
Rok. Jak krótki jest i szybko mija widać wyraźnie, gdy przychodzi czas go podsumować, a w kalendarzu imieniny Sylwestra tuż, tuż, a może nawet i już. Zresztą wystarczy na rok popatrzeć. Jaki jest rok, każdy widzi. Zaczyna się na ‘r’, kończy na ‘k’, w środku zostaje ledwo miejsca na ‘o’. A jednak każdy rok potrafi wiele pomieścić. Potrzeba tylko chwili do namysłu i już można podsumowywać. 🙂

Zacznę samolubnie od prywaty. Był to mój pierwszy pełny rok na łamach Zapachu Papieru. Oceniam go bardzo pozytywnie. Plany – jak to plany w moim wykonaniu – zakładały o wiele więcej, ale biorąc pod uwagę inne pożeracze wolnego czasu i ten rzeczywisty, a nie pierwotnie zakładany, potrzebny na pisanie, udało się więcej, niż w pewnym momencie się spodziewałem. Przekornie syntezując – plany nie w pełni zrealizowane, obawy w pełni rozwiane.

Gdy zaczynałem współpracę z ZP wyobrażałem sobie, że tworzenie newsów, relacji czy wpisów to czasochłonny proces, za to opis takiego numeru archiwalnego z lat 90-tych to szybka piłka. Okazało się, że jest odwrotnie. Przynajmniej w moim wykonaniu – archeologa, roztrząsacza i grzebacza pożółkłych wydań. Co można ciekawego znaleźć na 36 stronach wydrukowanych ponad 30 lat temu? Zaręczam, że można wiele. O wiele więcej, niż się spodziewamy zasiadając do kolejnego numeru.

Nie ukrywam, że właśnie wygrzebywanie wspomnień i ciekawostek spomiędzy literek – aktualnie Top Secretu jest moją ulubioną aktywnością dla ZP. I chociaż o wiele więcej emocji i komentarzy przynoszą wpisy na aktualne tematy, będę kontynuował to dzieło. Nawet gdybym tylko ja miał mieć z niego frajdę, a jedynym uważnym czytelnikiem pozostał Avok. Oczywiście nie będę stronił od części newsowej, relacji z wydarzeń i recenzji (tu wciąż zaległości, ale może wreszcie do nadrobienia).

Tyle prywaty, spójrzmy na nasz serwis. Rok 2025 był dla ZP bardzo udany i w kilku obszarach rekordowy. Policzyłem tylko (zostawiam miejsce na szersze statystyki Avokowi, musi chłop mieć co napisać w głównym podsumowaniu), że opublikowaliśmy blisko 150 newsów, rok wcześniej 86. Nie licząc opisów magazynów, ciekawych artykułów, biogramów autorów, wywiadów – a to przecież sól ZP i to, co mnie osobiście do serwisu przyciągnęło.

Widać zdecydowanie większą i stabilną „dostawę treści” dla Was, drodzy Czytelnicy. Bank rozbił, no surprise, Avok, ale nie liczbą artykułów, bo tu był i długo pozostanie samotnym liderem, lecz w niewiadomy mi sposób magicznie przyciągając wreszcie solidny zespół nowych Redaktorów. Wreszcie, jak w peletonie, jest komu dać zmianę, ruszyły opisy kolejnych magazynów, recenzje książek. A przecież czekamy jeszcze na powrót Lemka i jesteśmy otwarci na nowe twarze.

Polak musi ponarzekać, więc jeżeli mam coś wskazać do poprawy, to ruch w komentarzach. Prawie całą robotę wykonuje tu niezmordowany Anarki, którego pozdrawiam. Przydałoby się jednak więcej komentatorów i żywsze dyskusje. Oczywiście merytoryczne.

Na koniec parę słów o rynku produktów papierem pachnących. Wydaje się, że magazyny okrzepły i znalazły swój sposób na pokojową kohabitację, niezagrażającą bytowi żadnego z nich. Marzy mi się, żeby CD Action (z pełną premedytacją nie używam zwrotu „kwartalnik”) przeskoczył w tryb przynajmniej dwumiesięcznika. To jednak daje inne możliwości w recenzjach, ciężko ominąć jakiś hit, bo wyszedł tuż po oddaniu do druku ostatniego numeru. Po trzech miesiącach z kolei temat może już interesować o wiele mniej czytelników. Perez i Ekipa trzymają się mocno, moim zdaniem to właściwy kurs, a prenumerata wykupiona lata świetlne do przodu 😉

Marzenie drugie to mrzonka – powrót Pixela lub pisma tego profilu. Wiem, wiem, sprawy poszły raczej w przeciwną stronę i trzeba by być niespełna rozumu, by taki ruch wykonać. Ale dopóki piłka w grze… Nie traćmy nadziei na jakąś niespodziankę. W końcu natura horret vacuum.

Na rynku książek mamy rzekłbym prosperity, od jakiegoś czasu obawiam się, czy nie mamy do czynienia z przegrzaniem koniunktury, ale chyba nie. Przybywa ciekawych publikacji, krzepną znane wydawnictwa growe, pojawiają się projekty z większymi publikacjami. Odnoszę wrażenie, że autor z dobrym materiałem ma dokąd pójść. Książki o grach, podobnie, jak same gry, nie są już dziwactwem i towarem niszowym.

Wypada kończyć, więc szybciutko jeszcze życzenia. W 2026 roku życzę Wam wiele ciekawej lektury (niech rośnie nie tylko ilość, ale i jakość). Niech nas wszystkich łączy zapach papieru unoszący się z nowo nabytego magazynu czy książki. Do przeczytania!

źródła zdjęć:
Wikipedia
edytor równań
zbiory własne

Dzięki za trafne, dowcipne podsumowanie. Tylko za te znaczki po bokach to ja Cię kiedyś uduszę! 😉
A tak się namęczyłem. Wahałem się co do nich, ale problemy z zapisywaniem nie zostawiły już czasu na eksperymenty. Parę minut więcej i spóźniłbym się na pociag 🙂 Byłem na 10 minut przed odjazdem. Czyli mówisz po bokach nie eksperymentować już ? 😉 Czekamy teraz na danie główne z pełnym zestawem statystyk…
Drugie podsumowanie roku – klawiaturą jednego z redaktorów ZP. Istne novum, istna eureka, istna necesserytość (se słowo wymyśliłem). Cały czas jednak czekam, aż Avok wrzuci swe własne podsumowanko. Musi! Stanowi to immanentną część ZP.
„Rok. Jak krótki jest i szybko mija widać wyraźnie, gdy przychodzi czas go podsumować, a w kalendarzu imieniny Sylwestra tuż, tuż, a może nawet i już.”
Czas leci swym normalnym trybem. Nie podróżujemy przecież… gwiazdolotem. Ale faktycznie, złudzenie jest takie, jakby dni, kwartały i miesiące… przemijały szybciej.
Dni, miesiące i kwartały! Co mi się pomerdało z kolejnością, to sam nie wiem. Przecież jeszcze nie świętuję nowego roku, dopiero wieczorem się za to wezmę.
Won od klawiatury, palancie! – mówię sam do siebie.
Tak, wiem. Czytałem (następnego dnia) tamten mój komentarz, który późnej Wigilii tutaj napisałem.
https://zapach-papieru.pl/2025/12/cd-action-nr-1-2026-346/comment-page-3/#comment-6506
Nie wracajmy do tego.
„Zacznę samolubnie od prywaty. Był to mój pierwszy pełny rok na łamach Zapachu Papieru. Oceniam go bardzo pozytywnie.”
Oczywista sprawa. Nasze małe ognisko.
„Co można ciekawego znaleźć na 36 stronach wydrukowanych ponad 30 lat temu?”
Stęchliznę piwnicy czy strychu, pożółkłe kartki, toporne screeny i literówki. Chcesz powrócić do tej historii, ale na wysokiej jakości papierze, z lepszymi obrazkami i poprawionymi błędami? Zamów, zadzwoń! 0-800-RETRONICS!
Odpowiadając na poważnie – dziedzictwo kulturowe.
„Nie ukrywam, że właśnie wygrzebywanie wspomnień i ciekawostek spomiędzy literek – aktualnie Top Secretu jest moją ulubioną aktywnością dla ZP.”
U mnie jest nią pisanie samo w sobie. Od prostych newsów – do mniej lub bardziej złożonych felietonów. Poprzez bieżące analizy sytuacji ekonomicznej poszczególnych magazynów growych (nie tylko polskich).
„I chociaż o wiele więcej emocji i komentarzy przynoszą wpisy na aktualne tematy, będę kontynuował to dzieło.”
Moich komentarzy. xD
„Nawet gdybym tylko ja miał mieć z niego frajdę, a jedynym uważnym czytelnikiem pozostał Avok.”
Ekhm… a ja? Czytam wszystkie Twoje artykuły i większą większość komentuję.
„Policzyłem tylko (zostawiam miejsce na szersze statystyki Avokowi, musi chłop mieć co napisać w głównym podsumowaniu), że opublikowaliśmy blisko 150 newsów, rok wcześniej 86.”
Macie gdzieś w systemie wgląd w to, ile ja tutaj komentarzy naprodukowałem w tym roku? Z tysiak chyba powinien być. Wszystkich (od startu nowej odsłony strony) jest 6539 (wliczając ten). Nie no, z dwa tysiaki chyba tutaj w tym roku namnożyłem.
„Widać zdecydowanie większą i stabilną „dostawę treści” dla Was, drodzy Czytelnicy. Bank rozbił, no surprise, Avok, ale nie liczbą artykułów, bo tu był i długo pozostanie samotnym liderem, lecz w niewiadomy mi sposób magicznie przyciągając wreszcie solidny zespół nowych Redaktorów.”
Do naszego ogniska dosypywane są kolejne drwa.
Na bieżąco czytam powyższy artykuł i tak też się odnoszę do poszczególnych w nim zdań. Wtem…
„Polak musi ponarzekać, więc jeżeli mam coś wskazać do poprawy, to ruch w komentarzach. Prawie całą robotę wykonuje tu niezmordowany Anarki, którego pozdrawiam.”
I cyk… +3000 do mojego paska EGO! Również pozdrawiam Cię, Kambr Ordowik!
Nie no, nie da się nikogo zmusić, żeby współtworzył komentarzowo nasze miejsce. Inna sprawa, tak, przyznam to otwarcie – jest wiele prawdy w słowach Czytelników ZP, z tym, że ja (tak to po swojemu nazwę) zużywam większość czasu procesora moim pisaniem, czyniąc to tak… yyy… uporczywie, że dla innych już po prostu… jakoś tak nie ma… miejsca. Ale cóż poradzić? Powtarzam tu od dawna – każdy może odnosić się do każdego z moich (oraz innych Czytelników ZP) komentarzy lub całości. Każdy może dodać swoje zdanie i BĘDZIE ONO zauważone, zapewne ja się do niego odniosę – windując temat i… wszystko będzie grało. Wystarczy chcieć.
„Przydałoby się jednak więcej komentatorów i żywsze dyskusje. Oczywiście merytoryczne.”
Wielu Czytelników ZP odnosi się do mojego tutaj pisania – per se. Nikt nie komentuje, że ALBO walę przecinkami na lewo i prawo [no i tu go dać czy nie? chyba tak, bo się „albo” powtarza], ALBO ich skąpię. Nikt nie pisze, czy mam lekkie pióro [znowu dylemat z przecinkiem, a mi się JUŻ NIE CHCE enty raz googlać tej kwestii], czy toporne. Nikt nie komentuje, czy moje poszczególne analizy dotyczące aktualnej sytuacji ekonomicznej magazynów growych – są trafne.
Pół roku do CRUX. Będzie dobrze, musi być dobrze.
Anarki: precedens, że nawet kwartalnik jest w przedsprzedaży!!!!!111
Moraś: nie przesadzaj!
Anarki: nowa rzeczywistość, że kwartalnik w przedsprzedaży, wielkie mi coś.
…
Już nawet Moraś nie chce mi odpisywać. Jedynie Adam Piechota zawsze odpowiada na moje komentarze (za co mu teraz dziękuję). AP – wydawać by się mogło – jest otwartą księgą, wszak sam (aż za dużo) o sobie i swej przeszłości pisze. Moim jednak zdaniem – AP jest cymeliumem w sejfie. Nie wiemy o nim prawdziwym – nic. Tak uważam, może błędnie. Co ważne – piszę to w pozytywnym brzmieniu. Powtórzę – zapewne mylnie oceniam sytuację, często tak mam.
„Na koniec parę słów o rynku produktów papierem pachnących. Wydaje się, że magazyny okrzepły i znalazły swój sposób na pokojową kohabitację, niezagrażającą bytowi żadnego z nich.”
Ile razy przypominać tu… zbanowanie Avoka na FB grupie „Retro” – za to li tylko, że… wrzucił tam reckę książki od „PSX Extreme”? Ile razy pisać tutaj, że o ile miesięcznik (to znaczy AP) nie widzi problemu we wrzucaniu na FB – fotki, na której obok „Extrima” leży „Ekszyn”, tak w odwrotną stronę to już niezbyt działa? Moim zdaniem (powtarzam: moim, może mylnym, zdaniem) – nie ma żadnej kohabitacji, jest Sparta.
Niech którykolwiek z Czytelników ZP napisze (w odpowiedzi do powyższego komentarza), że przesadzam. Niech przekona mnie, że przesadzam. Że może mają zasadę, żeby nie było tam na FB grupie „Retro” żadnych wzmianek o innych magazynach growych. Spoko. Tylko że… czymże jest… „Game Again”? Nie chcę wciskać kija w mrowisko. Po prostu… Raz – staję teraz po stronie Avoka. Dwa – próbuję zrozumieć powód, którym kierowała się osoba, która go tam zbanowała.
Moraś (poproszony przeze mnie o to) przekazał Pani Lidii link do mojego tamtego listu otwartego? Nie wiem, gdyż nie ustosunkował się tutaj do tej kwestii. Wiecie, ile energii kosztowało mnie napisanie go? Zaraz znajdę ten komentarz, czekajcie.
No i jak mam szukać? Po czym? Po jakiej frazie? Avok opisał tu jakiś stary magazyn growy i w PS dodał info o zbanowaniu. Ale mniej więcej kiedy to było? Jak tego szukać?
Googlam…
Hahaha! Znalazłem inny swój (niezbyt chwalebny) komentarz i parsknąłem śmiechem.
https://zapach-papieru.pl/2025/07/game-again-atakuje/comment-page-1/#comment-3739
5
Pamiętam też TAMTĄ odpowiedź Avoka. Później… skomentowałem ją (również mnóstwo energii wkładając w swoje kajanie się). Dwa flagowce me tutaj. Tamten list otwarty do Pani Lidii oraz tamta mowa końcowa przed Avokiem. Oba w… 2025.
M O R A Ś
Czy mogę Cię prosić o przekazanie Pani Lidii – poniższego LISTU OTWARTEGO?
https://zapach-papieru.pl/2025/06/reklamuj-sie-u-konkurencji/comment-page-2/#comment-3474
Dobra, jedziemy dalej z koksem…
„Marzy mi się, żeby CD Action (z pełną premedytacją nie używam zwrotu „kwartalnik”) przeskoczył w tryb przynajmniej dwumiesięcznika.”
Raczej nie w obecnych realiach rynkowych.
„Perez i Ekipa trzymają się mocno, moim zdaniem to właściwy kurs, a prenumerata wykupiona lata świetlne do przodu”
Dlaczego tak daleko? Żartuję. Wiem, że znasz znaczenie tego terminu.
Czyli że to właśnie „PSX Extreme” będzie (za jakiś tam undefined czas) jedynym magazynem growym w Polsce? Hmmm… [ciężko wzdycham] nie wiem. To jest skomplikowane.
„Marzenie drugie to mrzonka – powrót Pixela lub pisma tego profilu. Wiem, wiem, sprawy poszły raczej w przeciwną stronę i trzeba by być niespełna rozumu, by taki ruch wykonać. Ale dopóki piłka w grze… Nie traćmy nadziei na jakąś niespodziankę. W końcu natura horret vacuum.”
Oraz fortis fortuna adiuvat. Tylko że… raczej nie w obecnych realiach rynkowych.
„Na rynku książek mamy rzekłbym prosperity, od jakiegoś czasu obawiam się, czy nie mamy do czynienia z przegrzaniem koniunktury, ale chyba nie.”
Skoro cały czas jest popyt, to i podaż trwa.
„Niech nas wszystkich łączy zapach papieru unoszący się z nowo nabytego magazynu czy książki. Do przeczytania!”
Do przeczytania! Dziękuję za podsumowanie roku 2025, a przede wszystkim – za wspomnienie w nim o mnie. []
https://d2cto119c3bgok.cloudfront.net/thumbs/photos/1305/935696/1000w_q95.jpg
IKYWIM
Chwilę temu napisałem powyżej…
„Czyli że to właśnie „PSX Extreme” będzie (za jakiś tam undefined czas) jedynym magazynem growym w Polsce? Hmmm… [ciężko wzdycham] nie wiem. To jest skomplikowane.”
Absolutnie nie chcę tutaj kreować się na jakiegoś mędrca, jest wprost przeciwnie. Do każdego mojego błędnego interpretowania jakichś faktów – przyznaję się zawsze. Nigdy się tu nie wywyższam (chyba, że w żartach). Gdy trzeba – przepraszam moich rozmówców. Dlaczego o tym piszę? Otóż ja trochę inaczej podchodzę do kwestii prasy growej. To znaczy pod kątem analizowania stabilności lotu obu maszyn i wnioskowania z tego – co będzie dalej. Mam tak z racji pełnienia tutaj (samozwańczej) funkcji dyrektora Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru, to znaczy odwrotnie.
Ehhh…
Analityk.
A daj dowód, że nim jesteś faktycznie. – ktoś mógłby napisać. Już…
Jest 18:20 i nadal nie ma podsumowania roku od Avoka. Na ZP (bodajże) nigdy nie pojawiają się 2 wpisy dziennie. Zatem? Tak wyczekiwany przeze mnie artykuł – pojawi się dopiero jutro. Anomalia. Zawsze był w ostatni dzień miesiąca. Ale… teraz swoje podsumowania dodali tu… underluk (wczoraj) oraz Kambr Ordowik (dzisiaj) – co jest bardzo dobrą nowością. Tyle tylko, że… takie kolejkowanie spowodowało, że tekst Avoka przeczytamy dopiero jutro. Analiza sytuacji na podstawie dostępnych danych.
Taaa, a o 20:00… cyk i artykuł naszego szefa.
Szansa na to: 9%.
Wracając jednak do tego mojego addendum swoistego…
Ignorance is a bliss. – Cypher miał ponadczasową rację.
Ignorance, czyli niewiedza (nie mylić z ignorancją).
Pamiętacie przecież – moje wszystkie tu komentarze, informujące o tym, że Łapusz robi kosmiczne przeceny na różne pakiety swych printów. Ileśpaki komiksów Kluski/Kleszcza – za jakieś… drobniaki. Wybaczcie, nie chce mi się teraz szukać konkretnych tamtych cen promocyjnych. Albo digitale WSZYSTKICH numerów „Pixela” – w galaktycznej przecenie. Pod koniec każdego takiego newsa dodawałem, że jest to… SZALEŃSTWO. Tylko że najwyraźniej (jak to się mówi)… w tym szaleństwie była metoda.
Zaledwie 3 dni temu napisałem tutaj o tym…
https://zapach-papieru.pl/2023/01/pixel-nr-11-12-2022-84-pozegnanie/comment-page-12/#comment-6513
Najprawdopodobniej jest to konto żony Łapusza (odkrycia dokonał starszy analityk M; ej no, dlaczego od jakiegoś czasu nic nie piszesz?). Nie znam i nie chcę znać backgroundu tego wszystkiego, ja się skupiam jedynie na prasie growej. Na analizowaniu.
Zawsze tutaj dodaję newsy, co tam ciekawego u „Ekszyna” i „Extrima”. Tym razem jednak powstrzymam się od tego.
Ale czemó? – by ktoś mógł zapytać.
Ponieważ na tę chwilę (na ten wątek) tak zadecydowałem. Ponieważ to jest ciężki temat. Ponieważ to ten właśnie fakt – stał się przyczynkiem do napisania tego swoistego addendum. Ponieważ ów jest (w moim mniemaniu) znamienny.
Co Ty jesteś? Hiczkok?
Nie. Ja analityk zwykły.
Ale ziomuś, za chwilę jest nowy rok, Moraś i Adam Piechota mają teraz ciekawsze zajęcia niż siedzenie na ZP i czytanie tych Twoich kocopołów, których i tak nikt nie bierze na poważnie. Więc nie meandruj, tylko napisz konkretnie, o którą gazetę Ci teraz chodzi.
Nie napiszę.
WAPOOSH doctrine activated
Moim zdaniem, zapewne błędnym. []
Jeszcze raz słowa Kambra Ordowika, z powyższego podsumowania roku…
„Marzy mi się, żeby CD Action (z pełną premedytacją nie używam zwrotu „kwartalnik”) przeskoczył w tryb przynajmniej dwumiesięcznika.”
A teraz słowa jednego z internautów, pod jednym z artykułów na stronie „CD-Action”…
„Witam a nie myśleliście faktycznie do powrotu do formuły choćby dwumiesięcznika bo w mojej ocenie lepiej przeczytać więcej o grach bo to pismo do graczy niż np o serialiach w bonusowym wydaniu ? Piszę odnośnie wspomnienia w aktualnym piśmie coraz to większej liczby gier na steama pojawiającej sie w skali roku.”
Oraz odpowiedź CormaCa…
„Myśleliśmy, ale (w dużym skrócie) uznaliśmy, że z biznesowej perspektywy nie jest to dobry pomysł.”
https://cdaction.pl/newsy/cd-action-switch-magazyn-nadciaga-pismo-dla-fanow-nintendo
Szkoda. Muszą więc ciągnąć w górę poziom publicystyki i unikalność treści. Każde rozwiązanie się zużywa i model więcej silniczków dodatkowych niż głównych też się z czasem przeje lub zabraknie odpowiednio kalorycznego paliwa do silniczków. Dodatków o serialach nie kupię.
Dodatek o serialach też nie dla mnie, ale o Switchu – już bardziej.
„Każde rozwiązanie się zużywa i model więcej silniczków dodatkowych niż głównych też się z czasem przeje lub zabraknie odpowiednio kalorycznego paliwa do silniczków.”
Then Zion will fall. – cytując Wyrocznię z drugiego „Matrixa”.
Maybe so, sir. But not today. – cytując Mavericka z drugiego „Top Guna”.
Zanim jednak tak się stanie, cały czas zachęcają na FB, by kupować ich printy…
08.01 – kup „Nasze Lata 90.”!
06.01 – kup „Switcha”!
05.01 – kup #346!
04.01 – kup „Nasze Lata 90.”!
03.01 – kup książkę #4!
01.01 – kup „Retro” #9!
31.12 – kup #346!
30.12 – kup książkę #4!
29.12 – kup „Switcha!”
27.12 – kup #346!
23.12 – kup „Nasze Lata 90.”!
23.12 – kup nasze printy!
22.12 – kup książkę #4!
21.12 – kup „Retro” #9!
20.12 – kup książkę #4!
18.12 – kup #346!
17.12 – kup „Retro” #9!
16.12 – kup #346!
14.12 – kup #346!
13.12 – kup 4 książki!
12.12 – kup #346!
10.12 – kup książkę 4!
10.12 – kup książkę 4!
09.12 – kup „Nasze Lata 90.”!
Jakie przeklęte czasy nastały dla prasy growej, że aż tak muszą zachęcać do kupowania?