Golf w weekend

Golf, to gra wymyślona przez geniusza. Niech ignoranci nie kręcą głowami, ponieważ golf jest definitywnie grą dla znawców, a szczególnie ten prawdziwy – nie komputerowy. Nieznajomość ideologii walenia kijem w kulkę może odebrać całą przyjemność golfa. Niech więc wypowie się fachowiec.
Teorii na temat powstania gry w golfa jest wiele, a najdziwniejsza z nich to hipoteza J.R.R. Tolkiena. Głosi ona, że ponoć podczas bitwy na Zielonych Polach, wódz hobbitów – Bullroaer, ściął głowę przywódcy goblinów – Golfimbulowi, z taką siłą, że przeleciała ona sto łokci w powietrzu i zaryła się w króliczej jamie. Bitwę wygrali hobbici, a przy okazji wynaleziono grę w golfa. Natomiast tak zupełnie poważnie, to uznano, że St. Andrews w Szkocji (bo tam jest ojczyzna golfa) jest najstarszym na świecie polem golfowym. Mówi się, że piętnastowieczni żeglarze, idący dwumilową drogą do miasta, uderzali piłkę kawałkiem drewna. Ten, który dotarł do miasta osiągając najmniejszą liczbę uderzeń, ogłaszany był zwycięzcą. Oficjalny klub (Royal and Ancient Golf Club) powstał tam w 1754 r.
Każdy, kto zetknął się z grami golfowymi wie, że pole do gry jest podzielone na osiemnaście dołków (tu uwaga: mianem dołka określa się nie dołek właściwy, a odcinek pola golfowego, który do niego prowadzi), a długość każdego z nich waha się w granicach od 130 do 550 jardów (1 jard ~ 1 metr). Zdarzają się też pola dziewięciodołkowe, ale te są raczej wyłącznie przeznaczone do gry „wypoczynkowej” (tzn. nigdy nie rozgrywa się na nich zawodów).
KIJE
Do wyboru ma się w torbie (oczywiście noszonej przez caddiego, albo ciągniętej na specjalnym wózku) piętnaście różnych kijów, które generalnie różnią się zasięgiem i wysokością toru lotu piłki. Kije są numerowane (im wyższy numer, tym mniejszy zasięg i wyższy lot piłki).

WOODS
Nazwa pochodzi od tego, że do niedawna głowice tych kijów robione były z drewna. Kije te są używane do dalekich uderzeń z FAIRWAY’u (patrz niżej). Szczególnym przypadkiem jest DRIVER (1-WOOD), który daje się użyć jedynie przy pierwszym wybiciu z TEE (TEE to mały, drewniany kołeczek, który wbija się w ziemię i na którym stawia się piłkę na początku każdego dołka). Numery WOOD’ów sięgają od 1 (DRIVER) do 5, a ewenementami są kije takie, jak 6-WOOD, czy 7-WOOD.
Piłkę uderzoną WOOD’em charakteryzuje niski tor lotu i mała rotacja wsteczna, przez co kij taki nadaje się do uderzeń na dystans, nie wymagających dużej precyzji. Warto dodać, że w dzisiejszych czasach głowice WOOD’ów są zazwyczaj robione ze stali lub aluminium, rzadziej z kompozytów. Wielu profesjonalistów woli jednak nadal tradycyjne wyczucie uderzenia, jakie daje drewno.
IRONS
IRONS, to kije których głowice są kute lub odlewane ze stali. W przeciwieństwie do okrągłych, dużych głowic WOOD’ów, IRONS mają głowice cienkie i mniej wyprofilowane w tylnej części. Piłka uderzona IRON’em szybciej rotuje, a więc leci krócej i szybciej staje w miejscu. Dlatego IRONS są kijami do precyzyjnych uderzeń. Numeracja ma zakres od 3 do 9, choć nierzadko da się spotkać 1-IRON, czy też 2-IRON, które jednak są z reguły zbyt trudne w użyciu dla amatorów.
IRON’em można bezpiecznie uderzyć z każdego miejsca, nawet z piasku (oczywiście, jeśli piłka nie jest zagrzebana, a leży na wierzchu). IRON’y są bezpieczniejsze na wietrze, gdyż efekt żyroskopowy obracającej się piłki ułatwia jej utrzymanie się na właściwym torze.
WEDGES and PUTTER
Właściwie WEDGES zaliczają się do IRON’ów. Do tej grupy należą PITCHING WEDGE i SAND WEDGE, czasami spotkać też można CHIPPING WEDGE. PW służy do wykonania uderzenia na GREEN z odległości do 100 jardów. Piłka leci bardzo wysoko, a po spadnięciu zatrzymuje się prawie w miejscu (z powodu rotacji). SW jest czasami używany przemiennie z PW, natomiast głównie służy do wybijania piłek brzydko zagrzebanych w piach. CHIPPING WEDGE to broń specjalistyczna, służąca do wbicia piłeczki na GREEN z bardzo małej odległości (do 10-15 jardów). Natomiast PUTTER jest kijem do zabawy na GREEN’ie. Powierzchnia uderzająca piłkę jest ustawiona pionowo, a więc piłka toczy się po wystrzyżonej trawie.
TRAWA
Pole golfowe to trawa, trawa i jeszcze raz trawa. Ale wbrew pozorom, ta trawa bywa mocno zróżnicowana zarówno pod względem wysokości, jak i znaczenia.
TEEING AREA
Teren, gdzie wbija się TEE, kładzie piłkę i z którego zaczyna się grę. Jest to zazwyczaj mocno wystrzyżona trawa, wdeptana w ziemię.
FAIRWAY
Tam powinna lądować piłka, zanim dotrzemy do GREEN’u. Trawa krótka na tyle, żeby dało się z niej uderzać WOOD’ami.
ROUGH
Tam nie powinna wpadać piłka, ale jeśli trafimy tu, zamiast na FAIRWAY, to jeszcze nic straconego. Można stąd uderzać IRON’em, ale wyższa trawa uniemożliwia uderzenie WOOD’em.
HEAVY ROUGH (i SAND BUNKER)
To już gorzej. Trawa jest bardzo wysoka (miejscami do kolan). Jeśli chcesz skończyć ten dołek w naszym stuleciu, to użyj PITCHING WEDGE. Z piasku zazwyczaj trzeba uderzać SAND WEDGE, ale jeśli piłka leży na powierzchni piasku, to ryzykanci nawet próbują uderzenia WOOD’em.
OUT OF BOUNDS (i WATER)
Jeśli piłka wypadnie ci poza teren, musisz dodać sobie jeden do wyniku, a następnie powtórzyć uderzenie lub cofnąć się po linii strzału. To samo zresztą dzieje się wtedy, kiedy piłka wpadnie do wody.

Nikt, kto grywa w symulatory golfowe nie mógł przeżyć pełnej przyjemności czterogodzinnego spaceru po trawie, prawdziwego śpiewu ptaków na pobliskich drzewach, a także ciężaru kilkunastokilogramowej torby. Nikt z graczy komputerowych nie zna uczucia po idealnym uderzeniu piłki. Dlatego program nigdy nie zastąpi rzeczywistej gry – symulacje uczą natomiast techniki i strategii myślenia na polu golfowym bez konieczności ruszania się z domu. Powstała już niejedna gra, dzięki której możemy potoczyć piłkę po murawie wprost do upragnionego dołka. Postaram się tu przedstawić najbardziej klasyczne z gier golfowych, z braku miejsca pomijając te mniej ciekawe.
PGA TOUR GOLF

Na początek jedna ze starszych gier, na której wychowało się całe pokolenie. Wypuszczona przez firmę ELECTRONIC ARTS to, jak sama nazwa wskazuje, gra, w której chodzi o zwycięstwo w poważnej golfowej imprezie. Bowiem PGA TOUR (PGA – Professional Golfers Association) to seria zawodów, trwająca przez cały rok, do której dopuszcza się jedynie zawodowców (o tym, kto jest zawodowcem, a kto nim nie jest, decyduje dosyć skomplikowany system punktacji z wykorzystaniem stopnia zaawansowania – HANDICAP). W tej grze zaskakuje też liczba pól golfowych do wyboru – stukać w piłkę można w aż czterech spośród najlepszych klubów golfowych w USA. Niestety – to, co gra zyskuje w opcjach, odbiera grafika. Grę rozgrywa się na płaskim terenie, a GREEN’y przedstawione są za pomocą siatki. Nie odbiera to jednak przyjemności grania – szczególnie w zawodach, gdzie musimy uplasować się na pierwszym miejscu spośród kilkudziesięciu zawodników. Do miłych funkcji należy też możliwość zapisania stanu gry w dowolnym momencie – bardzo ważne, jeśli prowadzisz paroma punktami a musisz trafić pomiędzy piach, wodę i drzewa. Kontrola jest prosta zarówno myszą, jak i z klawiatury. Gra jest bardzo szybka, a więc rysowanie ekranów nie psuje zabawy. Warto też wspomnieć, że istnieje odnowiona wersja tego klasyka, PGA TOUR GOLF 2 – pod WINDOWS. O ile gra ta nie jest zbyt fascynująca pod względem grafiki czy dźwięku, to na pewno warta jest uwagi.
Spectrum, Commodore, Amiga, PC
JACK NICKLAUS

Oto gra dla znawców, wyprodukowana przez doskonale znaną firmę ACCOLADE i firmowana nazwiskiem jednego z najlepszych golfiarzy świata – Jacka Nicklausa (stąd nazwa). Złoty Miś (GOLDEN BEAR to jego przydomek) od wielu lat, poza uczestniczeniem w zawodach, zajmuje się także projektowaniem pól do gry. Stąd gra ta ma coś specjalnego: program do tworzenia własnych terenów! Dzięki temu można wytyczyć osiemnaście dołków, pomalować je różnymi rodzajami trawy, piachem i wodą, a potem rozmieścić obiekty. Można też stworzyć własny zestaw rzeczy, które rozrzucimy po terenie, a także namalować własne tło. Tutaj jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Wyobraźmy sobie na przykład pole golfowe na Marsie, z czerwonymi pagórkami i zielonymi ludzikami.
Na świeżo stworzonym polu (UWAGA: oszczędzać trawę) oczywiście można zagrać. Dla niecierpliwych do gry (która stanowi oddzielny program) dołączone są dwa pola zaprojektowane przez samego Misia. Grę zaczynamy, wpisując się do klubu. Można wybrać kilka poziomów trudności, a także jedną z czterech digitalizowanych sylwetek graczy (nie zapomniano nawet o przedstawicielce płci pięknej). Grafika jest bardzo ładna, z pełnym odwzorowaniem wysokości terenu, gra jest jednak dość wolna. O ile granie nie nudzi się na komputerze 486/DX, to oczekiwanie na następny ekran na przykład na AT staje się wprost uciążliwe.
Warto poświęcić trochę czasu na poznanie instrukcji obsługi – jest w niej zawarta ogromna ilość informacji, które przydają się podczas gry.
Amiga, PC
LINKS i MICROSOFT GOLF
Gry LINKS, LINKS 386 PRO i MICROSOFT GOLF można omówić razem, ponieważ w głównych zarysach są identyczne. Wszystkie cechują się dobrą, choć trochę powolną grafiką, prostym interfejsem użytkownika i dużą liczbą dodatkowych dyskietek z nowymi terenami golfowymi, które na dodatek pasują do każdej z gier. Fajna jest możliwość samodzielnego ustawienia piłki, postawy gracza, kierunku zamachu i kąta uderzenia kijem, choć to raczej zabawa dla osób znających trochę golfowej teorii. Wspaniały jest też dźwięk systemu RealSound. Instrukcje natomiast ustępują znacznie Nicklausowskim. Inną wspólną wadą jest powierzchowność i zbyt duża szybkość w prześlizgiwaniu się po kolejnych zagadnieniach.
LINKS był pierwszą grą golfową wykorzystującą VGA i 256 kolorów. Ma swoje wady, jest np. bardzo wolny. Ale wiele nie ustępuje późniejszemu programowi – JACK NICKLAUS… Posiada wszystkie jej atuty, które czynią tę grę mocnym konkurentem pośród nowszych gier.
LINKS 386 PRO, to jej wersja na szybsze komputery – a więc też dość wolna. Daje możliwość wykorzystania grafiki SVGA, co umożliwia oglądanie pojedynczego obrazu w wysokiej rozdzielczości, lub też kilku okienek z kilkoma informacjami naraz. Należy przyznać, że grafika jest nie tyle dobra, co wręcz oszołamiająca. Pod względem grafiki i detali LINKS 386 PRO jest definitywnie naj, naj, naj.

Ostatnim i najnowszym dodatkiem do serii LINKS (nota bene GOLF LINKS = GOLF COURSE, czyli pole golfowe) jest MICROSOFT GOLF pod WINDOWS – firmowana przez MICROSOFT opracowana tak, jak pozostałe, przez ACCESS SOFTWARE. Z założenia umożliwia ona oglądanie gry w oknach. Jest jednak dość wolna, nawet na komputerze 486 z akceleratorem graficznym. Teoretycznie działa przy 2 MB RAM, ale i przy 4 MB potrafi korzystać z twardego dysku w nieprzyjemnych momentach (np. w czasie uderzania piłki). Nie trzeba chyba mówić, że granie najlepiej wygląda w rozdzielczości 1024×768 w 256 kolorach. Dla posiadaczy kart pracujących w trybie HICOLOR drobna uwaga: gra gryzie się trochę z niektórymi driverami, zostawiając śmiecie, co jednak nie psuje gry. MS-GOLFA mógłbym spokojnie określić jako Windowsową grę wszechczasów.
PC
Tomasz Rogowski – członek Westfold Golf Club, najstarszego klubu golfowego w Norwegii
Gry udostępnili: IPS Computer Group, Microsoft, Access Software i Autor.
Artykuł z pisma: Secret Service nr 4, 7-8/1993