Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 9/2025 (336)

PSX Extreme nr 9/2025 (336)


Opublikowano: 05/09/2025 | Autor: Avok

Miał się pojawić 4 września i się pojawił. W ręku trzymam świeżutki 336 numer PSX Extreme. Od dłuższego czasu w pierwszym akapicie piszę to samo, że cena i liczba stron nie ulegają zmianie, ale tym razem chłopcy się szarpnęli na osiem stron więcej (124) przy tej samej cenie (24,99 zł), więc szacun. Przyczyną zwiększenia objętości jest obszerna relacja z gamescomu, dodał od siebie także obszerny pięciostronicowy materiał partnera (czytaj: reklama) na końcu pisma 😉

W zeszły miesiącu przeciętne oceny kondycji konsol (poza Nintendo) i depresyjne komentarze mogły wywołać wrażenie, że coś się złego w branży dzieje. Ale nic się nie dzieje, a w tym miesiącu jest wręcz pięknie! I nawet komentarze przystają do ocen, co się nigdy dotąd nie zdarzało 🙂 Spójrzmy na Sony – ocena 8/10 i same ochy i achy: wysoka sprzedaż sprzętu (80,3 mln sztuk PS5), kwartalny wzrost sprzedaży gier na PS4/PS5 (65,9 mln gier – o 12,3 mln więcej rok do roku), wzrost dystrybucji cyfrowej o 3% (osiągnęła 83%). Microsoft też ma 8/10, na co pewnie nie złożył się spadek sprzedaży konsol w ostatnim kwartale o 25%, ale wzrost wyników działu gier o 10% (rok do roku) już tak. Gracze chętnie kupują tytuły first party i krytykowany abonament Game Pass (wzrost o 16%), więc raczej likwidacja mu nie grozi. Same roczne przychody z Game Passa to 5 mld dolców! Co do Nintendo, w tym miesiącu zasłużył „tylko” na 7/10. Premiera Switcha 2, co już wiemy okazała się sukcesem. W siedem tygodni nabywców znalazło 6 mln drugich „pstryczków”, a samo Mario Kart World sprzedało się w 5,63 mln egzemplarzy. Do pełni szczęścia brakuje tylko większej ilości dobrych gier. Wsparciem są tytuły na pierwszego, ponoć „dogorywającego” Switcha. Wystarczy spojrzeć na przygotowany przez Mazziego sprzedażowy TOP 10 wg Famitsu – na 10 gier siedem jest na starszą konsolę. Chciałbym tak „dogorywać”.

TOP 10 sprzedaży gier w Japonii wg Famitsu

Giereczkowo jest wyjątkowo na bogato, bo oprócz standardowej liczby 3 zapowiedzi, 2 playtestów, 27 recenzji i jednej retro recenzji autorzy opisali aż 26 gamescomowych nowości, i to bynajmniej nie jednym zdaniem! Dla formalności dodam, że „materiał partnera” o powstającej grze Ecumene Aztec też jest formą zapowiedzi, więc możemy dodać go do puli. Ale wróćmy do recek. Najlepsze oceny w tym miesiącu zgarnęły mniejsze tytuły: Shinobi: Art of Vengeance (gra numeru) i UFO 50. Nie martwcie się – hity pokroju Gears of War: Reloaded czy Mafia: The Old Country też stoją wysoko. Najsłabiej za to wypadły Spy Drops i Drag x Drive (chyba najniżej oceniona gra na Switcha 2). Brew wzniosłem przy Hide The Corpse, zabawie w ukrywanie trupa przed policją. Co też ludzie nie wymyślą. Ale najbardziej czekałem na recenzję długo wyczekiwanego Cronosa: The New Dawn. Butcher mnie uspokoił że to dobry tytuł, choć z bolączkami. Dam mu więc szansę.

Ekipa PSX Extreme na gamescomie 2025

Tematem numeru jest oczywiście gamescom 2025, który ze względu na objętość (22 strony!) pożarł miejsce na inne potencjalne tematy. Ale publicystyki nie brakuje. Z przyjemnością poczytam o polskim GOG-u i data miningu (czyli grzebaniu w plikach z grami celem odkrywania nieujawnionych zawartości). Przy okazji nowej części Mafii, dzięki tekstowi Graby odświeżę sobie pamięć o prawdziwej mafii sycylijskiej, w innym artykule poznam historię filmowo-gamingowego Supermana, a jeszcze innym historię niewydanych gier z serii Oddworld. Niestety, jak to nieraz z kultowymi seriami bywa, nikt w nią nie chciał grać. Co jeszcze? Ano jest parę materiałów, ale pozostawiam je Wam do odkrycia.

Dużą część PSX Extreme jak zwykle zajmują felietony i kąciki. Wśród felietonistów po raz kolejny widzę „nowego” Michała Pisarskiego, widać zadomowił się na łamach „szmatławca” na stałe. Świeżych kącików póki co nie ma, ale „Myszaq lubi”, „Region filmowy”, „Comix Zone”, „Listy” i cała liczna reszta wciąż rządzą.

Ok, szkoda czasu, lekturę czas począć. Strona 52, recenzja Cronosa… że co, że brutalistyczna architektura? Muszę chyba Butchera do Nowej Huty zaprosić, żeby przekonał się, że brutalistycznej architektury to u nas niet 🙂

PSX Extreme nr 336 – okładka przednia
PSX Extreme nr 336 – okładka tylna

źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 336 – 9/2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

33 Komentarze

  1. Tutaj…

    https://www.facebook.com/photo/?fbid=1468779458084120&set=a.575049590790449

    zadali pytanie…

    „TRZY PLATYNY/CALAKI, Z KTÓRYCH JESTEŚCIE NAJBARDZIEJ DUMNI?”

    Już mówię: „Wolfenstein The New Order” oraz „Lego Przygoda”. Tak, wiem, miały być TRZY. Jednak ja zdobyłem jedynie DWIE, ale jestem z nich dumny jak za TRZY, a nawet DZIESIĘĆ. Dlaczego?

    A weź spróbuj przejść (w „Lego Przygoda”) te 2 minigierki taneczne (QTE). Ja na podłodze tuż przed ekranem telewizora siedziałem, żeby dokładnie się wcelowywać, aby te jadące kwadraty, trójkąty i kółka klikać idealnie w środku okienka, a i tak czasem się nie udawało. Na szczęście, po wielu próbach, zaliczyłem platynkę (jakkolwiek to brzmi).

  2. Laa la la laa laaa laaaaa… laaa la la la la lalaaa… żółty jesienny liść… na okładce „Extrima”… gdyż gra „Ghost of Yotei”. Cena nadal się trzyma.

    Smutny kawałek, śpiewany przez Janusza Laskowskiego. Tymczasem…

    https://www.psxextreme.info/topic/128550-psx-extreme-337

    Wstępniak do owego, wita nas słowami…

    „Bardzo miło było widzieć wszystkich tych czytelników, którzy dotarli na tegoroczne Extreme Party, a tym samym 28. urodziny magazynu. (…) Za rok widzimy się ponownie (…)”

    I tego się trzymaj, Roger. I tego się trzymaj.

    „niewiele brakowało, byśmy dobili do 40 ocenionych gier.”

    Impressive! [tym takim głosem z „Quake 3 Arena”]

    1. „Z kolei Adamus, w swoim niepowtarzalnym stylu, przyjrzał się mechanice teleportowania w grach i zastanowił, czy jest to technologia, którą ludzkość faktycznie będzie mogła opatentować w przyszłości. I czy przypadkiem już tego nie zrobiła.”

      Nie, a przesyłanie informacji o stanie kwantowym, żeby taki sam uzyskać gdzie indziej – się nie liczy. Nie da się teleportować ani podróżować w czasie, a latanie z podświetlną, żeby na Ziemi szybciej zleciało – się nie liczy.

  3. https://www.facebook.com/photo?fbid=1464290181866381&set=a.575049590790449

    Mam tyle do napisania w kwestii tego zdjęcia, że nie wiem od czego zacząć.

    Po pierwsze – „CD-Action” skomentował…

    „Milutko się robi!
    Pozdrawiamy ( :”

    Przypomnę jedynie kwestię zbanowania Avoka na FB grupie „Retro” – za to, że… wrzucił tam reckę książki (!) spod skrzydeł „PSX Exteme”. Oraz przescrolluję FB „CD-Action” w poszukiwaniu fotki z identycznym przesłaniem, ale w drugą stronę.

    Po drugie – jeden z internautów skomentował powyższe zdjęcie…

    „Co by nie mówić, prawie nikt nie został. Ci którzy zostali ciągną na oparach. Ot, popadli my w kałabanię jak to klasyk mówi.”

    Nie ciągną na oparach. Siłę ciągu – oprócz silnika głównego (wydania standardowe) – zapewniają im silniki dodatkowe pierwszego rzędu (specjale) i drugiego (książki).

    1. Po trzecie – inny komentarz…

      „Pamietam czasy, gdy przy każdej wizycie w Empiku, nie tylko we WRO, ale jakimkolwiek – braliśmy PE i okładkami zakrywaliśmy nie tylko konkurencję branżowa, ale i wystawkę na „tytuł tygodnia”. Same PE na półkach – az szkoda, ze nie ma z tego zdjęć;). Chyba, ze (…) coś tam ma?”

      Tylko czy aby jest to powód do dumy? A gdyby takie coś odbywało się w drugą stronę?

      Po czwarte – dlaczego tam leży aż tyle „League of Legends”?

      Po piąte – czemu te wydania standardowe i specjalne są tak „porozrzucane” po półkach?

      Po szóste – szóste!

      Po siódme – dlaczego „SNES Extreme” ma udartą okładkę?

    2. Nie znalazłem (scrollując do grudnia 2022) na FB „CD-Action” żadnego zdjęcia, na którym gdzieś obok kwartalnika leżałby… miesięcznik.

      Owszem, są fotki (i to takie, po których można się rozglądać myszką, wot tiechnika!) z punktów sprzedaży prasy, ale obecności „PSX Extreme” na nich nie zanotowałem. Inna sprawa, że niekoniecznie miesięcznik jest tam dystrybuowany. Niemniej jednak… podobnego podejścia jak u miesięcznika – nie widzę u kwartalnika.

      Ale u miesięcznika tak. Taka jednostronna inicjatywa najwidoczniej. Chociaż faktem niezaprzeczalnym jest, że…

      „Człowiekowi zawsze miło się robi po wejściu do Empiku, dostrzeżeniu PSX-a, CDA, a gdzieś przy nich tych wszystkich wydawnictw specjalnych.”

    3. Jeszcze odnośnie do „po drugie”…

      Ten komentarz jednego z internautów…

      „Co by nie mówić, prawie nikt nie został. Ci którzy zostali ciągną na oparach. Ot, popadli my w kałabanię jak to klasyk mówi.”

      ma 2 reakcje. „Lubię to” i emotkę płaczu. Przy czym – ta druga dana jest przez… „PSX Extreme”. Trochę znamienne. Nie piszą jak ja powyżej, że…

      „Nie ciągną na oparach. Siłę ciągu – oprócz silnika głównego (wydania standardowe) – zapewniają im silniki dodatkowe pierwszego rzędu (specjale) i drugiego (książki).”

      Tylko dają emotkę płaczu. Zatem przytakują (między innymi) stwierdzeniu, że…

      „Ci którzy zostali ciągną na oparach”

      No ale nie! Nie ciągną na oparach! Wyżej wyjaśniłem.

      Ciekawostka dla Czytelników ZP – bardziej polegacie na moich analizach czy tamtej emotce płaczu?

    4. Jeszcze raz tamten komentarz internauty…

      „Co by nie mówić, prawie nikt nie został. Ci którzy zostali ciągną na oparach. Ot, popadli my w kałabanię jak to klasyk mówi.”

      Ci którzy zostali to „PSX Extreme” oraz „CD-Action”. Ten pierwszy daje emotkę płaczu, zatem przytakuje powyższej tezie, tak? Dotyczącej także… „CD-Action”. Perspektywa patrzenia oczami „PSX Extreme”. Moja jest inna. Ale z tej pierwszej można wyczytać, że…

      „CD-Action” ciągnie na oparach.

      A wstępniak do #345 czytali? Że tak zapytam w stylu Smugglera.

      Ciekawostka dla Czytelników ZP – bardziej polegacie na wstępniaku do #345 czy tamtej emotce płaczu?

    5. Kiedyś interesowałem się myśliwcami. Zarówno amerykańskimi jak i rosyjskimi. Kukuruźnik! Kojarzycie to bydlę? No właśnie widać jak się myśliwcami interesowałeś! – ktoś mógłby skomentować. Ale daj dokończyć. No więc ten Kukuruźnik. Nie przypominam sobie, by przy nim tak było (a może i musiało), ale przy tych mniejszych (Wilga, Cessna) już tak. Taką scenę mam cały czas w pamięci. Stoi ta Wilga czy Cessna na trawie lotniska. Silnik (śmigło) jest wyłączony, ale maszyna jest gotowa do startu. Przed nią stoi jakiś facet i głośno mówi „kontakt!”, po czym zamaszyście porusza płatem śmigła, by wprawić je w ruch, aby silnik zaskoczył (tak jak przy piłach spalinowych ciągnie się za żyłkę).

    6. Wymyśliłem sobie taką historyjkę, nie bierzcie jej na poważnie. Powtarzam – nie bierzcie jej na poważnie!

      Kontaaakt!

      -Status nowego silnika głównego.
      -Gotowy to inicjacji zapłonu. Czekamy na drugi wtorek września.
      -Status silników dodatkowych pierwszego rzędu?
      -GERALT ciąg maksymalny, SEZONIARZ 3/4 ciągu, KARTOFEL 1/2, ROTLF na oparach.
      -Status silników dodatkowych drugiego rzędu?
      -KNIGA3 ciąg 3/4.
      -Status silników dodatkowych trzeciego rzędu?
      -PACZKA1 i PACZKA2 praktycznie brak ciągu.
      -Dobrze zatem… to znaczy średnio dobrze. Zainicjować zapłon nowego silnika głównego.
      -Już teraz?
      -Czy wyraziłem się niewyraźnie?
      -Wyraźnie. Przyjąłem. Inicjuję. Kontaaakt!
      -Bardzo śmieszne.

    7. Maszyna cały czas leci bezpiecznie. Bynajmniej nie na oparach! A że zdarza się „żonglowanie” siłą ciągu? Gdy lecimy samolotem, to zwracamy uwagę na silniki oraz ich prędkość? Nie, gdyż cieszymy się komfortem takiego właśnie podróżowania. Sprawy techniczne zostawiając pilotom.

      Jakie jest Wasze, Czytelnicy ZP, zdanie na temat aktualnego stanu naszej rodzimej prasy growej? Bezpieczny lot czy na oparach?