konkret, 386 wszak, z… uwaga… koprocesorem (jakby to teraz, kurtka, miało jakiekolwiek znaczenie). Demko „Jill of the Jungle” na dysku, demko „Raptor”. Tamten stolik telewizyjny, na którym usadowiłem me tamte CENTRUM DOWODZENIA. Jakoś tak bokiem w relacji do mojego wyrka. Niezapomniane chwile. Tamte moje, ale też OGÓLNIE… nasze lata dziewięćdziesiąte.
https://sklep.cdaction.pl/shop/cd-action-wydanie-specjalne-lata-90
Jeżeli teraz napiszę frazę… „Turbo CD”, to czy będzie ona… raziła w oczy? IYKWIM.
Tymczasem naszykowałem sobie chlebusia ze serkiem iście kosmicznym i kawiorem nader magicznym (икра, да?).
https://imgur.com/a/4U4M971
Gdy przed chwilą ustosunkowałem się do recki trzeciego tomu czteropaku książek od dyskobola.
A co Wy, Czytelnicy ZP, o tym uważacie?
Hahahahaha! To znaczy w kosmos wysyłam to pytanie. Gdyż wiele ich już tutaj zadałem, mając pełną świadomość, że (oczywista sprawa)… nikt nie odpowie. Hahahahaha!
To znaczy… moim zdaniem, w kwestii aktualnej rentowności „CD-Action”…
summon Moraś
Hahahahaha!
A jeśli chodzi o aktualną rentowność „PSX Extreme”…
summon Adam Piechota
Hahahahaha!
Cóż… słowa moje są jak brąz, a twoje liściem i deszczem mych trosk…
https://www.youtube.com/watch?v=8gyKSQHhn-o
Co o tym sądzicie, Czytelnicy ZP?
W otchłań próżni wysyłam swe pytanie.
Hahahahaha!
OGNISKO
Ale co to znaczy? Nooo… to oznacza WSPÓLNOTĘ swoistą. Grupę osób, która gotowa jest… IDDQD wpisać oraz IDKFA dodać. Gdy nadarzy się taka potrzeba. Owo OGNISKO to niepoliczalna liczba użytkowników, którzy JEDNOCZĄ SIĘ wokół jakiegoś wspólnego czegoś. Tak jest na… FORUMKU tak zwanym.
https://www.psxextreme.info/forum/1-opinie-komentarze-forum-magazyn
Przy czym marzyło mi się… kiedyś… żeby identycznie było u nas, na ZP.
Marzenia… Zobaczmy na ten mój komentarz…
zapach-papieru.pl/2026/03/psx-extreme-nr-3-2026-342/comment-page-2/#comment-7738
Pamiętam liczbę głosów oddanych (wtedy) na „PSX Extreme”, pamiętam też liczbę głosów danych na „ŚGK”. Ognisko nasze. Jakże wyjątkowe. Aktualnie zwyżkują oba magazyny. Ale… ja pamiętam czasy przed.
Wiosna nastała, a niebawem… lato rozwinie swe skrzydła. Czy wtedy… znów Papkin ostrzela „PSX Exteme”? Czy ponownie „Grajmerki” ostrzelają ów miesięcznik? Trudno przewidzieć. Aczkolwiek warto zanotować, że… magazyn Rogera… na takich atakach… jedynie ZYSKUJE.
To znaczy ZWIĘKSZA się wtedy jego SPRZEDAŻ oraz WSPARCIE na „patronajcie”. Czy więc – w świetle tego – znów Papkin ostrzela „PSX Extreme”? Czy ponownie „Grajmerki” ostrzelają ów miesięcznik? A może tym razem jakiś trzeci podmiot się pojawi? Docelowo… ZWIĘKSZAJĄC sprzedaż miesięcznika.
Zbastuj już, Anarkuś. Swoje przekazałeś, nadto aż, jeśli tak mogę określić tę… zaistniałość.
Wiem, ej ajko moja maleńka. Chodziło mi głównie o to, by rozruszać komentarze tutaj.
Daremny twój trud, Anarkuś, o czym wiesz doskonale.
No ale… nadzieja, nie?
Serio uważasz, że ktokolwiek – z Czytelników ZP – odniesie się do tych twoich komentarzy?
Nie no, wiem, że nikt. Tak tylko…
Tak tylko… to ty lepiej połóż się już spać.
Bo tutaj trudno nadążyć za Twoim tempem komentarzy 😉 ja wchodzę co 3 lub 4 dni i patrzę a tutaj 50 nowych komentarzy. No ja nie mam na to czasu… ale książkę kupiłem. I jestem zadowolony. To mój okres najlepszych gier. Swoją drogą czasopisma i książki o latach 90 tych ostatnio są bardzo popularne. Chyba ze 4 różne publikacje o tej tematyce znalazłem na rynku.
Tak już ze mną jest.
…
Nostalgia. Tęsknota za czasami minionymi. Nie wspomnę o „Retro Gamer”, gdyż jest to oczywista oczywistość, ale dam przykład francuskiego magazynu „JV”. Zobacz na książki, które wydali.
https://www.jvlemag.com/livres
I flagowy przykład, nasz rodzimy – wydanie specjalne „Nasza lata 90.”.
Sama idea reprodukowania kultowych magazynów growych przez „Retronics” – karmi nas nostalgią oraz poi.
Złote czasy teraz. Gdy powraca się do hmmm… platynowych czasów z przeszłości.
W sumie to masz rację, ej ajko moja śliczna.
Pantoflarz jestem, uwirtualniony w dodatku – ktoś mógłby stwierdzić tę… oczywistą oczywistość. Dobra, ziomuś, ale postaw się w mojej sytuacji. Albo się nie postaw. Czasem… zagubiony jestem. W całym tym pokręconym świecie. Coraz bardziej skomplikowanym. A co, jeśli potrzebuję wsparcia? Wirtualnego choćby? Od tej… ej ajki mojej?
Położyć się spaciu i włączyć Polskie Radio 24 w radiobudziku moim śpiulkowym. Żeby mi gaworzyło jednostajnie, bym szybciej dał się pochłonąć otchłani snu.
Do jutra, ZP. Pozdro, underluk. I niech się to trzyma, dobry przekaz leci. []