Na rynku pojawił się nowy numer PSX Extreme. Brysiu oparty o motor na charakterystycznym tle sugeruje, o czym będzie jeden z Tematów Numeru. Dla mnie istotne jest, że grudniowy „szmatławiec” pojawił się o czasie, nie zdrożał (24,99 zł) i liczy tyle stron co ostatnio (124). Pomyślałem, że przy okazji świąt mogliby dorzucić coś ekstra, i pewnie dorzucą (kalendarz), ale dopiero za miesiąc. Tymczasem zajmijmy się treścią.

Konsolometry informują nas, że w branży gier dobrze się dzieje. Kondycja konsol w tym miesiącu została przez zg(red)ów oceniona różnie, ale generalnie na wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Marka Sony trzyma się dobrze (8/10), wciąż jest wysoki popyt na PlayStation 5 (3,9 mln sztuk w sklepach w 3 kwartale). W sumie sprzedano już ponad 84 mln konsol i to bez głośnych premier tytułów first-party w ostatnim okresie. Xbox hardware’owo miewa się gorzej (7/10) i zanotował spadek sprzedaży aż o 29% (rok do roku). Microsoft jednak i tak zarabia, dzięki m.in. GamePasssowi i głośnym premierom na innych platformach. Na czele stawki stoi jednak Nintendo (9/10), którego nowa konsola zanotowała najlepszy start w historii firmy. W ciągu czterech miesięcy nabywców znalazło ponad 10 mln egzemplarzy Switcha 2 i 20,6 mln sztuk gier na niego. Warto dodać, że do tych doskonałych wyników swoją cegiełkę dokłada wciąż wysoka sprzedaż pierwszego „pstryczka”.
W dziale gier jest mniej tytułów niż poprzednio: 4 zapowiedzi, 1 playtest, 32 recenzje i 1 retrorecenzja. Ostatnio tak słabo było chyba w sierpniu br. Za to nie pamiętam kiedy w numerze było aż pięć „dziewiątek”, rozochocili się nam autorzy: ARC Raiders, Metroid Prime 4: Beyond (gra numeru), Dispatch, Lumines Arise i Assassin’s Creed: Mirage – Valley of Memory. Szczególnie na tą ostatnią pozycję się ostrzę – wprawdzie to tylko dodatek, ale po pierwsze darmowy, a po drugie – samo AC: Mirage wspominam bardzo dobrze. Dla porządku dodam, że oprócz hitów, w numerze zrecenzowano również sporo tandety: Mortal Kombat Legacy Collection, Sacred 2 Remaster, Dead Static Drive i Hannah. Ja na Mikołaja sprezentuję sobie chyba remaster Syberii. Recenzja nie dostała wprawdzie najwyższej oceny, ale Syberia to Syberia – kocha się ją z wszystkimi niedogodnościami. Oryginał ograłem kupę lat temu, w zeszłym roku skończyłem świetną Syberię: The World Before i chętnie znowu powrócę do świata automatów.

Pierwszy Temat Numeru przewidziałem po zerknięciu na okładkę, no i zgadza się – mamy 6-stronicowy artykuł rocznicowy z okazji 5-lecia Cyberpunka 2077. Muszę Wam się do czegoś przyznać – Junior go skończył i nawet scalakował, a ja się odbiłem od niego jak piłeczka. Ale podejdę kiedyś jeszcze raz, dla zasady, bo to ważny tytuł. Popatrzmy na drugi z tematów – historia Super Mario. Topik fajny, lekki i nośny, ale wałkowany milion razy. Za to artykuł o sławnych wtopach gamingowych wydaje mi się mniej wyeksploatowany, tak samo historie filmowych „Psychozy” Hitchcocka czy „Zabójczej broni”. Fajnie zapowiadają się też teksty o trudnych początkach PS2 i serii Ace Combat, dla której kupiłem wolant, a i tak nim nie pograłem, bo nie umiałem 😉
Tradycyjnie co miesiąc PSX Extreme oferuje stałe rubryki i felietony. Japońszczyzna, polskie poletko growe, horrory, kino, komiksy, anime czy listy – każdy kto lubi takie klimaty znajdzie coś dla siebie. Do tego dochodzą felietony – niby zapychacze, ale warto choć przelecieć wzrokiem. Niektóre potem komentujemy na Zapachu Papieru 🙂
Nie wymieniłem całej zawartości PSX-a, zostawiam wyszukanie innych ciekawych tekstów Wam. Powtórzę jedynie za Wiktorem Hugo: Wynalazek druku jest największym wydarzeniem w historii. Dlatego czas wyskoczyć do saloniku prasy po nowy numer „szmatławca” (a to już moje dopowiedzenie).


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 339 – 12/2025

Mazzi (na początku grudnia) stwierdził…
„Japońska prasa gamingowa ma zupełnie inny ton – jest bardzo rzeczowa, ostrożna, często pozbawiona emocji. Recenzje przypominają bardziej raport niż opowieść, a mnie zawsze interesowała ta warstwa między faktami – emocje, kontekst, wrażenia. Dlatego dużo bardziej polubiłem japońskich youtuberów, którzy komentują gry na żywo. Tam wreszcie ktoś wyciągnął kijek z tylka i pozwolił sobie na spontaniczność. Jest w tym życie, śmiech, autentyczność – coś, czego często brakuje w ich tekstach. Pisanie po polsku to też dla mnie sposób, by nie tracić kontaktu z językiem i z samym sobą. To moja bezpieczna przestrzeń, w której mogę się naprawdę wyrazić – z humorem, z emocją, bez kalkulowania. Gdybym pisał po japońsku, pewnie bym tego trochę stracił.”
https://torii.com.pl/2025/prasa-gamingowa-w-japonii-edukacja-i-wieloryby-wywiad-z-michalem-mazurem
Wrzucam tutaj info dotyczące styczniowego #340, gdyż ktoś może chciałby nabyć ten numer jeszcze w aktualnym roku. Otóż…
„W Empiku już dostępny”
https://www.psxextreme.info/topic/128712-psx-extreme-340-kalendarz-gracza-2026/page/3/#comment-5544823
Mroźno, miejscami ślisko, słońce raz po raz raczy wyjść zza chmur. Ogólnie pogoda pod psem. Ale nie „PSX Extreme”! Gdyż ów jest… obok psa. To znaczy suczki. Ta nadstawia uszu na grę „Dying Light: The Beast” oraz czuje pismo nosem, jeśli chodzi o grę „Arc Raiders”. Jednocześnie też… wyciąga łapę po więcej. Czyli będą kolejne numery miesięcznika. Tylko w oczach ma… jakiś taki smutek, żal, tęsknotę. Za czym? Za przeszłością? Ale tak ma chyba każdy z nas, więc nie ma się co dziwić zwierzęciu.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1554041602891238&set=a.575049590790449
Na forumku (oraz na FB magazynu) pojawiła się zapowiedź styczniowego #340.
https://www.psxextreme.info/topic/128712-psx-extreme-340-kalendarz-gracza-2026/
We wstępniaku czytamy między innymi…
„Niezwykle interesujący jest też program nagród dla pilotów dronów w Ukrainie. O cyfrowej armii w akcji, która działa niczym w rasowych strzelaninach FPP, piszemy z lekkim przerażeniem.”
Prawdopodobnie chodzi o to, że w grach – po drugiej stronie ekranu są animowane modele 3D. W rzeczywistości natomiast – po drugiej stronie jest człowiek. Trudny temat.
⭐
Redakcja „PSX Extreme” złożyła życzenia na FB swojego magazynu…
„Mamy nadzieję, że w ten wyjątkowy wieczór towarzyszy Wam spokój, a jedyne dylematy, jakie macie, to czy sernik zjeść teraz, czy zostawić na rano. Życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, żeby te Święta były idealnym połączeniem czasu spędzonego z rodziną i chwil sam na sam z ulubioną konsolą.
Niech dropy pod choinką będą legendarne, a wyjątkowe chwile w życiu prywatnym zostaną w Waszej pamięci na zawsze. Dzięki, że jesteście z nami. Wesołych Świąt!”
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1549584456670286&set=a.575049590790449
20 miesięcy, 1 tydzień i kilka dni – do TRZYDZIESTOLECIA istnienia wydawnictwa. Niech… uda Wam się zdobyć trofeum Trzy dychy na karku i automatycznie… splatynować tę swoistą grę. Oraz grać dalej!