Na rynku pojawił się nowy numer PSX Extreme. Brysiu oparty o motor na charakterystycznym tle sugeruje, o czym będzie jeden z Tematów Numeru. Dla mnie istotne jest, że grudniowy „szmatławiec” pojawił się o czasie, nie zdrożał (24,99 zł) i liczy tyle stron co ostatnio (124). Pomyślałem, że przy okazji świąt mogliby dorzucić coś ekstra, i pewnie dorzucą (kalendarz), ale dopiero za miesiąc. Tymczasem zajmijmy się treścią.

Konsolometry informują nas, że w branży gier dobrze się dzieje. Kondycja konsol w tym miesiącu została przez zg(red)ów oceniona różnie, ale generalnie na wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Marka Sony trzyma się dobrze (8/10), wciąż jest wysoki popyt na PlayStation 5 (3,9 mln sztuk w sklepach w 3 kwartale). W sumie sprzedano już ponad 84 mln konsol i to bez głośnych premier tytułów first-party w ostatnim okresie. Xbox hardware’owo miewa się gorzej (7/10) i zanotował spadek sprzedaży aż o 29% (rok do roku). Microsoft jednak i tak zarabia, dzięki m.in. GamePasssowi i głośnym premierom na innych platformach. Na czele stawki stoi jednak Nintendo (9/10), którego nowa konsola zanotowała najlepszy start w historii firmy. W ciągu czterech miesięcy nabywców znalazło ponad 10 mln egzemplarzy Switcha 2 i 20,6 mln sztuk gier na niego. Warto dodać, że do tych doskonałych wyników swoją cegiełkę dokłada wciąż wysoka sprzedaż pierwszego „pstryczka”.
W dziale gier jest mniej tytułów niż poprzednio: 4 zapowiedzi, 1 playtest, 32 recenzje i 1 retrorecenzja. Ostatnio tak słabo było chyba w sierpniu br. Za to nie pamiętam kiedy w numerze było aż pięć „dziewiątek”, rozochocili się nam autorzy: ARC Raiders, Metroid Prime 4: Beyond (gra numeru), Dispatch, Lumines Arise i Assassin’s Creed: Mirage – Valley of Memory. Szczególnie na tą ostatnią pozycję się ostrzę – wprawdzie to tylko dodatek, ale po pierwsze darmowy, a po drugie – samo AC: Mirage wspominam bardzo dobrze. Dla porządku dodam, że oprócz hitów, w numerze zrecenzowano również sporo tandety: Mortal Kombat Legacy Collection, Sacred 2 Remaster, Dead Static Drive i Hannah. Ja na Mikołaja sprezentuję sobie chyba remaster Syberii. Recenzja nie dostała wprawdzie najwyższej oceny, ale Syberia to Syberia – kocha się ją z wszystkimi niedogodnościami. Oryginał ograłem kupę lat temu, w zeszłym roku skończyłem świetną Syberię: The World Before i chętnie znowu powrócę do świata automatów.

Pierwszy Temat Numeru przewidziałem po zerknięciu na okładkę, no i zgadza się – mamy 6-stronicowy artykuł rocznicowy z okazji 5-lecia Cyberpunka 2077. Muszę Wam się do czegoś przyznać – Junior go skończył i nawet scalakował, a ja się odbiłem od niego jak piłeczka. Ale podejdę kiedyś jeszcze raz, dla zasady, bo to ważny tytuł. Popatrzmy na drugi z tematów – historia Super Mario. Topik fajny, lekki i nośny, ale wałkowany milion razy. Za to artykuł o sławnych wtopach gamingowych wydaje mi się mniej wyeksploatowany, tak samo historie filmowych „Psychozy” Hitchcocka czy „Zabójczej broni”. Fajnie zapowiadają się też teksty o trudnych początkach PS2 i serii Ace Combat, dla której kupiłem wolant, a i tak nim nie pograłem, bo nie umiałem 😉
Tradycyjnie co miesiąc PSX Extreme oferuje stałe rubryki i felietony. Japońszczyzna, polskie poletko growe, horrory, kino, komiksy, anime czy listy – każdy kto lubi takie klimaty znajdzie coś dla siebie. Do tego dochodzą felietony – niby zapychacze, ale warto choć przelecieć wzrokiem. Niektóre potem komentujemy na Zapachu Papieru 🙂
Nie wymieniłem całej zawartości PSX-a, zostawiam wyszukanie innych ciekawych tekstów Wam. Powtórzę jedynie za Wiktorem Hugo: Wynalazek druku jest największym wydarzeniem w historii. Dlatego czas wyskoczyć do saloniku prasy po nowy numer „szmatławca” (a to już moje dopowiedzenie).


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 339 – 12/2025

Jak Roger podsumowuje miniony rok – w kwestii „PSX Extreme”? Ano tak…
„Przez ostatnie 12 miesięcy udało nam się również, pod skrzydłami Paweł Myśliwiec, dowozić co miesiąc nowe numery magazynu PSX Extreme. To ostatni miesięcznik o grach w Polsce i za chwilę będzie obchodził swoje 30-lecie. Wspaniały wynik, który zawdzięcza wspaniałej ekipie – sam piszę już w miesięczniku niewiele, a moja rola to głównie planowanie pracy i ogarnianie zakulisowych tematów, ale wygląda na to, że najgorsze mamy już definitywnie za nami (pandemia, problemy poprzedniego wydawcy itd.).”
No nie aż tak, że za chwilę.
Oraz…
„Jako redaktor naczelny miałem też okazję poprowadzić wydanie specjalne poświęcone konsoli SNES. SNES Extreme było zresztą moim małym marzeniem – to konsola, która w Polsce nie była szczególnie popularna i istniało spore ryzyko słabej sprzedaży. Finalnie okazało się jednak, że był to jeden z najlepiej sprzedających się numerów specjalnych w 2025 roku.”
Faktycznie. Chociaż trójka z przodu lepiej by wyglądała w przedsprzedaży. Albo czwórka. Ale czasy są jakie są.
https://zapach-papieru.pl/2024/09/psx-extreme-nr-9-2024-324/comment-page-4/#comment-6288
A także…
„Małych i dużych osiągnięć było oczywiście więcej. Dołożyłem swoją cegiełkę do książki Maciek Marchewka Silent Hill: Początki, opisującej kulisy powstawania jednego z moich ulubionych filmów – Drabiny Jakubowej.”
Całość podsumowania możemy przeczytać tutaj…
https://www.facebook.com/redaktor.roger/posts/pfbid024NJpudVkUTijjGL6jf4mpxmT9FEUYjd5dMQzBdHFRY2xDSTQCDAFUiRG7ZnZSVz5l
O czym będzie kolejny specjal?
Na chwilę obecną nie wiadomo, aczkolwiek…
„Na dniach info, właśnie kleimy okładki i najpewniej wróci opcja ankiety.”
Ale będzie o pecetach, nie?
„I tak, potwierdzam, po SNES-ie, Xboksie i GB teraz znowu nieco bardziej komputerowe tematy, żeby trochę redakcję odciążyć plus nieco urozmaicić, bo nam zaraz konsolwe rzeczy się pokończą”
Hehe, a co dalej?
„W odwodzie mamy:
PS one (to możliwe, że czerwiec)
X360
GBA
Nintendo 64
PSP/PS Vita (chyyyyba jako jedno)
DS/3DS
pewnie PC#2”
https://www.psxextreme.info/topic/125679-wydania-specjalne-temat-og%C3%B3lny/page/52/#comment-5545909
Anarki, nie zgadłeś.
Poczekaj cierpliwie.
„nieco bardziej komputerowe tematy”
Nooo komputerowe. Nie stricte „PC Extreme” #2, gdyż to wydanie jest w odwodzie, ale jeśli o kompach, to… hmmm… „Commodore Extreme”? Mam genialny pomysł! „Tablet Extreme”! Oh, wait… W takim razie nie wiem.
Perez na dniach miał ogłosić. Na dniach od… poniedziałku. Dzisiaj mamy już czwartek.
Za 10 lat będziemy pamiętać, że wyszedł specjal „PC Extreme”. Ale czy będziemy pamiętać, kto go wydał? „CD-Action” czy „PSX Extreme”? Za 15 lat będziemy pamiętać, że wyszedł specjal „Switch”. Ale czy będziemy pamiętać, kto go wydał? „PSX Extreme” czy „CD-Action”?
Jesteśmy świadkami zacierania się podziałów między tymi dwoma „graczami”. Podziałów na tematykę wydań specjalnych spod skrzydeł magazynu o korzeniach pecetowych oraz konsolowych.
Tylko te 2 tytuły pozostały na rynku. Oba wydają specjale. Oba wydają książki. Oba organizują coroczną imprezę. Oba co roku dają nam kalen…
BACH!
Komentarz wykonał nieprawidłową operację i nastąpi jego zamknięcie. Jeśli problem będzie się powtarzał, skontaktuj się z autorem.
Akurat tak się złożyło, że ostatnio kupiłem Komputer Świat GRY Extra nr 1/99. Czytało mnie się lepiej niż to wydanie specjalne PC Extreme. Paradoksalnie w czasach świetności Komputer Świat raczej unikałem, a teraz ten ich specyficzny styl jest nie do podrobienia. Urzekło mnie to.
Wybacz, że dopiero teraz odnoszę się do Twojego komentarza, ale… właśnie go zobaczyłem. Przez moją nawałnicę komentarzową, musiałem nieświadomie przesunąć ten Twój – poniżej 5 ostatnich. Jednak do rzeczy…
Tęsknota za przeszłością. Tutaj…
„(…) ostatnio kupiłem Komputer Świat GRY Extra nr 1/99.”
Odskocznia od teraźniejszości. Tutaj…
„(…) a teraz ten ich specyficzny styl jest nie do podrobienia. Urzekło mnie to.”
Zaduma. Tutaj…
Kiedyś, dla naszych wnuków… obecne numery, specjale i albumy/książki będą… swego rodzaju Świętym Graalem. Dla tych, dla których coś takiego jak ten, no… jak to się nazywało… o, już wiem… drukowana prasa growa, no więc dla których drukowana prasa growa będzie znaczyła tyle, ile… dla nas stare numery „Reset”, „Gambler”, „Secret Service” czy „Szwiat Gier Komputerowych” (szwietna prelekcja, b-side, a tamto było najlepsze, serio! xD), a dla Ciebie, aktualnie… „Komputer Świat GRY”. A teraz mały off-topik, jak zwykle u mnie…
Pani Magdo
Niech Pani wydrukuje nadchodzący (lutowy) „Game Again” #4. Choćby w liczbie 50 sztuk. Choćby… po kosztach. Dlaczego? Ano dlatego, by (secondary objective) zapisać się w historii, jako wydawczyni DRUKOWANEGO magazynu growego. Aby (primary objective) ten tytuł także w ten sposób zostawił swój ślad w annałach.
Stwierdzi Pani teraz – Anarki, nie bajkopisuj! Ale… po (dajmy na to) 10 latach – też by tak Pani powiedziała? Oraz Czytelnicy „GA”? Ano właśnie.
Wszystko (no może nie dosłownie) to, co kiedyś nas otaczało – teraz hołubione jest przez nas. Czas leci cały… czas. Zatem – wszystko (nie dosłownie) to, na co teraz mamy wpływ i tworzymy – w przyszłości także hołubione będzie. Ale że moje tutejsze komentarze też?
Doradziłem tu kiedyś „Retronicsowi”, by wszedł w „Patronite”. Doradziłem tu kiedyś „CD-Actionowi”, by odpalił ŁAPUSZERA (kosmiczne przeceny na print, jak u Łapusza, zanim zwinął mana… dobra, nieważne). Czy to DZIĘKI MOIM radom tak zrobili? Moooże (taaa, jasne). A co, jeśli tak? Bynajmniej nie tytułuję się tutaj dyrektorem Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru, by na mojej wizytówce było więcej tekstu.
Mam świadomość, że im więcej sztuk ma być drukowane, tym niższa będzie cena takiego rzutu. Nie znam widełek, może chodzi o granice 100/1000/10.000, nie mam pojęcia. Ale… dla potomności. Dla świadomości. Proszę to przemyśleć.
Nie do końca zgodzę się z tym co Anarki napisał „Kiedyś, dla naszych wnuków… obecne numery, specjale i albumy/książki będą… swego rodzaju Świętym Graalem.”
Osoby, które dorastały w okresie popularności prasy drukowanej będą do niej wracały. Obecnie znacząca mniejszość czyta prase drukowaną. Większość śledzi serwisy internetowe. Nasze wnuki nie wytworzą wspomnień o dzisiejszej prasie drukowanej. Nie mogą, bo w większości jej nie czytają. Ale mam nadzieję, że się mylę…
Jeszcze odniose się do słów Anarkin „Niech Pani wydrukuje nadchodzący (lutowy) „Game Again” #4. Choćby w liczbie 50 sztuk. Choćby… po kosztach.”
Może nie koniecznie po kosztach. Nawet jeżeli będzie drogo, to kilka chętnych osób się znajdzie. Ja na pewno tak!
Jeżeli za 20-30 lat panowała będzie moda na retro, ludzie będą IMHO zbierać dzisiejsze papierowe magazyny bez względu na to, czy je teraz kupują. Ja też zbieram stare magazyny, nawet te, których kiedyś nie czytałem. Dzisiejsze nakłady są niewielkie, stąd niełatwo będzie taką gazetę zdobyć. Ale mogę się mylić, ciężko przewidzieć przyszłość,
@ Valoo…
„Nasze wnuki nie wytworzą wspomnień o dzisiejszej prasie drukowanej. Nie mogą, bo w większości jej nie czytają. Ale mam nadzieję, że się mylę…”
Chyba za bardzo rozpędziłem się w romantycznej wizji przyszłości. Aczkolwiek dodałem (trochę przerysowany) motyw przyszłościowego przypominania sobie samej nazwy… drukowana prasa growa. Oczywiście byłaby to relatywnie tylko garstka osób. Hmmm… jakieś takie myślenie życzeniowe w mojej głowie?
Chyba jednak nie mylisz się.
– – – = = = SYMULACJA = = = – – –
Felieton #1/2026
Nie ma co przedłużać, bawiąc się w pisanie leadu do felietonu. Aktywuj symulację!
Symulacja aktywowana.
Opisz charakterystykę scenariusza!
Scenariusz obejmuje przedstawienie w sposób realistyczny, lotu (jego mechaniki) maszyny PSXE1, w świetle ingerowania w jej napęd. Maszyna napędzana jest silnikiem głównym oraz silnikami dodatkowymi czterech rzędów. Silnik główny to standardowe – comiesięczne – edycje magazynu „PSX Extreme”, dwanaście rocznie. Silniki dodatkowe pierwszego rzędu to wydania specjalne, cztery rocznie. Silniki dodatkowe drugiego rzędu to albumy, dwa rocznie. Silniki dodatkowe trzeciego rzędu to reklamy umieszczane na łamach standardowych edycji magazynu. Silnik dodatkowy czwartego rzędu to wsparcie finansowe w serwisie „Patronite”. Maszyna leci na wysokości 10.000 metrów, nad północną częścią Oceanu Atlantyckiego. Jej aktualne współrzędne: 25°N, 71°W, natomiast aktualny kurs: 340°.
Gdy zbliża się do Ameryki Północnej, zawraca w stronę Europy, a następnie – po zbliżeniu się do niej – ponownie kieruje się do Ameryki Północnej, docelowo starając się zataczać elipsę w nieskończoność.
Jaka jest dokładność takiej symulacji?
Dokładność symulacji oceniam na 43%.
Czemu tak mało?
Niewystarczająca ilość danych wejściowych.
Wkurzy się?
Kogo dotyczy zadane właśnie pytanie?
Adama Piechoty.
Istnieje minimalne prawdopodobieństwo, że Adam Piechota „wkurzy się” po zapoznaniu się z wynikami symulacji. Zwłaszcza, że będzie miał świadomość, iż jej dokładność jest przeze mnie oceniana na 43%. Dodatkowo Adam Piechota wie, że przy analizowaniu aktualnej sytuacji ekonomicznej magazynu „PSX Extreme”, nie masz złych intencji, a Twoje podejście determinowane jest tym, że – jak to nazywasz – „przegapiłeś moment, gdy „Pixel” zaczął spadać i teraz jesteś czujny, żeby sytuacja się nie powtórzyła”. W przypadku „CD-Action” masz identyczne podejście. Gdyby istniał magazyn „Voxel” – byłby przez Ciebie tak samo traktowany. Okiem analityka, za którego się uważasz.
Ale skomentuje te wyniki?
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że Adam Piechota skomentuje zarówno przebieg symulacji, jak i jej wyniki – bez względu na to, jakie będą.
Bla bla bla, maszyna leci bezpiecznie – cisza. Łooo, zaczynają spadać – bzdury opowiadasz, lecimy bezpiecznie.
Przypominam, że dane wejściowe umożliwiają wykonanie symulacji, której dokładność oceniam na 43%.
SPECJALE
Nie miałem teraz na myśli ciebie, tylko jego. W sumie to Morasia też. Dobra, nie ma co przedłużać, wyłącz silniki dodatkowe drugiego rzędu!
Silniki dodatkowe drugiego rzędu zostały zdezaktywowane.
No i?
Brak wpływu na mechanikę lotu.
Przewiń o kwartał i zobacz!
Nadal brak wpływu na mechanikę lotu.
Przewiń o pół roku!
Cały czas brak wpływu na mechanikę lotu.
Dobra, to wyłącz silniki dodatkowe pierwszego rzędu.
Silniki dodatkowe pierwszego rzędu zostały zdezaktywowane.
No i?
Następuje powolny spadek siły nośnej, który nie może zostać zrekompensowany. Na chwilę obecną mechanika lotu pozwala na jego kontynuowanie, przy czym jego wysokość maleje.
Przewiń o kwartał!
Trwa rosnący spadek siły nośnej. Mechanika lotu pozwala na jego kontynuowanie, przy czym jego wysokość szybciej maleje.
Przewiń o pół roku!
Następuje całkowita utrata siły nośnej. Mechanika lotu uniemożliwia jego kontynuowanie. Maszyna spada na ziemię.
Czyli praktycznie lecą na wydaniach specjalnych.
Tak, silniki dodatkowe pierwszego rzędu zapewniają maszynie skuteczną siłę nośną, a zatem bezpieczny lot.
Zrestartuj symulację!
Symulacja zrestartowana.
PATRONAJT
Wyłącz silnik dodatkowy czwartego rzędu.
Silnik dodatkowy czwartego rzędu został zdezaktywowany.
No i?
Następuje powolny spadek siły nośnej, który nie może zostać zrekompensowany. Na chwilę obecną mechanika lotu pozwala na jego kontynuowanie, przy czym jego wysokość maleje.
Przewiń o kwartał!
Trwa rosnący spadek siły nośnej. Mechanika lotu pozwala na jego kontynuowanie, przy czym jego wysokość szybciej maleje, ale nie tak szybko, jak w przypadku wyłączenia silników dodatkowych pierwszego rzędu.
Czyli prawie identycznie jak ze specjalami? Dziwne.
Wpływ wyłączenia silnika dodatkowego czwartego rzędu na mechanikę lotu wykazuje zbliżoną charakterystykę do wpływu wyłączenia silników dodatkowych pierwszego rzędu.
Przewiń o pół roku!
Zobacz! https://www.facebook.com/photo?fbid=1558825272412871&set=a.575049590790449
Co to jest?
Zobrazowanie wpływu wyłączenia silnika dodatkowego czwartego rzędu na mechanikę lotu maszyny, po upływie połowy roku.
Hmmm… ciekawe. Dobra, dzięki.
Cieszę się, że mogłam pomóc w analizowaniu aktualnej sytuacji ekonomicznej magazynu „PSX Extreme”.
Spoko. To tylko… symulacja. []
A co ja mam tu wyjaśnić, hm? Że czasopismo „leci” na wydaniach specjalnych i że bez nich koniec byłby bliższy? Tak trochę jest. Czy my myślimy o „za rok, może dwa”? Nie, myślimy o najbliższych miesiącach, o obecnym kalendarzu. I próbujemy zarówno z dalszą promocją miesięcznika, jak i rozszerzeniem oferty nie tylko o nowe specjale, lecz także kolejne książki. Na ten moment najistotniejsze, że mamy klepnięte plany, że Extreme Party na 29-lecie się odbędzie i że wejdziemy w 2027 bez (odpukać) żadnych przygód. 🙂
Nie ma nic do wyjaśniania. W zasadzie to znasz moje tutaj podejście (nooo może dosadniej interpretujące fakty), gdyż emanuję nim w co poniektórych komentarzach. Identycznie podchodzę do Waszej konkurencji. Mimo różnicy wielkości między tymi dwiema maszynami lecącymi – wszystko inne jest niemal identyczne. Moim zdaniem.
Spytałem AI, czy się wkurzysz, na co odpowiedziała, że jest na to minimalna szansa. Skubana skądś karmi się danymi i później je wykorzystuje przy swoim opracowywaniu odpowiedzi. Miała rację. To znaczy nie wkurzyłeś się, ale odniosłeś się do tej symulacji.
A ta jest dokładna na jedynie 43%, czyli może zawierać błędy i to sporo ich.
Lecicie pod wiatr. Czy „CD-Action” nie ma tak samo? Wina pogody, że tak od dawna wieje, w kierunku przeciwnym do lotu maszyn.
Napisałeś na FB Waszego magazynu…
„Dziękujemy naszym Patronom, bez których nie zbliżalibyśmy się do 29. urodzin oraz 350. numeru”
co było przyczynkiem do powstania mojego powyższego felietonu. Zobacz sam, Adamie Piechoto (jakoś nie umiem przejść na samo „Adamie”, uznając to za jakieś takie spoufalanie się)… to Ty uderzyłeś w ten stół, a ja jedynie – niczym nożyce – się odezwałem (w zasadzie nic nowego nie dodałem, tylko zwizualizowałem swe myśli).
W pierwszej misji „Wolfenstein The New Order” (splatynowałem), BJ musi przejść na tył samolotu, żeby coś tam zrobić. Jest to konieczne dla zapewnienia bezpiecznego lotu. A u Was nikt nie musi iść na tył samolotu. Więcej nie piszę, bo ktoś się wkurzy.
Coś gdzieś zaistniało. Przy czym nie zostało dookreślone – gdzie. Nie wiadomo także, czy Poliszynel przewraca się w grobie. Mało tego! Pewien pustelnik postanowił pójść swoimi ścieżkami. Dlaczego teraz nagle? Dlaczego w ogóle? Równolegle – gdzieś od rana fetowane jest przyjęcie (na pokład maszyny lecącej) nowej duszyczki.
Dla niemal wszystkich w galaktyce, jest to niczym prószący śnieg na którejś z planet jakiegoś układu słonecznego, który można skomentować, ale w sumie po co? Tymczasem dla mnie jest to… krzyczeniem. O którym tutaj (u Avoka) piszę.
Stwierdzenie…
„Dziękujemy naszym Patronom, bez których nie zbliżalibyśmy się do 29. urodzin oraz 350. numeru”
także odbieram jako… krzyczenie.
A wtedy… jak pies – podnoszę uszy. Dlaczego?
Na to pytanie odpowiedziała Ej Ajka, kilka komentarzy wyżej…
Dodatkowo Adam Piechota wie, że przy analizowaniu aktualnej sytuacji ekonomicznej magazynu „PSX Extreme”, nie masz złych intencji, a Twoje podejście determinowane jest tym, że – jak to nazywasz – „przegapiłeś moment, gdy „Pixel” zaczął spadać i teraz jesteś czujny, żeby sytuacja się nie powtórzyła”. W przypadku „CD-Action” masz identyczne podejście. Gdyby istniał magazyn „Voxel” – byłby przez Ciebie tak samo traktowany. Okiem analityka, za którego się uważasz.
W powyższym felietonie napisałem…
„Maszyna leci na wysokości 10.000 metrów, nad północną częścią Oceanu Atlantyckiego. Jej aktualne współrzędne: 25°N, 71°W, natomiast aktualny kurs: 340°.”
Wiesz, dlaczego te właśnie koordynaty podałem? Jest to środek… Trójkąta Bermudzkiego. W takich warunkach lecicie. Druga maszyna identycznie. Ale… lecicie. Oni także.
Perez (z kabiny) informuje o parametrach lotu. Inny pilot – nie. Ale obie maszyny mają włączony transponder. Obserwuję te 2 zielone kropeczki podpisane jako PSX1 i CDA1. Przy czym punkcik IA1 zniknął 27 sierpnia ubiegłego roku.
Kropki PSX1 i CDA1 będą widoczne jeszcze długo. Muszą.
Pierwszy przypadek – no czasem tak bywa i tyle. Drugi przypadek – hmmm… przypadek? Trzeci przypadek – i w głowie zachodzi pytanie…
W T F
1. Ten, który nie nudzi się nawet na środku pustyni.
Spoko, rozumiem sytuację.
2. Ten, który PRZYSZŁOŚĆ widzi przez ogrodzenie.
Nevermind.
3. https://www.psxextreme.info/topic/128712-psx-extreme-340-kalendarz-gracza-2026/page/4/#comment-5545719
WTF?
W kwestii Ranafe…
„Cieszę się, że zdecydowała się coś napisać do pisma.” – skomentował Adam Piechota.
https://www.psxextreme.info/topic/128712-psx-extreme-340-kalendarz-gracza-2026/page/4/#comment-5545942
Z tyłu głowy pojawia się pytanie – czy PRZYSZŁA do „PSX Extreme”, czy… PRZESZŁA?
Tego dowiemy się dopiero w połowie marca, gdy wyjdzie #347. Natomiast już teraz wiemy, że Bartłomiej Kluska postanowił ODEJŚĆ od pisania do prasy growej. Stwierdził…
„(…) a brak satysfakcji, również finansowej, z tej działalności skłania mnie ku noworocznemu postanowieniu, by pisać inaczej i gdzieś indziej. Szczegóły wkrótce.”
Co jest grane?
W kwestii Bartłomieja Kluski…
Pod TAMTYM jego wpisem blogowym, jeden z internautów napisał…
„Ad 2: Lubię Twoje teksty w CDA, należą do najmocniejszych punktów każdego wydania. Szkoda będzie, jeśli zrezygnujesz ze współpracy z nimi. No ale jeśli nie skleja Ci się to finansowo – rozumiem w pełni.”
https://kluska.substack.com/p/mniej-wiecej
Ale teraz nagle przestało się to Bartłomiejowi Klusce sklejać finansowo, że postanowił zrezygnować? A czy Ranafe też teraz nagle przestało się to sklejać finansowo, że postanowiła dodatkowo pisać do „PSX Extreme”? Przez mrozy za oknem? Przecież w ubiegłych zimach też były. Aczkolwiek mniejsze i krótsze. Czyli przez to. Jak myślicie?