Strona główna » Newsy » Prosto z Finlandii: Pelit nr 9/2019 (298)

Prosto z Finlandii: Pelit nr 9/2019 (298)


Opublikowano: 13/10/2019 | Autor: Avok

Przebywając w Finlandii postanowiłem przyglądnąć się ich rynkowi czasopism o grach. Ciężko było coś znaleźć, ale w końcu udało się. Trzymam w rękach najnowszy, 298 numer magazynu Pelit (czyli po naszemu „Gry”), najstarszego fińskiego periodyku growego. Powstał w 1992 roku (choć korzenie ma jeszcze starsze, sięgające 1987 roku) i zaczynał od opisów na Commodore 64, Amigę, Atari ST i PC. To niesamowite, tyle lat na rynku! A ja jeszcze do niedawna uważałem CD-Action za fenomen w skali światowej. Taki dinozaur uchował się w Finlandii, kto by powiedział.

Co obecnie prezentuje sobą Pelit? Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne: full kolor, kredowana okładka i dobrej jakości papier, lepszy od tego z Pixela (nie będę się silił na porównywanie z CD-Action, bo tam papier walczy o lepsze z toaletowym). Drugie wrażenie już jest trochę słabsze. Po pierwsze cena: 6,99 EUR to bardzo dużo, a to i tak ponoć obniżka z 8 EUR! Nie chcę porównywać tego z polskimi cenami, ale nawet niemieckie gazety w wielu przypadkach kosztują mniej. Za te niemałe pieniądze dostajemy tylko 76 stron (fakt, że bez reklam), a kiedyś było ich sporo ponad setka! Zapomnijcie również o coverach, płytkach czy zdrapkach z kodami do pełnych wersji gier. To nie Polska. W środku znalazłem jedynie kupon umożliwiający zakupy wydawnictwa z 30% rabatem.

Co do tekstów, trudno się wypowiadać o ich jakości nie znając języka. Najwięcej jest recenzji, w których autorzy generalnie nie znęcają się nad grami, dając wysokie noty w stupunktowej skali. Gdyby porównać noty Pelita z polskimi np. z CD-Action, gusta fińskie i polskie są podobne. Porównajmy przykładowo parę tytułów: Gears 5 – 82 vs 9, Astral Chain – 84 vs 8+, Ion Fury – 82 vs 8+, Remnant: From the Ashes – 85 vs 7+ (no, tu oceny trochę się różnią – fiński optymizm wygrał z polskim malkontenctwem).

Z pozostałych tekstów, znalazłem obszerny przegląd gier z Sylvestrem Stallone, począwszy od czasów 8-bitowców do dnia dzisiejszego. Nie spodziewałem się, że tyle tego było. Są też teksty z polskimi akcentami, a jakże. Pierwszy to wywiad z Remem (po naszemu Remigiuszem) Michalskim, założycielem polskiego studia Harvester Games, mającego na koncie takie indyki jak Downfall czy Lorelai. Drugi to oczywiście temat dyżurny czyli Wiedźmin, tyle że nie jako gra, tylko komiks. Na dwóch stronach opisywana jest publikacja pt. The Witcher: Library Edition vol 1. Chyba się fińskim fanom podoba, bo dostała ocenę 4/5.

Tyle, jeśli chodzi o wrażenia z obcowania z Pelit. Chętnie kupiłbym jakiś archiwalny numer tego pisma, by móc prześledzić ewolucję, jaką w ciągu lat przeszedł. Tymczasem życzę redakcji wszystkiego najlepszego i oby dotrwali do jubileuszu 30-lecia. Tymczasem idę polować na inne skandynawskie tytuły, o ile jeszcze jakieś są. O hokeistach nie miałbym problemu, ale o grach…

Pelit nr 298 – przykładowa strona
Pelit nr 298 – przykładowa strona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 Komentarze

  1. Powyżej czytamy reckę (z 2019) pierwszego (z trzech) numeru „Pelita”, który Avok kupił. Zatem…

    „To niesamowite, tyle lat na rynku! A ja jeszcze do niedawna uważałem CD-Action za fenomen w skali światowej.”

    Czyli faktycznie jest nim… Hmmm… nie wiem. Zawsze znajdzie się jakaś cicha myszka w świecie magazynów growych, która istnieje jeeeszcze dłużej. Każdy kraj powinien mieć swój serwis „Zapach Papieru”. Wtedy by można porównywać wiek tytułów tam przedstawionych i wyłonić zwycięzcę. Globalnego.

    1. W toku mych aktualnych rozważań [sięgających wielu tematów – od ewentualnego dofinansowania ZP w ramach zapewniania utrwalania swoistego dziedzictwa narodowego (MKiDN)… do kwestii reklamowania ZP w mediach dalekiego zasięgu] uświadomiłem sobie, że… po prostu dałem „d”. Z czym? Ano z tym, że nie wpadłem na pomysł, by doradzić Avokowi, aby skontaktował się z Przemkiem Pawełkiem – gdy ten jeszcze prowadził na antenie „Polskiego Radia 24” program „24. poziom”.

      Chodzi mi o doradzenie rozmowy Avoka z owym (na antenie) – o naszym serwisie. Co stanowiłoby świetną reklamę tej strony, a zatem poszerzenie jej zasięgów. No ale… było minęło. Przemek Pawełek nie prowadzi już programu „24. poziom”, a ja na ten pomysł wpadłem dopiero teraz. Refleks szachisty u mnie, normalnie brak słów.

    2. „Co obecnie prezentuje sobą Pelit? Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne (…) Drugie wrażenie już jest trochę słabsze. Po pierwsze cena: 6,99 EUR to bardzo dużo, a to i tak ponoć obniżka z 8 EUR!”

      Aktualnie nadal robią obniżki (okładkowe), o czym dowiedzieliśmy się z Twojej recenzji najnowszego numeru (już #355). Na szczęście liczba stron od 3 lat przestała się kurczyć. #298 miał ich 76, a od czterech lat – jest ich tylko… 68.

      „(…) a kiedyś było ich sporo ponad setka!”

      Czyli (powoli, ale jednak) rośnie cena, ale za to maleje liczba stron. Mimo tego – magazyn trwa. Dziwne. Powyższa recenzja dotyczy #298, a tutaj przeczytamy najnowszą – #355…

      https://zapach-papieru.pl/2026/01/prosto-z-finlandii-pelit-nr-11-2025-355