Może myślicie, że zrobiłem to specjalnie, ale nie – niemal identyczne pomarańczowe okładki holenderskiego magazynu Power Unlimited z poprzedniego wpisu i PSX Extreme nr 347 to przypadek. Zgadliście, dotyczą tej samej gry – The Blood of Dawnwalker. Widać zasłużyła. Ale zanim do niej i całej reszty przejdę, zerkam szybko na cenę, okładkę i liczbę stron najnowszego numeru. Bez rewolucji, czyli 116 stron (powrót z 124) za 24,99 zł. Podoba mi się, lecimy więc dalej.

Co tam w świecie konsol? Tym razem więcej plotek, prognoz i przecieków zamiast faktów i konkretnych tytułów. Konsolometry wskazują lekko powyżej średniej (Playstation i Xbox po 7/10, Switch 6/10). Według vgchartz.com Sony sprzedało w ostatnim miesiącu 0,85 mln konsol i dobiło do 92,96 mln sztuk. Według prognoz S&P Global Market Intelligence Kagan (taka poważna agencja z Londynu) konsola PS6 będzie liderem na rynku i w ciągu dwóch lat od premiery sprzeda się w ponad 17 mln egzemplarzy. Przewidywany wynik nowego Xboxa ma być 2,5 raza gorszy. Ot, takie tam wróżby, chcecie to wierzcie 🙂 Mimo tych pozytywnych prognoz obecnie Sony zbiera cięgi za rezygnację z fizycznych nośników, co ponoć wpływa na relacje z kontrahentami. Co do Xboxa XSX – miesięczna sprzedaż konsol wyniosła 0,3 mln sztuk i sumarycznie dobiła do 35,02 mln. Komentarze pokrywają się z ubiegłomiesięcznymi: nowa szefowa Xboxa chce odbudowy marki, powrotu exclusive’ów i takie tam bla bla. Jedyny godny uwagi przeciek to taki, że nowy Xbox Project Helix, wbrew wcześniejszym zapowiedziom może otrzymać wbudowany napęd, co by równało się daniu Sony pstryczka i było jakimś atutem w walce o konsumenta. Wieści o Switchu 2? W ciągu miesiąca nabyto 1,39 mln konsol (łącznie 21,67 mln), co tradycyjnie czyni „go „pstryczka” najpopularniejszą platformą ostatniego okresu. Tym razem niewiele newsów dostajemy poza (tak tak) przeciekami, jakoby pod koniec tego roku miała pojawić się wersja z ekranem OLED. I, znając Nintendo i jego skłonność do wypuszczania n-tych wersji konsol, pewnie tak będzie.
W dziale gier mamy 3 zapowiedzi, 1 playtest, 25 recenzji, 1 retrorecenzję i 5 mini recek (w rubryce Replay). Grą numeru zostało Halo: Campaign Evolved, a równie wysokie oceny i odznaczenia otrzymały Doom: The Dark Ages – Revelations, Assassin’s Creed Black Flag Resynced, Denshattack! i The Drifter. Testowany przedpremierowo The Blood of Dawnwalker też się redakcji spodobał, dostał od Rogera „dziewiątkę” i sporo miejsca na łamach, a na deser został uzupełniony wywiadem z reżyserem gry i współwłaścicielem studia Rebel Wolves – Konradem Tomaszkiewiczem. Wyszedł z tego zgrabny Temat Numeru, nie jedyny. Sam pogrywam obecnie w nowego Assassyna i zgadzam się z Kalim, że to jeden z najlepszych AC w historii. Niemniej pierwowzór pokochałem, wymasterowałem i wyssałem jak cytrynkę, więc tutaj nic już mnie nie zaskoczy. Chodzę i podziwiam krajobrazy. Przeglądam też recenzowane w piśmie tytuły, by ewentualnie coś dla siebie wyłowić. Dwie pozycje dość mocno mnie zaciekawiły: niskobudżetowy klon Residenta Flesh Made Fear oraz wymieniony wyżej The Drifter. Co to tego drugiego tytułu, od lat nie grałem w dobrą australijską pixel artową przygodówkę. Właściwie to nigdy nie grałem.

Trzy Tematy Numeru oferuje „szmatławiec” w tym miesiącu. O pierwszym, dotyczącym RPG-a Rebel Wolves już wspomniałem. Drugi wywołany został nieszczęsną decyzją Sony o rezygnacji z wydań pudełkowych. Jak wygląda cyfrowa rewolucja, komu jest ona na rękę, a komu nie? Jakie jest zdanie zg(red)ów na ten temat? Poczytajcie. Trzeci temat wyniknął z faktu, że w tym roku obchodzimy 25-lecie premiery GameCube’a. No to trzeba by coś napisać. Czy to największy przegrany konsol 6-tej generacji? Nie wszyscy tak sądzą. Ja, po ograniu wszystkich „starwarsów” na Gacku, też tak nie sądzę. Co tam jeszcze w publicystyce? Ano artykuły o piratach w popkulturze (mamy recenzję remastera Black Flag, to mamy artykuł o morskich zbirach), kondycji Gwiezdnych Wojen, zaginionej „piłce” na Dreamcasta (mniam!) i sklepach konbini, czyli japońskich „żabkach”. O, Mazzi tam robił, trzeba poczytać 🙂 Oczywiście nie wymieniłem wszystkich tematów, tylko te na pierwszą nóżkę. A co na drugą, odkryjcie sami.
Tradycyjnie kończąc przegląd najnowszego numeru muszę wspomnieć o tym, co stałe i niezmienne, mianowicie felietonach i kącikach. Fanów tego rodzaju stuffu pocieszę: jest tego od kopy, zmiany są niewielkie, jedynie proporcje się zmieniają. Przykładowo, tym razem więcej jest Wynurzeń Cymbała – cztery strony – widać HiV jako cymbał się podoba 😉 Odnotowałem również pojawienie się Norbiego w Zgryźliwych Tetrykach (jednorazowo?) i powrót Zgrengtena – fajnie poczytać jak wataha zg(red)ów wywija piąstkami nad Mixtape.
Sierpień temperaturami daje popalić. Leżak, parasolka, zimny napój i najnowszy lektura PSX Extreme – to kombo daje pewność, że kolejny upalny tydzień tego lata zaliczę do udanych.


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 347 – 8/2026

