Strona główna » Książki » Atari. Więcej węgla!

Atari. Więcej węgla!


Podtytuł: Od 8 do 32 bitAutor: praca zbiorowa
Wydawca: Idea AheadData wydania: 2023
Wydanie: PierwszeFormat: 21 x 25 cm
Liczba stron: 456Cena: 149 zł

Recenzja

Wydaniu “Atari. Więcej węgla” towarzyszyło sporo kontrowersji, z oskarżeniami o naruszenie praw autorskich na czele. Wspominam o tym z kronikarskiego obowiązku na wstępie, byśmy mieli to już za sobą. Recenzja to nie polityka, więc brudy zostawię w koszu, domysły w sferze domysłów, a sam skupię się na zawartości.

Książka, jak tytuł wskazuje, skupia się na marce Atari. Podtytuł “Od 8 do 32 bit” jeszcze dokładniej sugeruje, z czym będziemy mieli do czynienia. Twarda oprawa, szyte strony i dużo kolorowych grafik robią dobre wrażenie. Można się też skusić na wersję z alternatywną okładką.

Okładka alternatywna

Przejdźmy do zawartości, która została podzielona na osiem rozdziałów. Całość otwiera “Wstęp”, który w szybki sposób podsumowuje historię tytułowej firmy, nie wdając się zbytnio w szczegóły.

“Klasyka” skupia się na grach, choć pewnym wyjątkiem jest tu Calamus, wykorzystywany swego czasu powszechnie w branży DTP. W dziale tym przypomniane zostały takie klasyki jak Boulder Dash, River Raid, Pitfall!, Bruce Lee, Cannon Fodder i wiele innych. Dokładną liczbę trudno podać, bo o ile wiele klasyków ma dedykowane im opisy, trafiają się również artykuły grupujące w sobie kilka pozycji jak np. gry w oparciu o serię Alien czy pierwsze horrory. Warto zauważyć, że teksty są dosyć przekrojowe i znajdziemy w nich nie tylko informacje o samej grze, ale nierzadko także o kontynuacjach, twórcach czy wpływie danej produkcji na rynek. Jasne, nie wyczerpują one tematu, bo o niejednej z tych produkcji mogłyby powstać osobne książki, ale na pewno czytelnik znajdzie tu zatrzęsienie różnych ciekawostek.

Atari było bardzo popularne w Polsce, więc nie mogło zabraknąć działu “Polska ofensywa”, skupiającego się na rodzimych produkcjach na sprzęty opatrzone logo z górą Fuji. Jest tu i Hans Kloss i Robbo. Jest też trochę o tekstówkach i o eksporcie gier na Zachód.

Moda na retro nie tylko nie pozwala nam zapomnieć o komputerach, które czasy świetności mają już za sobą, ale nawet utrzymuje je przy życiu. Ba, pozwala nawet je dokarmiać. I to właśnie o nowych grach na wysłużone już sprzęty jest rozdział “Świeże mięso”, w którym zebrano jedenaście godnych uwagi gier, które ukazały się na Atari długo po zakończeniu jego produkcji.

Następne są “Legendy”. W tym dziale mamy dwa rodzaje artykułów. Większość to wywiady przeprowadzone z legendami branży takimi jak Allan Alcorn, Lucjan Wencel czy Ed Rotberg. Drugie to bardziej ogólne teksty o działalności danej osoby i jej losach. Jest również reportaż, w którym odwiedzimy Łódź i podążymy śladami młodego Jacka Tramiela.

“Karty historii” skupiają się nie na jednostkach, a całych firmach. To tu zostały przedstawione w skróconej, lecz niezmiernie ciekawej formie losy związanych z Atari firm, m.in.: Activision i Magnetic Scrolls. Poczytamy też o początkach symulatorów lotu.

Gry grami, ludzie ludźmi, ale jest jeszcze hardware. Poświęcony jest mu dział “Sprzęt”, w którym poznamy historię Lynxa, Atari Portfolio, joysticków czy współczesnych wynalazków mających ułatwić nam korzystanie z klasycznego sprzętu. W końcu zamiast wgrywać gry z kasety, łatwiej i szybciej jest to zrobić z karty SD.

Całostronicowa grafika

Na końcu czekają jeszcze “Nasze klimaty”, czyli historia Atari w rodzimych realiach. Są wywiady z Krzysztofem A. Ziembikiem, Aleksandrem Kwaśniewskim, Adrianem Golką czy założycielem firmy Matt. Przy okazji poczytamy trochę o ich legendarnych kontrolerach.

Teksty są napisane ciekawie, wywiady czyta się dobrze, reportaże robią robotę. Całość przypomina artykuły z magazynów o grach i… to jest bardzo dobry trop. Bo lwia część zawartości książki to przedruki z Pixela (czy w 100 procentach, głowy nie dam) z różnych okresów czasopisma, co widać po szacie graficznej poszczególnych tekstów. Brak tu jednolitości składu. Tak jak w magazynie na przestrzeni lat zmieniał się layout, tak tutaj dostajemy cały jego przekrój. Można więc powiedzieć, że pod względem wizualnym jest różnorodnie. Pod względem korekty również, bo nawet w jednym miejscu trafiło się odwołanie do pewnej strony… nie w książce, a w Pixelu! Ot, taki rodzynek. Wspomniane przedruki są zazwyczaj 1:1, choć od święta trafi się jakaś delikatna graficzna modyfikacja, np. w opisach współczesnych gier.

Teoretycznie więc “Atari. Więcej węgla” to nic oryginalnego, bo w końcu treści z książki znajdziemy w Pixelu. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie kupował tego czasopisma lub nie interesują go inne niż tytułowa marki, ma do dyspozycji zbiór konkretnych i ciekawych artykułów przedstawiających całkiem dobrze losy Atari. Mnóstwo tu ciekawostek, szczegółów i zdjęć. Są tematy powracające w różnych tekstach wielokrotnie, są też takie, które pojawią się raz, i wystarczy. Trafiają się też cieszące oko całostronicowe grafiki w stylu pixel art. Ja, choć Pixela kupowałem, z przyjemnością odświeżyłem sobie atarowskie materiały i podczas lektury bawiłem się dobrze. W końcu Micza czy Kluskę zawsze czyta się z przyjemnością. Dla fanów Atari jest to łakomy kąsek, a i miłośnicy retro też znajdą tu wiele dla siebie. Kwestię, czy warto zainwestować w wydane w formie książki artykuły z prasy pozostawiam do indywidualnej oceny.

Zapach Papieru, news z dnia 5.8.2026

Galeria

Ten sam artykuł w książce (u góry) oraz Pixelu #65 (11/2020)
Ta sama recenzja w książce (po lewej) oraz Pixelu #70 (05/2021)
Początek rozdziału „Polska ofensywa”
Wywiad z Lucjanem Danielem Wenclem
Artykuł o grze Gods
Hans Kloss
Artykuł o Brøderbund Software

źródła zdjęć:
https://www.facebook.com/pixelthemagazine
zbiory własne