Strona główna » Newsy » 1000 newsów na Zapachu Papieru!

1000 newsów na Zapachu Papieru!


Opublikowano: 11/05/2026 | Autor: Avok

Dotarliśmy do 1000 wpisów w serwisie Zapach Papieru. Kiedy zaczynałem zabawę z blogiem lata temu, nie przypuszczałem, że dotrwam do okrągłego „tysiaka”. Lata były różne, motywacja zmienna, niekiedy nie miałem siły na nic więcej jak marny wpis co dwa tygodnie. Ostatnio jednak sporo się zmieniło, mamy mały ale prężny skład i 3-4 newsy tygodniowo. Można więcej? Pewnie że tak! Ale spokojnie, nie forsujmy tempa, bo…

… nasze newsy to nie byle jakie, wspomagane ChatemGPT wypierdki. Kochamy gazety i książki o grach oraz same gry, i bardzo lubimy o nich pisać. Niemal każdy wpis to okraszony zdjęciami, liczący kilka (a czasami kilkanaście) akapitów artykuł, felieton, recenzja czy opis contentu strony, który pieczołowicie tworzymy. Nie idziemy na ilość, ale na jakość. I mam nadzieję że to widzicie i doceniacie. A jak chcecie jeszcze bardziej docenić, wpadnijcie na naszego zapachowego Patronite’a. Ferrari już mam 😉 , więc teraz pieniądze od darczyńców wydaję na utrzymanie serwisu, gazety o grach i retro literaturę. Żeby było tylko o czym pisać.

Przy obecnym tempie publikacji kolejny 1000 wpisów osiągniemy za pięć lat. Mocno wierzę, że zdarzy się to o wiele szybciej, ale to zależy od wielu czynników. Nie wiem czy moda na retro nie przygaśnie, czy tyle pożyję, czy moi koledzy dalej będą mieli w sobie mnóstwo zapału i czy Wy będziecie chcieli jeszcze nas czytać. Mam nadzieję że tak, no bo kurcze, drugiego takiego serwisu w sieci nie znajdziecie. Do następnego newsa!

Takie były nasze początki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

15 Komentarzy

    1. Oraz my – komentatorzy. Swoista dusza ZP. Może i nie zawsze się zgadzamy w różnych kwestiach, ale towarzyszymy Avokowi w jego projekcie… to znaczyyy… przedsięwzięciu i ubogacamy je.

      A wyszło na to, że jestem… pospolitym chamem. Owszem, ustosunkowałem się do tekstu Avoka, ale… nie pogratulowałem osiągnięcia 1000 newsów. Zatem – widząc, że inni gratulują – nadganiam moje niedopatrzenie.

      Gratulacje!

    2. A gdy jesteśmy już przy tej kwestii. Tak sobie spoglądam na mirror tegoż artykułu na FB naszego ogniska. Patrzę na komentarze, lajki/serduszka i na tych, którzy je dali. Booo… na ZP jest pisane o prasie growej. Więc ludzie od owej – powinni pogratulować Avokowi. Albo chociaż zalajkować/zaserduszkować. Zatem jak to wygląda w praktyce? Kto dał dowód na to, że docenia?

      „CD-Action” – NIKT

      „PSX Extreme” – K.Adamus (komentarz: „Świetną robotę robicie, Panowie, oby drugie tyle!” oraz lajk)

      „Retronics” – NIKT

      „Game Again” – Pani Magda (serduszko)

    3. Ładnie to tak? Na myśl przychodzą dwa powiedzenia. Pierwsze: prawdziwych przyjaciół… Oraz drugie: jak sobie pościelesz…

      Czy Avok aż tak zaszedł za skórę dyskobolowi, że NIKT od tegoż magazynu nawet lajka nie kliknął? A przecież nasz szef od zawsze wszystko stara się oceniać obiektywnie. Nie patrząc na tytuły magazynów growych. Ja tak samo.

      Mało Avok pisze tutaj o reprodukcjach od „Retronics” (informując o tym świat – na FB koncie, które ma „6,2 tys. obserwujący”)? Aaa… ostatnio Mic de Goc nagłośnił tu kwestię wejścia „Retronics” w spółkę z „Nordberg”. Tym sobie ZP nagrabił, że „jubileuszowy wpis” nawet… lajka nie otrzymał od Pana Jurka?

      Czy tak należy interpretować te… absencje? Czy też może ja (znowu) przesadzam? Jak uważacie?

      K.Adamus oraz Pani Magda – przyszli świętować. Docenili. Inni nie. Ponieważ?

      1. Anarki, tylko drobna korekta – ja nie pisałem o wejściu „Retronics” w spółkę z „Nordberg”, tylko o wejściu „Retronics” w spółkę z „NRG”, w wyniku której powstało „Nordberg”.

      2. Oczywiście masz rację i w pełni rozumiem Twoją frustrację. W serwisie Zapach Papieru, w artykule z 20 kwietnia 2026 roku jest jasno podane, że nastąpiło połączenie Retronics z NRG Studio, owocujące powstaniem spółki Nordberg Polska.

        Czy chciałbyś dowiedzieć się, jakie korzyści będą z tego płynęły?

        A teraz na poważnie. Pomerdało mi się, nie wiedzieć czemu.

      3. Nordberg ma już stronkę (https://nordberg.com.pl/), ale narazie w zakładce „Sklep” jest pusto. Zobaczymy, jakie produkty pojawią się pierwsze w ofercie – gazetki, czy jednak jakieś gadżety gamingowe, tudzież same gry.

      4. Po wejściu na ową stronę – czytamy u góry…

        „Nowe Otwarcie!”

        No a jakie ma być, skoro właśnie strona powstała?

        Odnośnie do przyszłego asortymentu, w swoim wpisie wymienili…

        „gry retro i nowe produkcje inspirowane klasyką
        książki i publikacje o tematyce retro i historii komputerów
        akcesoria i sprzęt dla fanów dawnych systemów
        unikalne wydania kolekcjonerskie”

        https://www.facebook.com/photo/?fbid=1534846011974276&set=a.507316814727206

    4. Przedwczoraj napisałem powyżej…

      „K.Adamus oraz Pani Magda – przyszli świętować. Docenili. Inni nie. Ponieważ?”

      Chodziło mi o „CD-Action” oraz „Retronics”. Wtem… do lajkujących dołączyło „Gamebook Wydawnictwo”.

      Ja nie chcę tutaj, bynajmniej, prawić jakichś moralitetów. Jeśli ktoś czuł gdzieś w głębi siebie potrzebę, żeby skomentować lub zalajkować owo odblokowanie acziwmentu przez Avoka – uczynił to. Natomiast jeśli nie, to… szkoda. Ale jedzie się dalej z tym koksem. W sumie pasowałoby tutaj sparafrazować kultowe już powiedzenie Smugglera – jak się nie podoba to nie lajkuj.

      PS Nie no, ale to trochę tak jak z (dam przykład) SMS-owymi życzeniami od kumpla, na Boże Narodzenie. Jednak się… czeka na nie.

      A „Gamebook” pamiętał. Wszak… sam świętuje (i zaszalał z prezentami, sami sprawdźcie na jego FB).

  1. „Przy obecnym tempie publikacji kolejny 1000 wpisów osiągniemy za pięć lat. Mocno wierzę, że zdarzy się to o wiele szybciej, ale to zależy od wielu czynników.”

    To – w sporej mierze – uzależnione jest od… trwania „CD-Action” oraz „PSX Extreme”. Gdyż to one są (że się tak wyrażę) głównymi dostarczycielami tutejszej treści. Mam na myśli recenzje ich wydań flagowych oraz specjalnych, a także książek/albumów. Oraz zapowiedzi tych drugich i trzecich. Trochę tego jest, jeśli spojrzy się bardziej… holistycznie. Oczywiście „Retronics” także dokłada drewienek do naszego paleniska, tyle że rzadziej. Jakiś czas temu doszedł „Game Again”. Sporadycznie pojawiają się także newsy o nieregularnikach jak „K&A plus” oraz „PEGAGRUZ”. Tak więc nazwijmy to… 4 główne PRINTY (tak, „Game Again” zaliczam do tegoż grona; reprodukcje „Retronics” też, razem 4) oraz kilka dodatkowych.

    1. A także – trochę z boku – cyfrowy zin „amaZINg”. Oraz dziesiątki newsów innej maści. Ale te 4 PRINTY stanowią solidny napęd tutejszego newsowania. Tak uważam.

      „Nie wiem czy moda na retro nie przygaśnie,”

      Raczej nie.

      „czy tyle pożyję,”

      Tak!

      „czy moi koledzy dalej będą mieli w sobie mnóstwo zapału”

      Raczej tak.

      „i czy Wy będziecie chcieli jeszcze nas czytać.”

      Ja tę stronę zawsze będę czytał (i oblegał komentarzowo). Bezapelacyjnie, do samego końca.