Strona główna » Newsy » Książka: Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Oficjalny Artbook

Książka: Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Oficjalny Artbook


Opublikowano: 28/07/2026 | Autor: underluk

Assassin’s Creed IV: Black Flag ukazał się w 2013 roku i okazał solidnym powiewem świeżości, tak potrzebnym już wtedy mocno wyeksploatowanej serii Ubisoftu. Osadzenie fabuły wśród piratów, przeniesienie akcji na tropikalne wyspy i wprowadzenie bitew morskich sprawiły, że to ta odsłona wspominana jest dziś jako jedna z najlepszych. I to ona doczekała się niedawno odświeżenia w postaci Assassin’s Creed Black Flag Resynced, przyjętego przez graczy z otwartymi ramionami i zbierającego wysokie oceny. Ale ja nie o grze, a o artbooku, który towarzyszył jej premierze, a wydany został u nas przez wydawnictwo Gamebook. Aye, aye!

Paul Davies

Autorem “Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Oficjalny Artbook” jest Paul Davies, dziennikarz związany z branżą gier od ponad 20 lat, redaktor m.in. pism Official Nintedo i Computer & Video Games. Album, który stworzył liczy sobie niecałe 200 stron (dokładnie 192). Jak na album przystało, technicznie prezentuje się bez zarzutu: solidna twarda oprawa, szyte strony i druk offsetowy na papierze premium (150g). Format jest minimalnie mniejszy niż “Heroes of Might and Magic: 30 lat legendarnej serii” (różnica jest tylko w wysokości). Takie materiały i rozmiar swoje ważą, a jakość wydania jest taka, że Kawka nie siada, co w przypadku tego wydawcy nie powinno dziwić. Zostawmy jednak technikalia i przystąpmy do abordażu.

Treść została podzielona na siedem ponumerowanych rozdziałów. “Tworzenie Remake’u” skupia się na ogólnych zabiegach jakim poddany został oryginał, by remakiem nie był tylko z nazwy. Lepsze tekstury, gęstsza roślinność i środowisko bogatsze w detale to tylko niektóre ze zmian. “Postacie”, jak łatwo się domyślić, przedstawiają bohaterów i lifting jaki przeszły. Najwięcej miejsca poświęcono Edwardowi, w końcu to główny bohater, ale swój kąt znaleźli także Czarnobrody, Anne Bonny, Laurens Prins i inni. “Opowieść o trzech miastach” to oczywiście Hawana, Kingston i Nassau wraz z ich zabudową i klimatem. “Eksploracja” przedstawia to, co w grze najważniejsze, czyli miejsce akcji, znajdźki, jaskinie, zagadki i inne skarby, które możemy odnaleźć w świecie Kenway’a. “Pirackie życie” to kryjówki, bitwy, balangi po świt i przede wszystkim okręty. To tu możemy nacieszyć oczy majestatycznymi statkami, światłem przenikającym przez ich żagle czy dokładnie przyjrzeć się galionom oraz kołom sterowym. A skoro okręty, szczególnie pirackie, to i “Bitwy morskie”. A jak morze to i “Podwodny świat”, który w wersji Resynced zdecydowanie zyskał. Wraki, podwodne jaskinie, morskie fauna i flora potrafią cieszyć oko.

Oprócz „mięska”, na początku tomiku znajdziemy przedmowy Paula Fu (dyrektora kreatywnego) oraz Franco Pereza (dyrektora artystycznego). Na końcu natomiast, co ciekawe, dla przypomnienia umieszczona została przedmowa Raphaela Lacoste’a do artbooka z 2013 roku. A już naprawdę na samym końcu znalazło się jeszcze miejsce na podziękowania.

Spis treści

Z powyższych akapitów mogłoby wynikać, że “Assassin’s Creed Black Flag Resynced” niesie ze sobą sporo treści. Jest to złudne. Jasne, każdy rozdział rozpoczyna się kilkoma zdaniami. Jakieś ważniejsze aspekty, jak Edward Kenway czy trzy główne miasta posiadają opisy, ale króciutkie. Prawie każda grafika opatrzona jest komentarzem jej autora, jednak jest to zazwyczaj dosłownie jedno zdanie. Trudno tu szukać konkretów, jakichś ciekawostek z procesu produkcji. Ot, dowiadujemy się, że tu są teraz mieszki włosowe, tam lepsze tekstury, a dachówki na budynkach w mieście mają więcej szczegółów. Czy to dobrze? Ano dobrze, bo niech mnie kule biją, to jest artbook! Tu ma być na czym oko zawiesić… póki jedno mi jeszcze zostało.

Bo pod względem wizualnym zdecydowanie nie ma na co narzekać. Czego tu nie mamy. Są grafiki mniejsze i większe, jednostronne i dwustronne. Są pejzaże bardziej ogólne, przedstawiające widok ulic, miast, rezydencji, dżungli czy jaskiń. Są też kadry skupiające się na szczegółach: broni, architektury, znajdziek, balustrad czy detalach konkretnego budynku. W dżungli jest zielono, na morzu niebiesko, a pod wodą lazurowo z lekkim blurrem. Są rendery, tekstury, grafiki koncepcyjne. Czasem w ramach wyjątku coś jest tu czarno białe, ale to rzadkość, bo generalnie atakowani jesteśmy całą paletą barw. I przede wszystkim są okręty: na morzu, podczas bitwy, w oddali i zbliżeniach na detale. Są także bitwy, porty, wioski… Jest wszystko, co wilki morskie lubią najbardziej, a czego szczury lądowe powinny się wystrzegać.

Porównanie rozmiaru z innymi publikacjami od wydawnictwa Gamebook

Jak ocenić ten artbook? Grafiki są piękne, ale to chyba oczywiste. Wydanie godne butelki najlepszego rumu, ale po wydawcy należało się tego spodziewać. To może po tym czy zachęca do sięgnięcia po grę? Jeżeli zastosujemy to kryterium to powiem Wam że: TAK! PO trzykroć TAK! Swego czasu ograłem AC IV: Black Flag i gdy zapowiedziano remake, w ogóle nie czułem chęci powrotu do niego. Grałem w oryginał, podobał mi się, nie powiem, ale uznałem, że tyle wystarczy. Jednak po zapoznaniu się z albumem, przeczytaniu garści zdawkowych informacji (tekstowo całość jest do połknięcia na raz) i nasyceniu się grafikami, prędzej pewnie skończę przeciągnięty pod kilem, niż daruję sobie zakup gry. I to, wbrew pirackiej naturze czuwającej nad tym tekstem, w wydaniu oryginalnym… pudełkowym, póki jeszcze możemy sobie na nie pozwolić.

Assassin’s Creed Black Flag Resynced” to artbook, yo-ho-ho, że hej! Dla fanów Black Flag pozycja obowiązkowa, tak samo dla miłośników tego typu wydawnictw. Cieszy oko i po dłuższym trzymaniu mile męczy rękę. Szczególnie jeśli macie hak zamiast dłoni. Swoje kosztuje (na okładce 149,90 zł, teraz w promocji dwie dychy mniej), więc decyzję o zakupie zostawiam każdemu z osobna. Napiszę tylko, że jak dla mnie wart jest swojej ceny. A o tym, że jest to rzecz bardziej do oglądania,niż do czytania, to do stu piorunów, nie muszę już chyba wspominać.

Dziękujemy wydawnictwu Gamebook za udostępnienie książki.

Galeria

Okładka przednia
Okładka tylna
Przykładowy początek rozdziału
Grafika dwustronna (choć są też takie bez marginesów)
Hawana
Okręty
Koła sterowe

źródła zdjęć:
https://ac.gamebook.pl
zbiory własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *