Strona główna » Książki » Game Story: NBA Jam – Reyan Ali

Game Story: NBA Jam


Podtytuł: brakAutor: Reyan Ali
Wydawca: Open BetaData wydania: 27.3.2025
Wydanie: pierwszeFormat: 18 x 12,5 cm
Liczba stron: 302Cena: 34,99 zł

Recenzja

Trzecia pozycja z serii Game Story zaliczona. Podejście do „NBA Jam” zajęło mi odrobinę więcej czasu, bo nie jestem fanem gier sportowych, a już koszykówek w szczególności. Niemniej poświęcony na lekturę weekend absolutnie nie uważam za stracony, bo wydaną przez Open Beta książkę, mimo iż jest najgrubsza z całej trójki, pochłania się zadziwiająco gładko.

Reyan Ali

Autorem „Game Story: NBA Jam” jest Reyan Ali – mieszkający w Ohio (USA) pisarz, dziennikarz i freelancer pakistańskiego pochodzenia. Niezależnym pisarstwem zajmuje się od 2007 roku. Współpracował z magazynami obejmującymi różne gałęzie pop kultury, jak Rolling Stone, Spin, Wired, The Atlantic, The A.V. Club i Complex, pisał również do gazetek reklamowych American Airlines i Red Bulla. Ciekawe, o samych grach wideo tworzył niewiele. W 2014 roku napotkał na swojej drodze wydawnictwo Boss Fight Books i dostał zielone światło na napisanie książki o swojej ulubionej grze sportowej. Materiały do „NBA Jam” gromadził cztery lata, przeglądając artykuły, filmy i zdjęcia, a także przeprowadzając aż 68 wywiadów.

Książka liczy 13 rozdziałów spisanych na 302 stronach. Autor zaczyna od przedstawienia tła opowieści, sięgając zarania maszyn arcade i gier sportowych (Pong to od biedy też sportówka). Poznajemy kolejne tytuły i ich twórców (szczególnie Eugena Jarvisa), pierwsze przeciętne koszykówki (TV Basketball, One on One, Double Tripple) i późniejsze hity (Arch Rivals). Jednocześnie śledzimy losy firm powiązanych z omawianą grą: Williams, Bally, Midway, Acclaim. Następnie przechodzimy do samego NBA Jam, gdzie witamy członków 7-sobowego teamu developerskiego, przybijamy piątkę z szefem Markiem Turmellem i poznajemy masę spraw związanych z produkcją: jak się zmieniała koncepcja, problemy z licencją NBA, rozwiązania i sztuczki graficzne, oprawę muzyczną (z historią nieśmiertelnego „Boomshakalaka!”), ukryte tryby i postacie, testy w salonie gier w Chicago itd. Potem przychodzi czas premierę automatu, odbiór graczy, recenzje prasowe, świętowanie sukcesu, szał, fanowskie poradniki, upgrade’y, wersje na konsole, odcinanie kuponów, wreszcie losy i zmierzch franczyzy. Uff!

NBA Jam

Dwie rzeczy cenię w książce Reyana. Po pierwsze: świetny warsztat pisarski autora, sprawiający, że tomik łatwo się pochłania, a długie męczące cytaty, które potrafią zabić niejeden tytuł, tu są sprytnie wplecione w narrację i kompletnie nie przeszkadzają. Po drugie: książka zawiera mnóstwo, ale to mnóstwo ciekawostek. Wiedzieliście, że NBA JAM było pierwszą grą arcade, która zarobiła miliard dolców? Albo że głowy każdego z 54 koszykarzy rysowano nie z natury, ale ze zdjęć? Albo że Michael Jordan, którego oficjalnie nie ma w grze, kazał sobie zrobić własną wersję automatu z sobą jako grywalną postacią? Albo że jednym z ukrytych graczy jest… prezydent Bill Clinton? Takich smaczków jest w „Game Story: NBA Jam” bez liku.

Książka ukazała się pierwotnie w 2019 roku i osiągnęła spory wydawniczy sukces, my możemy zaznajomić się z nią po polsku dopiero teraz. I wiecie co, warto. Mimo braku ilustracji te 300 stron można pochłonąć w kilka wieczorów bez problemu. Nie interesuję się koszykówką, ale jak tu nie przeczytać historii najlepszej gry arcade 1993 roku, na dodatek tak dobrze napisanej.

Zapachu Papieru, news z dnia 2.7.2025

Galeria

NBA Jam – okładka oryginalnego wydania

źródła zdjęć:
Wydawnictwo Open Beta
https://super.magfest.org
https://www.arcade-history.com
Zapach Papieru
Wydawnictwo Boss Fight Books